Do łóżka nawet nie na pierwszej randce...

IP: *.bielsko.dialog.net.pl 21.12.01, 21:09
...ale tak od razu przy dopiero-co-poznaniu, i to nie 'po pijaku'? A może to
właśnie znaczy 'na pierwszej randce'? Pytanie raczej do kobiet- jakie warunki
najczęściej spełnia ten szczęśliwiec? A może tu chodzio o coś innego...
    • Gość: Nell Re: Do łóżka nawet nie na pierwszej randce... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 21.12.01, 21:35
      Jak do lozka na pierwszej randce, to tylko "po pijaku"! A co do warunkow, to musi byc seksowny i
      podniecajacy..no i przystojny...
      • Gość: Ralph Re: Do łóżka nawet nie na pierwszej randce... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 21.12.01, 21:54
        A ile to jest 'po pijaku'? Powiedzmy- w przeliczeniu na piwa:)
        • Gość: królik Re: Do łóżka nawet nie na pierwszej randce... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.12.01, 22:31
          Ralph masz zamiar wypróbować ewentualne rady? :)
          • Gość: Ralph Re: Do łóżka nawet nie na pierwszej randce... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 21.12.01, 23:14
            Zorientować się, co inni o tym sądzą...a w ewentualne rady nie wierzę:(
            • kusicielka Re: Do łóżka nawet nie na pierwszej randce... 22.12.01, 00:14
              Musi byc uczucie, czyli nie na pierwszej randce.
              • Gość: Iwona Re: Do łóżka nawet nie na pierwszej randce... IP: *.alsv1.occa.home.com 22.12.01, 06:28
                kusicielka napisał(a):

                > Musi byc uczucie, czyli nie na pierwszej randce.


                Czesciowo zgoda.To uczucie nazywa sie pozadanie.Ale moze sie zdarzyc nawet bez
                randki, krotko po przypadkowym poznaniu.
                Mam taka przygode na koncie i wspominam ja jak najlepiej. Potem juz nie chcialam
                sie z nim wiecej spotkac, bo... sie zawstydzilam. Rychlo w czas, co?
                Nie pamietam nawet jego imienia, za to pamietam cialo.
                Ale bylam glupia! Facet byl cudo. Musi mnie pamietac, tak jak ja jego...
                • xeptrek Re: Do łóżka nawet nie na pierwszej randce... 22.12.01, 07:02
                  Ciekawi mnie czy na taki temat można mieć "ustalone" poglądy.
                  Noo.. takie, że nie - bo nie. I już.
                  Ja przyjmuję wygodną postawę, tj: kobieta decyduje kiedy.
                  :-)
                  • kusicielka Re: Do łóżka nawet nie na pierwszej randce... 22.12.01, 13:55
                    No a ja chce sie spytac panow o uczciwa odpowiedz. Co myslicie czy szansa na
                    rozwiniecie zwiazku jest wieksza gdy seks na 1szej randce, czy raczej pozniej?

                    Czesto sie przeciez slyszy, ze byl seks na pierwszej randce(i to dobry seks), a
                    rano on uciekal. Dlaczego?
                    • Gość: autor Re: Do łóżka nawet nie na pierwszej randce... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 22.12.01, 16:43
                      Ponoć statystycznie to po szybkim seksie szansa jest mała, ale osobiście mam to
                      gdzieś. Jeśli ktoś traktuje seks i własne ciało jako kartę przetargową, to musi
                      szukać sobie kogoś z małymi szansami na błyskawiczny seks (albo uczuciowego
                      masochistę), i to niezbyt doświadczonego. Uważam, że 'mimo wszystko' seks
                      traktowany jest (jeszcze?) zbyt pruderyjnie, żeby móc się nim cieszyć jako
                      wartością samą w sobie (po prostu piep... dla czystej przyjemności), i stąd
                      czasem trzeba się uciekać do różnych sztuczek, żeby odnieść szybki sukces. A i
                      tak nie wiadomo, czy skórka warta wyprawki, pozdrawiam
                    • Gość: henio Re: Do łóżka nawet nie na pierwszej randce... IP: 159.107.89.* 27.12.01, 14:40
                      kusicielka napisał(a):

                      > No a ja chce sie spytac panow o uczciwa odpowiedz. Co myslicie czy szansa na
                      > rozwiniecie zwiazku jest wieksza gdy seks na 1szej randce, czy raczej pozniej?

                      Nie zebym zachecal, ale seks na pierwszej randce zdarzyl mi sie raz. Dzisiaj
                      jestesmy od 10 lat malzenstwem i jest ciagle super. Z perspektywy sadze, ze z
                      seksem mozna bylo troche poczekac - wlasnie dlatego, ze ona bardzo mi sie
                      spodobala, a ja sie po tej "randce" balem, co sobie o mnie pomysli...
                    • asia3 do kusicielki 27.12.01, 16:08
                      jesli facet bedzie chcial byc z kobieta to nie ma zanczenia czy ona pojdzie z
                      nim do lozka na pierwszej randce czy nie. to naprawde nie ma zanczenia. jesli
                      jakis gosc ocenia kobiete po tym kiedy pojdzie z nim do lozka to szkoda sobie
                      nim glowe zawracac.
                      • Gość: Martyna Re: do kusicielki IP: 204.186.88.* 28.12.01, 22:43

                        nIESTETY 99 procent facetow ocenia kobiety pod wzgledem jak szybko ida z nim
                        do lozka. Jesli postawisz takie kryterium zostanie Ci tylko 1 procent facetow
                        do wziecia.
                        • drapieznik Re: do kusicielki 03.01.02, 07:08
                          Martyna, a to ciekawe! Juz myslalem, ze jestem ten unikat (dup-likat,
                          hehehehe) a ty mnie sprowadzilas na ziemie z 99% innych samcow. Tzn jest NAS
                          wiecej!

                          Tak, masz racje, ze np ja uwielbiam przed pierwsza randka, tak np po dwoch
                          godzinach od poznania sie. Nawet mowie o tym przez telefon i uprzedzam, ze mam
                          taki zwyczaj i co dziesiata sie nie stosuje. A jak to jest na drugi dzien?
                          Kasuje wszystkie telefony i jestem tym rozradowany co mi sie przytrafilo.
                          Czasem ktos mnie probuje przeciagnac na kilka- kilkanascie dni czekania. Nie ma
                          sprawy - zagryzam zeby, bo to sprawa mojego urazonego honoru. Decyzja juz
                          powzieta. Czekam tylko na przyzwolenstwo i potem nie mam czasu rano.

                          A te 'szybkie' zwiazki? Czesto trwaja bardzo dlugo, ale nigdy nie koncza sie
                          rano nastepnego dnia. Trzeba przeciez docenic elegacje i klase kobiety, nie?

                          Moge powiedziec ze dwie strony sa bardzo zadowolone z takiego obroty sprawy.

    • Gość: Ralph Re: Do łóżka nawet nie na pierwszej randce... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 27.12.01, 19:22
      Czytając powyższe posty nasuwa mi się pytanie: czy kobiety mają ochotę na seks
      na pierwszej randce?, oczywiście, gdy facet im się spodoba:)
      • Gość: Iwona Re: Do łóżka nawet nie na pierwszej randce... IP: *.alsv1.occa.home.com 27.12.01, 23:05
        Gość portalu: Ralph napisał(a):

        > Czytając powyższe posty nasuwa mi się pytanie: czy kobiety mają ochotę na seks
        > na pierwszej randce?, oczywiście, gdy facet im się spodoba:)



        Nasuwa sie pytanie? Chyba raczej odpowiedz!
        Oczywiscie, ze tak.
        Skad w ogole takie watpliwosci?
        • Gość: Izabella Re: Do łóżka nawet nie na pierwszej randce... IP: *.vgernet.net 29.12.01, 01:27
          Kiedys poznalam pewnego pana, i juz przy pierwszym spojrzeniu w oczy
          wiedzielismy ze kiedys wyladujemy w wlozku.Dlugo nie trwalo i tak tez sie
          stalo, bez spotkan, bez uczucia i bez pierwszej rantki.....cudowny seks, nie
          skonczylo sie n atym jkednym razie.
          • kusicielka Re: Do łóżka nawet nie na pierwszej randce... 29.12.01, 05:51
            Izabelko, ale uczucie z tego nie wyroslo, prawda?..tylko wiecej razy seks..
            pozdr.
        • Gość: ania Re: Do łóżka nawet nie na pierwszej randce... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.12.01, 16:56
          mow za siebie
        • Gość: ania Re: Do łóżka nawet nie na pierwszej randce... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.12.01, 16:56
          to bylo do Iwony
    • Gość: Ralph Re: Słowo-klucz IP: *.bielsko.dialog.net.pl 29.12.01, 19:49
      Pomijając (a raczej- uwzględniając) całą Resztę, wciąż w cenie jest dobry tekst
      (być może inny dla Nas, a inny dla Was)...jak powinien brzmieć ten NIEZŁY
      BAJER? My to oczywiście Chłopaki, rzecz zupełnie jasna!
      • neo28 Re: Słowo-klucz 30.12.01, 15:54
        zdarzylo sie raz-wieczor,schronisko gorskie,ja rozgrzany troche grogiem,ona
        trzezwa,mezatka,pusty pokoj-szybki seks.Mnie bylo dobrze ale mialem swiadomosc
        ze potraktowala mnie jako jednorazowa przygode.Wymienilismy telefony- ona
        zadzwonila 2 razy-mieszkalismy daleko od siebie.Finito.Z kobieta, ktora planuje
        na dluzej nie chcialbym na pierwszym spotkaniu.Zniesmaczylbym sie.
    • Gość: Hmmmm Re: Do łóżka nawet nie na pierwszej randce... IP: *.astro.net.pl 01.01.02, 23:03
      zdarzylo mi sie isc do lozka z facetem ktorego praktycznie nie znam, bylo to 2
      tyg temu. wczesniej spotykalismy sie 2 razy, ale to nie byly randki, tylko
      takie kolezenskie rozmowy o swiecie itp.
      Bylo cudownie, ale zostal mi silny kac moralny, na ktory sklada sie kilka
      czynnikow:
      1. On ma dziewczyne, z ktora jest zareczony i ktora b. kocha
      2. Praktycznie go nie znam (nie mozna kogos poznac naprawde po jedynie
      kilkunastu godzinach rozmowy)
      3. pewnie go juz nie zobacze, i chyba nic dla niego nie znacze

      Najgorsze w tym wszystkim jest to ze ja go NAPRAWDE KOCHAM, i jest to silna
      {niestety chyba nieodwzajemniona) milosc od momentu w ktorym zaczelismy ze
      soba rozmawiac( nie jest to jakas tam fascynacja jego cialem albo cos w tym
      stylu, kocham go z to co soba reprezentuje, ze jest wspanialym czlowiekiem ,za
      to ze ma poglady bardzo podobne do moich, za to ze od pierwszych slow dal mi
      odczuc ze jestem kims wartosciowym, za jego poczucie humoru,ze to cieplo ktorym
      mnie obdarza, kocham go rownierz za jego male niedoskonalosci ktore kazdy z nas
      ma) Zawsze uwazalam ze cos takiego jest niemozliwe, a teraz sama cierpie, czuje
      sie jak szmata, bo w sumie jestem swiadoma ze nic z tego nie bedzie, a chcialam
      zeby byl chociaz moim kolega, a tak to wszystko jest juz zapewne
      zaprzepaszczone. Od tej cudownej chwili minelo 2 tyg, nie rozmawialam z nim od
      tego czasu bo wyjechal do dziewczyny na swieta :(((((, wiec w sumie nie wiem
      jak to bedzie, jestem pelna obaw, boje sie ze on nie chce mnie teraz znac,
      chociarz inicjatywa wyszla od niego, nie wiem nic, poprostu nie wiem, i choc z
      jednej strony czuje sie wspaniale (jestem zakochana) to z drugiej poprostu
      tragicznie, nie myslalam ze moge tak dlugo bede sobie wyrzucac ze poszlam z nim
      do lozka, ale ciagle dowiaduje sie o sobie nowych rzeczy. Nigdy wiecej nie
      pozwole sobie na stworzenie takiej chorej sytuacji kiedy nic nie jest pewne, za
      bardzo to boli.
      • Gość: d Re: Do łóżka nawet nie na pierwszej randce... IP: 10.1.100.* 02.01.02, 09:19
Inne wątki na temat:
Pełna wersja