isc na Wigilie czy nie - prosze o rade

20.12.07, 08:23
Witam
sytuacja jest taka. Od kilku miesiecy mieszkam ze swoim chlopakiem, jestemy razem rok. Uklada nam sie roznie, ale jakos do przodu idzie.
Natomiast pojawila sie sytuacja trudna z WIgili. Mianowicie moi rodzice chlopaka traktuja swietnie, bardzo lubia. Sa osobami zyczliwymi, staraja sie pomoc, goscinnie i dobrze traktowali go kiedy przyjezdzal do nas, mama czesto pozycza mu swoj samochod, w ogole kontakty mojej rodziny z Nim sa bardzo przyjacielskie. W tym roku moja rodzina idzie na Wigilie do mojej cioci. CHlopak swietnie zna te ciocie, tez ja lubi - byl zapraszany na rozne przyjecia do nich, poznal, polubili go, fajnie traktuja. Jest zaproszony do mnie, dostanie prezenty, jest naprawde lubiany.
Natomiast rodzina mojego chlopaka poczatkowo zadala aby ze mna zerwal (jak uznali to powinien sobie znalezc kogos lepszego, ladniejszego, poza tym uznali, ze on jest lekarzem i z tego powodu moze znalezc kogos lepszego - nie popatrzeli na to, ze ja mam wyzsze wyksztalcenie, skonczylam calkiem dobre studia, czwarty rok pracuje...). Potem jak tam przyjezdzalam to mnie calkowicie lekcewazyli - np nikt nie powiedzial do mnie ani jednego slowa, traktowali mnie jak powietrze. Potem w zasadzie tych kontaktow nie bylo. Chlopak chcial mnie zmuszac, namawiac bo chcial aby bylo tak jak u wszystkich, ze sie jezdzi na obiady itp.
W tej chwili podobno probuja to zmieniac, chcieliby zachowac sie inaczej wobec mnie. No i chlopak zacheca, namawia abym pojechala z nim do rodzicow jego. Mialoby to tak wygladac, ze bede ze swoja rodzina jakas godzinke mala (nawet nie bede na glownych potrawach ani prezentach) a potem do niego jedziemy. A ja nie bardzo umiem sobie wyobrazic, ze zostawie Wigilie u swojej rodziny, gdzie atmosfera jest bardzo mila, rodzinna, i pojade tam, gdzie atmosfera bedzie najwyzej oficjalna.
chlopak mowi, ze jak ja nie pojade do niego to on tez do mnie na Wigilie nie pojdzie bo jakby mial to wytlumaczyc rodzicom swoim
prosze, poradzcie co zrobic
Vicky
    • monika_04 Re: isc na Wigilie czy nie - prosze o rade 20.12.07, 08:25
      A nie możesz odwiedzić jego rodziców np. w pierwszy dzień świąt? W końcu
      małżeństwem nie jesteście, nie masz żadnych zobowiązań rodzinnych w stosunku do
      jego rodziców.
    • vicky1 Re: isc na Wigilie czy nie - prosze o rade 20.12.07, 08:29
      on koniecznie chce aby w Wigilie... bo on uwaza, ze musi byc ze swoja rodzina w ten dzien, poza tym nie wypada aby bylo inaczej
      a ja uwazam, ze moze nawet osobno spedzic ten dzien. rzeczywiscie nie jestesmy malzenstwem, formalnie nie jestesmy zwiazani z rodzina partnera, wiec sama nie wiem
      • simon_r Re: isc na Wigilie czy nie - prosze o rade 20.12.07, 09:35
        eehh.... te lekarsie klimaty...

        Moim zdaniem powinnaś iść do niego i odcierpieć tą jedną wigilię jeśli zależy Ci
        na nim. Jeśli tego nie zrobisz to zmanierowana lekarska rodzinka będzie miała
        dodatkowy pretekst do tego żeby jeszcze bardziej traktować Cię z góry.... wszak
        pozwolili przyjść tej "Marysi" do siebie a ona nie doceniła TAKIEGO gestu..

        Lepiej chyba jest pójść i pokazać burakom gdzie raki zimują w sposób oczywiście
        delikatny i polityczny.

        -------------------

        SuDoKu... wciąga :)
        • kakarakamuchen Re: isc na Wigilie czy nie - prosze o rade 20.12.07, 09:45
          > Lepiej chyba jest pójść i pokazać burakom gdzie raki zimują w sposób oczywiście
          > delikatny i polityczny.

          z doświadczenia: buraki nie zrozumieją, a dziewczyna tylko nerwy poszarpie.
          olej, nie idź, jeśli facet jest poważny i poważnie traktuje Ciebie, zrozumie i
          następnym razem nie bedzie w ogóle stawiał cię w takiej sytuacji.
          • monika_04 Re: isc na Wigilie czy nie - prosze o rade 20.12.07, 09:52
            Tym bardziej, że to nie jest impreza typu obiadek w niedzielę o dwunastej tylko
            wigilia czyli święto rodzinne.
        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: isc na Wigilie czy nie - prosze o rade 20.12.07, 17:50
          No no! Wara od Marysi! ;-)
    • naprawdetrzezwy Zmień chłopa. 20.12.07, 10:03
      "Potem jak tam przyjezdzalam to mnie calkowicie lekcewazyli - n
      p nikt nie powiedzial do mnie ani jednego slowa, traktowali mnie jak powietrze."

      Pochodzi z rodziny chamów.
      Prędzej czy później może to i z niego wyjść.
      A nawet jeśli nie wyjdzie, to on z tymi chamami chce utrzymywać kontakty, więc
      traumę masz zapewnioną aż do grobowej deski.
      • wielorak Re: Zmień chłopa. 20.12.07, 12:43
        jeżeli obie rodziny nie mieszkają daleko od siebie to bardzo fajnym i wydaje mi
        się kompromisowym wyjściem jest takie ustawienie godzin kolacji wigilijnej
        abyście oboje byli i tu i tu.
        np. u jednych kolacja o 16 a w drugiej rodzinie 19-20, wszystko mozna poukładać,
        spędzić miło święta. z twoim nastawieniem że będzie u teściów przynajmniej
        oficjalnie z góry zakładasz niemiło spędzony czas - ciesz się, że będziesz w
        wigilię ze swoim chłopakiem bo chyba to jest najważniejsze co?
        • marzeka1 Re: Zmień chłopa. 20.12.07, 13:18
          Zaledwie rok bycia ze sobą to za mało, bym chciała, aby kiedyś mój syn przyprowadził dziewczynę na Wigilię.
          Rozsądne: spędźcie wgilię ze swoimi rodzinami, spotkajcie się w święta.
          • tezromantyczka Re: Zmień chłopa. 20.12.07, 14:04

            Rok to mało? Ponad pół z tego razem mieszkali. A gdyby wzięli ślub
            po pół roku znajomości, to też byś nie zaprosiła dziewczyny na
            wigilię?
          • li_lah Re: Zmień chłopa. 20.12.07, 17:19
            mysle ze gdyby dziewczyna twojego syna dowiedziala sie co tu wypisujesz, to o
            kant dupy rozbilaby twoje zaproszenie na swieta. wiec nie zadawaj sobie trudu i
            nie zapraszaj nigdy
    • asik37 Re: isc na Wigilie czy nie - prosze o rade 20.12.07, 16:04
      zdecydowanie NIE, po pierwsze nie jestescie jeszcze rodziną, po drugie poszłabym
      ma Twoim miejscu tylko wtedy na tę wigilię, jesli rodzice Twojego chłopaka
      zaprosiliby Cię osobiscie. To przeciez oni organizuję (przygotowuję) wigilię a
      nie Twoj chłopak. Poza tym jest to wyjątkowy dzień w roku, ktory powinno się
      spedzac z rodziną i jesli masz fajną rodzinę to nie widzę powodu bys kolację
      wigilijną jadła z obcymi ludzmi.
    • modliszka24 Re: isc na Wigilie czy nie - prosze o rade 20.12.07, 16:14
      masz fajnych rodziców zrozumieją Cię jedz ktoś musi zacząć czasem się wszystko
      wyprostuje zobaczysz
      • skara Re: isc na Wigilie czy nie - prosze o rade 20.12.07, 16:37
        Ja optuje za tym aby kazdy spedzil Wigilie ze swoja rodzina, a czas
        na wizyty bedzie w 1-szy dzien Swiat. Wigilia to swieto rodzinne,
        spedzane w najblizszym gronie i nie widze powodu, dla ktorego
        mialabys stracic przemile spotkanie rodzinne na rzecz odbebnienia
        oficjalnej kolacji z obcymi ciagle ludzmi.
        • li_lah Re: isc na Wigilie czy nie - prosze o rade 20.12.07, 17:21
          tak samo uwazam. zwlaszcza ze to niemile chamy. chcesz zle wspominac swieta? mi
          sie podstepne to zaproszenie wydaje..moze chca Ci dokopac? zaloze sie...
          • panistrusia Re: isc na Wigilie czy nie - prosze o rade 20.12.07, 17:27
            Raz można dać im szansę. Czym jest jedna ewentualnie zepsuta wigilia w obliczu
            wszelkich kolejnych świątecznych dylematów i kombinacji?
    • panistrusia Re: isc na Wigilie czy nie - prosze o rade 20.12.07, 17:25
      A wiecie co, ja od 6 lat mieszkam z moim facetem(jesteśmy razem dłużej) i w tym
      czasie nie zostałam ani razu zaproszona na wigilię. Raz, jak spędzałam wigilię
      niedaleko domu "teściów" i wpadłam na głupi pomysł pójścia do nich i osobistego
      złożenia życzeń i wręczenia prezentów, to mój facet miał problemy(dąsy mamy
      okraszone krzykami), bo chciał mnie odprowadzić do cioci u której gościłam.
      Faktycznie rok znajomości to krótko, ale żeby zaraz tak się rękami i nogami
      zapierać przed obecnością wybranki, jak rozumiem dorosłego bądź co bądź, syna?
      No ale może tylko u mnie w rodzinie zaprasza się samotne sąsiadki tudzież
      owdowiałych panów-wujków, których dzieci wyemigrowały...
      Wszak idea tego wieczoru nie jest taka, by się zamykać na cztery spusty i
      napychać brzuchy tylko w towarzystwie rodziny. Chodzi o to, by w ten wieczór
      wspólnie radować się z przyjścia Jezusa na świat i zadbać o to, aby choć tej
      nocy nikt nie był głodny ani sam...
      • monika_04 Re: isc na Wigilie czy nie - prosze o rade 20.12.07, 18:15
        Ale autorka postu nie jest samotna, ma z kim spędzać święta ;)
        • panistrusia Re: isc na Wigilie czy nie - prosze o rade 20.12.07, 20:23
          :D faktycznie
    • nadinka_nadinka Re: isc na Wigilie czy nie - prosze o rade 20.12.07, 19:07
      kazdy do swojej rodziny. mieszkacie razem to przez jeden dzien w roku moze byc
      osobno.
    • tusia224 Re: isc na Wigilie czy nie - prosze o rade 20.12.07, 19:22
      Śmiesznie się zachował Twój chłopak stawiając Ci takie ultimatum... U mnie
      sytuacja jest trochę inna, ponieważ jesteśmy małżeństwem od dwóch miesięcy i
      moja rodzina mieszka 160km od Wrocławia. Tak więc wigilia będzie u teściów a w
      pierwszy dzień świąt jedziemy do mnie. A na wigilię do jego rodziny powinnaś
      pójść. Jeżeli zamierzacie być razem to do takiej "konfrontacji" wcześniej czy
      później dojdzie. A może nawet się polubicie? Przecież Boże Narodzenie to taki
      magiczny czas, kiedy gasną wszelkie spory :) Nie musisz jednak "olać" swojej
      rodziny. Przecież na wigilię u przyszłych teściów możesz się spóźnić... A
      chłopak powinien to zrozumieć i nie stawiać swoich bliskich nad Twoimi.
      Powodzenia :)
      • tusia224 Re: isc na Wigilie czy nie - prosze o rade 20.12.07, 19:24
        A tak w ogóle zanim zostaliśmy małżeństwem spędzaliśmy każdą wigilię osobno. Nie
        masz jeszcze wobec niego żadnych zobowiązań...
    • xtrin Re: isc na Wigilie czy nie - prosze o rade 20.12.07, 19:22
      Jeżeli planujesz poważną przyszłość z tym chłopakiem to powinnaś się pojawić na
      Wigilii jego rodziców. Może rzeczywiście próbują w ten sposób rękę do Ciebie
      wyciągnąć i odtrącanie jej będzie nie tylko niekulturalne, ale może na dobre
      zaprzepaścić szanse na jakiekolwiek poprawne z nimi stosunki.
      • wielo-kropek Re: isc na Wigilie czy nie - prosze o rade 20.12.07, 19:36
        Tez uzazam ze mozesz z powodzeniem wybrac sie do nich. Inaczej
        jak sie dowiesz o tym czy rzeczywiscie zmienili podejscie do
        ciebie. Nawet jezeli bedzie ono takie samo jak przedtem, to swiat
        sie nie zalamie. Najwyzej bedziesz tam troche krocej niz
        normalnie bys byla. W przyszlosci bedziesz miala podstawe by
        odmowic wizyte u nich. Moze wlasnie ta swoja obecnoscia na
        Wigilii duzo sie zmieni i kto wie czy w zyciu z tesciami duzo
        wodki z przyjemnoscia nie wypijesz. Daj wiec szanse na
        wszystko dobre, a jesli niedobre wyskoczy, to zcierpisz jakos.
        Jestes juz duza dziewczynka.
        • wielo-kropek Re: isc na Wigilie czy nie - prosze o rade 20.12.07, 20:16
          Co jeszcze wg mnie w tym wszystkim jest wazne. Chlopak daje
          tu swoje slowo, swoja gwarancje, ze rodzice zmienili swoj
          stosunek do niej. Oczywiscie ludzie czasem robia pomylki.
          Wydaje mi sie ze bedzie to swietna okazja przekonac sie o
          tym ile jego slowo jest warte, czy nie rzucone na wiatr.
          Jezeli bardzo duzo to kto wie czy jego rodzice nie zdobeda
          sie na to by ciebie oficjalnie przeprosic za swoje
          niewlasciwe postepowanie, oparte na braku szacunku do ciebie. Ja
          na jego miejscu probowalbym ich do tego naklonic.Taki szczery,
          przeprosinowy gest z ich strony napewno by duzo zmienil w
          waszych relacjach, rzucilby realna zdrowa przyszlosc.Co
          najwazniejsze -uwazam ze naleza ci sie przeprosiny. Na poprawe
          stosunkow nie musi to byc tylko i wylacznie wieczor wigilijny.
          Kazdy dzien jest dobry, kazda okazja. Z powodzeniem mozecie
          spedzic wigilie osobno, mozecie tylko we dwoje, mozesz tez
          tak jak juz wczesniej mowilem wybrac sie do niego. Mozecie byc u
          cioci. Macie kilka wyborow. Najgorsze jest jesli ktos sie
          uprze i zacznie ultimatum stawiac. To zle swiadczy, bardzo
          niewigilijnie. Byc z musu na wigilii traci jej sens bycia. Tak
          wiec badz tam z dobrym sercem, z dobrym nastawieniem, z nadzieja
          na wszystko dobre.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja