Żona chyba chce mnie tylko do zapłodnienia

21.12.07, 18:29
Kilka miesięcy temu odszedłem od żony.Nie układało nam się
życie ,Żona chce oczywiście żebym wrócił do niej.W jednej z rozmów
powiedziała mi coś ciekawego.
Co byście pomyśleli gdy żona mówi takie słowa
Powiedziała mi że gdyby była w ciąży albo gdyby miała już dziecko to
by za mną nie tęskniła,ani by o mnie jakoś bardzo nie
walczyła.Powiedziała że chciałaby zebym wrócił do niej i jak
będziemy mieli dziecko to sobie mogę odejść, jeśli chcę.
Aż mnie zatkało jak to usłyszałem.
Jutro spotykam się z żoną.Mamy porozmawiać o naszej przyszłości.
Jakbyście zareagowali na takie słowa.
    • jajecznicka Re: Żona chyba chce mnie tylko do zapłodnienia 21.12.07, 18:33
      Możliwe że powiedziała to pod wpływem pewnych emocji, złości, a nie koniecznie
      myślała tak poważnie.

      Jeśli jednak poważnie to bym uznała że istnieje miedzy wami poważny problem
      • kolexin Re: Żona chyba chce mnie tylko do zapłodnienia 21.12.07, 18:45
        Problem jest.Dlatego wyprowadziłem się od niej.I nie mieszkamy razem.
        Od kilku tygodni chodzę do psychologa.Myślę że może on coś
        pomoże,może coś zrozumiemy razem z żoną.
        • kalina.tt Re: Żona chyba chce mnie tylko do zapłodnienia 21.12.07, 19:22
          Sorry, ale zadajesz idiotyczne pytanie, no w każdym razie w idiotycznej formie.
          Jest problem, co byście z tym problemem zrobiły. A skąd mamy wiedzieć jaki to
          problem?
          Nie wiemy jakie relacje są między wami, ile tej miłości zostało, z czyjej winy
          tak sie dzieje, czy jedna strona ma dość czy obydwie. Bez sensu.
    • strawberryfield Re: Żona chyba chce mnie tylko do zapłodnienia 21.12.07, 19:29
      skoro macie problemy to macie problemy i na nich trzeba sie skupic,
      a nie na jakiejs jednej wypowiedzi zony... a kobiety czesto gadaja
      takie bzury o tym, ze niby dziecko cos by pomoglo.

      np. kiedys tu na forum przeczytalam wypowiedz laski, ktora plakala
      po swoim ex. napisala cos w tym stylu: "ile bym dala zeby byc z nim
      chociaz w ciazy, mialabym jakas czastkie jego na pamiatke".
      bzdury. dziecko potem meczy sie z neurotyczna, cierpiaca matka i
      ojcem gdzies daleko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja