Dodaj do ulubionych

Kompleks lolity po japońsku

IP: 202.159.135.* 08.08.03, 14:50
Gratuluje. Znakomity artykul, chyba pierwszy tego typu w
polskiej prasie.
Obserwuj wątek
        • Gość: ANka A co swiadczy o tym ze ta Pani to mlodosc? IP: *.ifn-magdeburg.de 11.08.03, 16:28
          Gość portalu: yawokim@gazeta.pl napisał(a):

          > mlodosc jest fetyszem sexualnym na calym swiecie, no chyba ze
          > ktos czyta over 50, tyle ze azjatycka mlodosc wyglada
          > dziecinnie....'artykul jest tendencyjny'...
          >
          > erotyzm w japonii to nie tylko uczennice

          Nie ma nawet duzych oczu...Ja mysle ze najwiekszym fetyszem jest
          zdrowie. Zarowno psychiczne jak i fizyczne... W tym caly swiat
          bylby pewnie jednolity.. Tylko co na to producenci alkoholu i
          papierosow? Ale znajda sie zawsze jacys ´desperados´....
          >
          >
          >
          > <a
          href="http://www.jlist.com/PG/PHOTOBOOKS/"target="_blank">www.jlist.com/PG/PHOTOBOOKS/</a>
          • Gość: ENd Zdrowie psychiczne i fizyczne, IP: 195.94.196.* 14.08.03, 10:21
            tak, jak najbardziej ANka.
            Ale musisz pamietac, ze uzywki istnialy praktycznie zawsze w roznych formach.
            Zarowno kultury prymitywne jaki i wysoko rozwiniete cywilizacje nie pozbawialy
            sie tej formy "niezdrowych zabawek".
            Takze nie jest to takie proste i jednoznaczne, a i tolerancji do takich
            zachowan tez nam wszystkim potrzeba.
      • Gość: barbara Re: Kompleks lolity po japońsku IP: *.okym.enjoy.ne.jp 09.08.03, 06:27
        Mnie tez sie ten artykul spodobal.Zwlaszcza, ze jestem od
        jakiegos czasu w Japonii i rzeczywiscie infantylizm kobiet jest
        irytujacy.Mam wrazenie, ze wiekszosc Japonek jest bardzo nudna
        w codziennym zyciu i moge sobie wyobrazic, ze japonscy
        mezczyzni szukaja czegos bardziej frapujacego(jako jedna z
        przyczyn czytania manga).Oczywiscie nie moze to stanowic
        usprawiedliwienia dla pedofilskich inklinacji.
        Zreszta trudno powiedziec. Mezczyzni narzucili kobietom pewien
        styl zycia, ktory wydaje sie kobietom odpowiadac. Wiekszosc
        dziewczat poszukuje meza, od ktorego bylaby zalezna i moglaby
        sie w pelni oddac pracom domowym.
        Po zamazpojsciu pokazanie sie w meskim towarzystwie poczytywane
        jest, jako akt zdrady seksualnej.Informacja, ze w innych
        krajach pozycja kobiety i mezczyzny jest rowna, spotyka sie z
        niezrozumieniem tematu rozmowy.Wydaje sie, ze lepiej nie
        dyskutowac o trudniejszych sprawach, jak problemy dnia
        dzisiejszego.Wszechobecne plotkarstwo tym bardziej zmusza do
        skrytosci.
        Ale jest to generala opinia. Isnieja oczywiscie ludzie
        normalni, rowniez i w tym kraju kwitnacej wisni.Pozdrawiam
        milosnikow egzotyki.
        • Gość: jan Re: Kompleks lolity po japońsku IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.03, 18:56
          > Ale jest to generala opinia. Isnieja oczywiscie ludzie
          > normalni, rowniez i w tym kraju kwitnacej wisni.Pozdrawiam
          > milosnikow egzotyki.

          Ręce i nogi opadają. Osoba goszczona w Japonii (sądząc po adresie komputera
          i 'czytalnym' języku polskim) przedstawia tę Japonię jako kraj, w którym - na
          zasadzie wyjątku - "istnieja oczywiscie ludzie normalni". Pięknie ... Rodacy,
          wracajcie stamtąd zanim zaczniecie unormalniać nienormalnych Japończyków i
          kształtować ich na porządne katolicko-słowiańskie podobieństwo ...
          Wracajcie ... nie róbcie wstydu europejskiej części świata i naszym dzielnym
          żołnierzom z Iraku :)
      • Gość: kl Re: Kompleks lolity po japońsku IP: *.bbtec.net 09.08.03, 06:35
        Prosze Pana, bardzo milo, ze Pan tak sadzi.
        Ale spostrzezenia autorki, sa wynikiem jazdy pociagami i
        chodzenia po miescie. Co wiecej, wiekszosc moich znajomych-
        obcokrajowcow mieszkajacych w Japonii ma podobne obserwacje.
        A co do wiedzy owej Pani-hmmmmm...... wiedza jest czyms wiecej
        niz czytaniem ksiazek o kulturze kawaii i rozgladaniem sie w
        metrze. Zabawne, jak zawsze u tej Pani, jest wynajdywanie
        femistycznych watkow wszedzie-nawet w szkolnych lawkach.
        Otoz, chce Panu i Pani uzmyslowic, ze w kazdym miejscu na
        swiecie w szkole podstawowej dziewczynki sa takie sama. Pisza
        kolorowymi dlugopisami i rysuja kwiatki czy serduszka w
        zeszytach.
        W niektorych zostaje to do konca zycia, i nic w tym zlego.
        I jesli ktos na tych sklonnosciach robi interes to tez-nic w
        tym zlego czy nadzwyczajnego. Japonczycy rozumieja, ze te
        symbole, jak i erotyczne mangi czy hentai to tylko rodzaj gry.
        To w nas obcokrajowcach budza one takie poruszenie by pisac na
        ten temat ksiazki i artykuly wakacyjne. Poslugujac sie
        kategoriami rozumowymi rodem z Europy-nie zrozumie sie Japonii.
        Zycze Pani Joannie, aby choc na chwile zapomniala o
        feministycznych okularow. I wtedy jak mowia Japonczycy-zacznie
        sie cieszyc tym co jest,bo nic innego nie ma.
    • matrek Jak zwykle 09.08.03, 08:08
      Kolejna jajoglowa biadoli nad nieszczesliwym losem "uciemiezonych" jej zdaniem
      i probuje sugerowac obcej kulturze zmiany na swoja modlę.
        • jackie.brown Re: Jak zwykle 09.08.03, 21:08
          Gość portalu: jan napisał(a):

          > > Kolejna jajoglowa biadoli nad nieszczesliwym
          > losem "uciemiezonych" jej zdaniem
          > > i probuje sugerowac obcej kulturze zmiany na swoja modlę.
          >
          >
          > Dokładnie!

          co dokladnie???? to, ze facetom sie to podoba, to nie znaczy, ze i kobietom ma
          sie podobac. kobiety nie komentuja durnych artykulow w playboy u, a wo sa
          pismem kobiecym.
          • Gość: jan Re: Jak zwykle IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.03, 07:56
            jackie.brown napisała:

            > Gość portalu: jan napisał(a):
            >
            > > > Kolejna jajoglowa biadoli nad nieszczesliwym
            > > losem "uciemiezonych" jej zdaniem
            > > > i probuje sugerowac obcej kulturze zmiany na swoja modlę.
            > >
            > >
            > > Dokładnie!
            >
            > co dokladnie???? to, ze facetom sie to podoba, to nie znaczy, ze i kobietom
            ma
            > sie podobac.

            To dokładnie: 'probuje sugerowac obcej kulturze zmiany na swoja modlę'. Nie
            umiesz czytać?

            >kobiety nie komentuja durnych artykulow w playboy u, a wo sa
            > pismem kobiecym.

            Dzieczynko, nie pisałbym tu swoich komentarzy, gdyby nie to, że Bator
            skomentowała zawartość (przesłanie? ducha?) japońskich komiksów dla mężczyzn.
            Albo nie komentujemy dwustronnie i respekstujemy swoje poglądy, albo się żremy.
            Bator zaczęła.
              • Gość: Usada.Hikaru Re: Jak zwykle IP: 62.233.177.* 30.08.03, 21:23
                tak, tak, panno "Brown". Obrzucanie innych przezwiskami
                pochodzącymi od intymnych części ciała - to dopiero jest
                kultura! brawo! gratuluję jakże wyczerpującej odpowiedzi na
                argumenty współdyskutanta. a potem wy - "feministki" się
                dziwicie, że mężczyzni was nie traktują poważnie. W takich
                chwilach wstydzę się, że też jestem kobietą...
          • Gość: Usada.Hikaru Feminizm nie jest najlepszym przyjacielem kobiety IP: 62.233.177.* 30.08.03, 21:13
            a czy facetom nie wolno komentować durnych artykułów w "wysokich
            obcasach"? Bo to broszurka dla kobiet, a kobiety mają prawo
            wypisywać głupoty w gazecie ogólnokrajowej, jeśli chodzi o
            dziwnie pojmowaną obronę tzw. praw kobiet?
            Czytając artykuł pani Bator możnaby odnieść wrażenie, że
            Japończycy są cofniętym w rozwoju narodem zboczeńców. Czy Pani
            trafiła do Japonii za karę? Obraża Pani tych ludzi, podpierając
            się wyssanymi z palca argumentami o feminizmie. W czym Pani
            zdaniem zachodnie pojęcie o seksualności kobiety jest lepsze od
            japońskiego? Niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego dla kobiety jest
            dobrze, kiedy na ulicy nosi minispódniczki, spod których
            wyzierają podwiązki albo prześwitują stringi; natomiast źle dla
            niej kiedy nosi krótką kraciastą spódniczkę? Czy my -Zachód-
            jesteśmy lepsi od Japonii, bo u nas małe (nawet 9-letnie)
            dziewczynki malują się do szkoły i noszą seksowne ubrania, a
            tam - kobiety noszą dziewczęce ubrania żeby podobać się
            mężczyznom? Co jest gorsze - dorosła kobieta, która wbija się w
            obowiązujący wśród mężczyzn stereotyp seksowności? Czy mała
            dziewczynka, która za przyzwoleniem rodziców próbuje naśladować
            wątpliwej wartości wzorce dorosłości narzucone jej przez
            telewizję? Po co mała dziewczynka ma nosić stringi? Żeby zwracać
            uwagę potencjalnych gwałcicieli? Kto tutaj jest ofiarą systemu
            politycznego i mediów?
            Kobiety na zachodzie też chcą się podobać mężczyznom i ich
            środki osiągania tego celu nie są moim zdaniem lepsze niż te
            używane przez Japonki. Uważam, że dla dojrzałej kobiety jest
            dokładnie tak samo uwłaczające noszenie prześwitującej
            minispódniczki jak kusego marynarskiego mundurka. I oba służą do
            tego samego celu, więc nie widzę powodu żeby potępiać
            kogokolwiek.. W końcu jeśli zdobycie mężczyzny jest dla nich
            takie ważne, to ich sprawa.
        • gracz_maniak My lepiej na siebie patrzmy 10.08.03, 15:11
          Po pierwsze to my nie jesteśmy lepsi - oni mają hentai'e(tak się
          nazywa erotyczny odłam mang), zaś my mamy Wampy, Catz'e,
          Hustlery i spółkę. Z tym, że my jesteśmy krajem katolickim,
          gdzie lwia część luda się przyznaje do różnych odłamów wiary
          chrześcijańskiej - a Japończycy z tego co wiem, nie są naszego
          wyznania. Przyznaję iż nikiedy to w mangach przeginają z tym
          erotyzmem, ale oni od zawsze patrzeli luźniej na sprawy cielesne
          niż my - co nie znaczy, że to pochwalam - ale jak to mawia stara
          mądrość: Drzazgę w cudzym oku widzisz, a nie widzisz belki w
          swoim własnym, czy jakoś tak..
          A co do mangi - to ona dla nich jest jak książka - to nie jest
          5tak jak się wydaje, że jak kolorowe to od razu dla dzieci - tak
          jak z książkami jest tu podział na różne gatunki - są mangi
          erotyczne, dla dzieci, dla dziewcząt sf, akcji, komediowe itd..
          dla każdego coś miłego - a pani redaktor skoro posiada aż taką
          bazę wiedzy na temat Japonii i jej kultury winna o tym coś
          wspomnieć miast ze startu "po drodze" obsmarowywać mangę.
      • jackie.brown Re: Jak zwykle 09.08.03, 21:09
        > Kolejna jajoglowa biadoli nad nieszczesliwym losem "uciemiezonych" jej
        zdaniem
        > i probuje sugerowac obcej kulturze zmiany na swoja modlę.
        >


        islamu tez bys tak bronilñ???
    • soczewica Re: Kompleks lolity po japońsku 09.08.03, 09:17
      może WO to nie miejsce na takie rozważania, ale chciałabym dotrzeć do źródła
      bardziej kompetentnego niż "dziewczynki wymyśliły sobie język".
      to mi wygląda na opis wzięty z sufitu - pewnie tak nie jest, ale skrótowość
      myśli autorki nie przekonuje mnie do końca.
    • Gość: genrou Re: Kompleks lolity po japońsku IP: *.e-wroc.com 09.08.03, 14:31
      Nie rozumiem nastawienia WO. Za każdym razem gdy piszecie o
      Japonii zawsze jest to o: upadku kultury japońskiej, strasznej
      pozycji kobiet, ... Ogólnie, zawsze przedstawiacie japońskie
      społeczeństwo w złym świetle. Nawet informacje o niskim
      poziomie przestępczości nie są informacjami pozytywnymi!
      Interesuję się kulturą Japonii już od jakiegoś czasu i wiem, że
      aby ją zrozumieć potrzeba pewnego dystansu. Nie można ją
      oceniać miarą kultury polskiej czy europejskiej, bo jest
      zupełnie inna!!! W dzisiejszym artykule pewne informacje
      zostały nagięte dla wygody autorki, np. w Japonii zdecydowana
      większość osób nosi przy komórkach breloczki czy inne maskotki.
      Nie tylko kobiety!
      Bardzo proszę redakcję WO o większą tolerancję i nie kreowanie
      jedynie słusznej prawdy jak to niedawno uczynił TVN w
      programie "Uwaga!" na temat mangi!!!
      • Gość: pradera Re: Kompleks lolity po japońsku IP: *.acn.waw.pl 09.08.03, 18:24
        Gość portalu: genrou napisał(a):

        > Nie rozumiem nastawienia WO. Za każdym razem gdy piszecie o
        > Japonii zawsze jest to o: upadku kultury japońskiej, strasznej
        > pozycji kobiet, ... Ogólnie, zawsze przedstawiacie japońskie
        > społeczeństwo w złym świetle. Nawet informacje o niskim
        > poziomie przestępczości nie są informacjami pozytywnymi!

        O wlasnie. Ta niska przestepczosc utrzymuje sie w Japonii od
        dobrych parudziesieciu lat, i biadolenia na temat 'tylko jak
        dlugo to jeszcze potrwa' sa troche nie na miejscu w porownaniu z
        tym co dzieje sie w bialy dzien na ulicach bogobojnej i moralnej
        Warszawy na przyklad. Nawet jesli kiedys caly ten system runie i
        wszystko wroci do normy, to chyba caly eksperyment byl wart tych
        paru dekad spokoju, prawda?

        > Bardzo proszę redakcję WO o większą tolerancję i nie kreowanie
        > jedynie słusznej prawdy jak to niedawno uczynił TVN w
        > programie "Uwaga!" na temat mangi!!!

        O, a co takiego mowili?
    • Gość: Ryba Re: Kompleks starej krowy.... IP: *.dialup.medianet.pl 09.08.03, 14:32
      Japonia jest po prostu inna.
      Mówi się, że po tygodniu w Japonii wydaje się, że wiesz
      wszystko, a po 10 latach wydaje ci się, że w dalszym ciągu nie
      wiesz nic.
      Zwłaszcza jeśli jest się osobą z tak odmiennej kultury
      katolickiej jak Polska.
      W Japonii nigdy nie było grzechu jak to wmówił nam kościół
      katolicki, a więc panuje nieskrępowana radość istnienia.
      W Japonii zawsze ideałem jest świeżo rozkwitły kwiat wiśni, nie
      zaś przejrzała, wymiętoszona gruszka, która chce być kochana,
      mimo uczucia niestrawności jakie budzi.
      Feministki przypominają mi kościół katolicki - chcą
      uszczęśliwiać innych wbrew im samym i na swoją modłę.
      Mam przyjaciół w Japonii, są to również dziewczyny i są bardzo
      szczęśliwe, że mieszkają w Japonii.
      Co do dziecinności to cóż dziwnego w tym, że podobają się nam
      dziewczyny młode, a nie stare.
      Czemu większość fajnych dziewczyn jest młoda i ładna, a
      większość feministek stara i brzydka? A to poczucie, że trzeba
      zmienić świat. Może to żal za utraconą młodością, za młodym
      ciałem i czasami, kiedy kobieta się podobała.
      A teraz skoro się nie podoba, to chociaż wymaga szacunku. ok,
      niech będzie, każdemu trzeba okazywać szacunek, ale nie każdy
      musi się podobać. A Japonki są po prostu ładniejsze od polek.
      Coraz więcej facetów odkrywa, że dziewczyny z Azji są lepsze, i
      tak można by dalej dywagować..
      Autorce żal jest biednych Japonek, a mi jest żal biednych
      polskich kobiet, co nie mają na proszki, na ubranie, na
      kosmetyki, nie mają po prostu na nic.
      Oczywiście dziennikarka zgarnie kasę za artykuł, ale 5 milionów
      innych polskich kobiet będzie cierpieć biedę, nędzę i ubóstwo na
      swoich wsiach, w miasteczkach itp.
      Sądzę, że one dałyby wiele, aby znaleźć się w bogatej,
      dostatniej i bezpiecznej Japonii, gdzie mogłyby prowadzić
      spokojne życie bez troski o chleb dla dzieci i mieć pieniądze na
      to, aby na weekend wyskoczyć sobie do Korei albo na Fidżi.
      W sumie - żale nad Japonią przypominają żale biedaka nad życiem
      bogacza.






      • jackie.brown Re: Kompleks starej krowy.... 09.08.03, 20:58
        > Co do dziecinności to cóż dziwnego w tym, że podobają się nam
        > dziewczyny młode, a nie stare.
        > Czemu większość fajnych dziewczyn jest młoda i ładna, a
        > większość feministek stara i brzydka? A to poczucie, że trzeba
        > zmienić świat. Może to żal za utraconą młodością, za młodym
        > ciałem i czasami, kiedy kobieta się podobała.


        a czemu takie bzdurki piszesz??? wiekszosc kobiet jest wytresowana przez system
        kroliczkow i nie maja wyksztalconego krytycyzmu w stosunku do kultury, w ktorej
        zyja. dopiero z wiekiem przychodzi refleksja nad zyciem, nad tym co zrobily w
        zyciu i do czego doszly. co w tym dziwnego??? wiele kobiet po czterdzistce
        uswiadamia soebie w jakie krzywe rogi daly sie zaciagnac jak byly mlode.
        te kobiety, ktore dzieki edukacji maja szerszy poglad na swiat, w ktorym zyja
        staja sie feministkami w mlodym wieku. nie oznacza to wcale, ze sa brzydkie.
        oznacza to, ze rozumieja, ze w zyciu nie mozna sie opierac na mezczyznie i
        trzeba miec wlasne pieniadze aby byc naparwde szczesliwa, a nie byc pseudo
        dorosla kobieta, ktora nic nie czuje, bo jest uzalezniona od meza.
        • Gość: Miśka Re: Kompleks starej krowy... IP: *.chello.pl 10.08.03, 00:04

          > w zyciu nie mozna sie opierac na mezczyznie i
          > trzeba miec wlasne pieniadze aby byc naparwde szczesliwa, a nie byc pseudo
          > dorosla kobieta, ktora nic nie czuje, bo jest uzalezniona od meza.
          A coz to za teoria siostro ?
          To Twoj sposob na zycie, nie uszczesliwiaj nim nas wszystkich. Ja akurat jestem
          taka kobieta o jakiej piszesz ale jest to moj wybor, a moze tak ulozylo mi sie
          zycie ze taki wybor byl najlepszy? Nie wazne. Wazne ze kazdy ma prawo zyc jak
          chce i kazdy z nas to robi na wlasny rachunek. Uzaleznienie finansowe nie jest
          najgorszym rodzajem uzaleznienia. Niezaleznosc finansowa nie oznacza tez
          niezaleznosci emocjonalnej, niezaleznosci myslenia czy umiejetnosc odczuwania -
          czy nie widzisz ze to bzdura ? A na marginesie, nie zazdroszcze Ci doswiadczen
          z mezczyznami skoro uwazasz ze zwiazek w ktorym tylko jedna ze stron zarabia
          jest uzaleznieniem finansowym.... może to po prostu podzial rol ktory w
          niektorych czesciach swiata jeszcze doskonale funkcjonuje ? Osobiscie nie mam
          nic przeciwko takiemu podzialowi, wiesz czemu ? Poniewaz moja niezaleznosc nie
          polega na samofinansowaniu, ale na samodzielnosci wogole. Czuje sie na tyle
          pewnie ze moge bez kompleksow byc na utrzymaniu swojego partnera, i w kazdej
          chwili moge przejac jego role kiedy taka bedzie potrzeba. To jest niezaleznosc
          siostro. Na to trzeba sily nie tylko pieniedzy.
          • winniepooh Re: Kompleks starej krowy... 10.08.03, 16:47
            Gość portalu: Miśka napisał(a):


            >
            > taka kobieta o jakiej piszesz ale jest to moj wybor,

            otóż to, to był *twój wybór* i niech ci się wiedzie, a taka np. japonka
            wielkiego *wyboru* nie ma

            >Wazne ze kazdy ma prawo zyc jak
            > chce i kazdy z nas to robi na wlasny rachunek.

            to prawda, tak oczywista dla przedstawiciela zachodniej kultury. bezwarunkowa
            tolerancja dla innych kultur wymaga jednak poddania w wątpliwość tego
            aksjomatu, czyż nie?

            >Uzaleznienie finansowe nie jest
            > najgorszym rodzajem uzaleznienia.
            oczywiście, że nie jeśli jest twoim świadomym wyborem, jeśli jednak tego wyboru
            nie masz to co wtedy?

            • Gość: jan Re: Kompleks starej krowy... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.03, 19:13
              > > taka kobieta o jakiej piszesz ale jest to moj wybor,
              >
              > otóż to, to był *twój wybór* i niech ci się wiedzie, a taka np. japonka
              > wielkiego *wyboru* nie ma

              już cię pewnie paluchy swędzą żeby jej tę możliwość sprowadzić na ziemię,
              zgodnie z jej wolą lub wbrew, zapewne wieszając kilka Japonek i Japończyków w
              imię "normalności"

              bo na przykład ja sądzę, że ty - choc jeszcze tego nie wiesz - nie masz
              możliwości *wyboru*, *prawdziwego wyboru*, może więc kilka - niekoniecznie
              przyjemnych - środków pomogłoby tobie w przyjęciu MOICH wzorce normalności, co?

              ale i tak sądze, że ty nigdy niczego nie zrozumiesz ... z Bogiem ...
            • Gość: Miśka Re: Kompleks starej krowy... IP: *.chello.pl 10.08.03, 19:55

              > taka np. japonka wielkiego *wyboru* nie ma<

              To chyba nie tak do konca prawda... sam fakt ze sa w Japonii kobiety w pelni
              niezalezne (bo przeciez sa) i takie ktore przyjely tradycyjna role, swiadczy o
              tym ze taki wybor jednak jest. A jesli takiego wyboru (choc chyba Japonia nie
              jest takm przypadkiem) nie ma, bo tradycja lub presja spoleczna takiego wyboru
              nie pozostawia to kobiety czesto takiego wyboru wcale nie oczekuja bo albo nie
              sa go swiadome albo wrecz odczulyby danie takiej mozliwosci jako rodzaj
              dyskomfortu. Fakt ze nagle pozwolonoby nam chodzic nago po ulicach, nie
              spowoduje ze bedziemy to robic, a dla wiekszosci z nas taki pomysl jest wrecz
              nie do przyjecia.

              W jednej z Twoich wypowiedzi napisales "operujemy pojeciem wolności, które w
              kulturach kolektywistycznych nie jest wartością", no wlasnie, wiec tym bardziej
              nie ma co sie uzalac bo skoro nie jest to wartosc najwazniejsza a wazniejsze
              jest podpozadkowanie jakims zasadom, hierarchii ... to z ich punktu widzenia
              to wogole nie jest problem. Problem powstaje dopiero na styku kultur, o wtedy
              tak. I problem powstaje dla nas bo probujemy innych uszczesliwiac na sile w
              przekonaniu ze mamy patent na to co dobre, a to niebezpieczne.

        • Gość: Ryba Re: Kompleks starej krowy.... IP: *.dialup.medianet.pl 10.08.03, 02:54
          jackie.brown napisała:

          > > Co do dziecinności to cóż dziwnego w tym, że podobają się nam
          > > dziewczyny młode, a nie stare.
          > > Czemu większość fajnych dziewczyn jest młoda i ładna, a
          > > większość feministek stara i brzydka? A to poczucie, że trzeba
          > > zmienić świat. Może to żal za utraconą młodością, za młodym
          > > ciałem i czasami, kiedy kobieta się podobała.
          >
          >
          > a czemu takie bzdurki piszesz??? wiekszosc kobiet jest wytresowana przez
          system
          >
          > kroliczkow i nie maja wyksztalconego krytycyzmu w stosunku do kultury, w
          ktorej
          >
          > zyja. dopiero z wiekiem przychodzi refleksja nad zyciem, nad tym co zrobily w
          > zyciu i do czego doszly. co w tym dziwnego??? wiele kobiet po czterdzistce
          > uswiadamia soebie w jakie krzywe rogi daly sie zaciagnac jak byly mlode.
          > te kobiety, ktore dzieki edukacji maja szerszy poglad na swiat, w ktorym zyja
          > staja sie feministkami w mlodym wieku. nie oznacza to wcale, ze sa brzydkie.
          > oznacza to, ze rozumieja, ze w zyciu nie mozna sie opierac na mezczyznie i
          > trzeba miec wlasne pieniadze aby byc naparwde szczesliwa, a nie byc pseudo
          > dorosla kobieta, ktora nic nie czuje, bo jest uzalezniona od meza.




          Ja tylko mówię, że mam odruch wymiotny i na indoktrynację kościoła katolickiego
          i na indoktrynację feministyczną. To brzmi dokładnie tak samo. Moze to nie to
          samo, ale metody prawie takie same.

          Ja rozumiem, że jeśli ktoś nie ma rozumu, ktoś jest głupi, to potrzebuje kogoś
          innego kto mu powie jak żyć i co robić - to właśnie narybek feministek.
          Ale powiem tak, że jeśli kobieta wie czego chce, to nie będzie się oglądała na
          feministyczny bełkot tylko sama to sobie zdobędzie. Osobiście znam wiele takich
          pzykładów.

          A co do artykułu, to każdy widzi w obcych kulturach to co chce - dlatego
          właśnie widzenie autorki jest skrzywione przez feminizm. Nie ma tu myślenia -
          jest tylko prosty filtr uprzedzeń i niewiedzy.

          Co do zdziecinnienia społeczeństwa japońskiego to proponuję obejrzeć kilka
          polskich produkcji kinowych - prymitywizm, głupota i zdziecinnienie, a ludzie
          walą jak po bułeczki. Tymczasem zdziecinniali Japończycy tworzą technologie,
          które my osiągniemy za 100 lat.
          Eh, autorka i tak wie lepiej...
      • Gość: MajaMontauk Re: Kompleks starej krowy.... IP: 204.141.28.* 10.08.03, 02:24
        Wspolczuje braku jakiejkolwiek oryginalnosci, naprawde. To
        takie smutne ze osoba o tak "szerokich horyzontach" ma na temat
        feminizmu do powiedzenia tylko to co nawet w latach 60 juz bylo
        wytartym frazesem. Ja rowniez mam przyjaciolke, Japonke, tylko
        ze ona od 3 lat studjuje w Barcelonie i trzesie sie z
        obrzydzenia na mysl o powrocie do Japonii i zaprogramowanym
        ograniczonym zyciu ktore ja tam czeka. Jej mama lata na inna
        wyspe na lunch tylko dlatego za tam maja lepsze jedzenie, ale
        Cubasa woli pracowac codziennie na siebie i swoje potrzeby niz
        wracac do domu...
        • Gość: Ryba Re: Kompleks starej krowy.... IP: *.dialup.medianet.pl 10.08.03, 03:10
          Gość portalu: MajaMontauk napisał(a):

          > Wspolczuje braku jakiejkolwiek oryginalnosci, naprawde. To
          > takie smutne ze osoba o tak "szerokich horyzontach" ma na temat
          > feminizmu do powiedzenia tylko to co nawet w latach 60 juz bylo
          > wytartym frazesem. Ja rowniez mam przyjaciolke, Japonke, tylko
          > ze ona od 3 lat studjuje w Barcelonie i trzesie sie z
          > obrzydzenia na mysl o powrocie do Japonii i zaprogramowanym
          > ograniczonym zyciu ktore ja tam czeka. Jej mama lata na inna
          > wyspe na lunch tylko dlatego za tam maja lepsze jedzenie, ale
          > Cubasa woli pracowac codziennie na siebie i swoje potrzeby niz
          > wracac do domu...


          Twój problem jest taki, że na siłę szukać chcesz oryginalności. Tymaczsem świat
          składa się z oczywistych prawd.
          Dwa razy dwa było cztery 1000 lat temu i tak samo jest dzisiaj. W związu z tym
          olejmy to, bo to nie oryginalne? To ci współczuję.

          Znajoma Polka mieszka w Holandii i trzęsie się z obrzydzenia na myśl o powrocie
          do Polski.
          Inna znajoma, która mieszkała we Francji przez lat 4, z radością powracała do
          Polski i mieszka obecnie w Warszawie czując obrzydzenie na myśl o tzw. Europie
          Zachodniej. Obie mają wyższe wykształcenie, znają języki, zarabiają na siebie
          itp..

          Znajoma z Chin studiowała w wyzwolonej Szwecji, ale jako osoba wykształcona z
          niecierpliwością oczekiwała chwili, kiedy będzie mogła wrócić do Pekinu i
          obecnie tam mieszka, a przecież spędziła 3 lata w Sztokholmie, feministycznym
          społeczeństwie.

          Moja przyjaciółka Japonka studiowała 2 lata w Londynie podyplomowo i z radością
          powracała do Japonii mając Angliii powyżej uszu. .

          Tak więc to co mówisz nie ma żadnego sensu, a twoja japonka jest tylko
          pojedynczym indywidualnym przykłdem kogoś kto nie lubi swego kraju co zdarza
          się w każdym kraju na całym świecie. Są Polacy co nie lubią Polski, Niemcy wolą
          mieszkać w Polsce, bo źle się czują w Niemczech, są Szwedzi, którzy nie lubią
          Szwecji a mieszkają w Warszawie, znam Polaków ktrzy zwiali nawet do Malezji
          jak, znam Frrancuzkę, której źle było we Francji a mieszka w Polsce itd.
          etc.. . I tak dalej.....



        • Gość: jan wolność wyboru IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.03, 08:05
          Gość portalu: MajaMontauk napisał(a):

          Ja rowniez mam przyjaciolke, Japonke, tylko
          > ze ona od 3 lat studjuje w Barcelonie i trzesie sie z
          > obrzydzenia na mysl o powrocie do Japonii i zaprogramowanym
          > ograniczonym zyciu ktore ja tam czeka.

          Jak się trzęsie to niech nie wraca. Ja też rzygam Polską i lubie sobie
          posiedzieć trochę w Katalonii. Przecież chodzi tylko o wolność. Wolność wyboru.
          Chce żyć w Barcelonie - proszę bardzo, chce być zdziecinniała - nie ma
          problemu, chce czytać erotyczne mangi z dziewczynkami - no problem. Wolność,
          SZANUJCIE wolność, zwłaszcza gdy nie wymierzona przeciwko nikomu ..
            • jackie.brown Re: wolność wyboru 11.08.03, 19:42
              > Wolność,
              > > SZANUJCIE wolność, zwłaszcza gdy nie wymierzona przeciwko nikomu ..
              >
              > Tak się zastanawiam, czy erotyczne mangi z dziewcznkami aby w coś wymierzone
              > nie są?

              jesli nie sa wymierzone przeciw mezczyzna, to przeciez to jest niewazne.
      • Gość: ANka Skoro japonki ladniejsze.. IP: *.ifn-magdeburg.de 11.08.03, 14:04
        To dlaczego dostalam papierowego ptaszka od pewnego
        japonskiego mezczyzny na konferencji fizykow? Bo on tego
        ptaszka przyniosl i uciekl.. Pewnie byl troche jak te
        japonki.. A chichotanie ma duzo uroku.. Zwlaszcza wtedy
        gdy sie nim maskuje niewiedze...
        Bo generalnie sama tez czesto chichocze.. I wcale nie
        wygladam tak dojrzalo jak na moja 30-tke.. Ale taka sie
        czuje a to co innego.. Gdyby mi ktos narzucal jakas mode
        chyba bym sie wystylizowala na b. dojrzala 40-tke...
        Ale to ja...
        A w opozycji do lolitek sa zawsze kobiety latynowskie..
        Wiec tragedii nie ma..Japonczycy im sprostac nie moga
        wiec nic dziwnego ze wola mniejsze biusty i usta mniejsze
        od oczu.. Do tego stopnia ze im nawet krzywe nogi nie
        przeszkadzaja..
        Ja tam o gustach nie rozprawiam.. Mozna zawedrowac nie
        tam gdzie trzeba.. A mody to zupelnie co innego..Ciekawy
        temat.. I dosc prawdziwy...
        Poza tym mezczyzni zwykle przestaja lubic chichoczace
        lolitki gdy przychodzi zaplacic za nie rachunek w
        kawiarni..NO ale to tylko taka symboliczna uwaga...
      • Gość: ANka A mi nie zal polskich kobiet ale mezczyzn IP: *.ifn-magdeburg.de 11.08.03, 14:08
        Bo kobiety w Polsce to zwykle sa zadbane.. Za to faceci
        to hm... Generalnie uznaja ze oni maja umozliwic kobiecie
        bycie piekna, sami byc nie musza.. A to duza pomylka..
        Trzeba tez umiec zadbac o siebie, po to by drugiej osobie
        troszke zaimponowac.. W Polsce z tym cienko, oj cienko...
        Nawet jesli to bezmiar milosci - czego nie wykluczam to
        warto dla tej drugiej polowy pomyslec czasem o skurczeniu
        brzucha i jakims obyciu generalnie.. Bo sporcik to u nas
        nadal glownie w telewizji...
        A kobiecie warto cos dac wiecej od siebie oprocz
        potencjalnych mozliwosci...
        Azjatki to toleruja owszem ale po pewnym pobycie zaczyna
        im przeszkadzac.. A ja juz wiele widzialam- mam
        zaprzyjazniona pare japonska i Pani domu b. mnie podziwia
        - boje sie nawet ze widzac wiele rzeczy czasem kloci sie
        z mezem..
      • Gość: marscha Re: Kompleks starej krowy.... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.08.03, 11:43
        Gość portalu: Ryba napisał(a):

        >
        > Czemu większość fajnych dziewczyn jest młoda i ładna, a
        > większość feministek stara i brzydka?

        Wiesz co, szkoda mi ciebie. Wlasnie do takich kobiet jak ty byl
        miedzy innymi kierowany artykul Joanny, piszesz masz przyjaciol w
        Japonii- wybacz, ale z tak malomiasteszkowa opinia pierz dalej
        majtki swojego meza i daj sobie lepiej spokoj z czytaniem
        naukowej literatury.
      • Gość: marscha Re: Kompleks starej krowy.... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.08.03, 11:54
        Gość portalu: Ryba napisał(a):

        >
        >
        > Czemu większość fajnych dziewczyn jest młoda i ładna, a
        > większość feministek stara i brzydka? A to poczucie, że trzeba
        > zmienić świat. Może to żal za utraconą młodością, za młodym
        > ciałem i czasami, kiedy kobieta się podobała.


        Tak glupkowato napisalas, ze w ostaniej opinii ze zgrozy
        zmienilam temat. Wazny bedzie tutaj dla ciebie fakt, ze Joanna,
        to mloda, niesamowicie atrakcyjna, pewna siebie kobieta, zajrzyj
        do lipcowego "ELLE", byc moze poczucie twojej wartosci jeszcze
        bardziej oslabnie, ale nie martw sie- zawsze mozesz szukac
        szczescia u Japonskiego faceta, powodzenia!

    • Gość: jan Re: Kompleks lolity po japońsku IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.03, 15:09
      Publicystce Bator wydaje się, że jeżeli ktoś nosi przykusy,
      szkolno-podobny mundurek (grzeszna obrzydliwość, Allah wie co z
      takimi sie robi) i nie chce wyglądać jak kobieta (z pięknym,
      majestatycznym, pomarszczonym biustem, bogobojnym futrem na
      kończynach górnych i dolnych, wielkim jak autorytet europejskiej
      kultury dupskiem, wymiętymi worami pod oczami), że jeżeli ktoś
      ogląda pornograficzne komiksy zamiast po ludzku, jak
      europejczyk, gwałcić i bić kobiety rzeczywiste (przecież to o
      wiele normalniej!), to japońska kultura zginie jak ta żaba
      głupia. A prawda jest taka, że kultura japońska ma się od wielu
      stuleci b. dobrze i będzie żyła w zdrowiu jeszcze długo po
      publicystce Bator, pewnej zapomnianej przez przyszłość,
      humorystycznej recenzentce japonskiej wielkości, która -
      niestety - niektórych ogłusza ....
      • jackie.brown Re: Kompleks lolity po japońsku 09.08.03, 21:00
        Gość portalu: jan napisał(a):

        > Publicystce Bator wydaje się, że jeżeli ktoś nosi przykusy,
        > szkolno-podobny mundurek (grzeszna obrzydliwość, Allah wie co z
        > takimi sie robi) i nie chce wyglądać jak kobieta (z pięknym,
        > majestatycznym, pomarszczonym biustem, bogobojnym futrem na
        > kończynach górnych i dolnych, wielkim jak autorytet europejskiej
        > kultury dupskiem, wymiętymi worami pod oczami),


        Twoj tekst jest dokladnie tym samym, co pisze bator.
        • Gość: yawokim Re: Kompleks lolity po japońsku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.03, 21:54
          jackie.brown napisała:

          > Gość portalu: jan napisał(a):
          >
          > > Publicystce Bator wydaje się, że jeżeli ktoś nosi przykusy,
          > > szkolno-podobny mundurek (grzeszna obrzydliwość, Allah wie co z
          > > takimi sie robi) i nie chce wyglądać jak kobieta (z pięknym,
          > > majestatycznym, pomarszczonym biustem, bogobojnym futrem na
          > > kończynach górnych i dolnych, wielkim jak autorytet europejskiej
          > > kultury dupskiem, wymiętymi worami pod oczami),
          >
          >
          > Twoj tekst jest dokladnie tym samym, co pisze bator.

          wlasnie jej teksty ja demaskuja- jest lesbijko-feministka, i bardzo fajnie,
          niech sobie bedzie....
        • Gość: jan Re: Kompleks lolity po japońsku IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.03, 08:07
          jackie.brown napisała:

          > Gość portalu: jan napisał(a):
          >
          > > Publicystce Bator wydaje się, że jeżeli ktoś nosi przykusy,
          > > szkolno-podobny mundurek (grzeszna obrzydliwość, Allah wie co z
          > > takimi sie robi) i nie chce wyglądać jak kobieta (z pięknym,
          > > majestatycznym, pomarszczonym biustem, bogobojnym futrem na
          > > kończynach górnych i dolnych, wielkim jak autorytet europejskiej
          > > kultury dupskiem, wymiętymi worami pod oczami),
          >
          >
          > Twoj tekst jest dokladnie tym samym, co pisze bator.

          Twój zaś jest niczym.
    • Gość: Prokonsul Piotrus Re: Kompleks lolity po japońsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.03, 16:21
      Szkoda, że autorka artykułu miała tak wielkiego pecha i gdzie
      tylko spojrzała, widziała erotyczne mangi. Z pewnością nie jest
      to rzadki podgatunek, ale z własnego doswiaczenia wiem, że jest
      on zdecydowanie rzadszy niż czestszy.

      Od roku z przyjemnoscia czytam mangi, ogladam anime i znalazlem
      bardzo duzo pozycji, ktore w nie-natrenty, zbyt-dydaktyczny
      sposob propaguja wartosci takie jak dobro, honor, przyjazn,
      toleranja. Fabula i sposob wykonania wielu tych 'komiksow' sa z
      pewnoscia nie mniej wartosciowe niz wiekszosc ksiazek
      dostepnych na naszym rynku, ale oczywiscie trzeba umiejetnie
      dobrac lekture.

      Wybierajac 'losowo' mange (czy anime), mamy o wiele wieksza
      szanse na trafienie na wartosciowa pozycje (czy dla dziecka,
      nastolatka czy doroslego) niz wlaczajac Cartoon Network,
      TVP1/2/TVN czy kupując losowo książkę w księgarni.

      Nawet sama autorka, mimo tak niepochlebnej oceny kultury
      japonskiej i demonicznego wplywu mangi/anime przyznaje,
      ze "Akty pedofilii i gwałty zdarzają się kilkadziesiąt razy
      rzadziej niż na Zachodzie i ani nocą w ciemnej bocznej uliczce
      mojej dzielnicy, ani uprawiając jogging w pustym parku nie mam
      uczucia zagrożenia, które pojawiłoby się natychmiast w Nowym
      Jorku lub Warszawie. Niezależnie od tego, co dzieje się za
      szczelnie zasłoniętymi oknami mieszkań i w ludzkich głowach,
      ulice Tokio są bezpieczne dla kobiet, które mogą zapomnieć o
      godzinie policyjnej i bez wielkiego ryzyka pójść wszędzie i o
      każdej porze"

      W końcu się zgubiłem. To ta Japońska kultura jest lepsza czy
      gorsza? Czy może, użyję zakazanego słowa, 'inna'??
      • jackie.brown Re: Kompleks lolity po japońsku 09.08.03, 21:03
        > W końcu się zgubiłem. To ta Japońska kultura jest lepsza czy
        > gorsza? Czy może, użyję zakazanego słowa, 'inna'??

        a czy bator pisala o tym, ze jest gorsza czy lepsza??? pisala o mezczyznach, a
        nie o kulturze japonskiej. nic nie pisala o gorszosci teatru kabuki.
        • Gość: yawokim Re: Kompleks lolity po japońsku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.03, 21:50
          jackie.brown napisała:

          > > W końcu się zgubiłem. To ta Japońska kultura jest lepsza czy
          > > gorsza? Czy może, użyję zakazanego słowa, 'inna'??
          >
          > a czy bator pisala o tym, ze jest gorsza czy lepsza??? pisala o mezczyznach,
          a
          > nie o kulturze japonskiej. nic nie pisala o gorszosci teatru kabuki.

          o kabuki nie napisala bo pewnie nie zobaczyla jak czesto kobiety sie tam
          poswiecaja dla meskich bohaterow!

          przeciez nawet niska przestepczosc zbija problemem niewygdnego obuwia
          damskiego /pewnie chodzi o buty na obcasach/
    • Gość: pradera Re: Kompleks lolity po japońsku IP: *.acn.waw.pl 09.08.03, 18:19
      Wszystko pieknie, tylko garage-kity to NIE SA zabawki erotyczne,
      tylko odpowiedniki naszych figurek roznych action menow itd. A ze
      sa dokladne anatomicznie, to sie zaraz kojarzy.
      Przeciez w Tokyo jest na pewno tysiac sklepow z prawdziwymi
      zabawkami erotycznymi, czemu sie fotografowi nie chcialo poszukac
      tylko wstawil pierwsze lepsze zdjecie lalek z Sailor Moon?
      • Gość: Ryba Re: skad nagle tyle obroncow IP: *.dialup.medianet.pl 10.08.03, 03:18
        jackie.brown napisała:

        > sie znalazlo tutaj??
        > ciekawe jakie bylyby reakcje gdyby to samo napisac o islamie??? ciekawe czy
        tez
        >
        > tak byscie bronili tradycji haremow??


        No, ja jednak wiem, że w Japonii kobieta sama sobie może zdecydować z kom do
        łóżka idzie, zaś w haremie to raczej bywało inaczej.

        Tak więc bronimy wyjątkowości kultury japońskiej, która nie poddaje się
        uniformizacji na modłę europejskich zakompleksionych feministek i przez swoją
        uroczą młodość jest tak żywotna, że przeżyje i Gazetę i nas wszystkich....

        A właściwie nie bronimy, bo ta się sama obrini, tylko to taka reakcja na
        głupotę, choć jak wiadomo głupoty uleczyć się nie da...

        Pa


        • Gość: ANka Japonia sie najlepiej broni IP: *.ifn-magdeburg.de 11.08.03, 14:46
          fotografowaniem - turystyka masowa i nieumiejetnoscia
          mowienia nie - zwlaszcza kulturze amerykanskiej...
          Dlaczego wy Panowie widzicie tak wszystko jednostronnie..
          Ja rozumiem te ogromna czesc dla kobitki.. Ale
          zaimponujcie jej chociaz wlasnym zdaniem...
          A japonki wcale nie chodza do lozka z kim chca... B.
          zabawne twierdzenie.. Wyglada na znawce burdeli w krajach
          azjatyckich.. Pan businessman ?
          Japonki maja mnostwo uroku.. Kobiecosc u nich subtelna -
          jesli chca i maja ladne rysy.. Ja sama uwielbiam
          kalendarze z japonkami.. Duzo b. od tych ze starych zdjec
          czarnobialych i secesyjnym podejsciem do kobiety.. To
          jednak b. dla mezczyzn..
          A te japonki w kimonach to piekne i dla kobiet..
          Tylko za jaka cene...
          Bo cena mojego wygladu niekoniecznie starej tlustej baby
          to jest pewna dyscyplina..
          A japonczycy chcieliby wierzyc w cuda.. I to jest chyba
          ich problem....
      • Gość: yawokim Re: Kompleks lolity po japońsku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.03, 21:48
        jackie.brown napisała:

        > w stanach czyta sie komiksy, pijac niedzielna kawe. polacy majac kompleksy na
        > temat ameryki, uwazaja amerykanow za przyglupow ale japonska mange trzeba
        > bronic, bo jakzez kobieta moze krytykowac fantazje erotyczne facetow.

        widzisz jackie co z ciebie wychodzi?

        purytanskie obsesje sexualne!

        przeciez sa i mangi erotyczne dla innych grup zainteresowan- sa mangi
        O WSZYSTKICH ASPEKTACH ZYCIA

        to nie disney dla zidiocialych hamburgerowcow
        • jackie.brown Re: Kompleks lolity po japońsku 11.08.03, 19:13
          > > w stanach czyta sie komiksy, pijac niedzielna kawe. polacy majac kompleksy
          > na
          > > temat ameryki, uwazaja amerykanow za przyglupow ale japonska mange trzeba
          > > bronic, bo jakzez kobieta moze krytykowac fantazje erotyczne facetow.
          >
          > widzisz jackie co z ciebie wychodzi?
          >
          > purytanskie obsesje sexualne!
          >
          > przeciez sa i mangi erotyczne dla innych grup zainteresowan- sa mangi
          > O WSZYSTKICH ASPEKTACH ZYCIA
          >
          > to nie disney dla zidiocialych hamburgerowcow

          tylko disney po japonsku dla zpedofilizowanych japonczykow. jestes smieszny.
          zrozum nie jestem przeciwniczka mangi!!!!!! niech sobie beda obrazki.
          dziwie sie, ze tekst bator spotkal sie z takim oburzeniem.
      • Gość: Ryba Re: Kompleks lolity po japońsku IP: *.dialup.medianet.pl 10.08.03, 03:22
        jackie.brown napisała:

        > w stanach czyta sie komiksy, pijac niedzielna kawe. polacy majac kompleksy na
        > temat ameryki, uwazaja amerykanow za przyglupow ale japonska mange trzeba
        > bronic, bo jakzez kobieta moze krytykowac fantazje erotyczne facetow.

        Nie chodzi o to, że boimy się krytyki, tylko o to ,że sami też lubimy
        krytykować.
        A jest co... Na przykład polskie kobiety częśto śmierdzą... A Japonki są takie
        czyste i urocze... Poza tym nie widziałem nigdy chamskiej Japonki, a chamskie
        Polki widzę na codzień w centrum stolicy...
        Do tego Polki są ciężkie jak foki, tłuste, otyłe, mają zółte zęby, tanie
        trwałe, itp...

        • winniepooh Re: Kompleks lolity po japońsku 10.08.03, 16:57
          Gość portalu: Ryba napisał(a):

          > jackie.brown napisała:
          >
          > > w stanach czyta sie komiksy, pijac niedzielna kawe. polacy majac kompleksy
          > na
          > > temat ameryki, uwazaja amerykanow za przyglupow ale japonska mange trzeba
          > > bronic, bo jakzez kobieta moze krytykowac fantazje erotyczne facetow.
          >
          > Nie chodzi o to, że boimy się krytyki, tylko o to ,że sami też lubimy
          > krytykować.
          > A jest co... Na przykład polskie kobiety częśto śmierdzą... A Japonki są
          takie
          > czyste i urocze... Poza tym nie widziałem nigdy chamskiej Japonki, a chamskie
          > Polki widzę na codzień w centrum stolicy...
          > Do tego Polki są ciężkie jak foki, tłuste, otyłe, mają zółte zęby, tanie
          > trwałe, itp...

          powiedział bynajmniej nie chamski Polak.........
          • Gość: jan Re: Kompleks lolity po japońsku IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.03, 18:56
            winniepooh napisał:

            > Gość portalu: Ryba napisał(a):
            >
            > > jackie.brown napisała:
            > >
            > > > w stanach czyta sie komiksy, pijac niedzielna kawe. polacy majac komp
            > leksy
            > > na
            > > > temat ameryki, uwazaja amerykanow za przyglupow ale japonska mange tr
            > zeba
            > > > bronic, bo jakzez kobieta moze krytykowac fantazje erotyczne facetow.
            > >
            > > Nie chodzi o to, że boimy się krytyki, tylko o to ,że sami też lubimy
            > > krytykować.
            > > A jest co... Na przykład polskie kobiety częśto śmierdzą... A Japonki są
            > takie
            > > czyste i urocze... Poza tym nie widziałem nigdy chamskiej Japonki, a chams
            > kie
            > > Polki widzę na codzień w centrum stolicy...
            > > Do tego Polki są ciężkie jak foki, tłuste, otyłe, mają zółte zęby, tanie
            > > trwałe, itp...
            >
            > powiedział bynajmniej nie chamski Polak.........

            nie chamski, tylko szczery
        • Gość: a a propos wygladu Polakow IP: 62.233.197.* 10.08.03, 17:00
          Gość portalu: Ryba napisał(a):

          "Na przykład polskie kobiety częśto śmierdzą... A Japonki są
          takie czyste i urocze... Poza tym nie widziałem nigdy chamskiej
          Japonki, a chamskie Polki widzę na codzień w centrum stolicy...
          Do tego Polki są ciężkie jak foki, tłuste, otyłe, mają zółte
          zęby, tanie trwałe, itp... "

          chlopie gdzies Ty takie Polki widzial?!
          sporo podrozuje po swiecie - i tu i tam
          wiesz co mnie zaskakuje i co sprawia przykrosc gdy porownuje
          nasze ulice z ulicami zachodniej Europy

          a to ze u nas wszedzie widac zadbane, eleganckie kobiety (nie
          takie wyfiokowane bezguscia - ale naprawde z klasa) Nasze panie
          nie roznia sie od ich kolezanek z najbogatszych krajow
          (no, moze tylko tym ze nie nosza drogich kreacji - ale sa
          zadbane i gustownie ubrane)
          Natomiast panowie to zgroza - przykro mi to mowic ale niestety
          to fakt
          Nasi panowie w wiekszosci - mlodzi i starzy - wygladaja jak
          lajzy wcielone - nie dosyc sa czesto niedomyci, maja brudne
          czasem obgryzione paznokcie, zarosniete plecy i pryszcze na
          twarzach - czesto roztaczaja wokol siebie niesamowite odory
          ktore podroz autobusem zamieniaja w koszmar - ci ktorzy maja
          samochody czesto zamyslaja sie pakujac paluchy w czeluscie nosa
          lub uszu... obrzydliwe...

          Moi znajomi z zagranicy czesto sa bardzo zadowoleni z pobytu w
          Polsce, chwala goscinnosc i zwyczaje - jednego jednak nie
          potrafia zrozumiec - dlaczego tak fajne i urocze dziewczyny
          prowadzaja sie tu z tak beznadziejnymi facetami

          ja mam odpowiedz bo nie maja wyboru
          w Polsce pokutuje powiedzenie - jak chlop ladniejszy od diabla
          to moze byc

          a tak wracajac do tematu artykulu p. Bator
          Wasza dyskusja opiera sie na zwyklych gdybaniach
          czy ktos z nas potrafi ocenic obiektywnie zalety i wady innej
          kultury
          ani tej kultury nie znamy ani nie rozumiemy
          taka dyskusja mialaby sens gdyby wlaczyl sie do niej jakis
          Japonczyk
          Ale kazdy z Was ma prawo powiedziec co sadzi na ten temat
          pani Bator tez
          Nikt jednak z nas obiektywny w ocenie nie bedzie - wiec po co
          obrzucac sie inwektywami
          a


          • Gość: dafnia Re: a propos wygladu Polakow IP: *.dip.t-dialin.net 10.08.03, 17:38
            Gość portalu: a napisał(a):

            >> Nasi panowie w wiekszosci - mlodzi i starzy - wygladaja jak
            > lajzy wcielone - nie dosyc sa czesto niedomyci, maja brudne
            > czasem obgryzione paznokcie, zarosniete plecy i pryszcze na
            > twarzach - czesto roztaczaja wokol siebie niesamowite odory
            > ktore podroz autobusem zamieniaja w koszmar - ci ktorzy maja
            > samochody czesto zamyslaja sie pakujac paluchy w czeluscie nosa
            > lub uszu... obrzydliwe...

            DOKLADNIE !! To samo zaobserwowalam !!

            >
            > Moi znajomi z zagranicy czesto sa bardzo zadowoleni z pobytu w
            > Polsce, chwala goscinnosc i zwyczaje - jednego jednak nie
            > potrafia zrozumiec - dlaczego tak fajne i urocze dziewczyny
            > prowadzaja sie tu z tak beznadziejnymi facetami
            >
            > ja mam odpowiedz bo nie maja wyboru

            Dokladnie !! Tez nie raz moi zagraniczni znajomi zachwycaja sie uroda Polek i
            pytaja mnie, ze jak to, tu ladnie elegancko ubrana i zadbana dziewczyna idze z
            jakims niedomytym facetem w dresie badz calkowicie bezgustownie ubranym, o
            niezadbanej skorze, tlustych lub szopowatych wlosach :-)
            • Gość: jan Re: a propos wygladu Polakow IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.03, 19:18
              Gość portalu: dafnia napisał(a):

              > Gość portalu: a napisał(a):
              >

              > > Moi znajomi z zagranicy czesto sa bardzo zadowoleni z pobytu w
              > > Polsce, chwala goscinnosc i zwyczaje - jednego jednak nie
              > > potrafia zrozumiec - dlaczego tak fajne i urocze dziewczyny
              > > prowadzaja sie tu z tak beznadziejnymi facetami
              > >
              > > ja mam odpowiedz bo nie maja wyboru
              >
              > Dokladnie !! Tez nie raz moi zagraniczni znajomi zachwycaja sie uroda Polek i
              > pytaja mnie, ze jak to, tu ladnie elegancko ubrana i zadbana dziewczyna idze
              z
              > jakims niedomytym facetem w dresie badz calkowicie bezgustownie ubranym, o
              > niezadbanej skorze, tlustych lub szopowatych wlosach :-)

              ależ kochaniutkie, to spadajcie stąd żerować na kimś innym, niech będzie Niemcu
              bądź innym Ukraińcu, bo jak na razie, to tylko potraficie zrzędzić i niepłacić
              za siebie w pubie ... (jako płeć oczywiście, bo ciebie nie znam, ale już widzę
              tę bezrozumność: JA? PRZECIEŻ JA PŁACE ...!)
              • Gość: a Re: a propos Jana IP: 62.233.197.* 10.08.03, 20:08
                cos mi sie zdaje - po reakcji Twojej bardzo nerwowej - ze sie utozsamiasz z
                opisana powyzej czescia polskich mezczyzn
                wiesz... az sobie przeczytalam wszystkie Twoje teksty
                analizujac je - a jestem w tym naprawde dobra - doszlam do smutnych wnioskow
                oto co mi wyszlo z tej analizy
                jestes:
                facetem ok. 30-tki
                z rodziny: najpewniej niepelnej lub z mocno dominujaca matka
                szkoly: jakies srednie, ale raczej do matury nie przystapiles, generalnie nie
                lubiles sie uczyc bo sprawialo Ci to duzo trudnosci wiec z przekory
                postanowiles przyjac postawe tumiwisi
                zycie rodzinne: jezeli masz dzieci - to raczej z przypadku (najprawdopodobniej
                ich nie masz
                kobieta: masz duze problemy z kobietami, boisz sie ich, czasem jestes nawet
                agresywny w stosunku do kobiet, okazujesz im pogarde, wsrod kolegow zawsze o
                kobietach mowisz pogardliwie, wybierasz takie kobiety ktore sa od Ciebie
                slabsze ale i tak wpadasz w poploch gdy Cie czyms przerosna, musisz nad nimi
                panowac inaczej wpadasz w poploch ze nie jestes mezczyzna
                potencja: ciagly strach przed tym ze sie nie uda, ze nie staniesz na wysokosci
                zadania - taki kompleks nizszosci i ciagla niepewnosc czy zachowasz sie jak
                prawdziwy mezczyzna
                praca: masz problemy z utrzymaniem pracy i zarabianiem pieniedzy, czesto jestes
                bezrobotny (jezeli masz rodzine to nie jestes w stanie jej utrzymac lub jestes
                na utrzymaniu zony)
                ubranie: najgorszy wariant to dres z dodatkowym paskiem w promocji - ale ja Cie
                oceniam na koszule wpuszczona w spodnie kupione na bazarze z przeceny i
                koniecznie jakies trampki - to wersja optymalna - oczywiscie mozesz byc jeszcze
                pseudopunkiem w podartych spodniach i znoszonej kurtce
                samochod: masz jezeli kupila Ci go mamusia albo zarobila na niego zona (jezeli
                ja masz)
                generalnie taki wystraszony pierdolka pozujacy na agresywnego byczka

                i co - zgadza sie?

                • Gość: jan Re: a propos Jana IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.03, 10:47
                  Gość portalu: a napisał(a):

                  > cos mi sie zdaje - po reakcji Twojej bardzo nerwowej - ze sie utozsamiasz z
                  > opisana powyzej czescia polskich mezczyzn
                  > wiesz... az sobie przeczytalam wszystkie Twoje teksty
                  > analizujac je - a jestem w tym naprawde dobra - doszlam do smutnych wnioskow
                  > oto co mi wyszlo z tej analizy
                  > jestes:
                  > facetem ok. 30-tki
                  > z rodziny: najpewniej niepelnej lub z mocno dominujaca matka
                  > szkoly: jakies srednie, ale raczej do matury nie przystapiles, generalnie nie
                  > lubiles sie uczyc bo sprawialo Ci to duzo trudnosci wiec z przekory
                  > postanowiles przyjac postawe tumiwisi
                  > zycie rodzinne: jezeli masz dzieci - to raczej z przypadku
                  (najprawdopodobniej
                  > ich nie masz
                  > kobieta: masz duze problemy z kobietami, boisz sie ich, czasem jestes nawet
                  > agresywny w stosunku do kobiet, okazujesz im pogarde, wsrod kolegow zawsze o
                  > kobietach mowisz pogardliwie, wybierasz takie kobiety ktore sa od Ciebie
                  > slabsze ale i tak wpadasz w poploch gdy Cie czyms przerosna, musisz nad nimi
                  > panowac inaczej wpadasz w poploch ze nie jestes mezczyzna
                  > potencja: ciagly strach przed tym ze sie nie uda, ze nie staniesz na
                  wysokosci
                  > zadania - taki kompleks nizszosci i ciagla niepewnosc czy zachowasz sie jak
                  > prawdziwy mezczyzna
                  > praca: masz problemy z utrzymaniem pracy i zarabianiem pieniedzy, czesto
                  jestes
                  >
                  > bezrobotny (jezeli masz rodzine to nie jestes w stanie jej utrzymac lub
                  jestes
                  > na utrzymaniu zony)
                  > ubranie: najgorszy wariant to dres z dodatkowym paskiem w promocji - ale ja
                  Cie
                  >
                  > oceniam na koszule wpuszczona w spodnie kupione na bazarze z przeceny i
                  > koniecznie jakies trampki - to wersja optymalna - oczywiscie mozesz byc
                  jeszcze
                  >
                  > pseudopunkiem w podartych spodniach i znoszonej kurtce
                  > samochod: masz jezeli kupila Ci go mamusia albo zarobila na niego zona
                  (jezeli
                  > ja masz)
                  > generalnie taki wystraszony pierdolka pozujacy na agresywnego byczka
                  >
                  > i co - zgadza sie?

                  Wszystko jestem w stanie zrozumieć, w tym twój obłęd, ale skąd ty wzięłaś te
                  trampki??
              • Gość: A Re: a propos wygladu Polakow IP: 62.233.197.* 11.08.03, 11:35
                Gość portalu: Facet napisał(a):

                > No cóż...proszę jechać do Japonii i szukać chłopaka!

                oooo... nastepny
                nie musze jechac do Japonii
                jakos wyszukalam sobie meza w Polsce
                no ale sam sie popatrz na ulice
                przykre to ale prawdziwe
                kobity sa w porzadku
                ale wiekszosc facetow to straszne obwiesie
                swoje niedowartosciowanie wyladowuja na kobietach i stad mamy takich Jankow-
                sierotki... co to sa agresywni wobec kobiet a najchetniej -przelecieli by male
                dziecko bo takie nic mu nie zrobi a napewno nie bedzie w stanie ocenic jego
                umiejetnosci i seksualnych i zyciowyc - i to wszystko jedno czy w trampkach czy
                bez
                ale co Janeczku - moja ocena twojej osoby sie zgadza - prawda?
                niestety taka jest rzeczywistosc
                nie mam nic przeciwko uwielbieniu dla mlodych pieknych kobiet - to normalne
                seks z dziecmi to zboczenie - i nie wiem czego tu bronic i sie zapierac
                a juz zupelnie nie wiem dlaczego Janek atakuje kobiety i to tak wulgarnie
                poprostu jest jednym z tych niedowartosciowanych pelnych leku o swoja meskosc
                facecikow ktorych pelno na naszych ulicach
                szkoda mi go - ale musialam mu dowalic bo mnie wkurzyl
                Ludzie - wszystko jedno czy kultura czy nie kultura
                Najwazniejsze zeby chronic dzieci
                Jak napisala Bator - jej znajoma miala 26 lat - pracwala jako prostytutka 10 lat
                czyli w tym zawodzie zaczynala jako max 15-to latka
                to mi sie w glowie nie miesci
                i czego Wy tu bronicie!
                przypomnijcie sobie kim byliscie w tym wieku
                czy potrafilibyscie majac 15 lat samodzielnie podejmowac takie decyzje
                ktos ja poprostu wykozystal - ktos do tego zmusil albo namowil co pewno
                przyszlo mu latwo bo z dziecmi ogolnie jest latwiej w takich sytuacjach
                \PARANOJA
                czego Wy bronicie
                Jezeli tak bronicie kultury Japonii - przynajmniej tej jej czesci
                to czy bedziecie bronic tez prawa ojca do zamordowania corki w krajach
                muzulmanskichPARANOJA


        • winniepooh ironia 10.08.03, 17:27
          cały dowcip polega na tym, że większość obrońców aspektów kultury japońskiej
          krytykowanych w artykule (podkreślam *aspektów*, bo nie jest to krytyka at all)
          operuje pojeciem wolności, które w kulturach kolektywistycznych nie jest
          wartością.
          po wtóre samo założenie o niekrytykowaniu obcych kultur - bo są obce i są jakie
          są - wydaje się wysoce problematyczne, m.in. dlatego że konstruktywna krytyka
          przyczynia się do nawiązania dialogu między kulturami. europejczycy zaczynają
          powli rozumieć, że mogą wiele nauczyć się od innych kultur, dalczego niby
          japończycy nie mieliby nauczyć się czegoś od europejczyków? pozwolę sobie
          zauważyć, że rosnące zainteresowanie dalekim wschodem pozwoliło nabrać dystansu
          choćby do takiej fundamentalnej dla kultury platońsko - chrzescijańsko -
          kartezjańskiej kwestii jak dualizm psychofizyczny, ale to pewnie nie jest
          wstawka na poziomie osobników piszących o "śmierdzących i chamskich polskich
          feministkach, tłustych babach itp.", kulturalnych inaczej niniejszym
          przepraszam za niedostosowanie poziomu swojej wypowiedzi do ich preferencji.
        • Gość: ANka Chamskie nie- stereotyp zabrania.. IP: *.ifn-magdeburg.de 11.08.03, 14:52
          Ale czasem niekoniecznie pieknych z rysow i glupich tez..
          Wiec nie warto uogolniac...
          A to w koncu Polacy nie lubia podobno slodkich idiotek...
          No bo dlaczego zajezdza sie najczesciej na widok dlugich
          wlosow za kierownica...
          I potem jak sie okaze ze ma temperament i potrafi tez
          pojechac to sa problemy.. A ja chamska nie bylam.. Ale np
          jestem nerwowa.. Chociaz czy b. niz moja kolezanka
          japonka? Bo to ona ostatnio krzyczala na meza.. Nie
          dziwie sie- caly dzien zamknieta w domu, bez pracy a
          tylko przy mezu....
        • Gość: lolka Re: A co to za kultura IP: 200.66.29.* 09.08.03, 21:26
          Gość portalu: azarien napisał(a):

          > ... która, mimo iż na dość szeroką skalę korzysta z usług
          > płatnych dziewczyn/kobiet, odnosi się do nich z wielką pogardą.
          >
          > Ot, po prostu: INNA.

          co wcale nie oznacza, ze musie sie mi podobac, to co sie dzieje w japonii
          • Gość: yawokim Re: A co to za kultura IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.03, 21:45
            Gość portalu: lolka napisał(a):

            > Gość portalu: azarien napisał(a):
            >
            > > ... która, mimo iż na dość szeroką skalę korzysta z usług
            > > płatnych dziewczyn/kobiet, odnosi się do nich z wielką pogardą.
            > >
            > > Ot, po prostu: INNA.
            >
            > co wcale nie oznacza, ze musie sie mi podobac, to co sie dzieje w japonii

            to co pisze bator to jej subiektywne majaki!

            jakby jakas bator przyjechala ze szwecji i zobaczyla te wszystkie wymalowane
            dresiary w polsce i napisala na tej podstawie artykul to byloby w porzadku?
            • Gość: agaa Re: A co to za kultura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.03, 23:47
              popieram!!! o ile bardziej rzucaja sie w oczy takie dresiary w rozowo
              niebieskich dresach niz 'normalnie' poubierane dziewczyny.
              a powstalby artykul analogiczny do tego p. bator - o tym jak to dziewczynki w
              podstwowce jeszcze za czasow komuny zbuntowaly sie i nie zdjely dresow po wf-
              ie a rodzima firma pana staszka zauwazyla popyt na luzne bawelniane spodnie...
              • kawal Re: A co to za kultura 10.08.03, 00:50
                faceta zawsze pociagnie lolitka. Swiat jest okrutny, ale kobieta bez tej cechy
                duzo traci. Kobiety ktore tutaj sie wypowiadaja na temat Japonii zazdroszcza
                Japonkom. Kazda by taka chciala byc, ale niestety nie kazda jest tymi cechami
                obdarzona. Polka nie siega Japonce do piet.
            • Gość: kk Re: A co to za kultura IP: *.acn.pl / 10.64.5.* 10.08.03, 13:57
              Gość portalu: yawokim napisał(a):

              > to co pisze bator to jej subiektywne majaki!
              >
              > jakby jakas bator przyjechala ze szwecji i zobaczyla te wszystkie wymalowane
              > dresiary w polsce i napisala na tej podstawie artykul to byloby w porzadku?

              oczywiście, że tak. przecież jest to artykuł o pewnym wycinku kultury, a nei
              całej kulturze. czego wy ludzie tan naskakujecie na tą bator? troche dystansu.
      • Gość: Ryba Re: co to za kultura IP: *.dialup.medianet.pl 10.08.03, 03:34
        Gość portalu: lolka napisał(a):

        > ktora wsrod kobiet najbardziej darzyla szacunkiem dziwki.

        To kultura europejska, która w starożytnej Grecji stawiała dziwkom świątynie,
        zaś dziwki w ramach ceremonii religijnych świadczyły usługi seksualne na rzecz
        wiernych i ku chwale swojej boginii. :-)

        • Gość: Yarmus Re: co to za kultura IP: *.crowley.pl 10.08.03, 06:35
          dla autorki tego txtu mam jedna rade: Kobieto nie pisz nic
          wiecej bo nie wiesz nic a piszesz jakbys zjadla wszystkie roumy.
          Co do jackibrown i jej wypowiedzi o co ci chodzi ?_? dokladnie
          rzucasz sie na wszystkie strony na "fantazje erotyczne" a tak
          ale nie lepiej zeby sobie poczytali pomarzyli ale nie gwalcili,
          bili i mordowali jelsi ci to nie odpoaiwada to przedz sie w nocy
          p[o jakimkolwiek miescie w polsce a przeszkonasz sie czyja
          kultura iest lepsza... Coz pozatym jak juz ktos wspomnial
          japonczycy maja technologie ktora my bedziemy mieli za jakies
          kilkadziesiat lat ja powieja pomyslne wiatry... Pozatym Manga i
          Anime maja odzorowanie w normlanym kinie i telewizji sa komedie,
          dramaty sa tez filmy erotyczne "hentai".
          p.s jackie A JESLI ONE (japoniki) chca takie byc bo im sie to
          podoba taki jest sposob ich zycia ktory sobie wybraly tak jak ty
          wybralas feminizm i uszczesliwianie ludzi na sile ?_? Czy
          bedziesz je nawracala ogniem i mieczem ?_? A moze krzyzem i
          stosem ?_? chcesz ocenzurowac japonie... jedno slowo INKWIZYCJA
          heh pownie dostane ochrzan jaki jestem niedouczony itp. ale
          prawda jest taka Daleko nam do kultury japonskiej i ja sam
          chcialbym tam mieszkac nie dlatego ze maja erotyczne mangi bo w
          polsce sa CALE kanaly w telewizji o tym (choc nie ogladam) tylko
          dlatego ze tam mentalnosc ludzi jest inna to po 1, po 2 jak juz
          wyzej wspomnialem rozwinieta technika i po 3 nie ma tam takiego
          zacofania intelektualnego jakie jest w polsce co mozna poznac
          chociazby po tym artykule;]
          a nie uzywam pf(pol-fronts) dlatego ze taka jest Ircowa
          netykieta ;] i do tego jestem ptzyzwyczajony ;]
          • Gość: ANka Autorce nie podobaja sie kobiety urokliwe IP: *.ifn-magdeburg.de 11.08.03, 14:40
            infantylnoscia.. Ja sie jednak obawiam ze nasi faceci tez
            nie za bardzo takie kobiety lubia.. Bo trzeba o nie dbac..
            Co do kultur, to jak z kazda..Roznice czasem smiesza,
            czasem draznia.. Jasne ze nie ma kultur lepszych i ja bym
            tak w Panow przypadku tego nie stawiala choc z
            japonczykami mam sporo wspolnego na gruncie zawodowym..
            Aktualnie boje sie ich zaprosic - zeby ´sprostac´ a oni
            pewnie chca byc zaproszeni i generalnie gubimy sie w
            konwenansach... to tez nie jest takie rozowe.. Zreszta
            bieganie facetow z parasolka za drugimi facetami - tylko
            dlatego ze wyzszymi ranga tez znow nie jest takie
            meskie.. dla kazdego co kto lubi...
    • soczewica Re: Kompleks lolity po japońsku 10.08.03, 10:04
      może ja trochę odbiję od tej feministyczno-maskulinistycznej kłótni, która
      według mnie nie ma sensu, a przywoływanie kultury islamskiej przez oburzone
      panie to zupełna abstrakcja! w Japonii nic nie opiera się na przymusie, a
      zacietrzewione dziewczyny upatrujące niemoralności w małoletnich z wyglądu
      skośnookich obiektach - hm, no cóż, to wynik zupełnie innego światopoglądu.
      może popatrzmy w ten sposób: załóżmy, że ideałem przeiętnego europejczyka jest
      piękna, dojrzała kobieta; mówiąc "dojrzała" nie mam nam myśli "przejrzała", ale
      taka, która wyrosła już z podstawówkowych długopisików i maskotek. nie sądzę,
      żeby zachwycony japońskimi opadającymi skarpetkami Polak był szczególnie
      zachwycony równocześnie tym, że jego - pozostająca w realiach naszej kultury -
      dziewczyna biegała w kusej spódniczce i marynarskim kołnierzu. mamy rózne
      zapatrywania, co nie przeszkadza z ciekawością i aprobatą przyjrzeć się obcej
      kulturze.
      ale do czego zmierzam: dlaczego padają tutaj hasła, że to niemoralne, zboczone?
      przecież i my, z naszą "normalną" kulturą, kobiecymi a nie dziewczęcymi
      atrybutami też mamy swoje perwersje ;-). zarówno panią w marynarskim
      kołnierzyku, bez wyraźnego biustu i ogólnie dziewczęcą jak i cycatą blondynę z
      czerwonymi ustami można widzieć na kilka sposobów: można zakochać się i w
      jednej i w drugiej, ale można je sprowadzić tylko do erotycznego obiektu;
      kobiety o typie urody nazwijmy go "europejskim" mogą równie dobrze być
      wyuzdanymi, zakutymi w lateks luksusowymi prostytutkami tudzież ozdobami witryn
      pornograficznych jak i dziewczęta pokazujące jedynie fragment białych majteczek
      pod granatową spódniczką.
      nie każda Japonka w różowej peruczce czy sukieneczce z falbankami to obiekt
      grzesznych westchnień, tak samo - nie każda Polka w mini i makijażu jest czysto
      seksualnym obiektem! może piszę naiwnie, ale tak to widzę, inna kultura, inna
      moda. a pani Bator od razu, chyba dla podgrzania atmosfery wypada z Humbertem
      Humbertem; pewnie, że miałby raj, ale taki sam raj miałby w Polsce po reformie
      szkolnictwa (czyż gimnazja nie są wylęgarniami lolitek? już nie podstawówka,
      jeszcze nie liceum, Humbert, wpadnij!)

      ciekawi mnie dlaczego właściwie tak to wygląda, dlaczego w naszej kulturze
      dziewczyny robią wszystko, żeby szybciej wydorośleć, prędzej wskakują na
      obcasy, w poważne ciuchy, a w Japonii - odwrotnie, nieustająca parada małych
      dziewczynek? ciekawa sprawa do zgłębienia.

      soczewica
      • Gość: pavla Re: Kompleks lolity po japońsku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.03, 11:06
        Nie mam nic przeciwko perwersjom - pod warunkiem
        ze sa udziałem doroslych ludzi .
        Ta granica jest umowna i okresla ja prawo w poszczegolnych krajach,
        ale na pewno nie jest to rozrywka dla pary : dorosły facet + 12-latka.

        Mam nadzieję, że te obrazki nie mają nic wspólnego z pedofilią
        i są czystymi fantazjami - jeśli tak to nie ma w nich nic złego,
        ale nie rozumiem dlaczego nie można napisać o tym artykułu?

        Sama autorka podkreśla, że Japonia jest o niebo bezpieczniejsza
        dla kobiet - skąd więc te ataki?

        • soczewica Re: Kompleks lolity po japońsku 10.08.03, 11:13
          Gość portalu: pavla napisał(a):

          > Sama autorka podkreśla, że Japonia jest o niebo bezpieczniejsza
          > dla kobiet - skąd więc te ataki?

          może żal dupę ściska że nie jesteśmy malutkie i filigranowe? :) może to o to
          chodzi, ostatnio szczęka mi opadła i poczułam się jak nrd-owska zawodniczka
          lekkoatletyczna, kiedy zobaczyłam śliczną skośnooką dziewczynę w spodniach
          jakie zmieściłyby się na mojej jednej nodze :)
          no i oczywiście feministyczne uszczęśliwianie na siłę wszystkiego co nie jest
          wyzwolone ;D mocno przesadzam, ale moja tolerancja dla feminizmu kończy się na
          lagenorcie.
          • jackie.brown Re: Kompleks lolity po japońsku 11.08.03, 18:45


            > > no i oczywiście feministyczne uszczęśliwianie na siłę wszystkiego co nie
            jest
            > wyzwolone ;D mocno przesadzam, ale moja tolerancja dla feminizmu kończy się
            na
            > lagenorcie.
            >


            soczewica. dlaczego uwazasz, ze feministki chca uszczesliwiac na sile?¡?
            tak samo moznaby mowic, ze sufrazystki uszczesliwialy na sile, a przeciez
            dzieki nim wiele sie zmienilo. dzieki feministkom sie nadal zmienia.
            ja nie deklaruje sie jako feministka ale uwazam, ze trzeba walczyc o prawa
            kobiet, bo nadal jest na calym swiecie z tym kiepsko. mozna walczyc niezaleznie
            od udanego zycia prywatnego, to oczywiste.
        • Gość: ania Re: Kompleks lolity po japońsku IP: *.chello.pl 10.08.03, 11:59
          Gość portalu: pavla napisał(a):

          > > Sama autorka podkreśla, że Japonia jest o niebo bezpieczniejsza
          > dla kobiet - skąd więc te ataki?
          >

          Co z tego, ze podkresla, skoro i tak uznaje, ze Japonczycy to ludzie, ktorym
          tylko gimnazjalistki w glowie i na pewno wszyscy (i faceci i kobiety, oraz te
          nieszczesne lolitki) zle skoncza??!
          Artykul jest napisany tendencyjnie i po przeczytaniu mialam wrazenie, ze niezle
          zbzikowani ci Japonczycy. A jaka jest prawda?! A prawda jest taka, ze kazda
          kultura ma swoje ciemne strony i wynaturzenia! A poza tym, CH... J... nie
          uszczesliwiajmy nikogo na sile i nie wtracajmy sie tam gdzie nie trzeba!!!
          Japonczycy swietnie daja sobie rade, a to, ze czerpia duzo z kultury Zachodu?!
          To normalne, Zachod tez czerie od innych ile wlezie!
          A co do tych feministycznych pogladow. Sa one zenujace!! Nie kazda kobieta,
          chce zyc tak jak im "Swieta Inkwizycja" nakazuje. Feministki nie radza, tylko
          krzycza na wszystkie kobiety, ktore chca zyc tak jak im sie podoba. Troche
          tolerancji...
      • Gość: genrou Re: Kompleks lolity po japońsku IP: *.e-wroc.com 10.08.03, 14:24
        Gość portalu: andrzejek napisał(a):

        > porno w japonii jest straszne kobiety piszcza tak ze przypomina
        > to gwalt-ten narod jest chory.

        Widać, że na temat pornoli japońskich piszesz z własnego doświadczenia.
        Powiedz mi w jakich krajach produkuje się filmy porno, gdzie kobieta gra rolę
        dominującą, nie jest zniewolona. Nie chodzi mi o kilka wyjątków... Popisz się
        swoją wiedzą!
      • Gość: Azirafal Re: lolity po japońsku IP: *.dickensa.waw.pl / 192.168.4.* 11.08.03, 14:47
        Bosz! I zaprawdę powiadam Wam, iże jesteście niczym te cymbały
        brzmiące! O czym wogóle ta dyskusja? Nie będę powracał do równie
        tendencyjnych co artykuł p.Bator opinii o Polakach i ich
        zboczeniach, bo to po prostu śmieszne... W artkule p.Bator z
        lekka przesadziła mówiąc o mandzę dlatego... parę wyjaśnień. Po
        pierwsze: jako tylko i wyłącznie erotyczną/pornograficzną -
        gdyby p.Bator znała się na tym, o czym pisze (manga, anime), to
        wiedziałaby, że manga ogólnie ma wiele gatunków (komedie,
        dramaty, akcja...) i MIĘDZY INNYMI hentai (czyli ową mangę
        erotyczną). Po drugie: na podstawie tekstu można wywnioskować,
        że p.Bator ma negatywny stosunek do mangi, komiksów, itp. Padło
        stwierdzenie, że "więcej ludzi czyta mangi, niż książki" jakby
        to było coś złego! W Japonii mangi stoją wyżej w hierarchii
        literackiej niż książki! Po prostu... Nigdy nie rozumiałem
        negatywnego nastawienia ludzi do "literatury rysowanej"
        (komiks) - jest to taka sama sztuka jak książka! Dlaczego nie
        można tego zrozumieć? Po trzecie: ktoś wyżej (pewnie
        jackie.brown, ale nie dam głowy) przypomniał na o tym, że
        dziewczyna miała pewnie z 15 lat, kiedy zaczynała w
        prostytucji... Przejdź się moja droga po polskich "salonach
        masażu", "lokalach rozrywki", czy po prostu po polskich drogach
        i popytaj się tych wytapirowanych panienek ile mają lat... I po
        czwarte: przeszkadza Ci (też chyba jackie.brown, ale ponownie
        głowy nie dam), że faceci w Japonii czytają erotyczne mangi i
        ślinią się na widok młodziutkich panienek? Ja tam nie mam nic
        przeciwko dopóki tylko się ślinią, a te same panienki, na widok
        których mężczyźni się ślinią, mogą sobie spokojnie i całkowicie
        bezpiecznie chodzić nocą po ulicach! Chciałbym żeby u nas też
        tak było, a apokaliptyczne "ciekawe jak długo jeszcze będzie u
        nich w Japonii tak bezpiecznie?" p.Bator wywołuje u mnie pusty
        śmiech...
    • Gość: doku Artykuł długi i bełkotliwy, ale Japonia piękna IP: *.chello.pl 10.08.03, 15:01
      Wystarczyło pół wieku wolności, demokracji i kapitalizmu, a Japonia już
      przypomina poziomem USA z lat 70-ych. Kiedy Polska dojrzeje?

      Czasem oglądam w TV (np. na Polsacie) filmy erotyczne, kiedyś zdarzało mi się
      gdzieś oglądać pornosy i uważam za najbardziej podniecające właśnie wizerunki
      rozmarzonych licealistek w dużych okularach, krótkich spódniczkach i
      podkolanówkach, natomiast wulgarny qrwiszon tańczący koło rury wydaje mi się
      żałosny.

      Poza tym stosunek do pornografii mamy dziki. Ludzie cywilizowani potrafią
      odróżnić sen od jawy i marzenie od rzeczywistości. Dzikusom zaś wydaje się, że
      wizerunek gwałconej dziewczynki jest równie zły jak prawdziwy gwałt. Nic
      dziwnego, że w Japonii jest o wiele mniej gwałtów niż w dzikiej jeszcze Polsce.

      Ale ględzenie autorki o jakimś niedojrzałym genderze jest rodzajem
      dziennikarskiej grafomanii. Jeżeli kobieta chce być pociągająca, to stara się
      wyglądać seksownie - to dojrzałe zachowanie. W Polsce przebiera się za tirówkę,
      w Japonii za uczennicę - to kwestia gustu większości mężczyzn.
      • soczewica Re: Artykuł długi i bełkotliwy, ale Japonia piękn 10.08.03, 15:54
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Poza tym stosunek do pornografii mamy dziki. Ludzie cywilizowani potrafią
        > odróżnić sen od jawy i marzenie od rzeczywistości. Dzikusom zaś wydaje się,
        że
        > wizerunek gwałconej dziewczynki jest równie zły jak prawdziwy gwałt. Nic
        > dziwnego, że w Japonii jest o wiele mniej gwałtów niż w dzikiej jeszcze
        Polsce.

        nie zgadzam się z tobą.
        czy np. to, że zabronione jest noszenie i rozpowszechnianie emblematów
        faszystowskich (mój sąsiad miał sprawę o to, że pożyczał młodocianym Mein Kampf
        i nosił w klapie swastykę) też uznajesz za przejaw dzikości? przecież to tylko
        emblemat i tylko ksążka, a dopóki gość nie zapuści adolfa pod nosem i nie
        zacznie strzelać do ludzi szemranego pochodzenia, to znaczy, że może sobie
        paradować ze swastyką?
        zastanów się może, co byś sobie pomyślał, gdybyś znalzł u swojego kumpla
        pornogazetkę pedofilską. to przecież tylko gazetka?... nie miałbyś wątpliwości?
        • Gość: doku A jak jest w USA? IP: *.chello.pl 10.08.03, 21:24
          soczewica napisała:

          > czy np. to, że zabronione jest noszenie i rozpowszechnianie emblematów
          > faszystowskich (mój sąsiad miał sprawę o to, że pożyczał młodocianym
          > Mein Kampf i nosił w klapie swastykę) też uznajesz za przejaw dzikości?

          młodocianych należy chronić przed pornografią, co mi insynuujesz?
          • soczewica Re: A jak jest w USA? 10.08.03, 23:13
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > młodocianych należy chronić przed pornografią, co mi insynuujesz?

            nie, nie to insynuuję, chociaż to osobna sprawa. dziwi mnie, że nie widzisz
            niczego zdrożnego w dziecięcej pornografii do momentu kiedy to "są tylko
            obrazki", na tej samej zasadzie można by nosić koszulkę ze swastyką, bo to
            tylko symbol...
      • Gość: sabna Re: Artykuł długi i bełkotliwy, ale Japonia piękn IP: *.x-net.gliwice.pl 10.08.03, 16:23
        Czynienie z dzieci symbolow seksualnych i przedmiotów pożądania nie jest
        normalne. Nie wspominajac o takich "marzeniach" jak gwałacenie dziewczynek,
        chocby miały być realizowane tylko poprzez oglądanie kamiksów. Nie wypowiadam
        się o kulturze japońskiej bo nie mam o niej pojecia, lecz jesli ktos w
        europejskim kraju mowi ze nie ma nic zlego w dziecięcej pornografii warto się
        chyba zastanowic nad wizytą u seksuologa i to nim bedzie za późno.
        • Gość: jan Re: Artykuł długi i bełkotliwy, ale Japonia piękn IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.03, 16:36
          Gość portalu: sabna napisał(a):

          > Czynienie z dzieci symbolow seksualnych i przedmiotów pożądania nie jest
          > normalne.

          A trzymanie psów w domu jest normalne? I patrzenie jak stają im od czasu do
          czasu penisy albo jak rzucają się na nogi gości w wiadomym celu ...? W Iraku
          pies nie ma prawa być w domu z ludźmi. Normalne czy nie? Skąd wy kochani
          bierzecie te swoje definicje normalności?
          • Gość: sabna Re: Artykuł długi i bełkotliwy, ale Japonia piękn IP: *.x-net.gliwice.pl 10.08.03, 16:51
            polecam podreczniki do socjologi i psychologii. Wiele by Panu tez pomogla
            rozmowa z psychiatrą, on z pewnoscia wytłumaczy Panu dlaczego nie uznaje się
            tego za normę.
            P.S. Przyglądanie się narządom płciowym psów tez mało kto uzna za normalne, ale
            z pewnością jest to o wiele mniej szkodliwe.Tak więc moze to pan spokojnie
            robic dalej w zaciszu swojego domu.
          • soczewica jesteś głupkiem czy prowokatorem? 10.08.03, 17:30
            Gość portalu: jan napisał(a):

            > A trzymanie psów w domu jest normalne? I patrzenie jak stają im od czasu do
            > czasu penisy albo jak rzucają się na nogi gości w wiadomym celu ...? W Iraku
            > pies nie ma prawa być w domu z ludźmi. Normalne czy nie? Skąd wy kochani
            > bierzecie te swoje definicje normalności?

            a może zboczeńcem?
              • soczewica a przepraszam bardzo, już się poprawiam 10.08.03, 23:22
                to co napisałeś miało zdaje się wznieść na wyżyny ironii, ale jest kilkoma
                głupawymi zdaniami zaczerpniętymi z sufitu. przedstawiłeś jakąś chorą groteskę,
                i to w dodatku nielogicznie i niewspółmiernie do problemu, bo zoofilia to
                przypadek marginalny i nie wydaje mi się, żeby można to porównywać z
                poruszanymi tutaj problemami. poza tym twoja wypowiedź jest dla mnie
                nacechowana daleko posuniętym infantylizmem.
                wytłumaczę ci: tylko chory psychicznie człowiek trzyma w domu psa po to, żeby
                oglądać jego penisa i traktować go jako obiekt seksualny; powtarzam, że jest to
                zjawisko marginalne. i absolutnie nie na miejscu w tym kontekście.

                teraz rozumiesz o co mi chodzi?
                • Gość: jan Re: a przepraszam bardzo, już się poprawiam IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.03, 08:00
                  soczewica napisała:

                  > to co napisałeś miało zdaje się wznieść na wyżyny ironii, ale jest kilkoma
                  > głupawymi zdaniami zaczerpniętymi z sufitu. przedstawiłeś jakąś chorą
                  groteskę,
                  >
                  > i to w dodatku nielogicznie i niewspółmiernie do problemu, bo zoofilia to
                  > przypadek marginalny i nie wydaje mi się, żeby można to porównywać z
                  > poruszanymi tutaj problemami. poza tym twoja wypowiedź jest dla mnie
                  > nacechowana daleko posuniętym infantylizmem.
                  > wytłumaczę ci: tylko chory psychicznie człowiek trzyma w domu psa po to, żeby
                  > oglądać jego penisa i traktować go jako obiekt seksualny; powtarzam, że jest
                  to
                  >
                  > zjawisko marginalne. i absolutnie nie na miejscu w tym kontekście.
                  >
                  > teraz rozumiesz o co mi chodzi?

                  Dziecko, nic nie zrozumiałaś (a skoro tak, po co komentujesz?), pisałem o
                  trzymaniu psa nie w celach erotycznych, tylko takich, dla jakich trzyma się psy
                  w domu - towarzyskich. Niektóre kultury nie toleruja tego, ze względów, o
                  których pisałem. Przedstawiciele tych kultur na pewno uważają, że trzymanie psa
                  w domu "jest nienormalne". Nie wiem skąd się u ciebie wzięła ta zoofilia, ani
                  przez chwilę o tym nie pomyślałem ... Głodnemu chleb...?
                  • soczewica Re: a przepraszam bardzo, już się poprawiam 11.08.03, 08:39
                    Gość portalu: jan napisał(a):

                    jesteś protekcjonalny - czy to konieczne?

                    sugerowanie że oburzenie na pedofilskie treści można przyrównać do oburzenia na
                    trzymanie w domu psa, i stawianie tym samym w kontekście niezrozumienia innych
                    kultur zachowania podpadające pod dewiację jest błędem!
                    po pierwsze - trzymanie zwierzęcia w domu jest szerzej akceptowane pośród
                    wszelakich kultur niż podbarwione pedofilią periodyki. nie zapominaj także o
                    tym, że ze zwierzęcia można zrobić obiekt seksualny ale wcale tak być nie musi,
                    a przedstawienie dziewczynki ściganej przez mężczyznę ma określone zabarwienie.
                    • Gość: jan Re: a przepraszam bardzo, już się poprawiam IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.03, 10:40
                      soczewica napisała:

                      > Gość portalu: jan napisał(a):
                      >
                      > jesteś protekcjonalny - czy to konieczne?
                      >
                      > sugerowanie że oburzenie na pedofilskie treści można przyrównać do oburzenia
                      na
                      >
                      > trzymanie w domu psa, i stawianie tym samym w kontekście niezrozumienia
                      innych
                      > kultur zachowania podpadające pod dewiację jest błędem!
                      > po pierwsze - trzymanie zwierzęcia w domu jest szerzej akceptowane pośród
                      > wszelakich kultur niż podbarwione pedofilią periodyki.

                      Powszechność nie jest miarą słuszności.

                      > nie zapominaj także o
                      > tym, że ze zwierzęcia można zrobić obiekt seksualny ale wcale tak być nie
                      musi,
                      >
                      > a przedstawienie dziewczynki ściganej przez mężczyznę ma określone
                      zabarwienie.

                      Nie chodzi o uzasadnienia. Ty tłumaczysz to tak, inni inaczej. Chodzi o
                      pojęcie "normalności". Nie ulega wątpliwości, że dla niektórych trzymanie
                      zwierzęcia w domu, z ludźmi jest "nienormalne".