ile można czekać na telefon?

22.12.07, 21:40
Dwa tygodnie temu facet zaprosił mnie do kina. miał zadzwonić żeby się umówić na konkretny dzień. Nie dzwoni. Dwa tygodnie to już chyba czas żeby sobie go odpuścić? Czy może oni tak mają? Ale to chyba nie w porządku...
    • yagiennka Re: ile można czekać na telefon? 22.12.07, 21:44
      Kochana, po tygodniu należy sobie odpuścić, po 2 tygodniach zapomnieć.
    • menk.a Re: taka sama droga do Pana Boga 22.12.07, 21:46
      jak do wszystkich świętych. Sama nie może zadzwonić? Rączka uschnie przy
      pstrykaniu na klawiszach? ;)
      • kitek_maly Re: taka sama droga do Pana Boga 22.12.07, 21:47
        haha :-)
        rozumiem, że teraz Ty zamykasz temat? ;-)
        ale takim sposobem to nie pogadamy sobie dzisiaj za wiele ;-)
        • menk.a Re: taka sama droga do Pana Boga 22.12.07, 21:52
          Trzeba będzie wymyślić jakiś ...babski temat;DDD
          • eluch_a Babski temat? 22.12.07, 22:03
            Babski temat??? Hmm, schudłam ostatnio za wiele i mi się skóra
            rozstąpiła. Czym zlikwidować rozstępy?
            • kitek_maly Re: Babski temat? 22.12.07, 22:05
              balsam, masaż (np. na zmianę zimną i gorącą wodą pod pryszynicem).
              • menk.a Re: Babski temat? 22.12.07, 22:08
                Wyblakną i staną się mnie widoczne. Nie znikną. Porozrywanych łączeń się nie
                naprawi;)
                • eluch_a Re: Babski temat? 22.12.07, 22:09
                  Rany, czyli mam de facto porozrywaną skórę? Popsułam się...
                  • menk.a Re: Babski temat? 22.12.07, 22:10
                    Znam ten ból;))
                    • eluch_a Re: Babski temat? 22.12.07, 22:14
                      Cxzekaj, ale porozrywałabym ją, jakbym rozciagnęła, czyli przytyła.
                      A ja schudłam, czyli jakbym ją ściągnęła, nie?
                      • menk.a Re: Babski temat? 22.12.07, 22:16
                        Rozstępy to popękane włókna kolagenowe o ile mnie skleroza nie boli (ten kto wie
                        niech mnie poprawi). Nie da się odbudować i naprawić. Inaczej ci co by to
                        odkryli już byliby bogaci i sławni;)))
                        • kitek_maly Re: Babski temat? 22.12.07, 22:20
                          chyba da radę laserem spłycić te blizny (bo to blizny niestety są).
                          podczas takiego zabiegu jest złuszczana cienka warstwa naskórka.
                          • menk.a Re: Babski temat? 22.12.07, 22:21
                            Spłycić, wygładzić, rozjaśnić tak. Ale nie usunąć.;)
                            • kitek_maly Re: Babski temat? 22.12.07, 22:23
                              spłycić w celu rozjaśnienia i wygładzenia ;-)
                              a przecież o to chodzi. ;-)
      • yagiennka Re: taka sama droga do Pana Boga 22.12.07, 21:48
        A po co ma do niego dzwonić?:) W naszej kulturze jest przyjęte że to facet jest
        bardziej aktywny, tym bardziej że to zdaje sie on ją zaprosił a nie dowrotnie.
        • kitek_maly Re: taka sama droga do Pana Boga 22.12.07, 21:51
          wydaje mi się, że w naszej kulturze coraz bardziej to się wyrównuje
          i IMO normalizuje :-)
        • menk.a Re: taka sama droga do Pana Boga 22.12.07, 21:51
          Rozumiem, że dziewczyna ma hołdować zasadzie: siedź w kącie, a znajdą cię.
          No dzięki temu forum nie zginie. Watki typu dlaczego on nie dzwoni będą wracać
          jak bumerang, bo panienki kulturalnie palcem nie ruszą.;))))
          • yagiennka Re: taka sama droga do Pana Boga 23.12.07, 12:13
            A czy ja coś takiego napisałam?? Chodzi o to że ZAINTERESOWANY FACET NIGDY NIE
            ZGINIE. I radzę sobie to powiesić nad łóżkiem i od czasu do zcasu zerkać i
            przypominac :)))
        • eluch_a Re: taka sama droga do Pana Boga 22.12.07, 21:52
          Tyle że facetów jest mniej i nie dla każdej wystarczy. Więc trza
          wykazać inicjatywę.
          • menk.a Re: taka sama droga do Pana Boga 22.12.07, 21:53
            ;DDDDDDDD która pierwsza, ta z facetem pod pachą;DDDDDDDDDDDD
          • kitek_maly Re: taka sama droga do Pana Boga 22.12.07, 21:54
            celne spostrzeżenie! :-)))
            poza tym wielu facetów lubi, kiedy dziewczyna przejmuje inicjatywę
            albo chociaż w jakiś sposób ją okazuje.
            • menk.a Re: taka sama droga do Pana Boga 22.12.07, 21:57
              Właśnie. Niekoniecznie ma dominować. Ale okazać zainteresowanie. Samo
              zadręczanie się myślami to za mało.;)
              • eluch_a Re: taka sama droga do Pana Boga 22.12.07, 22:01
                "Samo zadręczanie się myślami to za mało" - czy ja sobie to mogę
                zapisać?
                • menk.a Re: taka sama droga do Pana Boga 22.12.07, 22:05
                  Tak. I wyryj w pamięci. I pamiętaj o tym.
                  O tantiemach też pamiętaj;))
                  • eluch_a Re: taka sama droga do Pana Boga 22.12.07, 22:06
                    Jeśli napiszę kiedyś powieść, jedna z bohaterek przemówi tym tekstem
                    i w ten sposób przejdziesz do historii :)
                    • menk.a Re: taka sama droga do Pana Boga 22.12.07, 22:10
                      I wtedy zacytuję zdaje się Horacego: 'zbudowałem pomnik trwalszy, niż ze spiżu.' ;)
                      • eluch_a Re: taka sama droga do Pana Boga 22.12.07, 22:13
                        I "Non omnis moriar" ;)
                        • menk.a Re: taka sama droga do Pana Boga 22.12.07, 22:15
                          Absolutnie macie rację waćpanno;)
              • kitek_maly Re: taka sama droga do Pana Boga 22.12.07, 22:03
                wydaje mi się, że idealna sytuacja jest wtedy, kiedy inicjatywa
                krąży w tę i we w tę :-)
                poza tym zawsze jest możliwość taka, że nastąpiło nieporozumienie
                odnośnie tego KTO ma zadzwonić ;-) nie czarujmy się, przecież
                rozmawiamy różnymi językami i takie akcje są dość częste :-)
                • menk.a Re: taka sama droga do Pana Boga 22.12.07, 22:07
                  Prawda. Więc zasłanianie się tym , ze jt takiej i owakiej płci sprawia wrażenie,
                  jakby kobiety miały się zawsze czuć jako upośledzone i nieuprawnione do
                  nawiązania, odnowienia czy podtrzymywania kontaktu.;)
                  • eluch_a Re: taka sama droga do Pana Boga 22.12.07, 22:09
                    Choć druga rzecz, że w dobie mężczyzn metroseksualnych i tych takich
                    Zygmuntów Chajzerów z proszkami do prania (to się jakoś nazywa,
                    tylko zapomniałam jak, policoś tam) tęskno za prawdziwym konkretnym
                    facetem.
                    • menk.a Re: taka sama droga do Pana Boga 22.12.07, 22:11
                      poli... jak dalej?;)
                      • eluch_a Re: taka sama droga do Pana Boga 22.12.07, 22:14
                        Właśnie nie pamiętam.
                        • menk.a Re: taka sama droga do Pana Boga 22.12.07, 22:17
                          To znaczy ' nie wszystek umrę'. Horacy.;)
                    • kitek_maly Re: taka sama droga do Pana Boga 22.12.07, 22:16
                      ale z drugiej strony kobiety są coraz bardziej samodzielne,
                      przebojowe :-)
                      chyba, że to daje efekt taki, że faceci wtedy mają być jeszcze
                      bardziej zdecydowani i konkretni w kontaktach z nami :-)
                      ehh wydaje mi się natomiast, że zbyt długiego stania w rozkroku oni
                      nie lubią równie bardzo jak my :-)
                      • menk.a Re: taka sama droga do Pana Boga 22.12.07, 22:20
                        Czy to jt jakaś prosta i sztywna zależność, że im bardziej niezależne i
                        samodzielne kobiety, tym bardziej ciapowaci mężczyźni? Gdyż mnóstwo spraw jt z
                        nich zdjęte, mniejsza odpowiedzialność, itd.
                        A może to panowie staja się ciapowaci i dlatego kobiety muszą być zaradniejsze i
                        nie oglądać się wyłącznie na nich.;)
                        • kitek_maly Re: taka sama droga do Pana Boga 22.12.07, 22:24
                          oto jest pytanie! :-)
                          kurde, akurat nie ma żadnego faceta na dyżurze na FK ;-)
                          • menk.a Re: taka sama droga do Pana Boga 22.12.07, 22:25
                            Na Mężczyźnie są. Powiedzą, ze to wina bab. Feministek oczywiście. ;)
                            • kitek_maly Re: taka sama droga do Pana Boga 22.12.07, 22:30
                              :-)
                              ale skoro tutaj nie ma żadnego, to z czystym sumieniem możemy
                              powiedzieć, że to wszystko przez tą ich galopującą ciapowatość ;-)
                              + przez to, że nie przynoszą tyle strawy do jaskini, co za dawnych
                              dobrych czasów ;-)
                              • menk.a Re: taka sama droga do Pana Boga 22.12.07, 22:40
                                Z mamutami szło im lepiej. Ale jak trzeba teraz umieć czytać, pisać i liczyć, to
                                wylazło szydło z worka co to warte. Ciapaty i tyle;))))
          • nocebo Re: taka sama droga do Pana Boga 22.12.07, 22:03
            > Tyle że facetów jest mniej i nie dla każdej wystarczy.

            W przedziale wiekowym do 44 lat, facetów jest więcej.
            • menk.a Re: taka sama droga do Pana Boga 22.12.07, 22:12
              Serio, serio?
              No to nie traćmy nadziei!;))));)
              • nocebo Re: taka sama droga do Pana Boga 23.12.07, 11:29
                > Serio, serio?

                Tak twierdzi GUS.

                Inna sprawa, że z powodu hipergamii ~80% kobiet chciałoby zdobyć
                ~20% facetów...
                • menk.a Re: taka sama droga do Pana Boga 23.12.07, 12:32
                  sławetna proporcja 80/20 ;D
                  • nocebo Re: taka sama droga do Pana Boga 23.12.07, 13:24
                    > sławetna proporcja 80/20 ;D

                    pl.wikipedia.org/wiki/Vilfredo_Pareto ;)

          • yagiennka Re: taka sama droga do Pana Boga 23.12.07, 12:14
            Gdzie ich jest mniej?? W dużych miastach proporcje sa pól na pól.
    • nuova ja bym tyle nie wytrzymała. respect. n/t 22.12.07, 22:13

      • rasgeea Re: ja bym tyle nie wytrzymała. respect. n/t 22.12.07, 22:18
        ja bym w ogóle nie czekała:D
        to on by czekać musiał aż bym się łaskawie zgodziła na więcej :D spotkań of kors :D
        • nuova Re: ja bym tyle nie wytrzymała. respect. n/t 22.12.07, 22:28
          nie tylko gust muzyczny mamy taki sam - weź się

          ;P
          • rasgeea Re: ja bym tyle nie wytrzymała. respect. n/t 22.12.07, 22:32
            nie bój żaby, zaraz się biorę :P
    • naprawdetrzezwy Dwa tygodnie? No to spokojnie możesz 23.12.07, 01:01
      już odejść od telefonu.
      • yagiennka Re: Dwa tygodnie? No to spokojnie możesz 23.12.07, 12:23
        No, nareszcie facet napisał coś z sensem. Rany kobiety jakie wy naiwne jesteście :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja