Życiowe osiągnięcia

25.12.07, 00:27
Małe. świąteczne i nostalgiczne spojrzenie w głąb duszy. Co udało Wam się
osiagnąć a co jest jeszcze w sferze marzeń i planów...
Zacznę od siebie: nauczyłam się odpuszczać i nie przejmować (tak bardzo ;))
bzdurami, robię w życiu to, co zawsze chciałam robić, udało mi sie znaleźć
fajną pracę i kupić mieszkanie, zrobiłam patent żeglarski, mimo przekonania,
ze wszyscy faceci są gupi zakochałam sie w Panu Promie i jakoś udaje mi sie mu
ufać bez robienia większych scen
Co bym chciała? Kupić stary dom gdzieś nad jeziorem i nagrać z moim chłopakiem
płytę. I książkę bym chciała napisać. Bestseler oczywiście ;))))
    • lampkanocna5 Re: Życiowe osiągnięcia 25.12.07, 00:39
      Hmm, no to może ja:)
      Wydostałam się z toksycznego związku, zmieniłam pracę na
      zdecydowanie lepszą, przeprowadziłam się do innego mieszkania.
      Odpoczywam, odzyskuję siebie, szczęśliwa w 100% nie jestem, ale i
      tak szczęśliwsza niż z nim. mam juz trochę lat i nieszczęśliwą
      miłość za sobą, ale bardzo chciałabym..się zakochac:)
      • aasb Re: Życiowe osiągnięcia 25.12.07, 12:05
        Ja może ograniczę się do ostatniego roku :
        zmieniłam pracę na lepszą, rozpoczęłam kurs hiszpańskiego, przestałam się
        denerwować na niesprawiedliwości losu, wyjechałam z mężem na super wakacje, i
        romantyczny weekend, nauczyłam mojego męża mówić o uczuciach, myślę, że zdobyłam
        kilka fajnych dobrze rokujących znajomości...

        W planach:
        przełamać strach i pójść zdać egzamin na prawo jazdy (uwielbiam jeździć
        samochodem), nauczyć się hiszpańskiego tak, żeby za pół roku wyjechać w
        delegację do Hiszpanii na jakieś kilka miesięcy, jeśli się nie uda to zmienić
        pracę na jeszcze lepszą, być mniej pobłażliwą dla ludzi, którzy mnie
        wykorzystują...i na koniec kochać mocniej i mocniej mojego męża :),
        aha i jeszcze zacząć budowę naszego domku :)
    • zeta84 Re: Życiowe osiągnięcia 25.12.07, 12:38
      no to moze teraz ja:)
      wyjechalam z Polski na zarobek, zakochalam sie i jestem nadal zakochana...
      postanowilam zostac na emigracji, rozpoczelam tam studia i studiuje to co
      sprawia mi przyjemnosc:)
      odzyskalam spokoj, radosc z zycia, patrze na swiat bardziej pozytywnie,
      przestalam byc osoba ktora caly czas slucha, a nigdy nie mogla byc
      wysluchana...odsunelam "wampiry energetyczne" od siebie:P
      i teraz otaczam sie osobami z pozytywna energia:)
      jestesmy z chlopakiem w trakcie kupna naszego pierwszego domu, postanowilam duzo
      pozdrozowac i juz w styczniu czekaja mnie dwa wyjazdy, a w lutym nastepny do
      Barcelony na urodziny mojego ukochanego, a tylko 22 dni urlopu mi przysluguje:P
      staram sie brac z zycia jak najwiecej i nie narzekac:P
    • frutinka Re: Życiowe osiągnięcia 25.12.07, 13:53
      Hmmm, znalazłam pracę, która choć nerwowa wiele mnie nauczyła. Wygrałam z pewnym
      demonem z przeszłości. Zrobiłam postępy w mojej prywatnej walce z
      nadwrażliwością. Zaczęłam nauke gry na nowym instrumencie

      W planach... byc moze wejscie w kolejny etap związku z moim ukochanym...:) Chcę
      w Nowym Roku sie usamodzielnić i zamieszkać na swoim, chcę wyjechac z moim
      chłopakiem na pozaeuropejskie szlaki:)
    • piratkaa Re: Życiowe osiągnięcia 25.12.07, 14:10
      to, że nigdy nie bedę mierzyć siebie miarą narzuconą przez innych i z
      pobłażliwością umiem patrzeć na tych, którzy "są bo mają"
      moim największym osiągnięciem jest to że ufam sobie, że lubię siebie i że
      rozwinęłam dany mi talent do satysfakcjonującego stopnia.
Pełna wersja