Samotne z dzieckiem nie powinny nosa zadzierac.

    • mroowkade Re: Samotne z dzieckiem nie powinny nosa zadziera 30.12.07, 00:36
      ty chyba poj***na jesteś! idź sie lecz dziewczyno! on chce zadbać nie tylko o
      swoje szczęście, ale tez szczęście kochanego dziecka więc normalne, że nie
      będzie cierpiała u boku kogoś kto jest nie do przyjęcia i nie lubi dzieci! to ty
      jesteś jakaś nienormalna, nie ona.
      • girl.w.trampach.bez.sznurowek Re: Samotne z dzieckiem nie powinny nosa zadziera 02.01.08, 13:24
        Tina jakaś tam: żaaal, bili cię stołkiem na chcacie? A może patelnią? :P
    • mroowkade jesteś nienormalna 30.12.07, 00:37
      • izabella1991 Re: jesteś nienormalna 30.12.07, 13:13
        Dziewczyny-o co tyle jadu....???
        Do Yagienki-otóż nie zgadzam sie z Tobą odnośnie tego,że dziecko
        może mieć kilka matek i ojców.Widział ktoś z Was w naturze taki
        przypadek?Bo ja nie!
        Kilku ojczymów(do których od biedy może mówić ,,tato"),kilka macoch-
        tak!Ale NATURALNY ojciec i matka jest ,był i będzie tylko jeden.
        Podam przykład-zieci z domów dziecka.Często doskonale wiedzą,że są
        dziećmi adoptowanymi,mówiądo swoich przybranych rodziców ,,mamo"
        i ,,tato" co nie przeszkadza temu,że w dorosłym życiu szukają latami
        swoich biologicznych rodziców i rodzeństwa.Chcą wiedzieć,jaky byli?
        Dlaczego je porzucili?Co nie przeszkadza temu,że swich adopcyjnych
        rodziców nazywają mamami i tatami...
        Natury tu nie oszukamy,niestety!A ojczymom i macochom często bardzo
        trudno zaakceptować,polubić cudze dziecko,a cóż dopiero pokochać?
        • izabella1991 Re: jesteś nienormalna 30.12.07, 13:14
          izabella1991 napisała:

          > Dziewczyny-o co tyle jadu....???
          > Do Yagienki-otóż nie zgadzam sie z Tobą odnośnie tego,że dziecko
          > może mieć kilka matek i ojców.Widział ktoś z Was w naturze taki
          > przypadek?Bo ja nie!
          > Kilku ojczymów(do których od biedy może mówić ,,tato"),kilka
          macoch-
          > tak!Ale NATURALNY ojciec i matka jest ,był i będzie tylko jeden.
          > Podam przykład-dzieci z domów dziecka.Często doskonale wiedzą,że

          > dziećmi adoptowanymi,mówią do swoich przybranych rodziców ,,mamo"
          > i ,,tato" co nie przeszkadza temu,że w dorosłym życiu szukają
          latami
          > swoich biologicznych rodziców i rodzeństwa.Chcą wiedzieć,jaky byli?
          > Dlaczego je porzucili?Co nie przeszkadza temu,że swich adopcyjnych
          > rodziców nazywają mamami i tatami...
          > Natury tu nie oszukamy,niestety!A ojczymom i macochom często
          bardzo
          > trudno zaakceptować,polubić cudze dziecko,a cóż dopiero pokochać?
    • tina111 Re: Samotne z dzieckiem nie powinny nosa zadziera 01.01.08, 19:50
      michal_powolny12 napisał:

      > Dziękuję szanownej Pani za zaliczenie mnie do nieudaczników i
      > frajerów. Bardzo dziękuję. Naprawdę. Teraz już wiem z kim się nie
      > zadawać.
      > Twoja wiedza z psychologii powala na kolana. Naprawdę. Jako żem jest
      > człowiek w tym zakresie niedouczony (na prawie i naukach
      > politycznych nie uczą takich rzeczy) proszę łaskawie Jaśnie Panią o
      > zlinkowanie źródeł z której waćpanna wiedzę czerpie. W końcu mając
      > trzydzieści kilka lat i będąc szczęśliwym mężem rozwódki oraz
      > ojczymem fantastycznego młodzieńca okazałem się frajerem
      > i nieudacznikiem. A takie wysokie mniemanie miałem o sobie, tak mnie
      > chwali w pracy (jestem dzienikarzem), ofertę studiów doktoranckich
      > orzymałem. No tak jak zakochany facet kilka lat dojeżdża do swojej
      > kobiety to musi być ciężki frajer. Aha. I jeszcze jedno. Rozumiem że
      > według waćpanny prawdziwy facet to taki maczo co bije, pije? Taki
      > plastikowy model grup miejskich chodzący z równie plastkowymi
      > pannami?

      Oj, Michale, nie watpie, ze super z Ciebie facet. Z takimi przymiotami, to
      moglbys miec na peczki panien pieknych i bez zobowiazan. Po co sobie utrudniac
      zycie biorac dzieciata? Lubisz lozyc na cudze dzieciaki? A pomyslales, co
      bedzie, gdy bedziesz mial wlasne dziecko? Czy tamto obce dziecko bedziesz
      wychowywal kosztem wlasnego? Bedziesz poswiecal swoj cenny czas i pieniadze
      tamtemu obcemu dzieciakowi kosztem wlasnego?
      • michal_powolny12 Re: Samotne z dzieckiem nie powinny nosa zadziera 02.01.08, 18:55
        Wać Panna odpowiada pytaniem na pytanie. Metoda stara jak świat
        i chętnie stosowna przez małolaty. Skoro Wać Panna źródeł nie chce
        podać ja powiniem z Wać Panną nie dyskutować. Zaspokoję jednak
        ciekawość Wać Panny i powiem tak. Dokonałem jakiś czas temu wyboru,
        decyzję dyktowało serce i rozum. I jestem zadowolony z życia.
        Tworzym z żoną i jej synem fantastyczny układ. Nie wiec co to znaczy
        obcy dzieciak. Obcy bo nie z mojej krwi? Bardzo zabawne. Powiedz to
        rodzicom adopcyjnym i ich dzieciom. Tak chcę aby Jasio odziedziczył
        rodzinne pamiątki, księgozbiór i tego co dorobili się moi
        przodkowie. Nie ważna dla mnie jest krew/geny liczy się
        rodzina.
    • maretina Re: Samotne z dzieckiem nie powinny nosa zadziera 01.01.08, 21:52
      jestes glupia. nie ma nawet czego ci tlumaczyc, kolezanka na
      szczescie po jednym zlym zwiazku jest madra
    • dominisia57 Re: Samotne z dzieckiem nie powinny nosa zadziera 04.01.08, 11:22
      Ale Ty jesteś pusta, płytka, beznadziejna, bezpłuciowa i w ogóle
      jesteś wszystkim co najgorsze.
      Uważam, że koleżanka ma rację...nie powinna się łechtać obojętnie
      jakim facetem( mam wrażenie, że Ty zato nadrabiasz), bo na jednego
      chu... jak widać w swym życiu trafiła.
      życzę jej jak najlepiej.
Pełna wersja