Niezapowiedziani goście, niespodziewane wizyty

26.12.07, 17:55
Jakie jest wasze zdanie na temat niezapowiedzianych gosci, nieuzgodnionych
wczesniej telefonicznie odwiedzin?
Bo przyznam szczerze, ze choc uwielbiam gosci w systemie 'zapowiedzianym', tak
niezapowiedziane wizyty doprowadzaja mnie do furii. Po prostu caly czas z
ogromnym trudem tlumie wscieklosc. A naprawde, gdyby gosc zadzwonil 15 minut
wczesniej i uprzedzil, byloby zupelnie inaczej!
Co Wy o tym sadzicie?
Dawniej, gdy bylam nastolatka, niezapowiedziane wizyty byly norma - nie
mielismy telefonu (przez 12 lat czekalismy na laske zalozenia nam linii TPSA)
a teraz, w dobie powszechnej telefonizacji? Dlaczego nie zadzwonia?
A moze ja przesadzam?
    • izabella1991 Re: Niezapowiedziani goście, niespodziewane wizyt 26.12.07, 18:09
      Nie,absolutnie nie przesadzasz!
      Ja też cholery i wścieklizny zaawansowanej dostaję!Gości
      uwielbiam,ale ZAPOWIEDZIANYCH!
      Telefony istnieją na tym świecie,do diabła!
      Czy Ci ludzie do diabła nie rozumieją,że nie mam ochoty np.
      wyłazić z wanny,czy przerywać sprzątania (w odzieniu mało gustownym
      na ogół;-)))) bo się takim owakim podoba przyleżć do nas!!!
      Przyjaciół mam na poziomie,przychodzą zawsze zapowiedziani(ja
      zresztą też)!
      • megg29 Re: Niezapowiedziani goście, niespodziewane wizyt 26.12.07, 18:13
        W Irlandii niezapowiedzianie wpada sie tylko do Polakow. U
        Irlandczykow nie ma czegos takiego jak niezapowiedziane wizyty. Maja
        swira na punkcie wlasnej pywatnosci. I szacunek dla prywatnosci
        innych. Choc tez nie zawsze do polskich znajomych mozna wpasc ot
        tak, bo ludzie czesto pracuja na zmiany lub w weekendy i nie zawsze
        sie kogos zastanie w domu. Lepiej sie umawiac.
    • qw994 Re: Niezapowiedziani goście, niespodziewane wizyt 26.12.07, 20:05
      Nie przesadzasz.
      A z jakiego powodu niezapowiedzianych gości wpuszczasz do domu i
      ugaszczasz? "Dzięki, że wpadliście, ale sprzątam/właśnie szykuję się
      do wyjścia/mam inne plany".
      • dita.von.teese Re: Niezapowiedziani goście, niespodziewane wizyt 26.12.07, 20:18
        Tak. tzn.nie. Nie przesadzasz. Ostatnio jak znajomy zadzwonil niespodziewanie
        domofonem wpadlam w lekka panike, bo mialam dziwna maseczke na twarzy, w ogole
        urzadzilam sobie domowe spa, wygladalam jak ufo, a w pokoju burdel na kolkach.
        no i jak tu kogos wpuscic? musialam wymyslac jakies nieistniejace powody dla
        ktorych nie moglam go wpuscic. a tak, gdyby zadzwonil wczesniej, obyloby sie bez
        tego
        • ansag Re: Niezapowiedziani goście, niespodziewane wizyt 26.12.07, 21:38
          A do mnie ostatnio o 9 rano wpadł kolega, a ja jeszcze spałam. Powiedziałam, że
          za 5 minut mu otworzę, bo biorę prysznic :P i muszę się ubrać. Szybko się
          zerwałam, ubrałam i umalowałam i razem wypiliśmy herbatkę .
          Ale generalnie, to zależy. Jeśli to przyjaciółka, albo najlepsi kumple mojego
          brata, to witam ich nawet z maseczką na twarzy ;)
          A jeśli to jakaś ciocia, dawno niewidziany kolega, albo były chłopak, to
          rzeczywiście, jestem wściekła ;)
    • prom_do_szwecji Re: Niezapowiedziani goście, niespodziewane wizyt 26.12.07, 20:10
      Nie lubię, bo zazwyczaj albo mam bałagan w domu albo inne plany. Ale
      do mnie muszą zadzwonić na telefon, bo mam popsuty domofon.
      Od kiedy mieszkam z mega-towarzyskim Promem, który lubi, jak wpadaja
      do niego koledzy, muszę się przyzwyczaić. Ale jak kumple dzwonia i
      mówią, ze są za kwadrans, to gonię Proma to sprzątania i jest git!!!
    • kalina.tt Re: Niezapowiedziani goście, niespodziewane wizyt 26.12.07, 20:23
      Nie mam ciągle wypucowanego mieszkania, mam ważniejsze sprawy na głowie i nie
      tolerowałabym niezapowiedzianych gości. Na szczęście wszyscy, którzy mnie
      odwiedzają zapowiadają się, nie mam tego problemu. Ostanio pojawił się u mnie
      zapowiedziany gość, przyjechał dwie godziny wcześniej, akurat gotowałam obiad, z
      myślą o gościu m.in. Przerwałam pracę, gość nie dostał jedzenia, trudno. :)
    • sorrento_8 Re: Niezapowiedziani goście, niespodziewane wizyt 26.12.07, 20:36
      Nie przesadzasz. Do mnie niezapowiedziane mogę przyjść do mnie 2
      góra 3 osoby, które znają mnie od podszewki :) reszta powinna się
      zapowiedzieć.
    • mini_kks Re: Niezapowiedziani goście, niespodziewane wizyt 12.05.08, 19:52
      Za bardzo tego nie lubię, zwłaszcza, jeśli wczesniej coś sobie
      zaplanowałam. Ale ja sama czasem nie mam możliwości powiadomić kogoś
      o przybyciu, więc nie złoszczę się za bardzo.
    • eluch_a Re: Niezapowiedziani goście, niespodziewane wizyt 12.05.08, 19:55
      Ja lubię niezapowiedziane wizyty. Jedyne, czego nie lubię, to wizyty
      przeciągające się w nieskończoność.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja