norah5
29.12.07, 14:50
Rozstajemy się z mężem w dużej nienawiści-przed nami, za kilka
miesięcy druga sprawa rozwodowa. Chodzi o dziecko..o które mąż ma
zamiar zaciekle walczyc ( o jak najczęstsze widzenia z nim) i tu
pojawia się problem- czy mąż ma prawo zabierać dziecko (które
mieszka u mnie)nawet gdy jest chore? Co robić w takiej sytuacji?Juz
nie raz się tak zdarzało i wtedy po prostu, choć z wielką niechęcią,
ale zgadzałam się, zeby siedział z nim u mnie w domu kilka godzin.
Jednak napięcia między nami i wręcz groźby absolutnie wykluczają
dalej takie stawianie sprawy, nie wyobrażam sobie, żebym miała go
zapraszać do siebie mieszkając z innym-znienawidzonym przez ex męża
mężczyzną.
Jak sąd rozwiązuje taki problem? Czy wtedy po prostu ojcowie nie
widują się z dziećmi, nawet długo? Czy sąd może mi nakazać
zapraszanie go w odiwedziny do mnie do domu. Dodam, ze 'dogadanie
się w tej kwestii przez nas jest niemożliwe a dziecko jest małe -
1,5 roku, często choruje, nawet po 2 miesiące, a mąż nie ma
samochodu i jakoś nie garnie się do zamiawiania taksówek pod mój dom?