Poradzicie?-dla tych z dziećmi po rozwodzie..

29.12.07, 14:50
Rozstajemy się z mężem w dużej nienawiści-przed nami, za kilka
miesięcy druga sprawa rozwodowa. Chodzi o dziecko..o które mąż ma
zamiar zaciekle walczyc ( o jak najczęstsze widzenia z nim) i tu
pojawia się problem- czy mąż ma prawo zabierać dziecko (które
mieszka u mnie)nawet gdy jest chore? Co robić w takiej sytuacji?Juz
nie raz się tak zdarzało i wtedy po prostu, choć z wielką niechęcią,
ale zgadzałam się, zeby siedział z nim u mnie w domu kilka godzin.
Jednak napięcia między nami i wręcz groźby absolutnie wykluczają
dalej takie stawianie sprawy, nie wyobrażam sobie, żebym miała go
zapraszać do siebie mieszkając z innym-znienawidzonym przez ex męża
mężczyzną.
Jak sąd rozwiązuje taki problem? Czy wtedy po prostu ojcowie nie
widują się z dziećmi, nawet długo? Czy sąd może mi nakazać
zapraszanie go w odiwedziny do mnie do domu. Dodam, ze 'dogadanie
się w tej kwestii przez nas jest niemożliwe a dziecko jest małe -
1,5 roku, często choruje, nawet po 2 miesiące, a mąż nie ma
samochodu i jakoś nie garnie się do zamiawiania taksówek pod mój dom?
    • seth.destructor Re: Poradzicie?-dla tych z dziećmi po rozwodzie.. 29.12.07, 15:31
      Nie przejmuj się. Polskie sądy zrobią wszystko, by potraktować
      dziecko jako twoją prywatną własność i tatuś będzie mógł sobie je
      oglądać na obrazku co najwyżej.
    • naprawdetrzezwy Zazwyczaj sądy stają po stronie kobiet. 29.12.07, 15:57
      Łamiąc prawo, ale ciężko to zmienić, bo w tych sądach to same baby
      są.

      Natomiast co do samej zasady - ojciec dziecka ma święte prawo do
      swego dziecka. Takie samo, jak matka.
    • artemisia_gentileschi Re: Poradzicie?-dla tych z dziećmi po rozwodzie.. 29.12.07, 16:24
      Jako dzieciata rozwodka zalecam przede wszystkim duzo zdrowego
      rozsadku. Trudno zezwolic zeby ojciec zabieral chore dziecko, w
      takim wypadku zaproponuj alternatywny termin, skoro nie chcesz by
      eks przychodzil do Ciebie do domu. Jak sad rozstrzygnie sprawe
      Waszych kontaktow nie wiem, mi sie udalo z eksem porozumiec, czego i
      Tobie zycze.
      • donella Re: Poradzicie?-dla tych z dziećmi po rozwodzie.. 29.12.07, 16:55
        Norah, posłuchaj Artemisji i innych podobnie doświadczonych ( w tym
        mnie). Dla dobra dziecka, zwłaszcza, że często choruje zawrzyj z
        exem pakt o nieagresji. Nie sadzę, aby sąd mógł nakazać
        kilkugodzinne odwiedziny ojca Twojego dziecka u Ciebie w domu. Nie
        mniej powinien je móc odwiedzić chociaż na krótki czas. Przy dobrej
        woli obojga rodziców nawet te b.trudne problemy da się rozwiązać.
        • lilith.b Re: Poradzicie?-dla tych z dziećmi po rozwodzie.. 29.12.07, 17:03
          A w moich oczach ukazujesz się jak wredna egoistyczna baba.
          Co z tego, że nie lubisz ojca dziecka, trzeba było z nim nie mieć dzieci. Wbrew temu co myślisz, MASZ SZCZĘŚCIE że twój ex chce się spotykac z dzieckiem i chce uczestniczyć w jego życiu. Moja mama zawsze oprawiała mojego ojca "z kwitkiem" aż przestał przychodzić i nie mamy kontaktu, z "super" ojczymem też nie, bo się rozwiodła ponownie...
          Jeśli ojcu zależy i dziecko chce to powinnaś im ten kontakt ułatwić, czy to taki problem, żeby ojciec przyszedł w innym terminie? Tak się składa, że twój dom to dom twojego dziecka a ojciec jest gościem szczególnie ważnym.
          • marzeka1 Re: Poradzicie?-dla tych z dziećmi po rozwodzie.. 29.12.07, 17:09
            Głos lilith.b jest tym cenniejszy, że pisze właśnie z pozycji kogoś, kogo matka pozbawiła kontaktu z ojcem, "uszczęśliwiła" ojczymem,a jako dorosła pamięta to i dlatego nazywa -SŁUSZNIE- założycielkę wątki "wredną,egoistyczną babą".
            Nowego "tatusia" już dziecku dałaś,chcesz pozbawić kontaktu z rzeczywistym ojcem, któy CHCE widywać się z dzieckiem. Z twojego postu przebija wielka niechęć do eksa,tylko dlaczego wciągasz do rozgrywki dziecko (to błąd, który popełnia sporo kobiet po rozwodzie!!!).
            • norah5 Re: Poradzicie?-dla tych z dziećmi po rozwodzie.. 29.12.07, 22:04
              Niektórzy z Was nie rozumieją problemu- ja, sama w sobie, nie kieruję się
              agresją tylko mąż. Niebawem będę mieszkać z nowym partnerem, którego mąż
              nienawidzi, w związku z czym trudno także mówić o 'przyjaznym stosunku' partnera
              do męża. Niemożliwe będą wspólne spotkania męża z dzieckiem w naszym mieszkaniu.
              Po prostu, bo oni się pozabijają...a dziecko często jest przeziębione i
              gorączkuje(patrz-nie może wychodzić na dwór-zwłaszcza zimą).
              Prosiłam tylko o obiektywną pomoc w rozwiązaniu tej sytuacji a nie ocenę moich
              wyborów życiowych, bo i tak wiem, że niektórzy piją do tego, że w ogóle nie
              powinno się odchodzić od męża i skazywać dziecko i wszystkich na takie problemy
              ale taka postawa to już zupełnie inna gadka...
              • norah5 Re: Poradzicie?-dla tych z dziećmi po rozwodzie.. 29.12.07, 22:09
                Gdyby ojciec dziecka był odpowiedzialnym człowiekiem, zrobiłby wszystko żeby
                'załatwić' samochód pod dom, co z tego, że chce się spotykać z dzieckiem jeśli
                chce to robić za wszelką cenę - nawet jego zdrowia (mocno przeziębioną chce
                wieźć do siebie tramwajami), ja naprawdę nie chcę mu utrudniać kontaktu z małą,
                doceniam jego znaczenie dal niej ale...nie kosztem jej zdrowia...dodam, że nikt
                z nas nie ma samochodu...nawet, gdybym miała, zawiozła bym mu córkę...
                • danagr Re: Poradzicie?-dla tych z dziećmi po rozwodzie.. 29.12.07, 22:20
                  odeszlas od niego? jesli tak to z jakiej przyczyny?
                • kena1 Re: Poradzicie?-dla tych z dziećmi po rozwodzie.. 29.12.07, 22:22
                  Co to znaczy "załatwić" samochód? Może go nie stać na taksówki, tylko wstyd mu
                  się przyznać?
                  • lilith.b Re: Poradzicie?-dla tych z dziećmi po rozwodzie.. 29.12.07, 22:33
                    No to zmienia postac rzeczy, z pierwszego postu odnisłam wrażenie, że nie
                    lubicie exa i sobie nie życzycie go gościć w domu. Ale jeśli ktoś chce za
                    wszelką cenę wychodzić z dzieckiem, nawet gdy jest chore- to jest to
                    delikatnie mówiąc nieodpowiedzialność.

                    Niestety nie umiem odpowiedzić, jakie sa rozwiązania sądowe w takich wypadkach.
                    może wejdź na forum prawnicze, lub rozwiedzionych czy coś takiego?
    • burza4 Re: Poradzicie?-dla tych z dziećmi po rozwodzie.. 29.12.07, 22:49
      obiektywnie rzecz biorąc - nie pozwalałabym na wyjścia chorego
      dziecka. Skoro w twojej sytuacji wizyty ojca u was są wykluczone -
      to termin się po prostu przekłada. I choć ojcu z pewnością to się
      nie spodoba - to jedyne sensowne rozwiązanie. Naturalnie mówimy o
      faktycznej chorobie, a nie podziębieniu, bo nie wierzę, że dziecko 2
      miesiące nie wychodzi z domu.

      Na każdą rzecz można patrzeć dwojako - w sądzie może być to zarzut
      dla ciebie, że szafujesz zdrowiem dziecka. Dodam jeszcze, że sądy
      często w przypadku tak małych dzieci ustalają spotkania w obecności
      matki.
Pełna wersja