romantycznosc a seks

11.08.03, 03:25
jak to razem pogodzic?? Tutaj poezja piekne slowka, delikatnosc,
a seks to taki zwierzecy akt. Jak popatrzec to przeciez jest przkomiczny akt,
nic w tym pieknego, sapanie, czesto dosadne slowka.

To chyba lepiej kochac kogos romantycznie, a seks miec z kims innym, bo jak
inaczej?



    • moniorek1 Re: romantycznosc a seks 11.08.03, 03:58
      Wiesz kto wymyslil ten caly romantyzm? Biedniutcy faceci ,ktorzy zamiast miec
      normalna relacje z kobieta swojego stanu wzdychali do nieosiagalnych
      szlachcianek czesto zameznych.
      • ona55 Re: romantycznosc a seks 11.08.03, 04:06
        cos w tym jest co napisala ciekava1. Poeci pisali i wzdychali do tych
        nieosiagalnych, nie "spaczyli" swojej doskonalej milosci seksem
    • moniorek1 Re: romantycznosc a seks 11.08.03, 06:34
    • jakasik Re: romantycznosc a seks 11.08.03, 07:42
      A ja wolę ten zwierzęcy akt nic romantyczność. Niech sobie wzdychają do siebie
      inni, ja wole posapać z moim facetem (za 12 dni mężem)!
      • capa_negra Re: romantycznosc a seks 11.08.03, 08:10
        i to sie nazywa zdrowe podejście !!!! tak trzymac :-))))
    • filroska Re: romantycznosc a seks 11.08.03, 11:19
      A kto powiedział, że nie można "posapać" romantycznie?? A poza tym taki (heh)
      zwierzęcy akt jest jak najbardziej OK:)
    • ydorius Re: romantycznosc a seks 11.08.03, 11:27

      Hmmm...
      Zastanawiające, że nie rozważasz połączenia tych dwóch aspektów
      miłości. Miłość fizyczna wcale nie musi być brudna i zwierzęca (+
      dosadne słówka gratis? Ejże...), częściej bywa dopełnieniem i
      podkreśleniem tego uczucia, które rodzi się w źrenicach i wiruje w
      piersiach.

      m,
      .y.

      ----------------------------------
      What is home without Plumtree's Potted Meat?
      Incomplete.
    • mamalgosia Re: romantycznosc a seks 11.08.03, 11:30
      Z seksem jest jak z wszystkim: zależy JAK tego używasz. Gdy jesz - jest dobrze,
      bo potrzebujesz tego do zycia. Ale gdy się objadasz bez opamiętania, to
      przestaje mieć sens. Albo słowa: mogą być piękne i przynosić dobro, a mogą byc
      wulgarne i przynosić ból.

    • romantycznyrosyjskiwentylator Re: romantycznosc a seks 11.08.03, 11:31

      Cóż, nieskromnie powiem, że wiele rzeczy da się pogodzić.
      I nie pogardzę nawet dosadnymi słówkami.Ale broń boże nie uciekaj od seksu z
      romantykami;-))








      • mamalgosia Re: romantycznosc a seks 11.08.03, 12:07
        i z wentylatorami?:))
        • ciekava1 Re: romantycznosc a seks 11.08.03, 13:25
          ale ja wlasnie lubie te wulgarne :( ten seks ostry
          • romantycznyrosyjskiwentylator No to pogodzone 11.08.03, 15:20
            Cieszę się, że się rozumiemy!
            Więc łączmy i seks i romantyczność i wentylatory w jedną, wielką, niekończącą
            się chwilę uniesienia!:-)
            Ale nie przesadzajmy bo zaraz niebo z piekłem pogodzimy i co nam zostanie do
            roboty na tym świecie??
      • Gość: sabina Re: romantycznosc a seks IP: 62.233.156.* 12.08.03, 10:56
        wg mnie jak najbardziej wszystko mozna pogodzic. Moj facet jest romantyczny az
        do bólu. Po 4 latach czułe lisciki, kwiaty, niespodzianki, śniadanka do łózka
        itd. Jest bardzo czuly i delikatny, a przy tym szalenie namietny w łózku. Ta
        romantyczna otoczka w trakcie seksu działa na mnie bardzo podniecajaco i
        rozgrzewa mnie do czerwoności.:)))))Jest suuuuper
    • remo29 Re: romantycznosc a seks 11.08.03, 13:26
      ciekava1 napisała:

      > jak to razem pogodzic?? Tutaj poezja piekne slowka, delikatnosc,
      > a seks to taki zwierzecy akt. Jak popatrzec to przeciez jest przkomiczny akt,
      > nic w tym pieknego, sapanie, czesto dosadne slowka.
      >
      > To chyba lepiej kochac kogos romantycznie, a seks miec z kims innym, bo jak
      > inaczej?

      E tam, a XIII księga "Pana Tadeusza"? I poezja i seks :)
    • el_le Re: romantycznosc a seks 12.08.03, 14:56
      też tak myślałam, gdy byłam mała.
      recepta okazuje sie być prosta: Właściwy facet;)
    • Gość: Spoza Re: romantycznosc a seks IP: *.acn.pl / 10.72.6.* 17.08.03, 23:43
      Uważam się za romantyczkę - tyle że "nie chodzi mi o kwiatki, ale o
      filozofię" - i miłości cielesno-duchowej wprawdzie nie zaznałam. Ale gdy o tym
      marzę, to tylko w wydaniu romantycznym, przecież seks to coś więcej niż
      przepychanie rury i kiszenie ogóra!
      Niesprzeczne z całą pewnością, a wiem to właśnie z mojego własnego rozwinięcia
      filozofii romantycznej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja