Co z tym czytaniem?

02.01.08, 12:20
Na pewno wszyscy znacie statystyki na temat czytania Polaków.
Człowiek uważa się za mądrego i sam siebie plasuje wśród tych
czytających oczywiście, jednocześnie zastanawiąjąc się dlaczego
reszta nie czyta.
Jednak po przeczytaniu wątku o postanowieniach noworocznych (gdzie
królują 2 - zdobycie prawa jazdy i "czytać więcej") zauważyć można,
że z jakiegoś powodu nie czytamy, czytamy mało albo za mało. Czy aby
przypadkiem powodem tego nie jest przesiadywanie w sieci?
Przyznam się, że u mnie chyba to główny powód. Nawet prasę czytam w
necie, a jak wezmę książkę do ręki to po 2 stronach zaczynam ziewać -
no wiecie - żadne banery nie wyskakują, nie trzeba na linki
klikać...
    • pawel1940 Re: Co z tym czytaniem? 02.01.08, 12:22
      A czy dla wartosci poznawczo-intelektualnych jest jakas roznica czy prase
      przeczytamy na papierze, czy w komputerze? ;-)
    • trypel Re: Co z tym czytaniem? 02.01.08, 12:24
      nie umiem czytac prasy w kompie :) musi byc gazeta codzienna szeleszcząca :)
      a ksiązki to musowo :)
      duzo i czesto ale za to durne wg wiekszosci :)
      • justysialek Re: Co z tym czytaniem? 02.01.08, 14:43
        trypel napisał:
        > nie umiem czytac prasy w kompie :) musi byc gazeta codzienna
        szeleszcząca :)

        Mój mąż ma tak samo. Rano on biegnie do kiosku po gazetę, po
        śniadanku kawka i ... on sobie szeleści swoją gazetą, a ja do
        kompa ;-) i tylko: "a to czytałeś", "słyszałaś co znowu
        wymyślili?"...
    • modliszka24 Re: Co z tym czytaniem? 02.01.08, 14:09
      ja też gazety czytam w sieci ,siedze przed monitorem 4-5 godzin i nie ma czasu
      na czytanie
      • iris.iris Re: Co z tym czytaniem? 02.01.08, 14:35
        ja bym czytała więcej, gdyby książki były tańsze - budżetowa pensja
        nie pozwala mi na częsty ich zakup w sklepie, chociaż ostatnio udaje
        mi się kupić za smieszne pieniądze fajne książki na allegro :)
        • tezromantyczka Re: Co z tym czytaniem? 02.01.08, 14:38
          > ja bym czytała więcej, gdyby książki były tańsze

          Rozwiązanie tak proste jak biblioteka nie przyszło Ci do głowy? ;-)
          • pawel1940 Re: Co z tym czytaniem? 02.01.08, 14:44
            > Rozwiązanie tak proste jak biblioteka nie przyszło Ci do głowy? ;-)

            Rozwiazanie do kitu. Maja beznadziejnie krotkie terminy (kto ma tyle czasu, zeby
            jedna ksiazke w miesiac przeczytac? ;P), a upomnienia wychodza drozej niz cala
            ksiazka ;P.

            Z tego powodu zrezygnowalem z uslug bibliotek ;-).
            • tezromantyczka Re: Co z tym czytaniem? 02.01.08, 14:48

              No tak, kto dałby radę przeczytać jedną książkę w miesiąc. ;-)
            • myszasta11 Re: Co z tym czytaniem? 02.01.08, 18:33
              Ja osobiście gdy mam wolne, wakacje czy przerwę świąteczną, czytam średnio jedną
              książkę na dzień. Zwykle jest to klasyczna kobyła vel. cegła 400-500 stron,
              cieńszych nie uznaję ;p Obecnie literatura piękna przegrywa u mnie bój z
              podręcznikami akademickimi ;p Ale staram się w miarę możliwości w każdy weekend
              przeczytać jedną-dwie pozycje :)
              • iris.iris Re: Co z tym czytaniem? 02.01.08, 18:43
                też mogłabym w weekend poczytać takie kobyły, gdyby nie pranie,
                sprzątanie, zakupy, prasowanie, gotowanie, spotkania z przyjaciółmi,
                kino, wizyta u rodziny, odespanie stresującego tygodnia itp itd :)
                • myszasta11 Re: Co z tym czytaniem? 02.01.08, 23:08
                  Niestety jako jedyna kobieta w domu też w weekend muszę zrobić kilka rzeczy z
                  gatunku tych przyziemnych, których nie lubię, a które zrobić trzeba, żeby ten
                  dom jako tako wyglądał ;p No cóż, tak sobie wychowałam ojca i brata ;p Moja wina ;p
              • pawel1940 Re: Co z tym czytaniem? 02.01.08, 18:46
                Faaajnie... Ty chyba nie musisz placic upomnien w bibliotece ;-).
                U mnie literatura zwiazana z szeroko pojetym zawodem to inna sprawa, tego nie
                licze ;-).
            • figgin1 Re: Co z tym czytaniem? 02.01.08, 23:24
              Po pierwsze w bibliotekach można przedłużać książki. Telefoniczne, nie trzeba
              się osobiście fatygować. Po drugie nie przesadzaj. Na jedną książkę miesięcznie
              cię nie stać? Kiedy się czyta tyle co ja to faktycznie byłby wydatek tyle kupić,
              ale jedna na miesiąc? A nawet i to nie...
          • iris.iris Re: Co z tym czytaniem? 02.01.08, 14:46
            tezromantyczka napisała:

            > Rozwiązanie tak proste jak biblioteka nie przyszło Ci do głowy? ;-)

            nie ma tam nic, co by mogło mnie zainteresować - nie kręca mnie ani
            lektury szkolne ani harlequiny :) wątpię, czy biblioteki mają
            fundusze na nowości wydawnicze :(
            • tezromantyczka Re: Co z tym czytaniem? 02.01.08, 14:52

              To gdzie mieszkasz? W bibliotece obok mojego biura + w "osiedlowej"
              jest sporo nowych książek, nie tylko harlequinów.
              • nadinka_nadinka Re: Co z tym czytaniem? 02.01.08, 17:41
                tezromantyczka napisała:

                >
                > To gdzie mieszkasz? W bibliotece obok mojego biura + w "osiedlowej"
                > jest sporo nowych książek, nie tylko harlequinów.

                Ostatnio sie dowiedzialam, ze trzeba miec meldunek na danym osiedlu, zeby
                korzystac z biblioteki. Kretynska zasada, bo przeciez nikt przy zdrowych
                zmyslach nie bedzie jezdzic z jednego konca miasta na drugi, zeby ksiązke
                wypozyczyc.
                • pawel1940 Re: Co z tym czytaniem? 02.01.08, 18:47
                  To juz kwestie regulaminow bibliotek :-). U mnie wystarczy meldunek w miescie, a
                  jak brak meldunku to jakos 20 zl sie placi kaucji za ksiazke.
            • eluch_a Re: Co z tym czytaniem? 02.01.08, 17:46
              Wiesz, co, ja mieszkam w zapyziałej mieścinie, a biblioteka ma
              świetne książki i dużo nowości. Teraz są dotacje z ministerstwa.
              Zorientuj się, może jednak.
          • akkknes Re: Co z tym czytaniem? 02.01.08, 22:38
            u mnie na osiedlu biblioteka jest czynna w takich godzinach, kiedy
            jestem w pracy. a nikt mi nie pojdzie 'czegos' wypozyczyc bo to cos
            moglam juz czytac.
            ja powoli nadgonilam zaleglosci, troche poczytalam ale teraz sesja
            nadchodzi i znowu tylko kserowki i notatki.... :(
          • figgin1 Re: Co z tym czytaniem? 02.01.08, 23:19
            Kurde, u nos we wsi to mamy bybloteky. Ale wy miasteowe to chyba ich nie
            macie... Szkodo, fajne une...
    • kitek_maly Re: Co z tym czytaniem? 02.01.08, 14:41
      Czy aby
      > przypadkiem powodem tego nie jest przesiadywanie w sieci?

      niestety, w moim przypadku tak jest :-(
      za dużo siedzę w necie, bez dwóch zdań.
      dużo mniej czytam i uczę się niż kiedyś :-(
      ale zmiana tego też jest moim postanowienie noworocznym ;-)
      • shayah Re: Co z tym czytaniem? 02.01.08, 14:57
        Zawsze możesz czytać książki na kompie.
        Pomaga przy uzależnieniu od netu, bo niby siedzisz i zawsze możesz
        wejść, ale książka coraz ciekawsza...:D
        Sprawdzone :)
    • lajton Re: Co z tym czytaniem? 02.01.08, 15:58
      Czytaniem książek zaraziła mnie Mama i zawsze jakąś czytam. Jeśli nie - cierpię
      katusze;)
      Net nie wpływa na moje czytanie - czytam tyle ile zawsze. Ale to chyba trzeba
      lubić po prostu.
      Teraz na tapecie są: Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki - Llosy. Polecam.
    • steena Re: Co z tym czytaniem? 02.01.08, 16:43
      lazyhours.pl/articles,84,5.html
    • steena Re: Co z tym czytaniem? 02.01.08, 16:44
      A tak poważnie - nie wyobrażam sobie życia bez książek. Bez całego bagażu treści
      których fizyczna forma książek nabrała.
    • eluch_a Re: Co z tym czytaniem? 02.01.08, 17:44
      Moje studia polegają na czytaniu. Prywatnie też lubię czytać
      zwłaszcza literaturę sensacyjno-detektywistyczną albo coś z półki
      filozoficznej.
    • nadinka_nadinka Re: Co z tym czytaniem? 02.01.08, 17:46
      Gazate czytam zawsze w drodze do pracy i z powrotem. Akurat wystarczy ;-)
      Codziennie staram sie przeczytac kilka stron ksiazki, a weekendy jeszcze jakis
      tygodnik. Niestety, czasu mam malo na czytanie dla przyjemnosci: praca, dom i
      lekture niezbedne w zyciu biurowym zajmuja za duzo czasu :D
    • figgin1 Re: Co z tym czytaniem? 02.01.08, 23:02
      Ja w sumie nie czytam wiele, jakieś 10 książek miesięcznie mniej więcej.
      • justysialek Re: Co z tym czytaniem? 02.01.08, 23:40
        wszyscy jesteśmy pod wrażeniem...
    • ofelia1982 Re: Co z tym czytaniem? 02.01.08, 23:42
      polecam podaj.net - ja sie wymieniam tam ksiazkami. duuzo zdobyczy
      mam stamtad. a czytam glownie w metrze i tramwaju (czyli w moim
      przypadku az 2h dziennie - mieszkam na Ursynowie, a pracuje na
      Prasze...)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja