wpadka

IP: 213.76.104.* 16.06.01, 21:03
Dziewczyny, mialyscie jakies doswiadczenia ze srodkami, ktore stosuje sie po
wpdace (peknieta prezerwatywa itp)? Chodzi mi o srodki uboczne, jad dlugo po
mozna stosowac - generalnie wszystko co wiecie.
    • Gość: helper Re: wpadka IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 16.06.01, 21:36
      Jest taki środek, Postinor, sama nie brałam, ale brały koleżanki. Szczęśliwie
      nie miały żadnych skutków ubocznych, ale trzeba wiedzieć, że skutki takie
      wystepują. Przede wszystkim, tabletkę trzeba wziąć w ciągu max. 48 po, a im
      wcześniej tym lepiej. Spotkałam się też z opinią, że trzeba wziąć drugą 12 h po
      pierwszej, ale koleżanki nie brały.

      Co do efektów ubocznych: w ciągu 4 dni po wzięciu może wystąpić krwawienie,
      które jeśli nie ustąpi szybko lub będzie się zwiększało powinno zostać
      skonsultowane z lekarzem, dlatego że tabletka działa też na układ pokarmowy, z
      którego także może wystąpić krwawienie. Na pogotowiu trzeba koniecznie
      powiedzieć, że się brało, bo inaczej nie będą wiedzieli jak zatamować krwotok.
      Dodatkowo, ponieważ tabletka zawiera dużą dawkę hormonów, może spowodować
      rozregulowanie cyklu, a także teoretycznie może utrudnić zajście w ciążę w
      przyszłości.

      Tabletkę należy używać tylko w ostateczności i rzadko.

      Jest też środek wczesnoporonny Ru-486. W Polsce o ile wiem jeszcze nie
      dostępny. W Niemczech - tylko w gabinecie ginekologicznym - zakaz powszechnej
      sprzedaży.
      • Gość: Agata Re: wpadka IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 22.06.01, 00:00
        Na ulotce Postinora stoi, że działa tylko godzinę po. To nie to samo co morning
        after pill - to w Polsce jest zakazane. Postinor używłam, nic się nie stało.
        Ale podobno zawiera mocną dawkę hormonów, więc metoda tylko na wypadek wpadki,
        nie na stałe. W ostateczności, ze środków dostępnych w Polsce, można w ciągu 7
        dni założyć spiralę.
      • Gość: makówka Re: wpadka IP: 217.153.88.* 02.07.01, 14:21
        Postinor zadziałał, nawet wzięty ok. 8h po. Bez drugiej dawki. Efekt uboczny?
        Był, jak najbardziej. Jest to tak duża dawka hormonu lub środek powoduje ich
        tak duże uwolnienie, że przez pół roku piersi urosły mi z A na C. Nie mieściłam
        się w ubranie. Potem ten fakt się cofnął a mi pozostało kilka staników w
        monstrualnym rozmiarze... :))
        • Gość: radiowy Re: wpadka IP: *.unregistered.formus.pl 04.07.01, 14:52
          rzeczywiscie monstrualny rozmiar :)
      • Gość: Jak? Re: wpadka IP: 217.97.43.* 04.07.01, 15:02
        A gdzie można dostać ten Postinor? Czy trzeba mieć receptę czy można bez
        problemu go dostać w aptece (w co jednak wątpię)? Bo skoro taka wpadka
        przytrafi się gdzieś za granicą albo z dala od cywilizacji to jak go wtedy
        dostać? Cieszyłabym się gdybym dostała konkretne odpowiedzi a nie moralne
        wywody co niektórych.
        • Gość: miśka do Jak IP: 194.204.161.* 05.07.01, 07:34
          można go dostać w każdej aptece na receptę. Tylko w naszym "świętym"
          społeczeństwie ja swgo czasu oblatałam ok. 5 aptek i wszędzie mówiono mi "U nas
          TEGO nie ma - prosze iśc gdzie indziej". A druga sprawa - jaki czas powinien
          upłynąć po zażyciu Postinoru - ilu lekarzy tyle teorii. Ja zażyłam w 2 godziny,
          czułam się normalnie, nie miałam żadnch zaburzeń hormonalnych.
    • leni Re: wpadka 16.06.01, 22:45
      Nigdy w zyciu nie chcialabym, zeby mnie ktos nazwal WPADKA, a Ty???
      • Gość: Ala Re: wpadka IP: *.wardynski.com.pl 19.06.01, 14:24
        leni napisał(a):

        > Nigdy w zyciu nie chcialabym, zeby mnie ktos nazwal WPADKA, a Ty???


        A jednak realia w Polsce są takie, że połowa małżeństw zawierana jest z powodu
        wpadek, leni - czy nam się to podoba, czy nie.
        • leni Re: wpadka 19.06.01, 14:33
          Gość portalu: Ala napisał(a):

          > leni napisał(a):
          >
          > > Nigdy w zyciu nie chcialabym, zeby mnie ktos nazwal WPADKA, a Ty???
          >
          >
          > A jednak realia w Polsce są takie, że połowa małżeństw zawierana jest z powodu
          > wpadek, leni - czy nam się to podoba, czy nie.

          Nie mowie, ze tak nie jest. Ale nigdy bym nie chciala byc ta wpadka, ktora ktos
          moglby tak po prostu wyeliminowac. Dla mnie jest to "juz" nowe zycie!!!
          Pozdrawiam!!!

          • Gość: nata Re: wpadka IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.01, 23:43
            no pewnie, że to jest już nowe życie - i co to za różnica, czy pozbawia się go
            istnienie po 24 godzinach, czy po trzech miesiącach?
            • Gość: ika Re: wpadka IP: *.tucson1.az.home.com 19.06.01, 23:47
              Gość portalu: nata napisał(a):

              > no pewnie, że to jest już nowe życie - i co to za
              różnica, czy pozbawia się go
              >
              > istnienie po 24 godzinach, czy po trzech miesiącach?

              Kolosalna, Nato.Po 3 mies. ten czlowiek juz cos czuje.
              • Gość: greg Re: wpadka IP: 213.77.18.* 22.06.01, 00:00
                Proponuję trochę poczekać, aż podrośnie, kiedy zacznie sie ładnie uśmiechać,
                tańczyć spontanicznie do muzyki, wolać kaki(kaszki), puszczać oczko, bawić wodą
                w wannie, niezdarnie stawiać pierwsze kroczki i... w ogóle kiedy zacznie być
                kochane to mu coa wstrzyknąć.
                To wpada drodzy wpadkowicze wasze człowieczeństwo z którego chcecie wyssać
                same przyjemności, które Pan Bóg dodał do płodności, przyjemności bez liczenia
                sie z konsekwencjami zabaw siusiaczkiem i cipką
                • Gość: Wojtek Re: wpadka IP: *.rabobank.pl 22.06.01, 00:00
                  > To wpada drodzy wpadkowicze wasze człowieczeństwo z którego chcecie wyssać
                  > same przyjemności, które Pan Bóg dodał do płodności, przyjemności bez liczenia
                  > sie z konsekwencjami zabaw siusiaczkiem i cipką

                  Idz do klasztoru i nie marudz... a co powiesz rodzicom niewierzacym, tez
                  zaczniesz ich umoralniac w imie boskich przykazan? To rodzice maja pelne 100%
                  prawo decydowac o tym czy chca miec dziecko czy nie i nikomu nic do tego, bez
                  wzgledu na ideologie.
                  • Gość: M & Ms Re: wpadka IP: 193.91.75.* 22.06.01, 00:00
                    W ostatecznosci jedz do Czech, w Pradze legalnie mozna usunac, bedziesz musiala
                    jednak zaplacic troche koron (nie wiem ile)...
                • Gość: mama Re: wpadkado greg IP: *.chello.pl 27.06.01, 00:00
                  Gość portalu: greg napisał(a):

                  > Proponuję trochę poczekać, aż podrośnie, kiedy zacznie sie ładnie uśmiechać,
                  > tańczyć spontanicznie do muzyki, wolać kaki(kaszki), puszczać oczko, bawić wodą
                  >
                  > w wannie, niezdarnie stawiać pierwsze kroczki i... w ogóle kiedy zacznie być
                  > kochane to mu coa wstrzyknąć.
                  > To wpada drodzy wpadkowicze wasze człowieczeństwo z którego chcecie wyssać
                  > same przyjemności, które Pan Bóg dodał do płodności, przyjemności bez liczenia
                  > sie z konsekwencjami zabaw siusiaczkiem i cipką

                  greg ty niewyzyty(a) jestes czy co zostaw te dziecinna anatomie w spokoju i
                  ryzykowne przyklady rowniez tu chodzi o konkretne porady a nie walke z
                  aborcja.Zrob sobie szturmoweczke i idz gdzies popikietowac Patki mama
          • Gość: aldona Re: wpadka IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.01, 00:00
            Hej. Wypowiadacie się na tematy o których nie macie pojęcia. Postinor -duza
            dawkahormonów. Od tego sie nie umiera. Po dwóch tygodniach od zażycia występuje
            okres (obojętnie w jakiej fazie cyklu aktualnie jesteśmy), Postinor powoduje
            złuszczenie sie sluzówki macicy (naturalnie dzieje sie tak samo pod wpływem
            hormonu w czasie miesiączki). Niebezpieczeństwo polega na tym, że ta
            złuszczxana śluzówka nie jest jescze do tego gotowa (jest jej za mało) i
            dlatego krwawienie moze byc ciut bardziej bolesne. I to wszystko. Polecam.
            Znacznie lepiej uzyć tego środka niż zastanawiać sie czy sie jest w ciąży, a
            jezeli niestety tak to rozpaczac z tego powodu (kogo dzisiaj stać na dziecko?
            wychowuje jedno, uwielbiam je, co nie zmienia faktu iz finansowo jest kiepsko)
            Ciża to najcudowniejszy stan pod słońcem pod warunkiem że jest oczekiwana, albo
            przynajmniej nie jest dramatem.Acha Postinor złuszcza śluzówkę, nie pozwalając
            zagnieździc sie jajeczku (tak bardzo czesto dzieje sie samoistnie).Nie
            demonizujcie. Dziewczyny bez wyrzótów. W razie nieprzewidzianych sytuacji
            (peniecie prezerwatywy nawet sie nie zastanawiajcie) Oczywiście tylko w
            wyjatkowych sytuacjach(hormony) . A świętojebliwe niech niosą swoje
            posłanictwo. Gdyby kudzie wiedzieli o postinorze ileż dramatów mozna byłoby
            uniknąć. Niechciana ciąża to niechciana ciążą i tyle na ten temat.
            Pozdrawiem . Szczęśliwa mama 5 letniej córki (wpadkowej) ale w tej szczęśliwej
            sytuacji,iż wtedy ciążą nie była dla mnie dramatem. Nie każdy ma takie
            szczęście.
      • Gość: kropka Re: wpadka IP: *.chello.pl 27.06.01, 00:00
        leni napisał(a):

        > Nigdy w zyciu nie chcialabym, zeby mnie ktos nazwal WPADKA, a Ty???

        Misia tu chodzi o konkretne rady a nie o walke z aborcja czy wy jestescie
        wszedzie Nowiny-Konopczyny?Pa kropka
    • Gość: Krzys Re: wpadka,abstynencja ,profilaktyka i metody naturalne IP: 204.50.249.* 23.06.01, 00:00
      Z mojego doswiadczenia wiem (43),ze kobiety po
      wpadce,obojetnie jakiej metody uzyly,sa okaleczone do
      konca zycia.Chociazby nie wiem ile dzieci mialy potem
      i w jak komfortowych warunkach je chowaly,to milosc do
      tych dzieci jest kaleka,bo zawsze jest swiadomiosc,ze
      "zabilam dziecko".Na emigracji pelno jest samotnych
      Polek,ktore uciekaja same przed soba.W ich zyciorysie
      zawsze znajduje sie jeden punkt,wpadka i skrobanka.
      Zycie plynie szybko i latwo je stracic.Jezeli nie ma
      warunkow na dziecko,to jest abstynencja,ciezkie,ale do
      wytrzymania.Dzieci sie nie zabija,nawet gdyby zyly
      dopiero godzine.
      Pozdrawiam Moje Panie.
      • Gość: kobieta Re: wpadka,abstynencja ,profilaktyka i metody naturalne IP: *.dialup.supermedia.pl 24.06.01, 00:00
        Gość portalu: Krzys napisał(a):

        > Z mojego doswiadczenia wiem (43),ze kobiety po
        > wpadce,obojetnie jakiej metody uzyly,sa okaleczone do
        > konca zycia.

        No tak Krzysiu. Bo ty jako KOBIETA masz rozległe doświadczenie na ten temat, ba,
        sam użyłeś pigułki po i do dzisiaj masz wyżuty sumienia. Mdli mnie, kiedy słyszę
        facetów, mądrzących się, jakby wszystkie rozumy pozjadali , na tematy o których
        (mimo dobrego samopoczucia i dużej pewności siebie) po prostu nie mają pojęcia.
        Krzysiu, choćbyś był ginekologiem, psychologiem, seksuologiem, psychiatrą itp i
        tak nie miałbyś pojęcia, co czuje kobieta w tak specyficznej dla niej sytuacji,
        bo tylko ona to wie.
        • Gość: Momo Re: wpadka,abstynencja ,profilaktyka i metody naturalne IP: *.cezex.pl 26.06.01, 00:00
          Witaj, Kobieto
          Mimo, iz jestem również kobietą, to w 100% zgadzam się z Krzysiem co do uczuc
          kobiet które usunęły ciążę. Nie ma mocnych - ślad i zadra zostaje choćbyś nie
          wiem jak się starała o tym zapomnieć. A jeśli chodzi o seks - szkoda, że ludzie
          chcieliby tylko czerpac przyjemność, a wynikających z tego naturalnych
          konsekwencji - jakoś nie akceptują. Nie mam zamiaru wygłaszć kazań, ale po
          prostu ręce mi opadają kiedy czytam posty typu "wpoadłam - co robić". Przecież
          to ie pisze najprawdopodobiej jakoś biedna kobieta z 10 dzieci i z perspektywą
          urodzenia 11-go, ale pewnie jakaś siksa młoda, co to życia sobie nie chce
          zmarnować, bo musi się wyszumieć albo robić karierę a dziecko jej nie na ręke.
          Sorry jeśli kogoś uraziłam - nie było to moim celem, ale po prostu nie mogę
          obojętnie przejść obok takich wypowiedzi. Bo tak na prawdę, nie proszą o radę
          kobiety z faktycznymi trudnościami, bo takie idą do lekarza albo zawczasu myślą
          o konsekwencjach, ale radykalnych rozwiązań szukają te-którym zabrakło
          wyobraźni albo za wcześnie zaczęły życie seksualne. Szklanka wody na
          wstrzymanie to i wpadek nie będzie:)))))
          Pozdrawiam
          • Gość: Ika Re: wpadka,abstynencja ,profilaktyka i metody naturalne (do Momo) IP: 127.0.0.* / *.gliwice.sdi.tpnet.pl 26.06.01, 00:00
            Jak na moj gust nie masz racji. Co z tego ze o pomoc
            moze prosi "mloda siksa" jak to okreslilas. Kobiety o
            krotych piszesz, ze nie prosza o taka pomoc, a moja np.
            juz duza gromadke dzieci nie robia tego czesto ze
            wzgledow religijnych i po prostu ze zwyklej niewiedzy
            (wiekszosc rodzin wielodzietnych to rodziny na wsi i z
            nizszym wyksztalceniem). A niechciana ciaza moze byc
            tragedia dla kazdej kobiety ktora nie jest na to
            przygotowana.
            Tak wiec chyba lepiej wziac tabletke i uniknac klopotu,
            niz wzorem niektorych matek, zdesperowanych zreszta
            chyba bardzo, do ktorych nie dotarla w odpowiednim
            czasie pomoc i wiedza na temat srodow
            antykoncepcyjnych, porzucic swoje dopiero co narodzone
            dziecka w reklamowce na klatce schodowej. To ze
            Kosciol uwaza ze sex jest wskazany tylko w celach
            prokreacyjnych jest chyba juz troche przestarzale, a
            straszenie wiecznym potepieniem za czerpanie radosci z
            czegos, co jest praktycznie dla kazdego dostepne to juz
            chyba po prostu paranoja w czystym wydaniu. Co do
            szklanki wody to radze samemu sprobowac :-))), efekty
            sa raczej mierne, najwyzej odrobina dyskomfortu jak Ci
            sie podczas stosunku woda w brzuchu przelewa.:-))))
            Ika
          • Gość: Majka Re: wpadka,abstynencja ,profilaktyka i metody naturalne IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.01, 00:00
            Hej. Kochane Momo. A skąd jak to jest po usunięciu ciązy> Widzisz dziewczynko.
            Ja wiem, bo to zrobiłam. Byłam na pierwszym roku studiów, bez mieszkania bez
            pieniędzy i bez szans na studiowanie z dzieckiem. Po czwartym roku zaszłam w
            ciązę, ale tym razem sytuacja była klarowna. Teraz jesztem szczęśliwą,
            zrealizowaną (studia skończyłam) mamą 4 -letniego synka. A moim mężem jest
            facet z którym jestem od lat 8 (również on był "ojcem " nienarodzonego. Żyje,
            jestem zdrowa , psychicznie i fizycznie. W niczym nie jestem gorsza od innych
            matek. I jestem pewna, że to był dobry wybór!!!.
            DO ILUMI. TY SIĘ CIOŁKU LECZ. ŻAL CI ŻE POZBAWIONY OKRESY IZNP JESEŚ. AMOŻE TY
            JESTEŚ TRANWESTYTA I ZAZDROŚCISZ KOBIETOM?
            • Gość: Momo Re: wpadka....DO IKI< MAJKI I KAJI IP: *.cezex.pl 27.06.01, 00:00
              Może na spokojnie wyjaśnię swoje (powtarzam -SWOJE tylko i wyłącznie)
              stanowisko.
              Odniosę do postów Iki, Majki i kaji.
              1. To co głosi kościól n/t antykoncepcji i prokreacji w ogóle, jest w
              sprzeczności z Biblią, która to ZALECA planowanie rodziny rozsądnie i czerpanie
              radości z pożycia w małżeństwie bez względu na to czy owe pożycie zaowocuje
              ciąża czy też jedynie wzajemnym uniesieniam. Jedyne co Biblia potępia to
              aborcja, natomiast reszta sposobów antykoncepcji - do wyboru i koloru .
              Od rodziców PRZEDE WSZYSTKIM zależy czy wyedukują dzieci na ten temat czy nie.
              Ja zostałam wyedukowana i wielu moich przyjaciół (nie tylko z miasta)również.
              No ale jeśli rodzice uważają sex za temat tabu - to już nie moja wina.
              Od 10 lat stosujemy z moim mężczyzną antykoncepcję, ponieważ jeszcze nie
              jesteśy gotowi na bycie rodzicami. Niemniej nie wuobrażam sobie usunąć ciążę,
              gdyby zdarzył mi się "wypadek przy pracy", tylko urodziłabym owoc naszej
              miłości, bo miałabym wrażenie (poza względami religijnymi), że zabijam część
              mojego ukochanego. Gratuluję natomiast Tobie Majko, że tak łatwo sobie
              poradziłaś ze stratą nowego życia, które już w Tobie pulsowało i to tym
              bardziej, że ojcem był Twój mąż.
              Nie rozumiem jednak agresywnego tonu kaji - która wyzywa mnie od świętoszek i
              wysyła na pikietę radia maryja. Chyba przesadziłaś moja droga, jak Cię nie
              napadam, a jeśli poczułas się urażona moim poprzednim postem - to już twój
              problem, bo ja potępiłam nie KONKTERNIE CZŁOWIEKA ale jego postawą wobec życia,
              a ty posuwasz się do inwektyw pod moim adresem. Poza tym jeśli ktoś przestrzega
              zasad moralnych (parz. stosuje antykoncepcję aby nie musieć zabijać maleńkiej
              istotki) to już w twoim (i innych ) pojęciu MUSI być gorszy?????? To chyba coś
              nie tak. Jestem nauczona odpowiedzialności za swoje czyny. więc jesli chcę mieć
              przyjemności w życiu (miłość męża i czerpanie z małżeństwa satysfakcji pod
              każdym względem również w kwestii seksu) to muszę też brać odpowiedzialnośc za
              ewntualne konsekwencje - czyli kolejną osóbkę w rodzinie. Jeśli natomiast ktoś
              jest nieprzygotowany na takie ewenualności - wtedy zalecam szklankę wody
              (stosowałam :))).
              pozdrawiam i życzę miłego dnia.
              • Gość: mika Re: wpadka....DO IKI< MAJKI I KAJI IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.06.01, 11:28
                organizm kobiety w ciągu całego życia kilkakrotnie odrzuca zygotę, z czego
                nawet niewiasta nie zdaje sobie sprawy uważając, że to tylko cykl nieco się
                wydłuża. płód jest traktowany przez organizm jako ciało obce. dziwi mnie więc,
                dlaczego kilka komórek nazywasz żyjącą istotką...
                w ogóle twierdzę, że każdy powinien postępować zgodnie ze SWOIM sumieniem. a
                wtrącanie się, krytykowanie, czy też popieranie wyborów innych w tej sprawie
                jest denerwujące (bynajmniej nie dotyczy to tylko aborcji). osobiście nie
                lubię, gdy ktoś (tu mam na myśli ustawę antyaborcyjną) podejmuje za kobietę
                decyzje. to nie politycy czy też księża będą później zajmować się NARODZONYMI,
                lecz NIEKOCHANYMI i NIECHCIANYMI dziećmi....
                • Gość: Momo Re: wpadka....DO miki IP: *.cezex.pl 27.06.01, 11:59
                  Gość portalu: mika napisał(a):

                  > organizm kobiety w ciągu całego życia kilkakrotnie odrzuca zygotę, z czego
                  > nawet niewiasta nie zdaje sobie sprawy uważając, że to tylko cykl nieco się
                  > wydłuża. płód jest traktowany przez organizm jako ciało obce.
                  Argument ZUPEŁNIE nietrafiony.
                  Dlaczego bulimia - czyli wywoływanie torsji to poważna choroba, którą trzeba
                  leczyć i nikt nie powie, e tam, nic się nie dzieje, jeśli dziewczyna
                  chce "haftować" 5 razy dziennie - to jej sprawa. Natomiast jeśli się czymś
                  zatrujesz to trudno - Musisz to z siebie zrzucić.Mam nadzieję, że umiesz sobie to
                  [przełożyć w sprawie zrzucania zygoty, a CELOWYM WYWOŁYWANIEM PORONIENIA.

                  dziwi mnie więc,
                  > dlaczego kilka komórek nazywasz żyjącą istotką...
                  Przykład drugi - jeśli masz maleńkiego pryszcza na skórze - który okazuje się
                  złośliwym nowotworem, to co - będziesz czekać aż urośnie aby powiedzieć: no teraz
                  to faktycznie mam raka?? Zastanów się moja miła.

                  > w ogóle twierdzę, że każdy powinien postępować zgodnie ze SWOIM sumieniem.
                  Dlatego zaznaczyłam w swoim poscie że wygłaszam SWOJE TYLKO i WYŁĄCZNIE zdanie. i
                  napisałam co podpowiada mi MOJE sumienie, co nie znaczy że nie mogę wyrazić
                  swojego zdania na dyskutowany problem - po to jest forum, czyż nie??:)))

                  > wtrącanie się, krytykowanie, czy też popieranie wyborów innych w tej sprawie
                  > jest denerwujące (bynajmniej nie dotyczy to tylko aborcji). osobiście nie
                  > lubię, gdy ktoś (tu mam na myśli ustawę antyaborcyjną) podejmuje za kobietę
                  > decyzje. to nie politycy czy też księża będą później zajmować się NARODZONYMI,
                  > lecz NIEKOCHANYMI i NIECHCIANYMI dziećmi....

                  Zgadzam się z tobą, że o niechciane dzieci nikt się nie ztroszczy, ale prawie 3/4
                  mojej poprzedniej wypowiedzi odnosiło się do ODPOWIEDZIALNOŚCI - a przyznasz
                  sama, że nie jest wyrazem odpowiedzialności DOPUSZCZENIE do niechcianej ciąży -
                  bez względu na to gdzi kto mieszka - jeśli, np. kobieta ma wiele dzieci, może iść
                  na podwiąanie jajników - co nie jest procesem nieodwracalnym, a prezerwatywy
                  naprawdę nie kosztują majatku - wystarczy (statystycznie)wydać kilkanaście zł
                  miesięcznie - a zaoszczędzi się wydatków na całe życie.
                  Czy wiesz, że co roku w USA - ponad 50 milionów kobiet usuwa ciążę. I myślisz, że
                  są to biedne , głodne kobiety, bez dachu nad głową???? NIE!!!!!!!!!!! SĄ TO
                  GÓWNIARY kilkunastoletnie, co wskakują do łóżka chłopakowi, a potem ryczą,
                  że "zaskoczyły', a im się wydawało że dzieci to siedzą w kapuście, albo bociany
                  je przynoszą. ODPOWIEDZIALNOŚCI BRAK NA CAŁEJ LINII.
                  Czekam na "atak":)))))))))

                  • Gość: Ika Re: wpadka.... IP: 127.0.0.* / *.gliwice.sdi.tpnet.pl 27.06.01, 15:46
                    Odpowiedzialnosc odpowiedzialnoscia, ale najpierw
                    trzeba sie jej nauczyc. Ni emieszkam w USA i nie wiem
                    na jakim poziomie maja tam edukacje seksualna. Moge
                    jedynie stwierdzic, ze to co dzieje sie w Polsce pod
                    tym wzgledem, pod rzadami AWS to zgroza. Nie bede sie
                    przyczepiac do calosci polityki, bo nie o to chodzi.
                    Byla kiedys mowa o wprowadzeniu do szkol wychowania
                    seksualnego, propozycja chwalebna i jak na moj gust
                    bardzo potrzebna. (Rodzice swoja droga, ale nie wszycy
                    to potrafia i w tym powinna ich wyreczac szkola).
                    Jednak okazalo sie ze nie da sie zatwoerdzic sensownego
                    podrecznika, bo paru swirnietych poslow, ktorym sie
                    wydaje ze sa bardziej papieskimi od Papieza, nie
                    zgadzalo sie z podejsciem np. Lwa Starowicza do spraw
                    seksu, antykoncepji itp. Efekt jest taki ze nadal
                    najwiecej dzieci i mlodziezy czerpie swe doswiadczenia
                    z podworka oraz metoda prob i bledow. Spotkalam sie z
                    przypadkami, gdy nastolatce, ktora zdecydowala sie
                    rozpoczac wspolzycie zalecano, najpierw slub, potem
                    kalendarzyk. A na niesmiale pytanie o prezerwatywy
                    grozono potepieniem i komplikacjami psychicznymi :-))
                    Przeciez nie tedy droga. Nic wiec dziwnego, ze w
                    Polsce kwitnie podziemie aborcyjne. Co gorsza zdarza
                    sie (mnie osobiscie) ze idac do ginekologa po tabletki
                    antykoncepcyjne, baba mnie prawie za drzwi wyrzucila,
                    ze jak ja moge, po co mi to i czy ja wspolrzyje czy je
                    tak sobie biore na wszelki wypadek. (Przypadek
                    spaowodowany przeniesieniem mojego poprzedniego lekarza
                    gdzie indziej ). Od temtej pory chodze prywatnie i nie
                    narazam sie na stresy :-) Ale jak to sie zdarza
                    czesciej i wiekszej ilosci kobiet to ja dziekuje za
                    taka opieke medyczna :-)
                    Pozdrawiam
                    Ika
                  • Gość: Ola Re: wpadka IP: *.kki.krakow.pl 29.06.01, 15:03
                    > > bez względu na to gdzi kto mieszka - jeśli, np. kobieta ma wiele dzieci, może
                    iść
                    > na podwiąanie jajników - co nie jest procesem nieodwracalnym, a prezerwatywy
                    > naprawdę nie kosztują majatku - wystarczy (statystycznie)wydać kilkanaście zł
                    > miesięcznie - a zaoszczędzi się wydatków na całe życie.

                    Pisząc to chyba nie zdajesz sobie sprawy z tego, że w Polsce sterylizacja kobiet
                    i mężczyzn jest zabroniona,a prezerwatywa jest zbyt zawodna.
                    Poza tym, tyle się mówi w Polsce o szkodliwości pastylek antykoncepcyjnych a
                    podkreśla się zalety metod naturalnych, że nic dziwnego, że młode dziewczyny nie
                    potrafią wybrać bezpiecznej metody anty. Piszę to bo sama padłam ofiarą metod
                    naturalnych. I będąc w podobnej sytuacji jak poprzednia rozmówczyni (studia, brak
                    warunków materialnych itp.) zdecydowałam się usunąć ciąże. Nadal uważam, że była
                    to dobra decyzja - lepiej nie rodzić dziecka jeśli oprócz nazwiska nie można mu
                    nic zapewnić.

                    Onośnie Postinoru - oprócz tego, że nie dopuszcza do zagnieżdzenia jaja to hamuje
                    on owulacje, jeśli jeszcze nie wystąpiła, czyli działa jak typowa pigułka anty.
                    • Gość: Momo Re: wpadka IP: *.cezex.pl 02.07.01, 11:29
                      Gość portalu: Ola napisał(a):

                      > Pisząc to chyba nie zdajesz sobie sprawy z tego, że w Polsce sterylizacja kobie
                      > t
                      > i mężczyzn jest zabroniona

                      Pierwsze słyszę, podaj źródło z którego czerpiesz te informacje.

                      a prezerwatywa jest zbyt zawodna.

                      Szczęśliwie używamy z moim mężem już 10 lat i jak na razie ze 100% skutecznością,
                      a jak ktoś się boi niech dokupi jakieś globulki dopochwowe plemnikobójcze.
                      Wiesz, Olu (i inne kobietki), Jest takie powiedzonko bardzo mądre i życiowo
                      sprawdzone: PRAGNIENIE SZUKA SPOSOBÓW A NIECHĘĆ POWODÓW.
                      Może ja mam takie szczęście, ale wsród moich znajomych (licznych par) nie
                      spotkałam się z przypadkiem "przypadkowej" ciąży jeśli oboje (wg tej zasady
                      przytoczonej dużymi literami) szukali sposobów aby pozostać bezdzietnymi.
                      Natomiast jeśli ktoś pozostawia choć troszkę miejsca na przypadek niech się nie
                      dziwi że "coś" :)) zmajstruje. Jeszcze raz powtórzę :jak do tej pory, staram się
                      trzymać zasady: PRAGNIENIE SZUKA SPOSOBÓW A NIECHĘĆ POWODÓW.
                      Radzę spróbować, ale przedtem dokonać głębokiej autoanalizy - bo bez tego ani
                      rusz.
                      Życzę powodzenia i przepraszam wszystkie dziewczyny jeśli uważają, że moje
                      rozumowanie jest dla nich nie do przyjęcia - rozumiem was, macie prawo myśleć
                      inaczej i to jest wspaniałe.

                      > Poza tym, tyle się mówi w Polsce o szkodliwości pastylek antykoncepcyjnych a
                      > podkreśla się zalety metod naturalnych.
                      Wejdź na forym "Zdrowie Kobiety" i poczytaj o tabletkach, bo troszkę się
                      zagalopowałaś, chyba nie masz mocniejszych argumentów.

                      że nic dziwnego, że młode dziewczyny ni
                      > e
                      > potrafią wybrać bezpiecznej metody anty.
                      Wiem,że to tudne, ale czy nie przyznasz mi racji iż każda (prawie) dziewczyna
                      jakoś nie myśli o niechcianej ciąży jak idzie z facetem do łóżka i znowu
                      powtarzam ,że wina rodziców jest ogromna i nie można zrzucać odpowiedzialności za
                      uświadamianie na szkołę i tlumaczyć,że jacyś posłowie nie chcieli zaakceptować
                      podręcznika do wych. seksualnego i teraz biedne dziewczyny będą musiały usuwać
                      ciążę, bo w sejmie się kłócą, dla mnie jest to śmieszne.

                      Piszę to bo sama padłam ofiarą metod
                      > naturalnych.
                      Nie do końca rozumiem, i nię chce mi się wierzyć, że dorosła dziewczyna (jak się
                      studiuje to się nie ma 10 czy 15 lat)nie wie biedactwo co zrobić,aby nie zajść w
                      ciążę, poza tym pewna odpowiedzialność spczywa również na partnerze i on też nie
                      wiedział????????????????Współczuję

                      I będąc w podobnej sytuacji jak poprzednia rozmówczyni (studia, br
                      > ak
                      > warunków materialnych itp.) zdecydowałam się usunąć ciąże.
                      Nadal uważam, że był
                      > a
                      > to dobra decyzja - lepiej nie rodzić dziecka jeśli oprócz nazwiska nie można mu
                      >
                      > nic zapewnić.
                      Wydaje mi się, że znów musiałabym przytoczyć moja maksymę, ale nie będę się
                      powtarzać, bo już masz pewnie jej dosyć, ale alternatyw w twojej sytuacji na
                      pewno by się znalazło kilka, ale życia Ci układać nie będę, bo to już było by nie
                      na miejscu, niemniej uważam ,że nie ma sytuacji bez wyjścia, jedynie nasza wygoda
                      i samolubstwo potrafią wymyślać różne wytłumaczenia naszego nie zawsze mądrego
                      zachowania.
                      Jeszcze raz pozdrawiam.

                      • Gość: ewka Re: wpadka IP: 213.231.15.* 02.07.01, 14:08
                        Dobrze , że "szczęsliwie uważasz" , bo ja chcąc wykazac sie ODPOWIEDZALNOŚCIĄ
                        też uważałam . Niestety " bez szczęscia ". Mimo spirali ( podobno najwyższa po
                        całkowitym braku seksu skuteczność ) zaszłam w ciąże. Czy masz dla mnie MĄDRĄ
                        radę ? Tylko nie pieprz , że to siła wyższa i " Bóg tak chciał ".
                        • Gość: Momo Re: wpadka - do ewki IP: *.cezex.pl 02.07.01, 16:26
                          Gość portalu: ewka napisał(a):

                          > Dobrze , że "szczęsliwie uważasz" , bo ja chcąc wykazac sie ODPOWIEDZALNOŚCIĄ
                          > też uważałam . Niestety " bez szczęscia ". Mimo spirali ( podobno najwyższa po
                          > całkowitym braku seksu skuteczność ) zaszłam w ciąże. Czy masz dla mnie MĄDRĄ
                          > radę ? Tylko nie pieprz , że to siła wyższa i " Bóg tak chciał ".

                          Po pierwsze, troszkę spokoju, po co od razu musisz 'doprawiać' swój post.
                          Po drugie, nie mieszaj Boga w takie sprawy,ja nie uważam posiadania potomstwa za
                          dopust boży, a takie powiedzonko - które nota bene - jest dla mnie bez sensu i
                          stawia Boga w niekorzystnym świetle - zazwyczaj kojarzy się z czymś przykrym.
                          Osobiście kilka razy zdarzyło i się, że juz byłam prawie pewna,że zaciążyłam i po
                          prostu zaczynałam godzić się z tą myślą. A zapewniam Cię- warunków do
                          powiększania rodziny nie mamy wogóle. Tobie radzę to samo - po prosu pogódź się z
                          tym, że spłodziliście sobie potomstwo. No chyba, ze skrobaneczka - bo po co się
                          przejmować, no nie. Ciekawe tylko, czy też wolałabyś być wyskrobana przez swoją
                          mamę. Ręczę,ze nie.

                          • Gość: ewaka Re: wpadka - do ewki IP: 213.231.15.* 03.07.01, 09:42
                            A co z odpowiedzialnoscia ?
                            Moim zdaniem nadużywasz słowa odpowiedzialność i wrzucasz wszystko do jednego
                            worka " głupoty lub lekkomyślnosci "- ja wykazałam sie odpowiedzialnoscia i co
                            z tego?
                            A jak juz zaciązysz , ale naprawdę a nie prawie, to bedziesz mogła brac udział
                            w tej dyskusji na równych prawach .
                            W tej chwili gadasz o czyms ,o czym nie masz tak naprawdę pojęcia .
                            • Gość: Momo Re: wpadka - do ewki IP: *.cezex.pl 03.07.01, 10:22
                              Gość portalu: ewaka napisał(a):

                              > A co z odpowiedzialnoscia ?

                              Poczytaj, droga ewko moje poprzednie posty, tam bardzo duzo miejsca poświęciłam
                              odpowiedzialności. Ja po prostu piszę o tym, że ludzie - ogólnie - traktują
                              dzisiaj seks jak zabawę i sport, a nie jak bardzo istotny element bedący
                              przywilejem dla dwojga ludzi darzących się miłością i będących po ślubie. Wiem,
                              że jest to [pewnie i dla Ciebie] staroświeckie podejście, ale wiele przemawia za
                              tym iż z seksem warto poczekać do małżeństwa, a nie eksperymentować wcześniej.
                              Nie mam zamiaru prawić kazań, ale zaraz usyszę, że co zrobić, gdy się okaże iz
                              dwoje ludzi do siebie nie pasuje seksualnie.Szczerze mówiąc - znów pewnie ku
                              oburzeniu gawiedzi, stwierdzę brak FAKYCZNEGO niedopasowania seksualnego wsród
                              moich licznych znajomych. Uwazam, że miłość potrafi sobie poradzić i z tym
                              problemem, a jeśli uwazasz,ze i na tym się nie znam, to trudno. Mam podstawy aby
                              móc coś na ten temat powiedzieć - cenię sobie rzetelną wiedzę pochodzącą ze
                              sprawdzonych źródeł, a nie czytam pism dla kobiet typu Cosmopolitan (prawdę
                              mówiąc - szkoda na nie czasu) - bo tam faktycznie można się wyedukować ale tylko
                              pod kontem czerpania maximum przyjemności przy minimum wysiłku. Ja wolę dawać z
                              siebie, a dostają w dwójnasób.
                              A wiec jeśli, jak napisałam, traktujemy seks jak każdą inna czynność
                              fizjologiczną, to trudno o radość gdy mamy "wpadkę' bo tego jakoś nie
                              przewidujemy.
                              wiem, że ty zabezpieczałas się, ale jak napisałam wczoraj, odpowiedzialność
                              polega na podjęciu mądrej decyzji jeśli już się "coś" przytrafiło.

                              > A jak juz zaciązysz , ale naprawdę a nie prawie, to bedziesz mogła brac udział
                              >
                              > w tej dyskusji na równych prawach .

                              Dużo myslę o tym, aby zaciążyć, ale tak świadomie, a nie przypadkiem. Nie
                              dlatego, że mnie w biurze przypiliło (odnoszę się do postów innych dziewczyn z
                              innych wątków) i musiałam iść na "szybki numerek", ale dlatego, że bardzo kocham
                              swojego męża i odczuwam potrzebę posiadania dziecka. i robię juz pewne
                              przygotowania w tym celu. Widzisz ewko, każdy ocenia według swoich kryteriów -
                              Ty, bo jesteś w ciąży - i z tego powodu się wkurzasz i Twoje posty są atakiem -
                              bo chcesz bronić swojego stanowiska, i ja - bo planowo nie mam dziecka do chwili
                              obecnej, a jak wychodziłam za mąż w wieku 19 lat to wszyscy się dziwili po co
                              SKORO NIE JESTEM W CIĄŻY - żałosne rozumowanie. A ja na prawdę mam dużo znajomych
                              par, które nie mają dzieci prawie tyle czasu co my - i jakoś nikt z nich nie boi
                              się wpadki - ciekawe dlaczego?
                              Pozdrawiam Cię i mam nadzieję, że nie wkurzysz się jeszcze bardziej.

                              > W tej chwili gadasz o czyms ,o czym nie masz tak naprawdę pojęcia .

                              Chyba o antykoncepcji jest tem wątek - pośrednio oczywiście - a więc okazuje się,
                              że jednak mam BAAAAAAAAAAAAARDZO DUUUUUUUZO DO POWIEDZENIA. Przecież jeszcze nie
                              zaciążyłam, a więc dobrze przygotowałam się na seks bez "wpadek".
                              Czekam na następny atak:))))

                              • Gość: klara Re: wpadka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.07.01, 11:08
                                Ja po prostu piszę o tym, że ludzie - ogólnie - traktują
                                > dzisiaj seks jak zabawę i sport, a nie jak bardzo istotny element bedący
                                > przywilejem dla dwojga ludzi darzących się miłością i będących po ślubie. Wiem,
                                > > że jest to [pewnie i dla Ciebie] staroświeckie podejście, ale wiele
                                przemawia z> a > tym iż z seksem warto poczekać do małżeństwa, a nie
                                eksperymentować wcześniej.

                                po co?? ani facet tego nie doceni, a i kobieta może się rozczarować. wszystko
                                jest dla ludzi. byle z głową... byliśmy pierwszymi kochankami, zaręczyliśmy się,
                                a po 6 latach trwania naszego pięknego, dziewiczego związku on zaczął szukać
                                odmiany... każdemu mężczyźnie przychodzi to do głowy, prędzej lub później. nawet
                                twoim znajomym, których wciąż uparcie stawiasz za wzór cnotliwości i wszelkich
                                zalet

                                stwierdzę brak FAKYCZNEGO niedopasowania seksualnego wsród
                                > moich licznych znajomych. Uwazam, że miłość potrafi sobie poradzić i z tym
                                > problemem,

                                ...oczywiście, miłość dobra na wszystko...


                                A ja na prawdę mam dużo znajomy
                                > ch
                                > par, które nie mają dzieci prawie tyle czasu co my - i jakoś nikt z nich nie b
                                > oi
                                > się wpadki - ciekawe dlaczego?

                                może dlatego, że na tę "wpadkę" tak naprawdę czekają, a nic im nie wychodzi...
                                mają pewien staż małżeński, określoną pozycję społeczną, czegoś się dorobili,
                                presja rodziny i znajomych, najwyższy czas na dziecko, a tu nic!! w takiej
                                sytuacji chyba nikt się by nie bał, a wręcz z niecierpliwością oczekiwał
                                pierwszych objawów ciąży.
                                czego i tobie życzę
                                pozdrawiam
                                • Gość: Momo Re: wpadka IP: *.cezex.pl 03.07.01, 12:44
                                  Gość portalu: klara napisał(a):

                                  > po co?? ani facet tego nie doceni, a i kobieta może się rozczarować. wszystko
                                  > jest dla ludzi. byle z głową... byliśmy pierwszymi kochankami, zaręczyliśmy się
                                  > ,
                                  > a po 6 latach trwania naszego pięknego, dziewiczego związku on zaczął szukać
                                  > odmiany... każdemu mężczyźnie przychodzi to do głowy, prędzej lub później. nawe
                                  > t
                                  > twoim znajomym, których wciąż uparcie stawiasz za wzór cnotliwości i wszelkich
                                  > zalet

                                  Ależ totalnie mnie nie zrozumiałaś . Ja nie twierdzę, że nikomu z moich
                                  znajomych nic złego do główki nie przyjdzie - wszyscy popełniamy błędy (ja i mój
                                  mąż także, a jakże). I różnie to bywa. I wcale nie stawiam nikogo za wzór cnót -
                                  jeśli zosta ło to tak odebrane - to sorry i wcale nie czekaja na dziecko (choć to
                                  ludzie ok. 30-tki). Ale przyznasz klaro, że nasz światopogląd kształtuje się
                                  również na podstawie rozmów, przebywania i obserwacji najbliższego otoczenia.
                                  Akurak ja mam w swoim dość bliskim otoczeniu takich ludzi i bardzo wiele nas
                                  łączy, więc nie dziw się jeśli w swoch wypowiedziach powołuję się na ich przykład
                                  a nie piszę o państwie X z Poznania, bo o nich coś słyszałam, bo sistra mojej
                                  citecznej cioci-babci...powiedziała mojemu stryjecznemu wujowi od strony
                                  matki...itd.
                                  >
                                  > stwierdzę brak FAKYCZNEGO niedopasowania seksualnego wsród
                                  > > moich licznych znajomych. Uwazam, że miłość potrafi sobie poradzić i z tym
                                  >
                                  > > problemem,
                                  >
                                  > ...oczywiście, miłość dobra na wszystko...

                                  Wiesz moja droga, też tak myślę i to bez zbędnego sarkazmu:))

                                  I dziekuje za miłe życzenia.

                              • Gość: ewka Re: wpadka - do ewki IP: 213.231.15.* 03.07.01, 16:32
                                Gość portalu: Momo napisał(a):

                                > Gość portalu: ewaka napisał(a):
                                >
                                > > A co z odpowiedzialnoscia ?
                                >
                                > > Chyba o antykoncepcji jest tem wątek - pośrednio
                                oczywiście - a więc okazuje si
                                > ę,
                                > że jednak mam BAAAAAAAAAAAAARDZO DUUUUUUUZO DO
                                POWIEDZENIA. Przecież jeszcze n
                                > ie
                                > zaciążyłam, a więc dobrze przygotowałam się na seks
                                bez "wpadek".
                                > Czekam na następny atak:))))
                                >
                                Przed wszystkim piszesz o stosowaniu anty koncepcji
                                jako wyrazie odpowiedzialnosci - ja byłam odpowiedzialna.
                                Wyszlam za maż , a wcale nie musialam - nie bądz
                                szczególnie dumna , bo to nic specjalnego .
                                Mam syna ( urodził sie rok poslubie )i po prostu nie
                                widzę mozliwości posiadania następnego dziecka
                                .Zycze ci z całego serca, zeby w najmniej oczekiwanym
                                momencie twojego zycia przytrafiła Ci się wpadka -
                                wtedy pogadamy .
                                Co to znaczy ,ze sie dobrze przygotowałaś - stosujesz
                                szklankę wody zamiast ?- niestety każdy inny srodek nie
                                ma 100% skuteczności , oczy przekonałam sie na własnej
                                skórze.
                                Sorry , ale nie pieprz o swoim świetoszkowatym życiu ,
                                bo Cię jeszcze nic nie wystawiło na próbę .
                      • Gość: cleo Re: wpadka IP: *.man.polbox.pl 02.07.01, 14:23
                        > Pierwsze słyszę, podaj źródło z którego czerpiesz te informacje.
                        >
                        proszę - kodeks karny, pozbawienie człowieka zdolności płodzenia jest traktowane
                        na równi z ciężkim uszkodzeniem ciała.
                        • Gość: kaja Re: wpadka do Momo i ewki IP: *.chello.pl 03.07.01, 23:15
                          Dawno mnie tu nie bylo i widze ze dyskusja nadzwyczajnie sie rozwinela.Momo ty
                          jestes tak idealna ze ja bym sie bala Ciebie znac, kobieto popatrz troche
                          tolerancyjniej i z wiekszym dystansem na innych nie tak doskonalych .Naprawde
                          uzycie srodka wczesnoporonnego to NIE JEST skrobanka a (i tu sie w 100% ewka z
                          Toba solidaryzuje) jest o wiele lepsze niz taze.Natomiast niestety posiadanie
                          dziecka nie w pore jest gorsze od jego nieposiadania. Czyli nikt tu nie podwaza
                          koniecznosci ANTYKONCEPCJI tylko rozwazane sa mozliwosci unikniecia skrobanki w
                          razie gdy wyz wym zawiodlaby.A swoja droga duzo ty masz Momo czsu w tej swojej
                          pracy ze mozesz takie burzliwe dyskursy prowadzic w godzinach urzedowania. Pa
                          kaja
                          • Gość: Momo Re: wpadka do kaji i ewki IP: *.cezex.pl 04.07.01, 11:37
                            Gość portalu: kaja napisał(a):

                            > Dawno mnie tu nie bylo i widze ze dyskusja nadzwyczajnie sie rozwinela.Momo ty
                            > jestes tak idealna ze ja bym sie bala Ciebie znac,
                            Do ideału mi baaaaaaaaaaaaardzo daleko!!!!!!!!!!!!
                            I doprawdy nie wiem, skąd taki wniosek - czy aby z tego że nie mam jeszcze
                            dziecka - bo mam takie a nie inne zdanie na temat seksu i zabezpieczeń????
                            Troszkę przegięłaś

                            kobieto popatrz troche
                            > tolerancyjniej i z wiekszym dystansem na innych nie tak doskonalych.

                            tolerancji mi nie brakuje, czasam mam jej aż za duzo. to jest forum dyskusyjne i
                            każdy pisze co myśli, ja cenię sobie wolność słowa i poglądów dlatego zabieram
                            głos w dyskusji moim zdaniem nieco kontrowersyjnej. A na żywo jestem uroczą i
                            sympatyczną kompanką do rozmów i nie tylko.::)))[tak, jestem nie tylko idealna,
                            ale i skromna:))]. Po prostu znam swoją wartość i lubię miecd swoje zdanie w
                            dyskusji - oczywiście nie za wszelką cenę, ale podyskutować można, nieprawdaż?

                            .Naprawde
                            > uzycie srodka wczesnoporonnego to NIE JEST skrobanka
                            Być może takie masz zdanie Ty i miliony innych kobiet, ale dla mnie jest to już
                            usunięcie z organizmu zalążka nowej istoty i proszę nie przekonujcie mnie ,że
                            jest inaczej.

                            .Momo czsu w tej swojej
                            > pracy ze mozesz takie burzliwe dyskursy prowadzic w godzinach urzedowania.

                            Już nie przesadzaj, że moje wypowiedzi nawet dwu czy trzykrotne w ciagu dnia
                            zajmują mi tak wiele czasu. Poza tym nie wiem czy wiesz, że osoba pracująca przy
                            komputerze cały roboczy dzień(ja)ma 5 minut przerwy co godzina (kodeks pracy), a
                            jak wykorzystam ten czas to już moja prywatna sprawa - a może bardzo lubię
                            komputer i trudno mi się od niego oderwać:))


                            Również pozdrawiam.
                            A do ewki - czy ja coś przeżyłam w życiu - to już ja wiem najlepiej, a mogę cię
                            zapewnić przeżyłam już niejedno czego nie życzyłabym Tobie i innym. ale wybacz,
                            że nie będę snuć wynurzeń na temat mojego życia na ogólnie dostępnym forum. NIC O
                            MNIE NIE WIESZ WIĘC JAKIM PRAWEM W NIEZBYT MIŁY SPOSÓB ZARZUCASZ MI BRAK
                            DOŚWIADCZEŃ W ŻYCIU, KTÓRE NAUCZYŁYBY MNIE STAPANIA TWARDO PO ZIEMI. - ŻENUJĄCE.
                            PANUJ TROCHĘ NAD KLAWIATURĄ.
                            Pa
                            > kaja

                            • Gość: ewka Re: wpadka do kaji i ewki IP: 213.231.15.* 04.07.01, 12:39
                              Przeczytaj moje listy DOKŁADNIE!!!!!!!!!!!!!
                              Piszesz , że nie zdarzyła ci się wpadka , bo dobrze się zabezpieczyłaś.
                              To znaczy jak?
                              Piszesz o odpowiedzialności - ale co zrobić , jeżeli mimo bardzo
                              odpowiedzialnego postępowania wpadka sie zdarza?
                              Masz jakąs genialna receptę?
                              Nie interesuja mnie twoje osobiste wynurzenia na tematy inne niż wpadka.
                              To co -zdarzyła ci sie , czy nie ?
                              Jeżeli nie to nie masz prawa wypowiadac sie na temat - co by było gdyby było.


                              • Gość: Momo Re: wpadka do kaji i ewki IP: *.cezex.pl 04.07.01, 13:06
                                Gość portalu: ewka napisał(a):

                                > Przeczytaj moje listy DOKŁADNIE!!!!!!!!!!!!!
                                Czytam DOKŁADNIE!!!!!!!!!!!!!!!

                                > Piszesz , że nie zdarzyła ci się wpadka , bo dobrze
                                się zabezpieczyłaś.
                                > To znaczy jak?
                                Prezerwatywy + ewentualnie globulki plemnikobójcze

                                > Piszesz o odpowiedzialności - ale co zrobić , jeżeli
                                mimo bardzo
                                > odpowiedzialnego postępowania wpadka sie zdarza?
                                > Masz jakąs genialna receptę?
                                Przeczytaj jeszcze taz mój list sprzed dwóch dni tam
                                napisałam, co Ja bym zrobiła i Tobie radzę to samo.
                                Chyba wiem, jak moje podejście się zmieniało gdy
                                myślałam że jestem w ciąży. Nie szukałam szybkich
                                rozwiązań tylko zaczynałam przewartościowywać moje
                                życie. A że nic z tego nie wyszło - to i dobrze i źle.

                                > Nie interesuja mnie twoje osobiste wynurzenia na
                                tematy inne niż wpadka.
                                trochę się dziwię twojej agresywności.
                                Czy ciąża tak na ciebie wpływa????????

                                > To co -zdarzyła ci sie , czy nie ?
                                > Jeżeli nie to nie masz prawa wypowiadac sie na temat -
                                co by było gdyby było.

                                Nie Tobie osądzać, czy mam do czegośprawo czy nie - nie
                                ograbiam cię z Twojej wolności i dopóki tak będzie, mam
                                prawo robić co mi się podoba, nawet wypowiadać się w
                                kwestii wpadki czy też jej braku. I wyluzuj się troszkę,
                                bo dziecko będzie zestresowane:)))))))))

                                Pozdrawiam serdecznie.




                                • Gość: miśka Re: wpadka do kaji i ewki IP: 194.204.161.* 04.07.01, 13:40
                                  Ewka, daj spokój, Momo jest do bólu święta. Ale oczywiście jak jej sie to
                                  zarzuca - to odpowiada, że tak nie jest - jaka skromna ;) Wpadka jest wpadką,
                                  ja bym się nie cieszyła z takiego obrotu sprawy. Zdarzyło mi się zażyć Postinor
                                  i wszystko ok. Momo - jak jesteś tak przeciwna zabijaniu żywego zarodka, to
                                  czemu stosujesz środki plemnikobójsze - te biedne, jakże żywe plemniczki ;0
            • Gość: kaja Re: wpadka,abstynencja ,profilaktyka i metody naturalnedo Krzysia i Mo IP: *.chello.pl 27.06.01, 00:00
              Czesc swietoszki.Naprawde gratuluje ciemnogrodu pod wlosami (na glowie).Nie
              trzeba byc matka 10-ga dzieci zeby uznac wpadke za wpadke wystarczy byc
              studentka bez mieszkania albo nie byc pewna czy to na pewno TEN.Ile jest dzieci
              ktorych nikt nie kocha .Ale co ja tu bede truizmy wypisywac Idzcie kobity
              popikietujcie gdzies,W Radiu M sie wypowiedzcie i nie denerwujcie tych
              rozsadnych mlodych kobiet z naprawde madrym podejsciem do zycia .Ja im tylko
              zazdroszcze ze maja dostep do srodkow ktore moga nie dopuscic do 2 bardzo
              powaznych i traumatycznych dla kobiety przezyc niechcianej ciazy i
              skrobanki.Poniewaz prokreacji doswiadczalam w PRL wiec do wyboru rzeczywiscie
              byla szklanka wody albo skrobanka w razie wpadki.I bylo tych ostatnich bardzo
              duzo drogie hipokrytki.Cale szczescie ze teraz jest jeszcze trzecia
              mozliwosc.Oczywiscie najwspanialej jest kiedy mozna spokojnie pobyc w ciazy i
              urodzic ale nie o tym teraz mowimy.A moze by tak wrocic do dawnych lektur i
              poczytac Boya? Pozdrowienia kaja
    • Gość: MISSKITY TU ZNAJDZIESZ DOKŁADNE INFORMACJE!!!!!!!! IP: *.pro-futuro.com 04.07.01, 13:11
      http://www.potomek.pl/potomek/post_coitum.html
      Na tej stronie znajdziesz szczegółowe informacje o antykoncepcji "po".
      Mam nadzieję, że odpisuję nie za późno....

      Pa, Pa
      MISSKITTY
      • Gość: Momo Re: ludzie ratunku............ IP: *.cezex.pl 04.07.01, 15:15
        tak jak myślałam, moje posty to jako woda na młyn.
        Dlaczego wy w ogóle nie wczytujecie się w atmosferę
        moich postów i wszystko bierzecie smiertelnie
        poważnie, a same każecie mi się wyluzować.
        Zastanawia mnie pewna prawidłowość, i może któraś
        wytłumaczy mi o co chodzi: otóż kiedy na forum wypowie
        się jakaś kobieta, będąca dziewicą, a ma już dużo po
        20-tce, czy lepiej i pyta czy to wstyd, czy może
        lepiej dać się przelecieć jakiemuś facetowi, czy też
        czekać na tego jedynego itp.. to wtedy wszyscy jak
        jeden mąż pieją z zachwytu nad tym ewenementem i życzą
        dużo dobrego i ach i och...Nikt wtedy nie mówi:o jaka
        swięta. a moim zadaniem to powinna być norma - być
        dziwicą do ślubu - nie będę wam mówić dlaczego, ale
        mniej więcej to samo myslę co ci , którzy wypowiadali
        się na ten temat właśnie na wątku założonym przez 36 -
        letnią dziewicę - może już czytałyście, jesli nie to
        polecam.
        Natomiast niemalże wysyłacie mnie na stos i nazywacie
        chodzącym ideałem i świętą, dlatego,że śmiem miec inne
        zdanie w kwestii aborcji, a jakże wielki związek ma
        bycie np. dziewicą i nieślubna wpadka.
        Rozumiem, że niektóre z was są poślubie i nie
        planowały ciąży, ale po prostu nie rozumiem, jak można
        pozbywać się owocu miłości -o tok sobie, bo
        przeszkadza. Mi tylko o to chodzi, nie jestem w stanie
        tego zrozumieć, bo wychowano mnie w myśl wysokich
        zasad moralnych i wszczsepiono poszanowanie do życia.
        Chyba żadna z was nie ma za złe swojej matce, ŻE MAMA
        NIE ZDECYDOWAŁA SIĘ NA SKROBANKĘ CZY ŚRODEK
        WCZESNOPORONNY. a skąd wiecie, czy akurat, ty ewko,
        miśko, klaro, kaju, iko i inne, ZUPEŁNIE NIE
        POGMATWAŁYŚCIE ŻYCIA SWOIM RODZICOM, CZY AKURAT WTEDY,
        GDY JUŻ BYŁYŚCIE POCZĘTE, WASI RODZICE NIE MIELI
        INNYCH PLANÓW????
        i DO TEGO NIE POTRZEBA BYĆ ŚWIĘTYM, ABY PODZIĘKOWAĆ
        MAMIE ZA DECYZJE O URODZENIU WAS.
        A co do plemników, to nie wiem, czy długo nad tym
        myślałaś, bo wydaje mi się że nie i sama dobrze wiesz,
        jaką palnęłaś bzdurkę, i nie wiadomo płakać czy śmiać
        się.
        Pozdawiam
        • Gość: ewka Re: ludzie ratunku............ IP: 213.231.15.* 05.07.01, 09:47
          jasne , ze twoje posty to woda na młyn .
          Dyskusja zaczęła się nie po to , żeby słuchać umoralniających gadek - tylko w
          oczekiwaniu na " techniczna poradę".
          Myśl sobie co chcesz , tylko nie bierz udziału w tej dyskusji , bo to nie twoje
          kółko zainteresowań .
        • Gość: klara Re: ludzie ratunku............ IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.07.01, 13:32
          Mi tylko o to chodzi, nie jestem w stanie
          > tego zrozumieć, bo wychowano mnie w myśl wysokich
          > zasad moralnych i wszczsepiono poszanowanie do życia.

          czyżbyś sugerowała, że osoby wypowiadające się na tym forum są niemoralne tylko
          dlatego, że mają odmienne poglądy? nikogo nie zabiłam, nie kradnę, nie kłamię...
          itd, a że stosuję antykoncepcję hormonalną, a nie kalendarzyk małżeński, jak
          ksiądz przykazał i już nie jestem dziewicą, pomimo tego, że nie mam męża, to mam
          czuć się człowiekiem drugiej (a może wg ciebie jeszcze niższej) kategorii???

          > Chyba żadna z was nie ma za złe swojej matce, ŻE MAMA
          > NIE ZDECYDOWAŁA SIĘ NA SKROBANKĘ CZY ŚRODEK
          > WCZESNOPORONNY.

          gdyby zdecydowała się, teraz raczej byłoby mi wszystko jedno, a te dwadzieścia
          kilka lat temu, gdy byłam zapłodnioną komórką jajową po paru podziałach - tym
          bardziej. o narodzinach dziecka powinni decydować rodzice. świadomie.
          odpowiedzialnie. i wtedy, dgy ich na potomstwo stać.
          szkoda, że w polsce kobieta nie może zostać księdzem. nadawałabyś się, niałabyś
          wielu wiernych słuchaczy szczerze cię popierających, gł. babcie po 60-tce, które
          teraz głośno krzyczą, a co robiły w młodości, już nie pamiętają...



          • Gość: Momo Re: ludzie ratunku...........do klary. IP: *.cezex.pl 05.07.01, 15:42
            Gość portalu: klara napisał(a):


            >
            > czyżbyś sugerowała, że osoby wypowiadające się na tym forum są niemoralne tylko
            >
            > dlatego, że mają odmienne poglądy? nikogo nie zabiłam, nie kradnę, nie kłamię..
            > .

            > itd, a że stosuję antykoncepcję hormonalną, a nie kalendarzyk małżeński, jak
            > ksiądz przykazał i już nie jestem dziewicą, pomimo tego, że nie mam męża, to ma
            > m
            > czuć się człowiekiem drugiej (a może wg ciebie jeszcze niższej) kategorii???

            Droga klaro, jakoś twoje posty nie wywołują we mnie niechęci, mimo iż
            prezentujesz odmienne poglądy - i generalnie szanuje odmienność, jeśli nie łamie
            ona odwiecznych zasad. szanowałabym Twoje zdanie w KAŻDEJ sprawie bez względu na
            to czy byłoby ono zgodne z moim czy diametralnie różne. Niemniej jeśli chodzi o
            tak delikatne kwestie jak współzycie przed ślubem ,czy aborcja, dostosowuję swoje
            życie i poglądy do zasad z Biblii. Natomiast to co ksiądz mówi ZUPEŁNIE MNIE NIE
            INTERESUJE bo nie jestem katoliczką i zaden dla mnie to autorytet - bo to taki
            sam człowiek jak kazda z nas - a może czasem gorszy.

            >
            > > Chyba żadna z was nie ma za złe swojej matce, ŻE MAMA
            > > NIE ZDECYDOWAŁA SIĘ NA SKROBANKĘ CZY ŚRODEK
            > > WCZESNOPORONNY.
            >
            > gdyby zdecydowała się, teraz raczej byłoby mi wszystko jedno, a te dwadzieścia
            > kilka lat temu, gdy byłam zapłodnioną komórką jajową po paru podziałach - tym
            > bardziej. o narodzinach dziecka powinni decydować rodzice. świadomie.
            > odpowiedzialnie. i wtedy, dgy ich na potomstwo stać.

            Ale przyznasz, że cieszysz się że żyjesz, bo ja bardzo. I wcale nie pochodzę z
            bogatej rodziny.
            > szkoda, że w polsce kobieta nie może zostać księdzem. nadawałabyś się, niałabyś
            >
            > wielu wiernych słuchaczy szczerze cię popierających, gł. babcie po 60-tce, któr
            > e
            > teraz głośno krzyczą, a co robiły w młodości, już nie pamiętają...

            Tego nie skomentuję , bo wcale nieżałuje ze nie jestem księdzem, sekx jest taki
            super, a oni biedacy sami sobie odbierają tą radość, bo co to za przyjemność
            robić po kryjomu coś co ma ludziom sprawiać radość??????????/

            Pozdrawiam Cie serdecznie.
            A ewce dziękuję za uwagę i może i one niech nie odpowiada na moje posty, bo robi
            to w bardzo agresywny sposób - naucz się kobieto sztuki jaką jest wymiana myśli,
            bo brakuje ci w niej ogromnie dużo kultury.
            >
            >
            >

            • Gość: klara Re: do momo cd. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.07.01, 13:26
              Niemniej jeśli chodzi o tak delikatne kwestie jak współzycie przed ślubem ,czy
              aborcja, dostosowuję swo> je
              > życie i poglądy do zasad z Biblii. Natomiast to co ksiądz mówi ZUPEŁNIE MNIE NI
              > E
              > INTERESUJE bo nie jestem katoliczką i zaden dla mnie to autorytet - bo to taki
              > sam człowiek jak kazda z nas - a może czasem gorszy.

              w którym miejscu Biblii napisano o stosowaniu prezerwatyw i środków
              plemnikobójczych? niedokładnie znam Pismo Święte, więc może przeoczyłam...


              • Gość: Momo Re: od momo do klary IP: *.cezex.pl 10.07.01, 09:51
                Gość portalu: klara napisał(a):

                > Niemniej jeśli chodzi o tak delikatne kwestie jak współzycie przed ślubem ,czy
                > aborcja, dostosowuję swo> je
                > > życie i poglądy do zasad z Biblii. Natomiast to co ksiądz mówi ZUPEŁNIE MN
                > IE NI
                > > E
                > > INTERESUJE bo nie jestem katoliczką i zaden dla mnie to autorytet - bo to
                > taki
                > > sam człowiek jak kazda z nas - a może czasem gorszy.
                >
                > w którym miejscu Biblii napisano o stosowaniu prezerwatyw i środków
                > plemnikobójczych? niedokładnie znam Pismo Święte, więc może przeoczyłam...

                Sorki, ze wczoraj nic nie napisałam, ale nie mogłam wysłać wiadomości- komputer
                się zbuntował.
                Klaro, szkoda, ze Twoja uszczypliwość pozbawia Cię wnikliwości. Nie pamiętam
                bowiem, abym sugerowała, że Biblia wypowiada się na temat prezerwatyw czy środków
                plemnkobójczych. Napisałam natomiast (zresztą przeczytaj sobie DOKŁADNIE sama ),
                że Biblia kształtuje moje życie i poglądy np. w kwestii współżycia przed ślubem
                lub ABORCJI (a nie ZAPOBIEGANIA - nie widzisz różnicy????????).
                Aborcja to pozbawianie życia już poczętego dziecka, nieprawdaż. Zajrzyj (jeśli
                posiadasz Biblię) do Księgi 2 Mojżeszowej (inaczej Wyjścia), otwórz rozdział 21 i
                przeczytaj wersety 22 do 24. Jak przemyślisz ten fragment(a liczę na to) to
                napisz o swoich refleksjach.
                Ponieważ nie rozmawiamy o współżyciu przed ślubem, wstrzymam się z podawaniem Ci
                mnóstwa wersetów które ukierunkowały moje myślenie w tej kwestii. Ale jeśli masz
                ochotę się doedukować, nie ma problemu.
                pozdrawiam i życzę miłego dnia.

                • Gość: klara Re: od momo do klary IP: 172.24.0.* / *.chello.pl 10.07.01, 13:20
                  Nie pamiętam
                  > bowiem, abym sugerowała, że Biblia wypowiada się na temat prezerwatyw czy środk
                  > ów
                  > plemnkobójczych. Napisałam natomiast (zresztą przeczytaj sobie DOKŁADNIE sama )
                  > ,
                  > że Biblia kształtuje moje życie i poglądy

                  no właśnie, a w twoim życiu wykorzystujesz (czytałam całą dyskusję, także twoje
                  posty, więc nie wyssałam tego z palca) ww wspomnianą prezerwatywę itd... a o
                  stosowaniu tego typu środków Biblia chyba nie wspomina...

                  kwestii współżycia przed ślubem
                  > lub ABORCJI (a nie ZAPOBIEGANIA - nie widzisz różnicy????????).

                  różnicę dostrzegam, owszem. tak ostro krytykujesz aborcję, bo jest niezgodna z
                  zasadami przekazanymi nam z góry!!!! a zapobieganie jest w porządku?? jakie ma
                  znaczenie, który grzech popełniasz?? grzech jest grzechem.. zastanów się, czy
                  aby na pewno sama jesteś konsekwentna w tym co robisz i piszesz.
                  pozdrawiam również


                  • Gość: Momo Re: od momo do klary IP: *.cezex.pl 10.07.01, 15:57
                    dy
                    >
                    > no właśnie, a w twoim życiu wykorzystujesz (czytałam całą dyskusję, także twoje
                    >
                    > posty, więc nie wyssałam tego z palca) ww wspomnianą prezerwatywę itd... a o
                    > stosowaniu tego typu środków Biblia chyba nie wspomina...

                    Klaro, wtedy nie znano prezerwatyw, a Biblia zachęca do rozsądku w kwestii
                    planowania rodziny, natomiast plemniki i komórki jajowe to póki co jakby zapisane
                    dyskietki z których dopiero - po ich włożeniu do komputera - można stworzyć pewną
                    całość. Tak jak sam telewizor bez pradu jest bezużyteczny - jest po prosu
                    przedmiotem zbierającym kurz, a dopiero po włączeniu do gniazdka zaczyna spełniać
                    swoją z góry wyznaczoną rolę, tak samo DOPÓKI plemnik i jajo się nie spotkają -
                    po prostu nie ma życia. Bo co powiesz o tych "zmarnowanych" jajeczkach wydalanych
                    w czasie menstruacji, albo plemniczkach wypływających kilkunastoletnim chłopcom w
                    czasie nocnych polucji, czy samogwałtu? tyle zmarnowanego życia????? Już nie
                    przesadzaj.
                    Pozdrawiam i do jutra.
                • Gość: Esther Re: DO MOMO IP: *.datamonitor.com 10.07.01, 16:16
                  Momo, nie bierz do siebie tych komentarzy, po polowie z nich widac na jakim
                  poziomie intelektualnym sa ich autorki, ktore zamiast podjac sensowna dyskusje,
                  o ktora ty sie starasz, porownuja zarodek do pryszcza:)))
                  Czy pani ktora pisze ze miala spirale i zaszla w ciaze.
                  Ja zgadzam sie ze stwierdzeniem ze w 21 wieku nie ma wpadek - sa natomiast
                  pigulki brane nieregularnie, spirale zakladane w ciazy czy stosunki przerywane.
                  Co do ciebie, Momo, bycia swieta -to raczej masz zasady ktorych panie tu
                  wypowiadajace sie raczej nie maja.
                  Co za glupota wypisywac teksty radzace pani po wpadce (tzn pani ktora sie
                  zagapila i spadla?) branie tabletek wczesnoporonnych jako srodka
                  antykoncepcyjnego:))) To tak jak wypicie flaszki wodki na chory zoladek po tym
                  jak sie zjadlo caly tort. Glupota fruwa nad naszymi glowami.

                  Zgadzam sie z twoimi wypowiedziami Momo, bo sa przemyslane a nie sa wynikiem
                  ani propagandy antykoscielnej ani prokoscielnej. Jak sama wiesz, Biblia nie
                  nakazuje nam miec 4 dzieci, nie zakazuje rowniez antykoncepcji, raczej radzi
                  abysmy sami szukali wlasciwej dla nas drogi. No i wystarczy przczytac Piesn nad
                  Piesniami, ktora nawet jak na dzisiejsze czasy przmi dosc pornograficznie:)))
                  Co na pewno nie jest proste np dla "ewki" ktorej poziom wypowiedzi pozostawia
                  sporo do zyczenia.
                  Ta dyskusja, Momo, z cala pewnoscia nie jest dla ciebie, szkoda czasu.
                  Srodek wczesnoporonny doprowadza do wczesnego pornonienia, ciaza jet ciaza, i
                  przewaznie konczy sie tym, ze mamy malego dzidziusia. Ktora z nas jest w stanie
                  ciaze usunac, czesto czujac sie w sytuacji bez wyjscia, to juz indywidulana
                  sprawa. Ale nazywanie ciazy nie-ciaza to juz oklamywanie samego ciebie.
                  Serdecznie cie pozdrawiam, Momo.
                  Widac ze czytasz cos wiecej niz wiekszosc pan tutaj, dla ktorych chyba gazety
                  typu Girl Bravo byly mysla przewodnia.
                  Esther

                  • Gość: Momo Re: DO ESTHER IP: *.cezex.pl 11.07.01, 08:45
                    DZIĘKUJĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    Miło przeczytać tak budujace słowa. Co prawda miałam wrażenie walki z
                    wiatrakami, ale miło mi, ze zadałaś sobie trud aby przeczytać tę dyskusję.
                    A Pieśń nad Pieśniami jest przepiękna, a jeśli ktoś myśli inaczej to się nie
                    zna.:))
        • Gość: paula Re: ludzie ratunku............Do Momo IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.07.01, 13:45
          Gość portalu: Momo napisał(a):

          > tak jak myślałam, moje posty to jako woda na młyn.
          > Dlaczego wy w ogóle nie wczytujecie się w atmosferę
          > moich postów i wszystko bierzecie smiertelnie
          > poważnie, a same każecie mi się wyluzować.
          > Zastanawia mnie pewna prawidłowość, i może któraś
          > wytłumaczy mi o co chodzi: otóż kiedy na forum wypowie
          > się jakaś kobieta, będąca dziewicą, a ma już dużo po
          > 20-tce, czy lepiej i pyta czy to wstyd, czy może
          > lepiej dać się przelecieć jakiemuś facetowi, czy też
          > czekać na tego jedynego itp.. to wtedy wszyscy jak
          > jeden mąż pieją z zachwytu nad tym ewenementem i życzą
          > dużo dobrego i ach i och...Nikt wtedy nie mówi:o jaka
          > swięta. a moim zadaniem to powinna być norma - być
          > dziwicą do ślubu - nie będę wam mówić dlaczego, ale
          > mniej więcej to samo myslę co ci , którzy wypowiadali
          > się na ten temat właśnie na wątku założonym przez 36 -
          > letnią dziewicę - może już czytałyście, jesli nie to
          > polecam.
          > Natomiast niemalże wysyłacie mnie na stos i nazywacie
          > chodzącym ideałem i świętą, dlatego,że śmiem miec inne
          > zdanie w kwestii aborcji, a jakże wielki związek ma
          > bycie np. dziewicą i nieślubna wpadka.
          > Rozumiem, że niektóre z was są poślubie i nie
          > planowały ciąży, ale po prostu nie rozumiem, jak można
          > pozbywać się owocu miłości -o tok sobie, bo
          > przeszkadza. Mi tylko o to chodzi, nie jestem w stanie
          > tego zrozumieć, bo wychowano mnie w myśl wysokich
          > zasad moralnych i wszczsepiono poszanowanie do życia.
          > Chyba żadna z was nie ma za złe swojej matce, ŻE MAMA
          > NIE ZDECYDOWAŁA SIĘ NA SKROBANKĘ CZY ŚRODEK
          > WCZESNOPORONNY. a skąd wiecie, czy akurat, ty ewko,
          > miśko, klaro, kaju, iko i inne, ZUPEŁNIE NIE
          > POGMATWAŁYŚCIE ŻYCIA SWOIM RODZICOM, CZY AKURAT WTEDY,
          > GDY JUŻ BYŁYŚCIE POCZĘTE, WASI RODZICE NIE MIELI
          > INNYCH PLANÓW????
          > i DO TEGO NIE POTRZEBA BYĆ ŚWIĘTYM, ABY PODZIĘKOWAĆ
          > MAMIE ZA DECYZJE O URODZENIU WAS.
          > A co do plemników, to nie wiem, czy długo nad tym
          > myślałaś, bo wydaje mi się że nie i sama dobrze wiesz,
          > jaką palnęłaś bzdurkę, i nie wiadomo płakać czy śmiać
          > się.
          > Pozdawiam

Pełna wersja