joda28
03.01.08, 10:02
Boszszszsze...mogłabym zabić,kazdego kto się sprzeciwi i stanie mi
na drodze.Wszystko we mnie buzuje,jestem wściekła,nie panuję nad
emocjami,płaczę,jest mi potwornie smutno.Nie lubię siebie
takiej,bardzo trudno zaakceptować mi swoje zachowanie,choć wiem,że
winne są temu hormony nie ja sama.Tak,byłam u lekarza,jednak póki co
żaden preparat nie pomaga mi,co najwyżej lekko łagodzi skutki
buzujących hormonów.No,zwyczajnie się z tym męczę,nie móiąc już o
innych,którzy są skazani na moje towarzystwo.