elphina
04.01.08, 08:51
Hej :) Wraz z Nowym Rokiem mam doła...chociaż z drugiej strony
patrząc powinnam się cieszyć. Usłyszałam wczoraj (po 5 latach) od
faceta, że mnie nie kocha i nie planuje ze mną przyszłości ale chce
ze mną być bo mu dobrze ze mną, lubi mnie i miło spędza czas ze mną
a innej nie chce szukać bo po co następna ma mu suszyć głowę i
robić "jazdy" jak coś jej się nie spodoba..-na zasadzie takiej, że
ja jestem już sprawdzona. Dodam jeszcze, że chłopak dbał o mnie, był
dla mnie dobry-noi kiedyś mnie kochał (podobno..bo teraz już w nic
mu nie wierzę). Bombowo prawda?! Powiedziałam "PA" i mam zamiar
wytrzymać ale ryczeć mi się chce od wczoraj <gil> :(