rozmowa kwalifikacyjna! pomocy kobiety pracujące:)

04.01.08, 10:07
witam! mam jutro rozmowę kwalifikacyjną. w zasadzie nie denerwuję się
możliwymi pytaniami myślę tylko o pytaniu związanym z wypłatą. stanowisko
państwowe wiec zdaje sobie sprawę ze wypłata mizerna ale.. czy odpowiedzieć
standardowo..." żeby wystarczało na godne życie" ? trochę to żenujące jak dla
mnie. ale nie mam pomysłu! macie jakieś sugestie?
    • pawel1940 Re: rozmowa kwalifikacyjna! pomocy kobiety pracuj 04.01.08, 10:11
      Moze byc tak, moze byc inaczej. Wiele dla zarobkow raczej to nie zmieni, chyba,
      ze o wysokie stanowisko chodzi. Na nizszych i tak sa waskie widelki narzucone z
      gory.
      • zolinkaa Re: rozmowa kwalifikacyjna! pomocy kobiety pracuj 04.01.08, 10:14
        to wiem wypłata raczej niska! ale jak odpowiedzieć na to pytanie;) nie mówiąc o
        godnym życiu;) bo chyba padnę ze śmiechu!
        • pawel1940 Re: rozmowa kwalifikacyjna! pomocy kobiety pracuj 04.01.08, 10:16
          "Zeby starczylo zanim znajde lepiej platna prace" :D
          • zolinkaa Re: rozmowa kwalifikacyjna! pomocy kobiety pracuj 04.01.08, 10:20
            myślę ze od razu podpiszą ze mną umowę:)może nawet na stanowisko dyrektorskie;)
    • shayah Re: rozmowa kwalifikacyjna! pomocy kobiety pracuj 04.01.08, 10:20
      Szkoda, że nie orientujesz się, chociaż mniej więcej, jakie tam są
      zarobki, bo jak przestrzelisz, to mogą Cię skreślić na dzień dobry.
      A "godne życie" każdy pojmuje inaczej. :)
      • zolinkaa Re: rozmowa kwalifikacyjna! pomocy kobiety pracuj 04.01.08, 10:24
        nie wiem jaka jest prawda bo jedna laska mówi ze jest super zadowolona;) a
        druga( po dwóch latach pracy) mówi ze 1400 ma na rękę!nie są to rarytasy ale jak
        na pierwszą pracę, jeszcze na studiach dla mnie wystarczy. tylko jak to ładnie
        ująć i najlepiej nie wymienić sumy?
        • nuova Re: rozmowa kwalifikacyjna! pomocy kobiety pracuj 04.01.08, 10:26
          ...no to możesz powiedziec, że na początek nie chciałabyś schodzić poniżej
          tysiaka ;) nie wiem... ;P
          • pawel1940 Re: rozmowa kwalifikacyjna! pomocy kobiety pracuj 04.01.08, 10:28
            No, to powiedz cos w stylu, ze to pierwsza praca i liczy sie dla Ciebie przede
            wszystkim zdobycie doswiadczenia czy cos w tym stylu...
            • pawel1940 Re: rozmowa kwalifikacyjna! pomocy kobiety pracuj 04.01.08, 10:29
              Tylko to tez moze byc slepy zaulek ;-).
              Nie wiem. Ja nic nie doradzam, w zyciu stawiam na spontanicznosc, nie umiem
              planowac wypowiedzi ;-).
            • zolinkaa Re: rozmowa kwalifikacyjna! pomocy kobiety pracuj 04.01.08, 10:30
              to jest to:)
              dziękuje;)
              • shayah Re: rozmowa kwalifikacyjna! pomocy kobiety pracuj 04.01.08, 10:35
                Gdzieś czytałam, że należy wymieniać kwotę. Najlepiej absolutne
                minimum. Pracodawcy ponoć cenią sobie osoby, które znają swoją
                wartość i wiedzą czego chcą. Ja zawsze mówię. Dziś też mam zamiar :D
                • nuova Re: rozmowa kwalifikacyjna! pomocy kobiety pracuj 04.01.08, 10:38
                  ehehe, przypomina mi sie rozmowa kolegi: mówi mi że na rozmowei kwalif. wymienił
                  kwotę [skadinąd kwota bardzo realna jako zarobek an danym stanowisku na które
                  startował], może się lekko przecenił, aczkolwiek podziękowali mu ;)
                  Ja mam zawsze problem z samooceną: mówić tyle ile bym chciałą za stanowiasko czy
                  mówic minimum - jak to odbierze pracodawca?? Ale to tak na marginesie :)
                • pawel1940 Re: rozmowa kwalifikacyjna! pomocy kobiety pracuj 04.01.08, 10:39
                  "Absolutne minimum" i "osoba, ktora zna swoja wartosc" ? ;-)
                  Nie chce burzyc Twego swiatopogladu, ale to sprzecznosc :P

                  Aczkolwiek fakt faktem, ze lepiej wymienic kwote nizsza niz wyzsza. Chyba, ze o
                  stanowiska dyrektorskie idzie, tam zasady bywaja odwrotne.
                  • shayah Re: rozmowa kwalifikacyjna! pomocy kobiety pracuj 04.01.08, 10:41
                    Wcale nie sprzeczność. Nie mówisz "chcę najmniej jak to możliwe,
                    czyli...", ale ustalasz ile potrzebujesz minimalnie, konfrontujesz
                    to z wiedzą o zarobkach w danej firmie i się zgrabnie wyceniasz.
                    Chodziło mi o to, że lepiej powiedzieć minimum własne niż nic :)
                    • pawel1940 Re: rozmowa kwalifikacyjna! pomocy kobiety pracuj 04.01.08, 10:42
                      Ach, no w ten sposob. Najtrudniej to chyba przy pierwszej pracy. Pozniej to
                      starczy, ze bedzie na tyle wyzsza od poprzedniej, zeby oplacalo sie zmieniac ;-).
                      • shayah Re: rozmowa kwalifikacyjna! pomocy kobiety pracuj 04.01.08, 10:44
                        No tak. Im więcej masz cefałce, tym bardziej możesz szaleć.
                        To sobie dzisiaj nie poszaleję, bo aplikuję na stanowisko, z którym
                        nigdy nie miałam właściwie nic wspólnego :D
            • nuova Re: rozmowa kwalifikacyjna! pomocy kobiety pracuj 04.01.08, 10:31
              ehehe, nawet nie wiedziałeś jak mi sie teraz przydałeś ;))

              PS: tylko tak się zastanawiam nad Twoją i moją podpowiedzią koleżance, czy aby
              takich samarytaninów chcą w firmach? ;) [no bo niektórych ludzi, to nawet nie
              chcą za darmo przyjować do formy:/ ]
              • shayah Re: rozmowa kwalifikacyjna! pomocy kobiety pracuj 04.01.08, 10:37
                No więc, otóż to. Osoba, która przychodzi i mówi, że jej obojętnie,
                bo to pierwsza praca i coś tam, sprawia wrażenie mało wartościowej,
                niepewnej siebie i własnych możliwości.
                • pawel1940 Re: rozmowa kwalifikacyjna! pomocy kobiety pracuj 04.01.08, 10:40
                  Ale z faktu checi zdobycia doswiadczen nie wynika obojetnosc :-). Wprost
                  przeciwnie. Jest to osoba potencjalnie zmotywowana do dobycia doswiadczen.
                  • nuova Re: rozmowa kwalifikacyjna! pomocy kobiety pracuj 04.01.08, 10:42
                    ...czyli dla mnie dylamat pozostał nie rozwia.zany.
                    mówic o chęci zdobycia doświadczenia czy o chęci zysku? no cóż, sama postaram
                    sie go rozwiazac
                    [PS: ja zmieniam nastawienie - nie będzie mi najbardziej zależao na -szej pracy,
                    każda następna może byc tak samo satysf.].
                  • shayah Re: rozmowa kwalifikacyjna! pomocy kobiety pracuj 04.01.08, 10:43
                    Naturalnie. Ale pomyśl, jakbyś to odebrał na miejscu pracodawcy.
                    Masz dwie osoby o identycznych kwalifikacjach i jedna kręci przy
                    zarobkach, a druga mówi jasno o swoich oczekiwaniach. Wybór jest
                    chyba prosty. :)
                    • pawel1940 Re: rozmowa kwalifikacyjna! pomocy kobiety pracuj 04.01.08, 10:50
                      Oprocz identycznych kwalifikacji jest jeszcze wrazenie po rozmowie
                      kwalifikacyjnej. I jedna z tych osob zaprezentuje sie prawdopodobnie lepiej niz
                      inna, bedzie bardziej komunikatywna i ogolnie wrazenie bedzie lepsze. Fakt
                      faktem, ze statystycznie taka osoba mniej bedzie krecic przy zarobkach. I tu
                      Twoja teoria by sie zgadzala z moja ;-).
    • pawel1940 Re: rozmowa kwalifikacyjna! pomocy kobiety pracuj 04.01.08, 10:41
      A tak naprawde podstawa to i tak zagadac tego co o prace wypytuje (na temat
      oczywiscie). Im wiecej zaprezentujesz swojej wiedzy i umiejetnosci analizowania
      pod katem wykorzystania, tym lepiej ;-).
    • iberia.pl Re: rozmowa kwalifikacyjna! pomocy kobiety pracuj 04.01.08, 10:43
      podaj taka kwote jaka jest Ci potrzebne, zeby poplacic rachunki,
      kupic jedzenie, chemie itd.
      • zolinkaa Re: rozmowa kwalifikacyjna! pomocy kobiety pracuj 04.01.08, 11:00
        w krakowie taka kwota nie jest zbyt mała:) i przynajmniej 2,3 krotnie większa
        niż mogę dostać w tej instytucji:)
        • iberia.pl Re: rozmowa kwalifikacyjna! pomocy kobiety pracuj 04.01.08, 12:00
          zolinkaa napisała:

          > w krakowie taka kwota nie jest zbyt mała:) i przynajmniej 2,3
          krotnie większa niż mogę dostać w tej instytucji:)

          chwila, jestes na czyims utrzymaniu?bo wiesz ja jakos nie wyobrazam
          sobie zeby zarabiac mniej niz wynosza moje podstawowe
          potrzeby:rachunki i zycie.
          Zawsze mozesz podac najnizsza krajowa...
    • modliszka24 Re: rozmowa kwalifikacyjna! pomocy kobiety pracuj 04.01.08, 11:57
      powiedz smialo ja tak zrobilam i dostalam prace choc pensja byla troche mniejsza
      niz zaznaczylam podczas rozmowy
    • tezromantyczka Re: rozmowa kwalifikacyjna! pomocy kobiety pracuj 04.01.08, 12:11

      1) "Godne życie" to pojęcie względne, dla jednych będzie to
      mieszkanie w apartamentowcu i jeżdżenie Maserati, a dla innych 2
      pokoje i zakupy w biedronce.
      2) Na Twoim miejscu sprawdziłabym, jak się kształtują wynagrodzenia
      w tym sektorze i nie podawaj konkretnej wartości, tylko przedział
      np. 2500-3000 zł.
    • grubaska20 Re: rozmowa kwalifikacyjna! pomocy kobiety pracuj 04.01.08, 12:16
      powiem ci tak, przelicz sobie ile wg ciebie to jest to "godne życie"
      i rzuć kwotę, konkretną, widełki czy "około Xpln". zasadniczo
      oczekiwania finansowe potencjalnego pracownika sa dość istotną
      kwestią. jeśli oczekuje więcej, odrzuci ofertę, a jeśli nawet ją
      przyjmie, nadal będzie rozglądał się za lepiej płatną posadą.
      wszystkim zaoszczędzi to zachodu i czasu, jeśli odpowiesz szczerze
      wg swoich oczekiwań
    • eleni80 Re: rozmowa kwalifikacyjna! pomocy kobiety pracuj 04.01.08, 14:05
      a może powiedz prawdę - ile chciałabyś minimalnie zarabiać (tylko bez przesady,
      że 10 000 ;)
      Myślę, że to i tak nie ma znaczenia ile się powie. Na stanowisku urzędniczym nie
      zarabia się dużo. Na początek jest zazwyczaj 1200 brutto czyli jakieś 950 na
      rękę. Ale oni tam to mówią na wstępie rozmowy, nawet nie pytają ile byś chciała,
      bo nie ma tam przecież możliwości negocjacji tak jak w firmach prywatnych (tak
      sądzę)...
      Kiedyś na rozmowie powiedziałam, że to pytanie jest bez sensu, bo to oczywiste,
      że ja chcę jak najwięcej i że od razu mają mi powiedzieć ile mi dają. Babka mi
      przyznała rację i powiedziała, że ich propozycja to 2000 brutto ;)
      Ale lepiej poszukaj ile oferują - np na portalu pracuj są czasami nawet stawki
      poszczególnych firm w zależności od stanowiska, tam znalazłam, że firma oferuje
      absolwentom 3000 i tak powiedziałam na rozmowie.
      Na koniec spuentuję, że żaden z powyższych sposobów u mnie skutków pozytywnych
      nie przyniósł ;DDDDDDD
Inne wątki na temat:
Pełna wersja