mary_an
04.01.08, 11:04
Albo barze/knajpie/fast food, jak wam nie smakuje jedzenie? Bo ja
zawsze zglaszam sie do kelnera z prosba o wymiane. M.in. wczoraj
musialam wymienic moje danie na inne, bo moim zdaniem bylo
nieswieze. Tylko kilka razy bylo tak, ze kolezanki, z ktorymi bylam
albo znajomi jakos dziwnie na mnie patrzyli, spuszczali wzrok, sami
niedobre frytki wyrzucaja do smieci i kupuja cos innego pozniej. Ale
jeszcze mi sie nie zdarzylo, zeby mi ktos w restauracji odmowil,
podchodze, mowie, ze mi to nie smakuje i prosze o wymiane i tyle.
Wymieniam jedzenie, jak jest moim zdaniem nieswieze, jak jest zbyt
slone/ostre/pikantne i nie jest to zaznaczone w menu (i nie nadaje
sie przez to dla mnie do jedzenia), albo jak jest zbyt zimne (kiedys
wymienili mi letnia szklanke wody na herbate na jeszcze zimniejsza
wode i sie w koncu poddalam).
Czy to jest jakies dziwne zachowanie, ze jakos tak osoby mi
towarzyszace dziwnie patrza? Chociaz np. im tez nie smakuje, ale
nigdy nic nie powiedza. Chyba obiad to towar jak kazdy inny -
niedobry mozna wymienic na inny? Czy tez jest to w jakis sposob
niekulturalne, albo dziwne??