małżeństwo?

11.08.03, 19:00
Tyle tera się trąbi o upadku instytucji małżeństwa (zresztą, nazywając to
tak ohydnie, to co się dziwić?). I czytając te wszelkie mądre wypowiedzi
socjo- i psychologów, zastanawiam się, czy ze mną jest aby wszystko dobrze?
Bo ja chcę mieć męża, choć jedno dziecko i jestem w stanie dla tego nieco
opóźnić dojście do szczytu kariery (Ci z Pulitzera obiecali, że
poczekają ;)) Nie chodzi o to, że wierzę, że "papierek" zagwarantuje
trwałość związku. Jeśli mój mężczyzna będzie miał coś przeciw
udokumentowaniu miłości, to będę w stanie to zrozum9ieć. Więc nie chcę
wywołać dyskusji, o trwałości małżeństw czy o moralności związków "na kocią
łapę" (nie mam nic przeciwko). Po prostu zastanawiam się, jaki "model"
rodziny występuje w Waszych marzeniach. 1)mąż + ew. dzieci, 2)wolny związek
3) partner "z doskoku"?
    • Gość: Joasia Re: małżeństwo? IP: *.dip.t-dialin.net 11.08.03, 23:43
      filroska napisała:
      Po prostu zastanawiam się, jaki "model"
      > rodziny występuje w Waszych marzeniach. 1)mąż + ew. dzieci, 2)wolny związek
      > 3) partner "z doskoku"?

      Ja Ci moge powiedziec jaki wystepowal
      juz 30 lat temu (w wieku 15 lat) bylam pewna ze niechce miec dzieci
      a co za tym idzie nie wyjde za maz bo i po co.
      wolny zwiazek nie byl w tamtych czasach modelem ktory bralo sie powaznie pod
      uwage ale ja wlasnie tak sobie najbardziej mi odpowiadajacy wariant wyobrazalam.
      W 1980 roku wyjechalam do Niemiec i wnet ten wariant stal sie niczym wyjatkowym
      Do dzisiaj jestem niezalezna, sama na siebie zarabiajaca kobieta.
      Mam paru przyjaciol plci meskiej bo z kobietami to malo kiedy mam o czym
      pogadac - standart to rozmowy o dzieciach, gotowaniu, kosmetykach i ciuchach no
      i oczywiscie narzekanie na wlasnych facetow.

      Kochanka tez mam - bo sex nalezy do zycia jak jedzenie i spanie - ale nie
      mieszkamy zbyt blisko siebie i moze wlasnie dlatego nadal (7 lat) nie jestesmy
      soba znudzeni.
      • Gość: 444 Re: małżeństwo? IP: 80.51.242.* 11.08.03, 23:51
        A ja zawsze (1954) chciałam miec meza dom i dzieci, psa, kota,ogródek. Marzyłam
        zeby wyjsc za lesnika. Sprawdziło mi sie trochę jest pies i maz i dzieci, ale
        domek jednorodzinny wyladował przez pomylke na 10 pietrze wiezowca. Z okien
        domu mam widok na dosc spory ogródek.
        • nawiedzona_baba Re: małżeństwo? 11.08.03, 23:54
          Gość portalu: 444 napisał(a):

          > A ja zawsze (1954) chciałam miec meza dom i dzieci, psa, kota,ogródek.
          > Marzyłam zeby wyjsc za lesnika.

          a gdzie (przyszłego męża) szukałaś ?
          bo chyba nie na SGGW
      • niedzwiedziczka Re: małżeństwo? 12.08.03, 00:17
        A ja mam 3 letnie dziecko, męża od 6-ciu lat i "nadal nie
        jesteśmy sobą znudzeni".
        Zawsze chciałam mieć dziecko, bo uważam za fascynujące,
        że można takiemu małemu człowieczkowi pokazać świat
        takim, jakim się go widzi :)
        O mężu nie myślałam (chociaż dziecko chciałam mieć z
        mężem) bo wokół widziałam same nieudane małżeństwa i, jak
        sądziłam, miałam za wysokie wymagania i zbyt mało do
        zaoferowania. Ale się znalazł taki jeden, co temu
        sprostał. I jest nam ze sobą dobrze (nikt nie mówi, że
        nie ma złych chwil).
        Uważam, że udaną receptą na małżeństwo są dwie rzeczy:
        1. szeroko otwarte oczy przed ślubem (wg definicji
        "widziały gały, co brały"),
        2. umiejętność przypomiania sobie za co się tego
        człowieka pokochało i pamiętania, że tak i ja, on ma
        prawo do popełniania błędów (nie chodzi tu o zdradę, bo
        tego bym chyba nie wybaczyła)
    • nawiedzona_baba Re: małżeństwo? 11.08.03, 23:50
      "Tyle tera się trąbi "
      ...

      ano trąbi
      zwłaszcza o POPRAWNOŚCI języka na tym forum
      • filroska Re: małżeństwo? 12.08.03, 13:11
        pisałam szybko- literówki to chyba dość częsty błąd, prawda? A co do "trąbi"-
        wyrażenie potoczne, a forum ma chyba zastapic ustną wymainę zdań? Za "tera"
        przepraszam- ZGUBIŁAM literkę. Nie używam tej formy.
        Sprawiło Ci to satysfakcję? To wytknięcie błędu?
    • Gość: moboj Re: małżeństwo? IP: *.magma-net.pl 12.08.03, 09:11
      filroska napisała:

      Po prostu zastanawiam się, jaki "model"
      > rodziny występuje w Waszych marzeniach. 1)mąż + ew. dzieci, 2)wolny związek
      > 3) partner "z doskoku"?

      mój wybór to zycie z mężczyzną na kocią łapę (co uskuteczniam z wielkim
      powodzeniem i radością od lat 8) i jedno dziecko w przyszłości. no góra dwoje.
      ale raczej jedno.
      • remo29 Re: małżeństwo? 12.08.03, 10:21
        A ja jakieś 9 lat temu miałem w planach spijać browar i balować z panienkami z
        mojego roku do bladego świtu. A że plany mi z reguły nie wychodzą, to mam żonę,
        dwoje dzieci, błysk w oku i luz w kroku.
        Gdybym kiedyś zaplanował żonę i dzieci, to dzisiaj pewnie byłbym drobnym
        pijaczyną a i panny z roku trochę byłyby już pomarszczone i chrypiące od
        papierosów "męskich" i win za dolara :)

        Z planów najlepsze są plany miasta...
        • gal_ja Re: małżeństwo? 12.08.03, 12:04
          remo29 napisał:


          > Z planów najlepsze są plany miasta...

          :))))

          Z podobnych co Ty wychodząc założeń w młodości, wylądowałem przy boku żony i
          trójki dzieci ale stwierdzić muszę, że błysk w oku już nieco przygasł...:)

          Ale to chyba już kwestia wieku a nie skutek małżeństwa:)

          Pzdr.
          Gal
    • Gość: kasik Re: małżeństwo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.03, 10:44
      A ja chcę mieć męża i dwójkę lub trójkę dzieci. Nie mam nic do wolnych
      związków, ale osobiście wolę małżeństwo. Nie uważam, że jest ono gwarancją
      małżeństwa, ale po prostu tak chcę i już ;)
      • Gość: Kan_z_oz Re: małżeństwo? IP: *.mega.tmns.net.au 12.08.03, 11:54
        Moj wymarzony model to maz + jedno/dwojka dzieci. Wyszedl maz; 16 lat
        malzenstwa i jeden dorosly juz prawie syn. Mieszkamy za granica od wielu lat,
        obydwoje mamy zupelnie przyzwoite kariery, dom z ogrodkiem i wiele innych
        inwestycji. Marzenia nie kosztuja i czesto sie spelniaja.
        Pozdrawiam
    • mamalgosia Re: małżeństwo? 12.08.03, 12:16
      Mój idealny, wymarzony model:
      mąż kochający i rozumiejący mnie
      dwójka lub trójka dzieci.
      Na razie mam męża (lepszego niż w marzeniach), jedno dziecko , więc chyba
      jestem na dobrej drodze. Ale z trzecim dzieckiem to się już chyba czasowo nie
      wyrobię przed zegaren biologicznym:))
      • filroska Re: małżeństwo? 12.08.03, 13:18
        Ja też tak chcę...
        I niech się inni śmieją pod nosem :)

        Jest takie małżeństwo, które mi szalenie się podoba. Niestety nie moich
        rodziców (choć nie jest złe)a pani profesor z liceum. Oboje mają już ok 50
        lat, ale kiedy idą razem, wyglądają jak świeżutko zakochana para. Naprawdę, aż
        miło na nich popatrzeć. Nie wiem, co takiego w nich jest. Ale to jest
        wspaniałe... :)
        • mamalgosia Re: małżeństwo? 12.08.03, 13:20
          Wierzę w to, ze jest to możliwe. Szczególnie, jeśli się tego naprawdę chce. I
          jeszcze jeśli sie w trudnościach nie zapomiana o tym, czego się chce.
          Powodzenia!!!
    • malen_a Re: małżeństwo? 12.08.03, 12:23
      ja tez marze o mezu i duzej ilosci dzieci, tak cichutko, zeby sie spelnilo,
      w sumie kandydat na meza pojawil sie juz kilka lat temu w moim zyciu ... ale
      jakos nie spieszy nam sie do slubu, moze jak juz bedziemy chcieli miec dzieci...
    • capa_negra Re: małżeństwo? 12.08.03, 13:17
      Kiedyś miałam podejście : zadnego męza , dzieci i domu z ogódkiem...
      Teraz dom sie buduje, mąż na wyciagnięcie ręki tylko do dzieci ciagle jakos
      przekonania nie mam
      Ale sie nie zapieram ponoc tylko krowa zdania nie zmienia :-))
      • filroska Re: małżeństwo? 12.08.03, 14:01
        Hehe, nie bądź krowa ;) Kiedy parapetówa?
        • capa_negra Re: małżeństwo? 12.08.03, 14:17
          nie bądz krowa.... to ci sie udało :-)))
          nic sie nie bój jak sie tylko parapetów dorobie to i parapetówa będzie :-))
          • filroska Re: małżeństwo? 12.08.03, 18:49
            to i szkło będzie ;)
            pilnuj ścian, żeby nie wyglądały jak Pijany Dom w Sopocie. Chyba że to Twój?
            • capa_negra Re: małżeństwo? 13.08.03, 08:41
              Nie nie mój - to zupełnie drugi kraniec polski, cisz..spokój...rzeka..las...
              rano po plotach zające biegają - rozmarzyłam się :-))
              "pijany dom"??? to dośc intrygujace - rozwiń temat
Inne wątki na temat:
Pełna wersja