Słynna kobieca "zła orientacja w terenie"

05.01.08, 18:23
i "problemy z szybkim podejmowaniem decyzji".

Jak z tym jest u was?
    • ansag Re: Słynna kobieca "zła orientacja w terenie" 05.01.08, 18:27
      To zależy :) Jak np. jadę na spotkanie, znam ulicę itp. to bezproblemowo
      trafiam. Ale np. jak jadę na wakacje drugi raz w to samo miejsce, to nigdy nie
      pamiętam gdzie co jest :) To samo jest z działką na mazurach - wieś, 10 ulic, 4
      skrzyżowania, a ja nigdy nie trafiam do sklepu 1 km dalej ;)

      No a decyzje - to zależy :) Raz się nie mogę zdecydować przez pół dnia o jakąś
      błahostkę, a czasem ważne decyzje podejmuję zbyt szybko i okazują się np. złymi.
      No, ale to naprawdę zależy :)
    • funny_game Re: Słynna kobieca "zła orientacja w terenie" 05.01.08, 18:27
      Z pierwszego mogłabym śmiało zasłynąć.
      Z drugim daję sobie radę.
    • 2szarozielone Re: Słynna kobieca "zła orientacja w terenie" 05.01.08, 18:29
      Pierwsze - moja specjalność.
      Drugie - nie mam z tym problemów. Raczej męski model preferuję ;)
      • funny_game Re: Słynna kobieca "zła orientacja w terenie" 05.01.08, 18:31
        Czyli mamy podobnie.
        Piąty raz w tej samej knajpie, a ja nadal do wc trafiam tylko po zapachu...
        gorzej jest z powrotem do stolika ;)))
    • golfstrom Re: Słynna kobieca "zła orientacja w terenie" 05.01.08, 18:37
      > "zła orientacja w terenie"
      Fatalna - muszę sobie w głowie stworzyć mapę, żeby czuć sie pewnie.
      Ja jestem w domu lepszym kierowcą, ale Miś jest duuużo lepszym
      pilotem.

      > "problemy z szybkim podejmowaniem decyzji"
      Gdy prowadzę, to nie mam problemów. Gdy załatwiam coś dla kogoś (np.
      w pracy) też nie. Ale w domu bywa różnie. Ostatnio przez parę minut
      zastanawiałam się, czy wyrzucić stary folder skądś tam, który
      trzymałam z przekonaniem, że jeszcze z niego kiedyś skorzystam. W
      końcu powolnym ruchem wrzuciłam go do kosza, mówiąc "Nieeee,
      przecież nie korzystałam z niego przez ostatni rok" co małżonek
      skwitował słowami "Brawo, Lamia" :)
    • sorrento_8 Re: Słynna kobieca "zła orientacja w terenie" 05.01.08, 18:46
      zła orientacja w terenie jest jak najbardziej,
      szybkie podejmowanie decyzji nie jest zawsze najlepszym
      rozwiązaniem, ale kiedy jest potrzeba to potrafię
      Czyli co? 50% kobiecości? ;)
      • kochanica-francuza Nie, to nie to 05.01.08, 19:14
        Ciekawa byłam, na ile to przesąd.
    • iberia.pl Re: Słynna kobieca "zła orientacja w terenie" 05.01.08, 18:47
      zeby wszyscy faceci mieli taka zla orientacje w terenie i problem z
      podejmowaniem decyzji jak ja to byloby latwiej na tym swiecie.
    • ofelia1982 Re: Słynna kobieca "zła orientacja w terenie" 05.01.08, 18:51
      niestety to prawda w moim przypadku:( oj ciezko mi idzie w tej
      dziedzinie. Natomiast zauwazylam jedna zaleznosc - jest tak gdy ide
      z kims i sie nie skupiam nad tym gdzie jestem. jesli mam jakis jeden
      cel wyznaczony i wiem, ze sama musze dojsc, to sobie umiem poradzic.
      Taka to obrotna dziewucha jestem;)
      • duende1 Re: Słynna kobieca "zła orientacja w terenie" 05.01.08, 20:02
        1. musze pojechac kilka razy w to samo miejsce i naprawde bardzo sie
        koncentrowac, zeby zapamietac jak tam trafic. jesli jade gdzies,
        gdzie nigdy nie bylam i sama mam tam dotrzec, to jest katastrofa.
        od kiedy luby obdarowal mnie sat-navem, poziom stresu w moim zyciu
        stanowczo spadl.
        acha, kiedy jezdze jako pasazer, to w ogole nie zwracam uwagi na
        droge. moge byc w jedno miejsce wozona przez rok i dalej bym tam nie
        trafila gdybym miala sama sie zawiezc.

        2. decyzje o kupnie domu podjelam w 12 minut.
        decyzje o wyborze zaslon - jakies 5 wypraw do sklepu i pewnie z 3
        godziny myslenia....
        • kochanica-francuza duende, co oznacza twoja sygnaturka? 05.01.08, 20:03
          Dla ulic...(nie rozumiem jakich) jedyną królową jest samotność?
          • duende1 Re: duende, co oznacza twoja sygnaturka? 05.01.08, 20:07
            na bezludnych ulicach jedyna krolowa jest samotnosc :)
    • ktosiaczek Re: Słynna kobieca "zła orientacja w terenie" 05.01.08, 20:04
      nie umiem tak od razu odpowiedzieć, musiałabym się zastanowić.
      Zaraz napiszę tylko znajdę okulary, echh w którym pokoju je mogłam zostawić??
      ;-)
    • angazetka Re: Słynna kobieca "zła orientacja w terenie" 05.01.08, 21:14
      Orientację w terenie mam fatalną - np. od paru lat raz na parę
      tygodni jestem w pewnej knajpie i za każdym razem mam problem, jak
      tam dojść. I tak ze wszystkim. Nie mam wyobraźni przestrzennej,
      jeśli już opanuję drogę dokądś, to mam problem z wyobrażeniem sobie,
      jak tam dojść inną trasą.
      Z podejmowaniem decyzji nie mam natomiast żadnego problemu.
    • avital84 Re: Słynna kobieca "zła orientacja w terenie" 05.01.08, 21:14
      Słynę z tego. ;)
    • uhu_an Re: Słynna kobieca "zła orientacja w terenie" 05.01.08, 21:23
      z orientacja nie mam problmów- naprawde. Nawet niektorzy mezczyni mi
      mowili, ze chyba mam kompas w głowie :) bez wahania moge wskazac
      gdzie jestesmy, w obcym miejscu/miescie wiem jak sie poruszac i jak
      trafic. nawet z lasu wyprowadzilam :) bez mapy!! i kompasu :)

      a co do decyzji tooooo, no tu juz gorzej. rozwodze sie nad
      decyzjami , waze az do osiagniecia absurdu. robie to niesmialo, malo
      PEWNIE niechetnie i z pewnym lekiem, ale gdy sa sytuacje kryzysowe
      to nagle doskonale wiem co robic i jestem opanowana i zachowuje
      niezykle zimna krew. przyklad: wyprowadzneie ludzi z lasu- bez
      paniki, dzwonienie x razy po karetki do umierajacych, lub nie
      przytomnych ludzi(rodziny i obcych) no i inne wypadki zagrozenia
      zycia.
      Co ciekawe, w "normalnym" zyciu jestem cicha spokojna mycha, to
      ludzie mna zadza, a ja wykonuje polecenia, ale to dla mnie dziwne,
      czemu gdy cos sie dzieje, nagle WSZYSCY sie mnie sluchaja nie
      wyweirajac na nikim presji. ;) dobre, nie?!
    • figgin1 Nijak 05.01.08, 22:48
      Decyzje podejmuję błyskawicznie i nigdy nie żałuję, nawet jak wlezę do budynku
      bez okien i w nim poprzebywam bez problemu znajduję azymuty.
    • n_nicky Re: Słynna kobieca "zła orientacja w terenie" 05.01.08, 23:07
      W kwestii orientacji w terenie to nie jestem kobietą ;) zawsze miałam świetną orientację, bez żadnego problemu odnajduję się w obcym mieście nie znając go, wiem "na wyczucie" gdzie jestem i gdzie mam iść, umiem korzystać z map, szybko znajdować na nich potrzebne informacje itp. Dzięki temu "zmysłowi" zawsze byłam dobra z geografii i z przysposobienia obronnego hehe ;))

      W kwestii decyzji też jestem raczej męska...nie cierpię niezdecydowania i bardzo lubię ludzi, którzy umieją szybko podejmować decyzje. Ale, jak większość kobiet, jestem dość niezdecydowana podczas zakupów, czyli przez dziesięć minut rozważam wyższość butów A nad butami B... ;)
      Zauważam też od dłuższego czasu, że niestety jest coraz więcej mężczyzn mających problemy z podejmowaniem decyzji :/

    • shayah Re: Słynna kobieca "zła orientacja w terenie" 05.01.08, 23:10
      Decyzje-momentalnie, ale to raczej kwestia osobowości i
      impulsywności z nią związanej.
      Co do orientacji w terenie...Zakręćcie mnie w miejscu trzy razy, to
      się zgubię :)
    • gryzelda11 Re: Słynna kobieca "zła orientacja w terenie" 05.01.08, 23:25
      > i "problemy z szybkim podejmowaniem decyzji".
      Kompletnie nie orientuję się w terenie i decyzji też nie umiem podejmować
      kobietą jestem i może z wiekiem mi się poprawi!
      • uyu Re: Słynna kobieca "zła orientacja w terenie" 05.01.08, 23:52
        Nigdy nie mialam zadnych problemow z poruszaniem sie w terenie.
        Nawet w trzynastomilionowym miescie znajac je tylko z malutkiego
        planu na internecie natychmiast wiedzialam w ktora strone trzeba isc
        wychodzac z hotelu.
        Blyskawiczne podejmowanie decyzji pozwolilo mi na wykorzystanie
        szans ktore, gdybym zastanawiala sie piec minut dluzej, odlecialyby
        bardzo daleko i na zawsze.
    • qw994 Re: Słynna kobieca "zła orientacja w terenie" 06.01.08, 10:12
      Orientacja w terenie - tragedia.

      Podejmowanie decyzji - żaden problem.
    • nutopia Re: Słynna kobieca "zła orientacja w terenie" 06.01.08, 11:47
      kochanica-francuza napisała:

      > i "problemy z szybkim podejmowaniem decyzji".
      >
      > Jak z tym jest u was?


      orientacja do dupy
      podejmowanie dezycji - na pieć
      (wszystkie w przeciagu 5 sekund)
    • lilith.b Re: Słynna kobieca "zła orientacja w terenie" 06.01.08, 11:48
      Ja orientację w terenie mam dobrą, w nowym mieście zawsze się odnajdę i dojde
      gdzie mam dojść bez mapy.
      Natomiast jak mi nagle ktoś wrzaśnie skręć w prawo! to w 50% skręce w lewo :)
    • modliszka24 Re: Słynna kobieca "zła orientacja w terenie" 06.01.08, 17:55
      w terenie to ok ale podejmowanie decyzji to już z tym gorzej
    • sumire Re: Słynna kobieca "zła orientacja w terenie" 06.01.08, 18:13
      decyzje podejmuję bardzo szybko.
      lewą stronę od prawej odróżniam bezbłędnie, ale przyznaję - orientację w terenie
      mam kiepską.
    • listekklonu Re: Słynna kobieca "zła orientacja w terenie" 06.01.08, 18:22
      Mam świetną orientację w terenie. Za to z podejmowaniem decyzji gorzej. Często
      nie mogę wybrać, a kiedy już wybiorę, to źle;)
    • justysialek Re: Słynna kobieca "zła orientacja w terenie" 07.01.08, 09:54
      Ciekawy wątek. Okazało się, że wiele kobiet ma problem z
      przynajmniej jedną z tych umiejętności, choć (co było do
      przewidzenia) są takie, które nie mają żadnych problemów i takie,
      które przyaają się do obu słabości.
      Jednak najciekawsze jest to, że niektóre babki pisały: czyli
      jestem/nie jestem kobietą - zależnie od posiadania lub nieposiadania
      tych cech. Nie ma to jak stereotypy! Jeszcze nie słyszałam, żeby
      ktoś powiedział: "Nie jestem marudą, więc... nie jestem Polakiem!"
      Mam nadzieję, że to były takie żarty.

      Ja nie mam problemów ani z orientacją w terenie, ani z szybkim i
      trafnym podejmowaniem decyzji i jednocześnie czuję się 100%
      kobietą ;-)
    • akkknes Re: Słynna kobieca "zła orientacja w terenie" 07.01.08, 10:10
      jak potrzeba to umiem podjac najbardziej meska decyzje, ale moja
      orientacja w terenie jest po prostu tragiczna - wystarczy ze miejsce
      gdzie mam dotrzec odwiedzalam w dzien a teraz mam isc po zmroku i
      juz sie gubie... i to nie jest kwestia jakiegos braku skupienia czy
      rozkojarzenia jak mi kiedys kolezanka zasugerowala...
    • nadinka_nadinka Re: Słynna kobieca "zła orientacja w terenie" 07.01.08, 10:54
      z mapa nie zgine, bez mapy to juz nie jest tak rozowo :D
      a z decyzjami roznie. wazne podejmuje od reki, przy zakupie torby czy swetra
      waham sie czasami tygodniami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja