nicosia
06.01.08, 12:20
sprawa jakich wiele zapewne,poznałam przez internet pewnego faceta starszy
ponad 10 lat, trochę pisaliśmy do siebie, ale krótko, potem telefony, smsy,
wczoraj spotkaliśmy się. Na początku miałam ochotę wiać, ale im więcej do mnie
mówił, tym bardziej zmieniałam zdanie. W końcu przegadaliśmy prawie 5 godzin,
potem odprowadził mnie do domu, miło generalnie. No i teraz trochę mnie nosi,
bo on się nie odzywa, zanim się spotkaliśmy chyba częściej pisał, ja wiem, że
widzieliśmy się wczoraj, ale bardzo bym chciała. Miałam wrażenie, że mu się
podobam, zresztą chyba nie siedział by ze mną 5 godzin z grzeczności? co tu
teraz zrobić, żeby go nie odstraszyć, etc. Pomóżcie. zleży mi i pewnie nie
powinnam tego okazywać;-)?