turyf 06.01.08, 14:08 mam pytanie do kobiet ktore przez to przeszly - badz ich bliskich: jak wyglada sam zabieg usuniecia ciazy? czy jest bolesny, ile to trwa, jak ze znieczuleniem?czy trzeba sie jakos przygotowac do tego? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
karolina.chonly Re: jak wyglada sam zabieg? 06.01.08, 21:54 A wiec wygladalo to tak: poszlam do lekarki, usiadlam na fotel, dostalam zastrzyk znieczulajacy (zastrzyk byl robiony przez pochwe "od srodka"), to byl jedyny moment, ktory troszke bolal (ale naprawde troszke, tyle co kazdy inny zastrzyk) :) Pani dr przeszla do wykonywania zabiegu. Czulam, ze cos tam robi, ale bez bolu. Wszystko trwalo moze 5 minut, alebo mniej. Po zabiegu troche posiedzialam, zrobila jeszcze USG, zeby zobaczyc czy cos nie zostalo... i do domu. W domu 1-2 dni sie nie przemeczac, najlepiej polezec. Wiem, opisane jak zabieg mycia zebow, ale chcialas wiedziec wszystko od tej strony nieemocjonalnej... Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.chonly Re: jak wyglada sam zabieg? 06.01.08, 21:58 Ah, pamietaj tylko ,ze po zabiegu moze byc roznie. Ja np. do pierwszej miesiaczki caly czas krwawilam, co jest zupelnie normalne (pomimo brania srodkow anty od zabiegu). Potem sie wszystko unormowalo. Odpowiedz Link Zgłoś
skp110 Re: jak wyglada sam zabieg? 23.01.08, 22:30 > Potem sie wszystko > unormowalo Jak rozumieć wszystko, psychika też, sumienie też Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: jak wyglada sam zabieg? 02.07.08, 18:47 > Jak rozumieć wszystko, psychika też, sumienie też Nie denormalizowało się, więc się nie miało co normować, osla łąko Odpowiedz Link Zgłoś
malpolid Re: jak wyglada sam zabieg? 11.01.08, 16:40 Czasem podają znieczulenie dożylne i się zasypia.Lekarz bierze najpierw tzw. hegary , żeby rozszerzyć szyjkę.Wciska te metalowe bolce w szyjkę jeden po drugim od najcieńszego do najgrubszego. Skrzypienie tkanek będę słyszała do końca życia. To wszystko robi rozszerzając światło pochwy za pomocą wzierników.Jak już zobaczy, że szyjka się dostatecznie rozszerzyła, przebija pęcherz płodowy. Wkłada łyżkę ginekologiczną, potocznie zwaną skrobakiem (jest to ostry nóż w postaci pętli) i rusza energicznie jak pogrzebaczem w palenisku. Przepraszam ale zawsze mi się to z tym kojarzyło. Wylatują strzępki łożyska i maleńkie części ciała dziecka: kawałek rączki, nóżki, żeberka maleńkie jak u szczurka, główka. To wszystko wylatuje do miski. Jak już lekarz stwierdzi, że wyszło wszystko tzn. złoży części ciała dziecka do kupy i zobaczy że wyszło wszystko to obmywa pacjentkę, wkłada jej sterylny podkład między nogi, budzi, pacjentka przechodzi na wózek i przewożą ją do sali gdzie parę godzin dochodzi do siebie. Dają antybiotyk a jak trzeba to immunoglobulinę anty-D (zastrzyk w tyłek). Czasem nie skrobią tylko używają próżnociągu,którym wysysają zawartość macicy wraz z dzieckiem (wtedy jest ono rozszarpywane pod wpływem podciśnienia).Ale procedura podobna. Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus nie, nie pare godzin 14.01.08, 01:47 nikt nie dochodzi do siebie znieczulenie trwa 20, 30 minut czesci ciala dziecka nie ma, bo pold ma jakies 3 cm Odpowiedz Link Zgłoś
malpolid Re: nie, nie pare godzin 14.01.08, 11:56 Bardzo przepraszam, opisuję to co widziałam w polskim szpitalu. Oprócz znieczulenia, kobieta też krwawi, więc po to jest pozostawienie jej na parę godzin w szpitalu pod obserwacją. To nie jest wyrwanie zęba! Części ciała tzw. "płodu" widziałam na własne oczy i nie było to 3 cm. Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus widzialas w szpitalu? 14.01.08, 23:18 jestes pielegniarka? nie, bo nie pisalabys takich bzdur po kazdym zabiegu czlowiek krwawi, taka jest natura rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
cirri18 Re: widzialas w szpitalu? 20.01.08, 10:49 przy farmakologicznym boli jak przed silnym okresem, jak dostaniesz krwawienie idziesz na USG - sprawdzają czy wszystko ok, jeżeli nie - muszą użyć metody mechanicznej - przez 2, 3 dni musisz się oszczędzać, może wystąpić gorączka Odpowiedz Link Zgłoś
przerazona_online Re: widzialas w szpitalu? 15.08.08, 12:23 hej! mialas przeprowadzona aborcje farmakologiczna? jak znalazlas lekarza ktory Ci w tym pomogl? albo jak sie dowiedzialas o tym skad wziac leki? odpowiedz, bardzo prosze Odpowiedz Link Zgłoś
malpolid Re: widzialas w szpitalu? 21.01.08, 15:27 Tak, pracuję w szpitalu i gdy aborcja była dozwolona z przyczyn społecznych, tak u nas postępowano. Odpowiedz Link Zgłoś
basiulka78 Re: nie, nie pare godzin 17.06.08, 11:36 tiaa... płód 3cm ma juz wszystkie czesci ciala tyle ze maleńkie... Trzeba było na biologii uwazać. Główka ma wtedy około 1,5 cm, bo rosnie najszybciej. Dziecko wyciaga sie w kawalkach, bo sie broni i ucieka wglab macicy. Dlatego za co lekarz zlapie to wyrywa... Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: nie, nie pare godzin 15.08.08, 14:40 basiulka78 napisała: > Dziecko wyciaga sie w kawalkach, bo sie broni i ucieka wglab macicy. A póki jeszcze ma rączki to je składa i się modli. Odpowiedz Link Zgłoś
swiete.jeze Re: nie, nie pare godzin 25.12.11, 10:40 xtrin napisała: > A póki jeszcze ma rączki to je składa i się modli. :D Odpowiedz Link Zgłoś
gaudia Re: jak wyglada sam zabieg? 18.06.08, 19:56 malpolid napisała: > Czasem podają znieczulenie dożylne i się zasypia.Lekarz bierze najpierw tzw. > hegary , żeby rozszerzyć szyjkę.Wciska te metalowe bolce w szyjkę jeden po > drugim od najcieńszego do najgrubszego. Skrzypienie tkanek będę słyszała do > końca życia. To wszystko robi rozszerzając światło pochwy za pomocą > wzierników.Jak już zobaczy, że szyjka się dostatecznie rozszerzyła, przebija > pęcherz płodowy. Wkłada łyżkę ginekologiczną, potocznie zwaną skrobakiem (jest > to ostry nóż w postaci pętli) i rusza energicznie jak pogrzebaczem w palenisku. > Przepraszam ale zawsze mi się to z tym kojarzyło. Wylatują strzępki łożyska i > maleńkie części ciała dziecka: kawałek rączki, nóżki, żeberka maleńkie jak u > szczurka, główka. To wszystko wylatuje do miski. Jak już lekarz stwierdzi, że > wyszło wszystko tzn. złoży części ciała dziecka do kupy i zobaczy że wyszło > wszystko to obmywa pacjentkę, jasne,jasne a potem lekarz wespół z pielęgniarką dają to na ruszt i robią sobie ucztę czasem zmuszają do uczty pacjentkę Odpowiedz Link Zgłoś
asthar33 Re: jak wyglada sam zabieg? 22.06.08, 19:42 ktoś tu na forum pisał, że płód nie jest człowiekiem.... Nie potrafię z tym dyskutować, a i sensu chyba nie ma większego. video.informacje.int.pl/04/01/aborcja-zdjecia-drastyczne/ tu masz odpowiedź, jak będzie wyglądał twój płód PO zabiegu. Odpowiedz Link Zgłoś
poprostu_normalna Re: jak wyglada sam zabieg? 22.06.08, 21:36 Weszłam na forum przez przypadek. Obejrzałam film. Sama mam dziecko i gdyby ktoś mi je zabił to nie wiem czym bym się stała. A kim będziesz jesli w taki sposób zabijesz własne malutkie dziecko , kiedy sprawisz że jakiś lekarz za Twoje pieniądze, na Twoje zlecenie i żądanie, porozrywa dziecko na kawałki, albo je udusi... LUDZIE! Czy nie ludzie? Zastanówcie się o czym tak beztrosko piszecie. I obejrzyjcie ten film. Bo jak jedna z drugą każą się uśpić, to nie zobaczycie jak wygląda taki "zabieg". Odpowiedz Link Zgłoś
8n Re: jak wyglada sam zabieg? 12.02.08, 18:13 ja zostałam "uśpiona" przez anestezjologa, kiedy myślałam, że zasypiam okazało się ze wlasnie sie obudzilam i ze juz "po wszytskim". krawilam tego sameto dnia, a potem tylko przy wysilku (typu wejście po schodach, spacer na poczte). po pierwszym okresie, wszytsko wrocilo do zupelnej normy. Odpowiedz Link Zgłoś
wzr1 Re: jak wyglada sam zabieg? 13.02.08, 20:39 > ja zostałam "uśpiona" przez anestezjologa, kiedy myślałam, że > zasypiam okazało się ze wlasnie sie obudzilam i ze juz "po > wszytskim". To ile było potrzeba oprawców aby zabić twoje malutkie dziecko. > po pierwszym > okresie, wszytsko wrocilo do zupelnej normy. Wszystko to napewno nie, a zdrowie dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
alzarkawi Re: jak wyglada sam zabieg? 08.04.08, 21:20 bardzo proszę o pomoc. Jestem z Dolnego sląska. Gdzie najbliżej mnie można dokonać aborcji??? Proszę o kontakt na gg 8423268. Bardzo proszę pomóżcie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
qwe-r Re: jak wyglada sam zabieg? 21.06.08, 09:27 rzeczywiście nic strasznego. to co zostało wyjęte np wygląda tak: amightywind.com/abortionf/abortion06.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
twojafantazja Re: jak wyglada sam zabieg? 15.06.08, 15:04 Jak to jak wygląda? Biorą strzypce i po kolei wyciągają i rozszarpują:nóżki,rączki,główkę i serduszko(czasami bijące).Oczywiście robią to na żywca (nie znieczulają i nie usypiają,więc w dodatku wszystko dokładnie widzisz,także owe:"rączki i nóżki"). Zdarza się,że taki 2 lub trzy miesięczny płód ucieka przed strzypcami (jeden nawet uciekł z opisywanej we wcześniejszym poście miski);) Odpowiedz Link Zgłoś
basiulka78 Re: jak wyglada sam zabieg? 17.06.08, 11:41 Zgadzam się. Trzeba miec świadomośc, ze wszytskie pytacie czy was bedzie bolało... Ale waszego dziecka nikt nie znieczuli... Lekarz je rozerwie na żywca, a płod umiera w meczarniach az zmiazdzy sie mu głowe... Kobiety myślcie co piszecie... I nadróbcie braki z biologii... Odpowiedz Link Zgłoś
twojafantazja Re: jak wyglada sam zabieg? 19.06.08, 12:24 basiulka78 napisała: > Zgadzam się. Trzeba miec świadomośc, ze wszytskie pytacie czy was > bedzie bolało... Ale waszego dziecka nikt nie znieczuli... Lekarz je > rozerwie na żywca, a płod umiera w meczarniach az zmiazdzy sie mu > głowe... Kobiety myślcie co piszecie... I nadróbcie braki z > biologii... Tak,tak,miażdżenie głowy to podstawa,nie ma aborcji bez miażdżenia głowy (bez różnicy czy to 6-tydzień czy 6-miesiąc). Niestety zdarza się,że płód pomimo zmiażdżonej głowy przeżywa i wtedy usilnie się produkuje na różnych forach.... Odpowiedz Link Zgłoś
qwe-r Re: jak wyglada sam zabieg? 21.06.08, 09:07 czy ty też jesteś takim płodem? wiesz to z autopsji? Odpowiedz Link Zgłoś
bloody_rabbit Płód nie czuje bólu 28.06.08, 19:25 www.msnbc.msn.com/id/9053416/ A co do uciekania: ameba też ucieka przez igłą. To się nazywa taksja. Odpowiedz Link Zgłoś
agaturowska1983 Re: jak wyglada sam zabieg? 25.07.09, 16:33 ja pier..ole, jak czytam was to żygać mi sie chce, jak można wogóle cos takiego zrobić, trzeba było wczesniej sie zastanowic i nie dawac dupy, a teraz przez wasza kurwizne gina niewinne dzieci zamias myslec pizda pomyslcie czasem głową, jedna z drugą sie pusciła a teraz wielki płacz co zrobic? Odpowiedz Link Zgłoś
mila9222 Re: jak wyglada sam zabieg? 16.05.14, 13:45 Temat stary ale odp.BOZE kobiety zastanowcie się. ...mam synka dwu letniego nie bylo by go gdyby nie moje waleczne serce mialam tabletki juz w ustach ale je wyplulam powiedzialam sobie ze wole ja umrzec niz to biedne malenstwo ktore sie nie prosilo na swiat ze wole go urodzic i sie poprostu zabic.teraz jak widze jego usmiech, to jaki jest madry rezolutny kak przyjdzie i powie mamo i sie przytuli, nie zamienila bym tych chwil nigdy w zyciu kocham go najbardziej na swiecie.dziekuje Bogu ze uchronil mnie od tego najwiekszego bledu w zyciu.dlatego obejrzyjcie sobie jak wykonuja aborcję jak te biedne dzieciatka się bronią one juz sa czescia was polegaja tylko na was na tym ze je nakarmicie w brzuszku serduszko bije juz od 1 msc zycia to jest czlowiek jego to boli.uwierzcie nie zrobcie bledu ktorego będziecie zalowac do konca zycia....jezeli chcecie porozmawiac napiszcie podam tel .naprawde duzo przezylam nerwow bolu strachu cierpialam jak nigdy dotad ale los sie usmiechna i mam takiego lobuza najukochanszego. Odpowiedz Link Zgłoś
katja_24 Re: jak wyglada sam zabieg? 20.12.14, 12:37 Dopóki nie wykształci się układ nerwowy to nic nie boli, przestań szerzyć kato-propagandę. Odpowiedz Link Zgłoś
anchella Re: jak wyglada sam zabieg? 17.06.08, 18:54 Jestem przerażona tym co tu piszecie, jakby zabicie żywej isoty było np wyrwaniem zęba, ja powiem tylko tyle jak nie chcecie zajść w ciąże, to się zabezpieczcie, widać jestescie nieodpowiedzialne i dziecinne, bo dorosły człowiek zdaje sobie sprawę z tego że uprawiając sex może zajść w ciaże, chyba ze wy o tym nie wiecie?? albo nie znacie metod antykonecpcji??? Odpowiedz Link Zgłoś
kr_kap Re: jak wyglada sam zabieg? 17.06.08, 20:01 To trochę tak jest właśnie, żeby nieodpowiedzialnie nie wydawać dziecka na świat. Po to ludzie przerywają ciążę, jak sądzę. I nieodpowiedzialni czy nie, fakt jest faktem i coś z tym trzeba zrobić. Zanim będzie za późno i te nóżki-rączki. Odpowiedz Link Zgłoś
katja_24 Re: jak wyglada sam zabieg? 18.06.08, 08:36 To chyba Ty jestes niedoinformowana. Slyszalas o tym, ze zadna anykoncepcja nie daje 100% pewnosci? Odpowiedz Link Zgłoś
nefretetete Re: jak wyglada sam zabieg? 18.06.08, 15:06 Ja byłam uspana rzez anestezjologa. Co się ze mną działo jak spałam nie wiem, nie mam pojęcia na czym polegał cały zabieg. Dostałam kroplówkę, antybiotyk, jak się obudziłam było już po wszystkim. Troche krwawiłam (jakieś 2 dni) teraz też od czasu do czasu mam krwiste upławy, a od tego czasu minęło 10 dni.. nic nie bolało moralnie też nie do końca U nas sytuacja wyglądała inaczej niż zwykle Bo my tego dziecka pragnęliśmy Staraliśmy się około roku W 12 tc zrobiłam usg genetyczne i wyszło ze dzieciątko miałoby mnóstwo wad do leczenia operacyjnego i nie tylko czekałby nas min. rok w szpitalu a też nie wiadomo co jeszcze okazałoby się w następnych miesiącach ciąży mamy już jedno dziecko chore, więc z drugim z cięższymi wadami nie dalibyśmy już sobie rady wybraliśmy mniejsze zło i tyle boli strata i utracona nadzieja Odpowiedz Link Zgłoś
qwe-r czyli uznaliście iż... 21.06.08, 09:04 wasze dziecko nie było warte urodzenia mimo waszych starań. w tym momencie postąpiliście podobnie do hellenów zrzucających niepełnosprawne dzieci ze stoku oraz nazistów segregujących ludzi wg róznych uwidzianych cech. Odpowiedz Link Zgłoś
keltoi qwe-r, jak ty coś powiesz... 22.06.08, 05:59 to nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać... Taaak, jasne, skazać matkę na męczarnie ciąży i porodu, a następnie oboje z dzieckiem na tortury psychiczne i fizyczne przez kilka lat beznadziejnego życia i śmierci kalekiego, cierpiącego dziecka. Genialne! Tak jest, wspaniałe! Hurra! :> Jak mi wyjedziesz z pierdzieleniem o wartości cierpienia ludzkiego i ofiarowania go bogu, to umrę ze śmiechu, więc może z góry wymyśl jakieś logiczne argumenty. Załóż, że są na tym świecie ludzie, którzy są niewierzący/wierzący inaczej i dla nich te argumenty nie mają wagi - i zastosuj. Swoją drogą, jak katolicy i ich kościół argumentują w sprawie aborcji podejmowanych przez kobiety niewierzące? I czemu tak boją się jej pełnego usankcjonowania? Przecież wierzące, praktykujące katoliczki i tak będą rodzić w każdym, nawet zagrażającym ich życiu przypadku ciąży, w czym problem. Niech się heretycy nie mnożą, co się przejmujecie? ;P My będziemy mieli swoje prawa i nie będziemy się foszyć, wierzącym to bez różnicy, bo ich nie dotyczy... Niom? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
oliwija Re: qwe-r, jak ty coś powiesz... 26.07.09, 16:26 keltoi napisała: > Jak mi wyjedziesz z pierdzieleniem o wartości cierpienia ludzkiego i ofiarowani > a go bogu, to umrę ze śmiechu, więc może z góry wymyśl jakieś logiczne argument > y. Załóż, że są na tym świecie ludzie, którzy są niewierzący/wierzący inaczej i > dla nich te argumenty nie mają wagi - i zastosuj. poza tym życie nie jest obowiazkiem a prawem..... czy ja mam obowiazek zyc? bo ktos tak cchce? nie!!!! moje zycie moje prawo. Czy ludzie kalecy maja obowiazek życ? nie sadzę > Swoją drogą, jak katolicy i ich kościół argumentują w sprawie aborcji podejmowa > nych przez kobiety niewierzące? I czemu tak boją się jej pełnego usankcjonowani > a? Przecież wierzące, praktykujące katoliczki i tak będą rodzić w każdym, nawet > zagrażającym ich życiu przypadku ciąży, w czym problem. Niech się heretycy nie > mnożą, co się przejmujecie? ;P My będziemy mieli swoje prawa i nie będziemy si > ę foszyć, wierzącym to bez różnicy, bo ich nie dotyczy... > Niom? ;) ale kościól a wiara to dwie różne sprawy czyż nie? ja tak sie sklada jestem wierzaca a kosciól ma głeboko gdzieś. i to ze mniejakis tam ksiadz wywali ze społecznosci kościiła mam też gdzieś. Odpowiedz Link Zgłoś
agrotu Re: jak wyglada sam zabieg? 21.06.08, 07:32 jeżeli to czytasz to chciałam ci powiedzieć nie prawiąc morałów bo kazdy ma swoje sumienie ale jestem mamą czwórki dzieci i z ostatnim to był przypadek też miałam myśli bay usunąć ale nie mogłam sobie wyobrażić jak można zabić żywa istote chociaż pod wpływem stresu nerwów jakie teraz przechodzisz to nie myślisz o niczym innym aby tylko powrócić do poprzedniego stanu ale pamiętaj że mój mały ma sześć miesięcy i gryzie mnie sumienie jak mogłam pomyśleć o tym aby się go pozbyć nie wyobrażam sobie życia bez niego a nieraz jest cięzko i pamiętaj ze są rodziny które zadoptują takie maleństwo jeżeli urodzisz Odpowiedz Link Zgłoś
civi1 Re: jak wyglada sam zabieg? 24.06.08, 11:11 urodziłąś dziecko ktore umierało na twouich rekach? urodzilas chore dziekco, ktore bylo skazane na smirrc i nawet pielegniarki sie nim nie bardzo chciały zajmowac? NIE to sie zamknij. ja urodzilam i uwazam ze gdybym szybciej wywolala porod (moze nie skrobanke, ale porod) i male zmarło by zaraz po urodzeniu to dla niego lepiej by bylo niz ta gehenna kltora przechodzilw ciagu swojego krotkiego zycia. nasz ukchany potomek odszedl a nam oprocz bolu i tesknoty zostalo przeswiadczenie ze MY skazalismy go na to cierpienie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nivja Re: jak wyglada sam zabieg? 22.06.08, 18:37 Trafiłam na to forum przez przypadek. To co przeczytałam nie mieści mi się w głowie... Jak można??? Nie jestem żadnym moherowym beretem. Jestem młodą dziewczyną liczącą się z konsekwencjami uprawiania sexu. I nie mogę was określić innym słowem jak morderczynie... Odpowiedz Link Zgłoś
pamana Re: jak wyglada sam zabieg? 22.06.08, 18:50 wiesz ze nie ma 100% metody anty ? wiesz ze kobirty bywaja gwalcone ? zasada jest prosta : nie chcesz aborcji to jej sobie nie rob i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
nivja Re: jak wyglada sam zabieg? 22.06.08, 19:34 OK, jestem w stanie zrozumieć aborcję po gwałcie albo kiedy zagraża życiu kobiety albo kiedy dziecko po urodzeniu jest skazane na cierpienie ze względu na chorobę. A ja ci jeszcze prostszą zasadę przedstawie: jestem głupia i niedojrzała aby mieć dziecko więc nie uprawiam sexu... Odpowiedz Link Zgłoś
asthar33 Re: jak wyglada sam zabieg? 22.06.08, 19:57 nivja ja tez czytam i jestem przerażona. Też jestem młodą kobietą. Nawet nie potrafię tego skomentować, ani tym bardziej uwierzyć. Począwszy od braku elementarnej wiedzy z zakresu biologii na braku wyobraźni, uczuć wyższych i skrajnym, patologicznym egoizmie skończywszy. Boli mnie serce fizycznie. Myślę, że odpowiedzialność to zjawisko zupełnie obce zwolenniczkom "abortowania płodów". Odpowiedz Link Zgłoś
nivja Re: jak wyglada sam zabieg? 22.06.08, 20:05 asthar33 napisała: > Myślę, że odpowiedzialność to zjawisko zupełnie obce zwolenniczkom "abortowania płodów" Zgadzam się. Niestety nasze posty i tak nie robią na tych kobietach większego wrażenia. Odpowiedz Link Zgłoś
headonshoulders Re: jak wyglada sam zabieg? 22.06.08, 22:52 najbardziej zenujace sa te braki w biologii - ktos sie nabija ze niby 3cm plod niema czesci ciala. A jakiego ksztaltu niby jest 3cm plod? Bombki na choinke? Jeza? czy moze udka z kurczaka? Naprawde ciemnota. Wystarczy w internecie wyszukac jak wygladaja etapy ciazy. Albo ze ktos mowi: plod to nie dziecko. A to sorry, dzieckiem kiedy sie staje? Wczesniaki nie sa dziecmi? Ten kto chce zrobic aborcje zawsze bedzie mial monopol na definicje poczatku dziecinstwa. Nastepne zenujace komentarze: Jakby byla antykoncepcja za darmo i edukacja seksualna to by bylo mniej aborcji. Tiaaaaaaa... Zrzucenie odpowiedzialnosci . Nie chcesz dziecka? Chuc kontroluj jak czlowiek. Zwierzeta nawet sie nie skrobia. Pomijam tu przypadki naprawde ciezkie, genetyczne problemy i ciaze zagrazajace matce , tu jest to ciezka decyzja i popieram prawo zezwalajace na przerwanie ciazy, im wczesniej tym lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
asthar33 Re: jak wyglada sam zabieg? 22.06.08, 23:08 head...ja już postanowiłam nie pisać. To nie ma sensu, postaw tych kobiet i tak nic nie zmieni. Też targały mną emocje kiedy tutaj weszłam, ale ta fala głupoty i okrucieństwa mnie powaliła. Ostatnie co można dostrzec na tym forum, to obiektywizm. Podobno zostało stworzone by wesprzeć niedoszłe matki po zabiegu. Ale one nie potrzebują wsparcia, tylko wody na swój młyn w postaci postów takich jak ten. Pławią się w swoim prozacietrzewieniu. Heh, nawet nie jestem specjalnie wierząca, by ktoś mógł mi zarzucić mózg wyprany przez Kościół - nie chodzę tam. Szkoda słów....:((( Odpowiedz Link Zgłoś
4tore Re: jak wyglada sam zabieg? 23.06.08, 08:26 No tak, odsylasz te wszystkie tumany i niedouki, zeby teraz szukaly w internecie poczatkow rozwoju czlowieka. Informuje wszem i wobec, ze mialam okazje obejrzec w calosci. Niestety nie przypominalo ani bombki ani kurczaka, ani kota, ktorego w koncu zwykle sie topi, tylko plod ludzki. A niech ktos sprobuje zabronic zarcia i seksu. Powiedz komus, kto wazy 180 kg, zeby tyle nie zarl - powie, ze jest chory (zaburzenia laknienia) i dostanie jeszcze opieke medyczna. Tego samego domagaja sie tutaj niektore pannice. A dieta nie zryj tyle? Nie da sie sensownie dyskutowac na forum, ktore jest jeszcze skarbnica wiedzy nt. zabiegu i powiklan. O tempora... Odpowiedz Link Zgłoś
keltoi Tore... 24.06.08, 21:46 Ja słyszałam, że Ty jesteś lekarzem, ale nie wmawiaj mi, że już od okresu rozwojowego zygoty kobieta ma w brzuchu idealną minaturkę człowieka... i nie usiłuj nikomu wmówić, że każda, dokładnie każda pacjentka po zabiegu ma powikłania. I może jeszcze traumę poaborcyjną? Każda, każdziuteńka? Bez przesady... Odpowiedz Link Zgłoś
twojafantazja Re: jak wyglada sam zabieg? 25.06.08, 09:34 Tak,braki w biologii,a także w zwykłej logice widać u osób pro-life. Teskt: "Nawet zwierzęta się nie skrobią"-fakt,u zwierząt nie ma aborcji,bo nie mają technicznie takiej możliwości,ale zdarzają się przypadki,że zwierzęta zabijają(zagryzają) swoje młode tuż po porodzie lub wykluciu się(zwłaszcza w przypadku zwierząt chorych). Są to fakty.Pewna osoba z mojej rodziny pracowała (jeszcze za czasów komuny) na fermie z nutriami i opowiadała,że nutrie,które żyły na fermie w strasznym stresie,po porodzie od razu zagryzały małe. Odpowiedz Link Zgłoś
oliwija Re: jak wyglada sam zabieg? 02.07.08, 20:34 headonshoulders napisała: > > > Nie chcesz dziecka? Chuc kontroluj jak czlowiek. Zwierzeta nawet sie > nie skrobia. owszem zwierzeta sie nie skropbia ale zabijaja słabe osobniki. wolałabys urodzic dzieckio i po narodiznach je zabić b jestniepelnosprawne? to byłoby bardziej humanitarne i fer? > > Pomijam tu przypadki naprawde ciezkie, genetyczne problemy i ciaze > zagrazajace matce , tu jest to ciezka decyzja i popieram prawo > zezwalajace na przerwanie ciazy, im wczesniej tym lepiej. wiesz sa jeszcze inne przypadki.... nie mozna wszystkic przypadkow losowych podciągac pod morderstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
lisia312 Re: jak wyglada sam zabieg? 01.02.09, 20:41 Czy Wy jesteście zwierzętami, że szukacie usprawiedliwienia dla zabijania ? Ręce opadają. Odpowiedz Link Zgłoś
gdzie_indziej Re: jak wyglada sam zabieg? 24.06.08, 13:10 Zabieg pzreprowadzony w Belgii gdzie bylam na studiach, okolo 2 lata temu. Dwie wizyty u ginekologa, w tym jedna rozmowa z psychologiem. W dzien zabiegu rano mialam zdecydowac czy polknac tabletke przygotowujaca do zabiegu, doktor uczulila , ze PO jej spozyciu nastepuje poczatek procesu rozwierania szyjki, wiec na zmiane zdania moze byc cokolwiek za pozno. Srodek znieczulajacy podano mi lokalnie. W tej klinice psycholog obecna byla pzry kazdym zabiegu, siedzi obok, trzyma za reke,rozmawia( jezeli pacjentka chce). Znawcow i teoretykow co to ich tu pelno - rozczaruje. Nie bylo kleszczy i pogrzebaczy do rozrywania mozgu. Sam zabieg przeprowadzony hmm- jak nazwac - aparatem ssaco-prozniowym? Podobny aparat zastosowano u jednej z dziewczyn z kampusu, ktora zgwalcono pare tygodni wczesniej. BTW, rozmaiwalysmy wczesniej w klinice, nie wiem czemu nie zatsosowano u niej aborcji farmakologicznej, ktora jest standardem w procedurach z ofiarami gwaltu, z reguly dosc szybko po calej szopce policyjnej ( zabezp.sladow, pobieranie materialu do badan, test na HIV) dostaje sie pigule i psychologa - to tak à propos roznic cywilizacyjnych. Co do mojego zabiegu : nie czulam bolu, ale fizyczne uczucie odsysania lozyska ,w momencie gdy koncowka wprowadzonej pompy "jedzi" po wnetrzu macicy nie bylo przyjemne. Wskazania do przerwania ciazy mialam medyczne (kuracja roaccutane), do dzis nie wiem czy plod byl "wystarczajaco" zdeformowany. ( sarkazm niezamierzony- jezeli to kogos razi). ALe nie czuje potrzeby posiadania tej wiedzy. Potem lezalam okolo pol h w pokoju obok, odebraly mnie kolezanki. Mialam opcjonalnie jeszcze jedna wizyte u psychologa ( nie bylo czasu bo sesja) i wizyte kontrolna ginekologiczna 10 dni po zabiegu- koneiczna . NIe pamietam wyjatkowego krawwienia, nie uzywalam tez specjalnych srodkow przeciwbolowych ( tylko paracetamol)i antybiotyki pzrez 4-5 dni . Koszt aborcji 150 eur, 2 mieiace pozniej zwrocone przez kase chorych. Odpowiedz Link Zgłoś
junona1 Re: jak wyglada sam zabieg? 25.06.08, 10:51 Jestem przerażona tym co tu przeczytałam. Skoro matki ot tak sobie, bez emocji mordują własne dzieci, to myślę że w tym momencie należałoby usprawiedliwić wszystkich pomysłodawców wszelkich obozów zagłady, morderców seryjnych, zabójczynie niemowląt, małych dzieci i innych podobnych. Bardzo współczuję kobietom które muszą wybierać między aborcją a życiem dziecka które wiadomo że będzie bardzo chore. Rozumię że to szalenie trudna decyzja. Nie wyobrażam sobie co czuje matka patrząca na bardzo chore dziecko które np. funkcjonuje "jako roślina"(przepraszam za to określenie poprostu inaczej nie potrafię określić tego stanu)i do tego cierpi ból fizyczny. Jestem w stanie zrozumieć że w takim przypadku matka chce ulżyć cierpieniom dziecka i wybiera mniejsze zło. Jeżeli chodzo o resztę morderczyń to mam nadzieję ,że WYRZUTY SUMIENIA NIE DAJĄ WAM SPOKOJNIE ŻYĆ A WIDOK KOBIET Z WÓZKAMI CIĄGLE WAM PRZYPOMINA O TYM CO ZROBIŁYŚCIE. Odpowiedz Link Zgłoś
iza38bp Re: jak wyglada sam zabieg? 26.06.08, 17:28 Ja tez jestem przerazona,ale tym co wypisuja na temat innych te wspaniałe matki polki.kto dał wam prawo do osadzenia od cci i wiary tych ,które to zrobiły.Byłyscie we wszystkich sytuacjach? przeciez kazda jest inna,myslicie,ze robia to tylko kobiety bezmózgi?nieczułe ,podłe,złe?Czemu nie pedzicie do domów dziecka po te,które juz sa,czemu nie widac was w hospicjach,czemu pozwalacie by za sciana rozgrywały sie dramaty typu zadreczone dziecko?kazdy bedzie odpowiadał za siebie,i odpowiada za siebie.Tak gdyby edukacja seksualna była szersza,gdyby antykoncepcja była tansz!co wyobrazacie sobie za jesli matka ma kupic kilo miesa i zapłacic za yasmine 40 zł albo zalozyc wkładke za 1000 to co wybiera co mieiąc.Nikt nie ma prawa mnie pouczac,ja moge tylko napisac co ja bym zrobiła,albo zrobiłam ,podzielic się swoim smutkiem ,zalem ,albo radoscia,ze zrezygnowałam,ale zadna zasrana pancia nie ma prawa mnie oceniac,bo nie jest ,nie była w mojej skórze.mam w rodzinie przypadek,brat cioteczny,urodzil sie 50 lat temu,nie mówi,jest psychicznie chory,nic nie umie koło siebie zrobic,łącznie z umyciemi wytarciem tyłka,do tego jego schorowana 80 letnia matka,całe zycie opiekowala sie nim,teraz my z siostra opiekujemy sie nimi,ona lezaca w łozku,on wogóle nie wychodzacy z domu.Nieraz mówi ,ze gdyby stawała teraz przed wyborem napewno by nie urodzila.Przez całe 50 lat patrzyła na jego mękę,a rodzina razem z nią.No ktos powie a osrodki opieki,zakłady?pewnie tylko niech mi ktos znajdzie ludzi osrodek.tak,ze nie sądzcie zbyt pochopnie aby i was nie osadzono!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fanka.gazety.wyborczej Re: jak wyglada sam zabieg? 27.06.08, 09:53 turyf napisała: > mam pytanie do kobiet ktore przez to przeszly - badz ich bliskich: > jak wyglada sam zabieg usuniecia ciazy? czy jest bolesny, ile to > trwa, jak ze znieczuleniem?czy trzeba sie jakos przygotowac do tego? Opowiem jak było u mnie (pięć lat temu): dostałam tabletki dopochwowe,które miałam stosować przez 2-3 dni do momentu pojawienia się krwawienia, a następnie zgłosić się do lekarza. Przed zabiegiem miałam co najmniej sześć godzin nie jeść i nie pić. Już u lekarza dostałam dożylnie jakiś środek po którym zasnęłam.Obudziłam się już po wszystkim.Nic mnie nie bolało,choć tego się obawiałam.Miałam krwawienie,które utrzymywało się ok.1,5 tygodnia (to było normalne).Zaraz po zabiegu moja przyjaciółka zawiozła mnie pożyczonym samochodem do domu.Byłam trochę oszołomiona,więc od razu (zgodnie z zaleceniem lekarza) położyłam się do łóżka i zasnęłam. Następnego dnia czułam się normalnie,jak przy normalnym,może nieco bardziej obfitym okresie.Powikłań nie miałam. Może to wina hormonów,ale przez dwa dni byłam tak jakby w euforii,psychicznie czułam się bardzo dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
agnes2511 Re: jak wyglada sam zabieg? 16.01.09, 12:07 U mnie wygladalo to tak: poszlam na umowiona wizyte do ginekologa, polozylam sie na fotelu, przywiazal mi rece i nogi, dal dozylnie zastrzyk i zasnelam. Po godzinie obudziilam sie, wymiotowalam troszke i glowa mnie bolala, mialam zalozona podpaske. Wstalam(bylam oslabiona), ubralam sie i pojechalam do domu. Nic mnie nie bolalo, krwawilam jak przy okresie. Nic strasznego! Natomiast moja obecna (juz nie;)) ciaze usunelam zazywajac arthotec, zakupilam tez ru486 od women on waves ale juz nie byly mi potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
1-3edyta Re: DO AGNESS 16.01.09, 14:21 A po zażyciu tych tabletek jak to wszystko przebiegało u Ciebie? Ja najpierw miałam krwawienie pierwszego dnia dość spore.W drugim i trzecim dniu małe.A w kolejnym czwartym piątym i szóstym spore dopiero siódmego dnia malutko.Zaczęły boleć mnie troszke jajniki i kręci mi sie troszke w głowie.Zrobiłam test tydzień po zabiegu i jeszcze widać było drugą czerwoną kreskę(jaśniejszą co prawda niż przed zabiegiem ale była). Nie wiem co robić czy wszystko ok. Generalnie czuję sie nie najgorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
agnes2511 Re: DO AGNESS 17.01.09, 10:12 U mnie po zazyciu 2 dawek po 4 arthotecu nic!, kolejana dawka 4 tabletek pod jezyk i dalej nic, na drugi dzien 4 dopochwowo i 4 pod jezyk i nic, az w koncu po 2 dniach puscilo. Krwawilam 6 dni i juz po wszystkim, zakupilam zestaw z women on waves ale juz go nie potrzebuje, jak ktos chce odsprzedam. bylam na usg w 2 dniu krwawienia(powiedzialam na izbie ze jestem w ciazy i krwawie) i nic!;) Krwe wyszla na to ze nadal jestem ale to normalna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
1-3edyta Re: DO AGNESS-a co z zawrotami głowy 17.01.09, 10:35 Mogą być przy utracie krwi?Ja byłam na usg i potwierdził że wszystko jest ok.Mam jednak lekke zawroty głowy i troszkę bolą mnie jajniki. Odpowiedz Link Zgłoś
agnes2511 Re: DO AGNESS-a co z zawrotami głowy 19.01.09, 16:33 Ja tez kilka dni bylam oslabiona, nie moglam palic bo krecilo mi sie w glowie ale to minelo szybciutko;) Odpowiedz Link Zgłoś
wzr1 Re: DO AGNESS-a co z zawrotami głowy 20.01.09, 21:49 > Ja tez kilka dni bylam oslabiona, nie moglam palic bo krecilo W głowie to ci się dalej kręci Odpowiedz Link Zgłoś
agnes2511 DO wzr 21.01.09, 09:17 Oj kreci jak czytam takie nawiedzone moherki jak ty! Odpowiedz Link Zgłoś
kizdam47 Re: DO AGNESS-a co z zawrotami głowy 21.01.09, 13:28 chyba po raz pierwszy podoba mi sie co napisałeś Wzr1. Żółwik;)) Odpowiedz Link Zgłoś
agnes2511 Re: DO AGNESS-a co z zawrotami głowy 22.01.09, 09:43 wzr1 napisała: > W głowie to ci się dalej kręci Kreci jak czytam wasze cenne opinie;) haha Odpowiedz Link Zgłoś
kizdam47 Re: DO AGNESS-a co z zawrotami głowy 23.01.09, 15:02 a głos to masz przepalony rzeczywiście, słychac na kilometr<hahaha> Odpowiedz Link Zgłoś
agnes2511 Re: DO AGNESS-a co z zawrotami głowy 24.01.09, 09:21 To od Ciebie mam te anonimowe telefony? hahaha co za glupia baba!!!! Widze ze ciekawosc mojej osoby cie tak meczy ze nie moglas sie oprzec, a grozby przez telefon sa karalne kochana;) Zreszta z takich pionkow jak ty to ja sie tylko smieje, zapraszam na osobista konfrontacje skoro masz nieodparta chec poznania mnie;) hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
kizdam47 Re: DO AGNESS-a co z zawrotami głowy 24.01.09, 20:08 nie odróżniasz łosiu groźby od ostrzeżenia, że to co ty robisz jest karalne. Bo głupota twoja z podaniem na forum nr tel sięgnęła zenitu. Osobista konfrontacja - czemu nie... jestes z N. Sącza chyba. Przejeżdzam czasami w drodze do Zakopanego. Moja osobista rada - znajdź se chłopa lepiej. Może rozjaśni ci w tym durnym berecie. Odpowiedz Link Zgłoś
agnes2511 Re: DO AGNESS-a co z zawrotami głowy 25.01.09, 16:31 hahaha ale mnie ubawilas!!!! Mieszkam w Rzeszowie! Skoro karalne to donies na mnie;) hahahaulzy ci moze wtedy;)A to ze podaje numer to juz moja sprawa!!! Grozby przez telefon kretynko tez sa karalne! haha Milego dnia i nie pisz wiecej bo szkoda mi czasu na odpowiadanie takiemu zatartemu pustakowi jak ty dewoto. Odpowiedz Link Zgłoś
kizdam47 Re: DO AGNESS-a co z zawrotami głowy 26.01.09, 08:27 > hahaha ale mnie ubawilas!!!! Mieszkam w Rzeszowie! Świetnie, to jesteśmy na miejscu:] Podaj konkretne miejsce i czas. Tylko nie nadchodzący weekend, bo jadę na wycieczkę. Co do chłopa...to nie ty żaliłaś się czasami na innym forum, że nie ma cie kto przygarnąć z dziećmi? Odpowiedz Link Zgłoś
agnes2511 Re: DO AGNESS-a co z zawrotami głowy 25.01.09, 16:32 A co do chlopa, to mam ich mnostwo moze twojego tez kiedys bede miala, chociaz skoro jest z toba to leci na pasci a ja takich smieci nie zbieram.;)haha Odpowiedz Link Zgłoś
kizdam47 Re: DO AGNESS-a co z zawrotami głowy 26.01.09, 08:28 a mój fecet nienawidzi przepalonych śmierdzacych paszczurów. Ale jak chcesz to próbuj, jest niezły;) Odpowiedz Link Zgłoś
agnes2511 Re: DO AGNESS-a co z zawrotami głowy 01.02.09, 08:03 kizdam47 napisała: > a mój fecet nienawidzi przepalonych śmierdzacych paszczurów. Ale jak > chcesz to próbuj, jest niezły;) > Skoro jest z takim pasztetem jak ty to najwidoczniej ma kiepski gust!!!!A sam pewnie wyglada jak menel z dworca;) Zreszta podobno o gustach sie nie syskutuje. Milego dnia stara przepocona i smierdzaca babo;) Odpowiedz Link Zgłoś
kizdam47 Re: DO AGNESS 02.02.09, 08:42 wygaszam cie debilu. Szkoda twojej fatygi. Odpowiedz Link Zgłoś
malwina_6 Re: jak wyglada sam zabieg? 13.09.09, 22:40 Czytjąc to co piszecie o swoim zabiegu, jestem przer. bo chyba rzeznicy to robili...U mnie na szczęscie nie wyglądało to tak drastycznie...Dzien przed zabiegiem lekarz podał mi dopochwowo jakis lek i włozył tampona..wyjasnił wszytsko co będzie się działo , że przez parę godzin będę miała silny bol, mogą wystąpic dreszcze , biegunka i wymioty...tak też było bol był straszny i biegała co chwilę do wc. Po kilku godzinach ustąpiło.Rano pojechałam na zabieg sała w stresie, dostałam w posladek lek przeciwb. musiałam poczekać jakies 30 min. pozniej dostalam lek zastrzyk dopochwowo,i cały zabieg trwał ok 15 minut.. nic nie bolało, czułam tylko jak wkłada jakies narzędzia i wyjmuje..było to okropne uczucie ..zastanawia mnie jak kobiety opisujące widziały co wyjmuje... bo ja nic nie widziałam bo leży się na łozku ginekologicznym a wejscia do pochwy nie widac... ja nawet nie chciałam tego widziec.. patrzyłam w scianę.. pozniej leżałam na tym łozku jeszcze 5 minut..pozniej połozył mnie na 2 gim łozku bo byłam bardzo słaba , nie mogłam sama ustać ( po lekach przeciwbolowych) leżałam jeszcze jakies 20 minut.Jak wyszłam czułam się dziwnie w lekkim szoku... leżałam 2 dni w łozku... dostałam antybiotyk i wszytsko wrociło do normy. Mój lekarz twierdzi że nikt nigdy nie zobaczy że była ciązą ( 5 tyg.)Czy zrobiłabym to 2gi raz? gdyby nie sytuacja ktorea mnie zmusiła , to bym tego nie zrobiła i napewno wiem że więcej tego nie zrobię...Nie chodzi tu o psychikę bo jest ok to tylko od nas zależy co będzie dalej..ale o sam fakt...ten odgłos narzędzi zapamiętam do konca życia !!! Napewno nie zdobyłabym się na zabieg farmakologiczny bo jest duzo bardzie szkodliwy.. lekarze go odradzali ( i nie dlatego ze kasa) bo organizm wyniszczai to po tego typu aborcji cięzko zajsc pozniej w ciązę. Bałabym się farmakologicznej aborcji bo kto mi pom. jak będę za mocno krwawiła? do kogo zadzwonić? kogo zapytać o cos? Ja na szczęscie miałam pełne wsparcie i kiedy tylko miałam pytania mogłam dzwonic, czasem nawet moj lekarz dzwonił i pytał jak się czuję... Odpowiedz Link Zgłoś
mojaada Re: jak wyglada sam zabieg? 07.04.11, 09:39 Malwina faktycznie... mialas pełne wsparcie w morderstwie własnego dziecka... Ja to testem przerażona i ąz bierze mnie na mdłości , płacz kiedy sobie to przypominam, a wy tak spokojnie o tym potraficie pisać!!! Gdybym mogla cofnąć czas to sama bym się dała poćwiartować, oby tylko to dziecko żyło, jestem naprawdę w szoku ze tak potraficie bezproblemowo opisywać zabójstwo własnego dziecka!!!! Jak morderca w sadzie opowiada, tak i wy tutaj, a nawet gorzej... ;( Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.garfielda Re: jak wyglada sam zabieg? 08.04.11, 16:22 Proponowały ci już dziewczyny wejście na bliznę(forum "Blizna 2")? To forum dla żałujących aborcji, zamknięte przed osobami niepowołanymi, żeby wpuściły trzeba się przedstawić. Sądzę że po wątku poście jaki zostawiłaś na forum ABORCJA wpuszczą cię od razu. Odpowiedz Link Zgłoś
kiszczynska Re: jak wyglada sam zabieg? 28.12.11, 18:05 malwina_6 napisała: > 2 dni w łozku... dostałam antybiotyk i wszytsko wrociło do normy. Mój lekarz > twierdzi że nikt nigdy nie zobaczy że była ciązą ( 5 tyg.)Czy zrobiłabym to 2gi > raz? gdyby nie sytuacja ktorea mnie zmusiła , to bym tego nie zrobiła i napewno > wiem że więcej tego nie zrobię...Nie chodzi tu o psychikę bo jest ok to tylko > od nas zależy co będzie dalej..ale o sam fakt...ten odgłos narzędzi zapamiętam > do konca życia !!! Napewno nie zdobyłabym się na zabieg farmakologiczny bo jest > duzo bardzie szkodliwy.. lekarze go odradzali ( i nie dlatego ze kasa) bo > organizm wyniszczai to po tego typu aborcji cięzko zajsc pozniej w ciązę. > Bałabym się farmakologicznej aborcji bo kto mi pom. jak będę za mocno krwawiła? > do kogo zadzwonić? kogo zapytać o cos? Ja na szczęscie miałam pełne wsparcie i > kiedy tylko miałam pytania mogłam dzwonic, czasem nawet moj lekarz dzwonił i > pytał jak się czuję... Nie tlumacz sie glupio. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiapolska11111 Re: jak wyglada sam zabieg? 22.03.16, 15:56 Ogryginalny zestaw Mifepristone Misoprostol.zdecydowanym na meila zdjecia,zestaw kombi oryginalnie zapakowany oryginalne pudełko ulotka itd,wysle za pobraniem z mozliwością otworzenia przy listonoszu. Tylko ogryginalny zestaw Mifepristone Misoprostol daje Ci ok 98% skuteczności.Zestaw z holandi,kupiłam sam sie problem rozwiązał.Anka meil agarpl@op.pl Odpowiedz Link Zgłoś