pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie tylko:(

07.01.08, 10:24
jakis czas temu pisalam na forum o problemach z pornografia mozejgo
meza i o tym jak mi wyznal wszystko... teraz juz nie oglada ani
stron, ani gazet, ani filmow... jak ma jakies pokusy tego typu to mi
o nich mowi, nawet o pociagajacych go na ulicy kobietach... bo o to
go prosilam... ze chce wiedziec wszystko... dla tych ktorzy nie
znaja poprzedniego watku dodam, ze jest nam razem cudownie i
naprawde tworzymy swietna pare...
dzis rano maz obudzil mnie pieszczotami, mielismy udany seks... i
chwile potem opowiedzial mi co mu sie snilo... mial pierwszy w zyciu
sen erotyczny ze mna w roli glownej !!! alez sie ucieszylam, zawsze
marzylam by o mnie fantazjowal takze w nocy... calosc dziala sie w
salonie masazu... ze najpierw oboje mielismy robiony masaz, a
pozniej ja przyszlam do niego i zaczelam robic mu loda... i...
chwile pozniej, zaczela robic to takze pani masazystka... :( i ze ja
kazalam jej przestac i dokonczylam sama...

i tak mi smutno bo to byl jego pierwszy sen erotyczny ze mna w roli
glownej, a jednak nie tylko ja bylam obiektem seksualnym... i
jeszcze to, ze ja kazalam tamtej drugiej przestac... moze on sie
czuje tak, ze ja jestem ta kontrolujaca hetera, ktora stoi mu na
drodze do rozkoszy z innymi kobietami... a przeciez ja sie tak nie
zachowuje :(
zaraz pewnie odezwie sie tlum ze facet normalny i ze powinnam sie
cieszyc... otoz nie, ja sie nie ciesze, ze moj facet wyobraza sobie
seks z innymi kobietami...

s m u t n o m i . . .

a przede mna kolejny dzien, z ktorym musze sie zmierzyc...
    • tezromantyczka Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 07.01.08, 10:27

      A Ty nie miewasz snów erotycznych, w których nie uczestniczy Twój
      mąż? ;-)
    • conena Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 07.01.08, 10:31
      powiedz mi, po cholerę chcesz "wszystko wiedzieć"? o tym jakie kobiety mu się na
      ulicy podobają, co mu się śniło, co facet myśli... ja pierdziu, oszalejesz i to
      bardzo szybko. a facetowi znudzą się te spowiedzi i brak swobody myśli.

      chyba, że wątek to ściema a ja się nabrałam;-)
    • mala_mee Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 07.01.08, 10:34
      A Tobie nigdy sie nie śnił listonosz, pan ze sklepu czy chłopak
      robiący podlogi??? Żaden obcy???
      • conena Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 07.01.08, 10:36
        śnił jak śnił, powiedzmy, że na sny mamy mniejszy wpływ. ale czy na prawdę nigdy
        nie podobał jej się żaden inny facet niż własny? impossible.
        • betrayed Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 07.01.08, 10:42
          chce wszystko wiedziec bo oszaleje wlasnie wtedy jesli bede ciagle
          snula domysly czy on nadal nie dzwoni na jakies sex telefony itp.
          wole wiedziec o najgorszych rzeczach, ale przynajmniej miec
          swiadomosc ze mnie nie oklamuje...
          jesli chodzi o mnie i o innych facetow, to - my jestesmy bardzo
          mlodym malzenstwem, konkretnie niecaly rok po slubie - i nawet jesli
          uwazam, ze jakis facet jest przystojny to nie fantazjuje o nim i sie
          nim nie podniecam. jesli chodzi o moje sny to ja nigdy nie pamietam
          co mi sie snilo - po prostu mam tak twardy sen, ze nie zapamietuje
          snow i nie pamietam bym kiedykolwiek miala sen erotyczny z innym
          facetem w roli glownej... tzn mam na mysli czasy odkad jestem z moim
          bo wczesniej to mialam :)
          i moze i jestem dziwna, ale w sferze seksualnej chce miec mojego
          meza na wylacznosc... po to mi przysiegal wiernosc, ja go do oltarza
          nie prowadzilam i nie kazalam mu sie oswiadczac... sam chcial sie ze
          mna ozenic i sam, kiedy wydaly sie te jego pornograficzne zapedy,
          stwierdzil, ze chce skierowac cala swoja seksualnosc na mnie... ja
          na nim zadnych obietnic nie wymuszalam...
          • angazetka Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 07.01.08, 10:49
            > i moze i jestem dziwna, ale w sferze seksualnej chce miec mojego
            > meza na wylacznosc... po to mi przysiegal wiernosc, ja go do
            oltarza nie prowadzilam i nie kazalam mu sie oswiadczac...

            Kobieto, na Boga, TO BYŁ SEN! Nie można tu mówić o wierności i
            wyłączności, bo na sen ani mąż, ani Ty, ani nikt inny nie ma wpływu.
            Miałam parę razy sny erotyczne o facetach, którzy mnie na jawie
            pociągają w stopniu umiarkowanym - nie wiem, dlaczego, bo mechanizm
            powstawania snów jest nadal nauce nieznany. ;)
            Rozumiem, że mieliście problemy, ale zazdrość o sny jest poroniona.
            • betrayed Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 07.01.08, 10:54
              a czy ja napisalam, ze jestem zazdrosna o sen? ja napisalam, ze mi
              jest smutno i opisalam cala sytuacje... pomysl sobie jak ty bys sie
              poczula - twoj maz budzi sie podniecony, wiec budzi i ciebie, macie
              super seks... chwile pozniej ci mowi, to co zawsze chcialas
              uslyszec, czyli ze mial sen erotyczny z toba w roli glownej, a
              jeszcze chwile pozniej, ze byla tam inna baba i tez robila mu
              loda... niezbyt mile uczucie...
              • conena Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 07.01.08, 11:01
                wiesz co, trochę racji masz. mógł Ci wszystkich szczegółów nie mówić, tą obcą
                babę mógł pominąć. po krótkiej chwili myślenia (na więcej mnie nie stać przy tej
                pogodzie) stwierdzam, że chyba też bym się dziwnie czuła. mój na szczęście myśli
                i takie rewelacje zostawia dla siebie:D
                • betrayed Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 07.01.08, 11:07
                  ale z drugiej strony on zobowiazal sie by mowic mi o wszystkim,
                  wlasnie po to by malymi kroczkami znow sie nie zapedzic w problemy z
                  pornografia... i tak sobie po prostu pisze... ze mi smutno... bo nie
                  chce o tym mowic kolezankom... bo jego bardzo kocham...
                  • lumpeksiara81 Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 07.01.08, 11:17
                    Jeżeli sytuacja tak wygląda, to może powinniście udać się po
                    profesjonalną pomoc psychologiczną?
            • conena Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 07.01.08, 10:58
              sen, myśli, fantazje - to nie problem, byle by to nie wyszło poza pewne
              niebezpieczne granice. chodzi mi o to, że dopóki facet myśli o mijanej na ulicy
              dziewczynie "o jaka ładna dziewczyna, swędzi mnie noga, zaraz mi zwieje tramwaj,
              itd." to jest normalne, problem jest gdy facet idzie ulicą i myśli tak: "ale
              ładna dziewczyna, idę za nią i muszę zdobyć jej numer telefonu i się z nią
              umówić" po czym robi to - no to wtedy z takim facetem won.
          • mala_mee Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 07.01.08, 10:51
            Możesz gi pilnować żeby nigdzie nie chodził, możesz sprawdzać co
            ogląda i gdzie dzwoni. Ale nie jesteś w stanie zapanować nad myslami
            i snami. Sory.
            A uważaj bo to co robisz prowadzi do obsesji jakiejśc i jeszcze
            troche i facet nie wytrzyma.
    • justysialek Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 07.01.08, 10:37
      To prowokacja.
      Nie uwierzę...
      • betrayed Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 07.01.08, 10:46
        heh, nie zamierzam sie wdawac w dyskusje typu "nie kochani,
        uwierzcie mi, to nie jest prowokacja, naprawde jest mi zle..." bo
        tak czy siak ten kto mysli, ze to zarty, bedzie tak myslal nadal...
        ja wiem jak jest i jak sie czuje... no i kolejny raz widze ze zycie
        bywa bardziej zaskakujace i zabawne dla niektorych, niz jakies
        opowiastki stworzone przez nasza wyobraznie...
        • justysialek Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 07.01.08, 11:16
          betrayed napisała:

          > heh, nie zamierzam sie wdawac w dyskusje typu "nie kochani,
          > uwierzcie mi, to nie jest prowokacja, naprawde jest mi zle..."

          Za prowokację uznałam twoje poglądy, nie to czy jest ci źle, czy nie.

          > no i kolejny raz widze ze zycie
          > bywa bardziej zaskakujace i zabawne dla niektorych, niz jakies
          > opowiastki stworzone przez nasza wyobraznie...

          Nie życie - tylko ty ze swoimi poglądami i wcale to nie jest
          zabawne - to jest jak najbardziej straszne! Dlatego aż mi się
          wierzyć nie chce, że ktoś tak na serio...

          Nie wiem, czy już zauważyłaś, że nikt ci racji nie przyznał - z tego
          względu, że według wypowiadających się jej nie masz. Ja też tak
          uważam. Poza problemem z nadmierną zazdrością masz dziwne spojrzenie
          na małżeństwo IMO nieprawidłowe.
          Mąż to nie twoja własność - to partner, przyjaciel. Ma prawo do
          własnych myśli (nawet nie o tobie - wyobraź sobie), własnych
          potrzeb, własnych snów itp. Tak naprawdę to wszystko mu wolno, bo
          jest wolnym człowiekiem i kilka konwencji mu to zapewnia. Ty
          najwyżej możesz się z nim rozwieść, jak coś ci się nie będzie
          podobało. Argument - rób to i to, bo sam chciałeś zostać moim mężem -
          jest dziecinny. Zawsze może przestać nim być, jak go zamęczysz tymi
          pytaniami i wymaganiami.
          Seksualność jest intymną sprawą każdego człowieka i bardzo delikatną
          materią. Jeśli on myśli o innych, ogląda inne kobiety, śni o nich -
          to ty nie możesz i nie powinnaś w to ingerować. Szczerze mówiąc
          większość ludzi tak ma, a twoja zazdrość w tej sprawie jest
          nadmierna i niezdrowa. A dlatego się o tym drugiej osobie nie mówi,
          żeby jej nie było przykro - bo nie ma o co robić raban - to normalne.
          Np fantazje erotyczne to osobista sprawa każdego człowieka. Nie
          powinnaś o nie pytać, ani zmuszać, żeby fantazjował tylko o tobie. W
          ten sposób możesz go tylko do siebie zniechęcić.
          Jak kazałabyś mu jeść codziennie tylko kaszę z sosem do końca życia,
          nie patrzeć na inne jedzenie, nie myśleć, ani nie śnić o nim - to
          czy to byłoby normalne? Oczywiście mówimy o małżeństwie, nie
          jedzeniu a wierność to fajna rzecz, ale opiera się na dowolności,
          czyimś wyborze i zaufaniu - nie na przymusie i inwigilacji snów.
    • sedzia.anna.maria.wesolowska Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 07.01.08, 10:43
      Twój mąż to zboczeniec skoro ma takie sny,
      normalne małżeństwa nie wkładają sobie do ust narządów płciowych,
      troche szacunku kobieto dla siebie
      • betrayed Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 07.01.08, 10:56
        haha, rozbawilas mnie, dzieki :)jestem strasznie niemoralna bo lubie
        sobie wkladac do ust narzad plciowy mojego meza :)
        • kaz-oo Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 07.01.08, 11:30
          Jesteś zupełnie niedojrzała do małżeństwa, w ogóle do bycia w związku. Jeśli nic
          się nie zmieni w Twoim myśleniu to wróżę szybki koniec zabawy w małżeństwo.
          Żaden człowiek nie wytrzyma takiej presji i takiej emocjonalnej smyczy.
          • zonka77 betrayed 07.01.08, 12:52
            Kompletnie niepotrzebnie się zadręczasz. Sama sobie psujesz życie. Z jednej
            strony chcesz żeby mąż Ci mówił WSZYSTKO (chore, nawet ja tak uważam) a kiedy Ci
            mówi to Ci smutno i masz żal.

            Naprawdę to przemyśl - wszyscy Ci piszą to samo więc chyba coś w tym jest?
            Jesteś nadmiernie zazdrosna.
            Sny to coś nad czym człowiek nie panuje!! Ja kocham mojego męża, oboje jesteśmy
            wierzącymi ludźmi, jesteśmy o siebie dosyć zazdrośni czasami, sprawiłoby mi
            przykrość gdyby mąż się np oglądał w mojej obecności za innymi kobietami, ale
            mimo moich chyba dosyć konserwatywnych poglądów sama nie raz miałam sen
            erotyczny z kimś innym w roli głównej, nawet nie wiedziałam z kim i WIEM że mój
            mąż też takie miewa i oboje kiedy się budzimy kierujemy to podniecenie na
            współmałżonka - to tylko sen, nad tym się nie da panować.

            Zapewniam Ci że mimo iż to nie mąż czasami bywa w moich snach to ani nie mam
            zamiaru ani nawet nie pomyślę o tym że chciałabym go zdradzić, nie zmienia to
            też w niczym mojej miłości do niego!
            Gdybym nad tym panowała to pewnie śnił by mi się tylko on ;)

            Uważaj bo go zadręczysz, ja bym nie zniosła takiego nadzoru :(
            Głupotą jest to opowiadanie tobie co mu się śni. Skoro to Ciebie rani to po co
            chcesz tego słuchać? Bez sensu.
            • zonka77 i jeszcze jedno 07.01.08, 12:55
              nie uważam że jesteś "powalona" czy nienormalna - myślę że jesteś po prostu
              niedojrzała a to się z czasem może zmienić jeśli popracujesz nad sobą :)
        • sedzia.anna.maria.wesolowska Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 07.01.08, 13:46
          a moze uważasz ze to powód do dumy czy chwalenia się?
          bo co jest taki wielki ze dajesz radę?
          uważam ze sprawa jest na tyle intymna ze obnoszenie się z tym
          zakrawa na zboczenie
          • justysialek Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 07.01.08, 14:06
            sedzia.anna.maria.wesolowska napisała:

            > a moze uważasz ze to powód do dumy czy chwalenia się?
            > bo co jest taki wielki ze dajesz radę?
            > uważam ze sprawa jest na tyle intymna ze obnoszenie się z tym
            > zakrawa na zboczenie

            Rozmawianie o seksie nie jest niczym złym. A ona nie ma tego na
            czole wytatuowanego, tylko napisała na forum, więc bez przesady.
            Zawsze możesz nie czytać (zaoszczędzisz sobie świętego oburzenia)...
            wyjśc z tego wątku... wyjść z forum, z portalu... nawet odłączyć
            inetrnet... albo wręcz wyłączyć komputer i iść sobie w ch...rę albo
            gdzie tam chcesz.
            • sedzia.anna.maria.wesolowska Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 07.01.08, 14:23
              no następna,
              seks - tak nie jest czymś złym ale chwalenie sie czy sie to trzyma w
              ustach czy gdzie indziej to zboczenie
              a internetu z powodu napalonych panienek nie mam zamiaru odłączać
              moze teraz Ty nam opowiesz coś o swoich seskualnych preferencjach?
              • justysialek Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 07.01.08, 15:03
                sedzia.anna.maria.wesolowska napisała:

                > no następna,
                > seks - tak nie jest czymś złym ale chwalenie sie czy sie to trzyma
                w
                > ustach czy gdzie indziej to zboczenie

                To twoje, subiektywne zdanie. Bardzo subiektywne biorąc pod uwagę
                to, że nawet seksuolodzi ostrożnie się wypowiadają o zboczeniach.
                To, co dla ciebie jest zboczeniem, dla innych jest ok. A dlaczego
                twoje zdanie ma być ważniejsze od np mojego? Mnie osobiście twoje w
                ogóle nie ineresuje.

                > a internetu z powodu napalonych panienek nie mam zamiaru odłączać

                To była życzliwa rada - jak coś cię denerwuje to ignoruj to. A
                moralizowanie zostaw dla swoich dzieci, bo my za starzy jesteśmy i
                nic z tego nie wyjdzie. Ja np mam swoje zdanie i mnie nie przekonasz
                do swojej pruderii.

                > moze teraz Ty nam opowiesz coś o swoich seskualnych preferencjach?
                Nie zauważyłam, żeby ten wątek dotyczył moich preferencji
                seksualnych.
                Forum jest publiczne. Pisać tu może każdy, o czym chce i jak chce
                (są pewne ograniczenia ale tym się zajmuje moderator). Jeśli ci to
                nie odpowiada, to poszukaj innej formy rozrywki. I nie chcę być
                złośliwa - uważam, że nie ma sensu brać udział w czymś, co nas
                denerwuje/nie podoba się nam.
                • sedzia.anna.maria.wesolowska Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 07.01.08, 15:50
                  to zdanie ogólnie przyjęte w kręgach uznanych za ponadprzeciętne
                  więc raczej nie forumowy magiel
                  i mówi się seksuolodzy
                  swoje zyczliwe rady zostaw dla równie zyczliwych jak ty
                  a skoro mnie cos denerwuje i chce o tym powiedzieć to mówię
                  • lumpeksiara81 Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 07.01.08, 16:52
                    sedzia.anna.maria.wesolowska napisała:

                    > to zdanie ogólnie przyjęte w kręgach uznanych za ponadprzeciętne
                    Co? Że seks oralny to zboczenie?
                    • sedzia.anna.maria.wesolowska Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 08.01.08, 09:08
                      no chyba normalne to nie jest? wiec jest zboczeniem
                      w sumie jak sobie to robicie to wasza sprawa, ale żeby jeszcze na
                      forum o tym pisać?
                      • lumpeksiara81 Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 08.01.08, 09:36
                        Rozumiem, że nie pozwalasz również na to, aby ciebie doprowadzano do
                        orgazmu oralnie? Wiele tracisz moja droga, wiele. ;-)
                        • sedzia.anna.maria.wesolowska Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 08.01.08, 10:47
                          nie pozwalam bo nie chciałabym się potem leczyc z liszajów czy
                          jeszcze czegos gorszego
                          a tobie radzę uważać jesli preferujesz takie przyjemności
                          • lumpeksiara81 Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 08.01.08, 10:52
                            No jeżeli jest ryzyko, że twój chłopak/narzeczony/mąż cię zarazi
                            liszajami, to faktycznie uważaj.
                            • sedzia.anna.maria.wesolowska Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 08.01.08, 10:56
                              nigdy nie wiesz co lizał wcześniej więc radzę ci uważaj,
                              bo mnie to nie dotyczy
                      • lumpeksiara81 Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 08.01.08, 09:39
                        I kto powiedział, że to nie jest normalne?

                        Poniżej masz definicje normalności, seks oralny podpada pod punkt 2.

                        normalny I
                        1. «taki, jaki powinien być»
                        2. «najczęściej spotykany»
                        3. «zdrowy psychicznie i fizycznie»
                        4. «mający wszystkie przypisane sobie cechy, typowy»
                        • sedzia.anna.maria.wesolowska Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 08.01.08, 10:48
                          to chyba ankieta przeprowadzona wśród kierowców TIRów?
                          • lumpeksiara81 Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 08.01.08, 10:51
                            Ankieta? To definicja ze słownika języka polskiego.
                            • sedzia.anna.maria.wesolowska Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 08.01.08, 10:58
                              nie uzywaj słów których nie rozumiesz
                  • justysialek Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 07.01.08, 17:27
                    sedzia.anna.maria.wesolowska napisała:

                    > to zdanie ogólnie przyjęte w kręgach uznanych za ponadprzeciętne
                    > więc raczej nie forumowy magiel

                    Skoro jesteś ponadprzeciętna, to co robisz w tym forumowym maglu?
                    Tam też cię nie chcieli?

                    > i mówi się seksuolodzy
                    Nie mówi, tylko pisze - jesli już, bo to napisałam, nie
                    powiedziałam. To była literówka.

                    > swoje zyczliwe rady zostaw dla równie zyczliwych jak ty
                    > a skoro mnie cos denerwuje i chce o tym powiedzieć to mówię

                    Mów/pisz, ale licz się z komentarzem równie życzliwym, jak twój.
                    • sedzia.anna.maria.wesolowska Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 08.01.08, 09:06
                      próbuję wam cos uswiadomić, ale jak widze z marnym skutkiem ze
                      wzgledu na dużą odpornośc na przyswajanie wiedzy
                      a jak ktoś nie umie pisać? a potrafi mówic? najpierw sie mówi a
                      potem pisze
                      • lumpeksiara81 Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 08.01.08, 09:40
                        Prosimy o szerszą wypowiedź na temat tych szanownych kręgów, które
                        to uważają oral za zboczenie.
                        • sedzia.anna.maria.wesolowska Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 08.01.08, 10:52
                          to jest zboczenie chociażby ze wzgledu na samą fizyczność - są
                          naturalne narządy służące do uprawiania seksu nie tylko w swiecie
                          ludzi ale i zwierząt czyli jest to naturalne bo czym sie rózni seks
                          oralny od stosunku w ucho np? a moze wg ciebie to tez normalne?
                          • lumpeksiara81 Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 08.01.08, 10:53
                            Tym, że seks oralny daje niesmowitą przyjemność. ;-)

                            A propos naturalności, to antykoncepcja też nie jest naturalna ale
                            czy to znaczy, że mamy jej nie stosować?
                            • sedzia.anna.maria.wesolowska Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 08.01.08, 11:03
                              a seks w ucho jeszcze wiekszą
                              to ze seks oralny nie jest naturalny swiadczy ze jest zboczeniem
                              a antykoncepcja (zalezy jaka)jest w takim rozumieniu odstepstwem od
                              naturalności - mylisz pojęcia
                          • lumpeksiara81 Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 08.01.08, 10:55
                            I wiesz co, jeśli chodzi o łóżko, to mnie interesuje to, co sprawia
                            mi i mojemu partnerowi przyjemności. I nie obchodzi mnie, czy ktoś
                            to uważa za normalne, czy nie. Nie będę rezygnowała z przyjemności,
                            bo ktoś to uznał za nienormalne.
                            • sedzia.anna.maria.wesolowska Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 08.01.08, 11:06
                              no to będziesz musiała sie pogodzić z nienormalnością
    • silic Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 07.01.08, 12:51
      Można napisać wiele, ale napisze krótko: jesteś nieźle powalona.
      Współczuję mężowi.
      Popracuj nad sobą albo szybko się rozejdziecie.
    • kalina.tt Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 07.01.08, 16:32
      betrayed napisała:


      > zaraz pewnie odezwie sie tlum ze facet normalny i ze powinnam sie
      > cieszyc... otoz nie, ja sie nie ciesze, ze moj facet wyobraza sobie
      > seks z innymi kobietami...
      >
      > s m u t n o m i . . .
      >


      PO co to w ogóle piszesz?
    • shayah Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 07.01.08, 18:21
      Zasada jest taka: kobieta generuje sny erotyczne, których bohaterem
      jest znany jej mężczyzna, często partner, kochanek bądź ktoś z kim
      jest w jakiś sposób emocjonalnie związana. Mężczyźni natomiast śnią
      o kobietach bezosobowych. Jak to mawiał prof. Starowicz "bez głowy,
      a najlepiej tylko od pasa w dół".:)
      Ponadto weź pod uwagę fakt, iż Twój mąż nie ma wpływu na to co mu
      się śni i nijak nie jest w stanie tego kontrolować. Naprawdę nie ma
      o co robić dymu. Jeśli jesteście udanym małżeństwem nie szukaj
      dziury w całym tylko ciesz się z bycia razem.
      • betrayed Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 07.01.08, 21:06
        ludzie, wy w wiekszosci nie zrozumieliscie o co mi chodzilo...
        przeciez ja wiem, ze nad snami sie nie panuje... nie jestem
        zazdrosna o sen. on mowi mi o roznych rzeczach bo chcialam, ale tez
        bo on sam chce, bo ma poczucie ze po dlugim okesie klamstwa powinien
        nastac czas bezwzglednej szczerosci... a mi jest smutno nie tylko
        dlatego, ze snila mu sie inna kobieta bo przeciez nie mam
        wylacznosci na piekno:) chodzi mi o to, ze smutno mi bo sie tak
        ucieszylam, ze wreszcie mial taki sen ze mna i ze tak go to
        podniecilo, ze rano nawet mnie obudzil, zeby skorzystac z moich
        wdziekow, a pozniej okazuje sie, ze we snie nie bylam jedyna... a
        lubie byc jedyna :)
        jesli chodzi o moje wyznanie na temat pozytywnego nastawienia do
        seksu oralnego to byla to zartobliwa odpowiedz, na, jak mi sie
        wydawalo, sarkastyczny post sedzi anny marii wesolowskiej... jak
        widac ludzie nie maja poczucia humoru...

        a co do cytatu profesora starowicza: moj maz akurat jest bardzo
        zainteresowany tym co jest powyzej pasa, po przedniej stronie
        ciala ... nie napisze doslownej nazwy czesci ciala, bo co niektorzy
        mogliby poczuc sie zgorszeni :P
        • shayah Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 07.01.08, 21:21
          Ok. Rozumiem. Ale nie wkręcaj sobie niepotrzebnie takich akcji.:)
          Szkoda zdrowia, zwłaszcza, że wyglądacie mi na udaną parę. :)
          No tak, przednia góra ważna jest! :D
    • qw994 Bu ha ha ha ha... 07.01.08, 22:05
      ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha
      ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha
      ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha !!!!

      Dobra, koniec z tym, bo podobno można umrzeć ze śmiechu.
    • napoleo Re: pierwszy erotyczny sen meza ze mna...i nie ty 08.01.08, 09:31
      kup mężowi szlafmycę z filtrem (za pomocą tegoż filtra można wpłynąć
      na to co będzie mu się śnić).. zanim naciśniesz "enter" wpisz "ja"
      25550 razy (starczy na jakieś 70 lat).. powodzenia ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja