jakie ma zamiary?co z nami bedzie?

07.01.08, 11:13
jesteśmy (byliśmy) razem 6 lat. w tym roku miał byc ten jeden jedyny mój dzień
(czekałam do świat z utęsknieniem - mieliśmy wyznaczyć datę ślubu). wspólne
plany, przyszłość -tak miało być. Nagle okazuje sie, że on nie chce sie
jeszcze wiązać na stałe (ślub) ponieważ nie ma pieniędzy (pracuje, nieźle
zarabia, ja tez pracuje), nie ma mieszkania itp.trzeba czekac jeszcze kilka
lat! Ile????
Co ja mam mysleć w takiej sytuacji, próbowałam rozmawiac , ale nic do niego
nie docierało. Jak powiedziałam, że chce stabilności, chce z nim być na
zawsze, razem mieszkac, mieć dzieci i że nie bede czekać nastepnych 6 lat aż
on sie zdecyduje (a może nie),chce sobie ułozyc jakos życie bo nie jestem juz
taka młoda... itp to uznał, że nie dorosłam jeszcze i dziecinnie myśle.Później
powiedział, że wymyślam problem, żeby go się pozbyć (nie ma to sensu).
Teraz od kilku dni nie widzimy sie, nie dzwonimy do siebie, nie piszemy. On
uważa, że nie wiedziałam jak to zakończyć to znalazłam pretekst, ja natomiast
mysle, że on po prostu nie myslal o mnie powaznie, nie chciał sie ze mna
ożenić. Tylko po co przez te wszystkie lata mydlił mi oczy?o co tu chodzi?i co
ja mam robić?

Przepraszam za chaotyczna wypowiedz ale jestem b.zdenerwowana i nawet nie
czytam tego co pisze.
    • misia12347 Re: jakie ma zamiary?co z nami bedzie? 07.01.08, 11:27
      Nie napisałaś ile macie lat, jak po 30, to rzeczywiście nie ma już
      na co czekać, jak po 20, to jego stanowisko jest rozsądne. Nie macie
      własnego mieszkania, gdzie zatem mielibyście mieszkac po ślubie?
      Jego postawa rzeczywiście może byc objawem troski o Wasz byt itd.
      Pytanie tylko, czemu zmienił decyzję? Myślę że się dogadacie, wydaje
      mi sie że Wam obojgu na Was zależy :)
    • tezromantyczka Re: jakie ma zamiary?co z nami bedzie? 07.01.08, 11:29

      Ile masz lat? Czy teraz mieszkacie z rodzicami?
      • lirene1 Re: jakie ma zamiary?co z nami bedzie? 07.01.08, 11:36
        mamy 26 i 27 lat. miszkamy z rodzicami (ale moi chca pomoc przy kupnie
        mieszkania-finansowo)
        • misia12347 Re: jakie ma zamiary?co z nami bedzie? 07.01.08, 11:46
          Widzisz, moze w tym tkwi problem? Może on nie chce przyjmować tak
          kosztownego prezentu jak mieszkanie? Takie prezenty łatwo się
          przyjmuje, ale później to w kłótni tez może byc wykorzystywane. Może
          on chce sam się dorobić, a nie iść na łatwiznę, a nie mieć
          świadomość, że jest "na utrzymaniu" (Trochę za duże słowo, ale inne
          nie przyszło mi do głowy) Twoi rodziców. Może on też się wstydzi, że
          z jego strony nie będzie żadnego wkładu? Jeśli to o to chodzi, to
          możecie się umówić, że pieniądze wykładane przez Twoich rodziców
          będą formą pożyczki, którą co miesiąc będziecie spłacać. Zapytaj
          się, czy nie o to mu chodziło.
        • tezromantyczka Re: jakie ma zamiary?co z nami bedzie? 07.01.08, 11:51

          Rozumiem zatem, że się frustrujesz tą sytuacją.
          Porozmawiaj jeszcze z narzeczonym, mieszkanie możecie wynając, wziąć
          kredyt, tym bardziej, że jak mówisz, nieźle zarabiacie. Kolejne lata
          randkowania w Waszym wieku nic już nie zmienią, powinniście zrobić
          krok naprzód.
    • otara Re: jakie ma zamiary?co z nami bedzie? 07.01.08, 11:56
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24984
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24087
      poczytaj sobie , tam są posty, między innymi takich właśnie kobiet
      jak ty. za wszelką cenę chcialy ślubu-i co ? teraz płaczą...to że on
      nie chce ślubu-nie oznacza że nie chce być z tobą !!! on po prostu
      zdaje sobie sprawę ile może się popsuć w waszym związku po ślubie.
      • tezromantyczka Re: jakie ma zamiary?co z nami bedzie? 07.01.08, 12:00
        Czyli najlepiej całe życie mieszkać z rodzicami i chodzić na randki?
        • otara Re: jakie ma zamiary?co z nami bedzie? 07.01.08, 14:43
          nie , można żyć w związku, ale wolnym.. mniej kłopotów przy
          ewentualnym rozstaniu.. czy ty masz pojęcie co dzieje sie w
          sądach ???? pewnie nie :):) no wiec moja droga.. co trzecie
          małżeństwo zawarte w ciągu ostatnich 10 lat rozwodzi sie. w tych
          statystykach nie ujęto separacji ani tych sądowych ani tych
          nieformalnych... tak wiec co 1,5 małżeństwa rozpada się..i nie ma tu
          znaczenia czy ktoś ze sobą przed ślubem chodzil calymi latami czy
          miesiąc...takie są realia. a rozwód w sądzie-podzial majątku-to
          dopiero koszmar !!!wowczas tak na prawde ludzie się poznają :)
          • tezromantyczka Re: jakie ma zamiary?co z nami bedzie? 07.01.08, 14:47

            OK,ok, ale życie w jak to określiłaś wolnym związku oznacza
            konieczność wyprowadzenia się od rodziców, na co wspomniany pan
            najwyraźniej nie ma ochoty. Pewnie wygodnie mu z tym, że mamusia mu
            pierze i gotuje, a on całą kasę ma na przyjemności.
          • tezromantyczka Re: jakie ma zamiary?co z nami bedzie? 07.01.08, 14:48

            I tak z ciekawości - gdzie można znaleźć te statystyki? Mocno mnie
            zaintrygowały.
            • otara Re: jakie ma zamiary?co z nami bedzie? 07.01.08, 14:50
              jakieś dwa tygodnie temu były podane w wiadomościach tp. , a poza
              tym byl artykuł na necie , postaram się go znależc , bardzo ciekawy
              artykuł , tym bardziej że poparty danymi z sądów..
            • otara Re: jakie ma zamiary?co z nami bedzie? 07.01.08, 14:52
              a odnośnie tego chlopca-to jeśli on nie chce się wyprowadzać od
              rodziców-to tym bardziej ta dziewczyna nie powinna jak na razie
              wiązać się z nim małżeństwem... juz samo to powinno jej dać do
              myślenia.. dorosły i dojrzały mężczyzna-jest samodzielny i
              samowystarczalny ...
              • tezromantyczka Re: jakie ma zamiary?co z nami bedzie? 07.01.08, 14:53

                Masz rację, ale zrozum jej punkt widzenia - to chyba normalne, że w
                tym wieku chciałaby, aby ten związek poszedł o krok dalej.
                • otara Re: jakie ma zamiary?co z nami bedzie? 07.01.08, 15:55
                  alez ja rozumiem , kazda z nas i każdy z nas chciałby aby nasze
                  związki były ok. niestety do tego trzeba dwojga, nie jednej osoby..
                  tutaj mamy doczynienia z chłopcem , nie z mężczyną .
          • misia12347 Re: jakie ma zamiary?co z nami bedzie? 07.01.08, 17:54
            otara napisała:

            > tak wiec co 1,5 małżeństwa rozpada się..

            Możesz mnie oświecić i powiedzieć ile to jest? Jeśli byś napisała,
            ze co drugie to by znaczyło, że jeśli ustawimy 2 pary, to jedna z
            nich przetrwa, a jedna nie (50%). Można powiedzieć co 2, co 3, ale
            co to znaczy, że co 1.5 pary? To ile procent bedzie :) Poza tym,
            skoro co 2 to jest 50%, a w zamyśle, co półtora bedzie większym %,
            to chcesz powiedzieć, że ponad 50% małżeństw w Polsce sie rozpada?
            Hmmm, dość odważne te statystyki.
            • mrowax Re: jakie ma zamiary?co z nami bedzie? 07.01.08, 18:44
              matematyki w szkole nie było?
              dwa z trzech małżeństw sie rozwodzi, czyli co 1,5... tak mi sie wydaje...
              co 2- to jest 1 z 2 małżeństw sie rozwodzi
              co 3 - 1 z 3 małżeństw sie rozwodzi...
              co 1,5 - jedno 1,5 malzenstw, czyli 2 z 3 małżeństw sie rozwodzi...

              wg autorki
              • otara Re: jakie ma zamiary?co z nami bedzie? 08.01.08, 09:22
                ..... co 1,5 - jedno 1,5 malzenstw, czyli 2 z 3 małżeństw sie
                rozwodzi...

                - nie rozwodzi , tylko rozpada się...:) według statystyk co
                trzecie małżeństwo rozwodzi się przed sądem ...
      • kol.3 Re: jakie ma zamiary?co z nami bedzie? 07.01.08, 18:44
        Dlaczego Otaro uważasz, że ona chce ślubu za wszelką cenę? Ona chce
        ślubu po 6 latach znajomości, wtedy kiedy są wszelkie dane aby ten
        ślub wziąc.
    • simon_r Re: jakie ma zamiary?co z nami bedzie? 07.01.08, 17:22
      to jest coś co trudno zrozumieć - CZY ŚLUB OKREŚLA BYT???

      Wytłumacz mi Lirene1 po co Ci ten ślub???... dzieci chcesz mieć??.. wtedy to
      rozumiem bo rodzina jest tak jakby może lepiej postrzegana jeśli jest
      sformalizowana.. ale jeśli nie... to po co???

      -------------------

      SuDoKu... wciąga :)
    • kol.3 Re: jakie ma zamiary?co z nami bedzie? 07.01.08, 18:41
      Moim zdaniem jeśli macie po 26-27 lat, to jest to dobra pora na
      związanie się i ślub. Oboje macie naukę za sobą, macie dobrą pracę.
      Macie też za sobą długi okres znajomości - 6 lat. We dwójkę łatwiej
      się dorabiać, tym bardziej, że piszesz, że nieźle zarabiacie.Łatwiej
      wziąć kredyt, tym bardziej, że rodzice chcą coś dorzucić. Wg mnie
      Twój chłopak jest niedojrzały i nieodpowiedzialny. Jeśli
      planowaliście wyznaczenie daty ślubu, a teraz on się wyślizguje ze
      zobowiązań tzn. że nie jest to poważny partner i warto się dobrze
      zastanowić nad wiązaniem się z kimś takim. Nie podejmuj decyzji
      nagle. Porozmawiaj z nim, postaraj się wyczuć co on myśli. Jednak z
      tego co piszesz wynika, że może Ci najwyżej pozawracać jeszcze głowę
      a następnie zniknąć z inną.
      Przede wszystkim nie ma nic dziwnego w tym że 26 letnia dziewczyna
      po tylu latach znajomości chce sobie ułożyć życie i mieć rodzinę.
      Śmieszą mnie wpisy że dwudziestoparoletni chłopak jest niedojrzały
      do malżeństwa. Gdzie? Tylko w Polsce gdzie panuje moda na wieczne
      usprawiedliwianie życiowych wałkoni.
      • widokzmarsa Re: jakie ma zamiary?co z nami bedzie? 07.01.08, 23:25
        czyli jak facet nie chce się żenić to wałkoń?? Dobre...
        • kol.3 Re: jakie ma zamiary?co z nami bedzie? 09.01.08, 19:56
          Upraszczasz Widoku. Facet nie ma obowiązku żenić się w wieku 26 lat,
          natomiast ma obowiązek być odpowiedzialny za drugiego człowieka.
          Drugi człowiek to nie zabawka którą można się pobawić i rzucić w
          każdej chwili, jak się opatrzy.
    • modliszka24 Re: jakie ma zamiary?co z nami bedzie? 07.01.08, 19:09
      faktycznie dzieciak ,odwracanie kota ogonem wychodzi ze on nie chce i nic nie
      zrobisz ,na to nie ma silnych albo przeczekasz ,albo 6 lat w plecy
    • dr_juna Re: jakie ma zamiary?co z nami bedzie? 07.01.08, 19:57
      Lirene1 u mnie sytuacja jest podobna tylko odwrotnie - ja chciałem stabilizacji
      a Ona chyba nie dorosła do tego :/ jak coś to tu mój wątek
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=73997240
      • sasza11 Re: jakie ma zamiary?co z nami bedzie? 07.01.08, 23:12
        Powiem Ci tylko jedno, Jemu Na Tobie Nie Zalezy. zakochany
        szczesliwy facet bedzie chcial sie zwiazc z Toba z samej chociazby
        milosci do Ciebie i checi uszczesliwienia Ciebie, skoro to dla
        Ciebie wazne. tu widocznie czegos brakuje. sugeruje zastanowic sie
        nad sensem zwiazku z fecetem, ktory majac kochajaca dziewczyne,
        prace, pensje co miesiac, zaczyna sie wahac w kwestii malzenstwa.
        Zwlaszcza jesli wczesniej nie bylo tego typu problemow z ewentualnym
        sformalizowniem zwiazku. Takie wymowki, wybacz, ale niestety sa
        charakterystyczne dla kogos komu przestaje zalezec, kto przestaje
        byc pewny. Smutne ale prawdziwe.
        • widokzmarsa Re: jakie ma zamiary?co z nami bedzie? 07.01.08, 23:19
          piszesz bzdury. Zakochany facet wcale nie musi się chcieć żenić. Teraz większość
          facetów nie myśli o tym, nie ma presji społeczeństwa, bzykać można beż ślubu ile
          się chce, bachora można wyskrobać albo kopnąć laskę w d.. jak zajdzie w ciążę i
          nikt złego słowa nie powie, a nawet będzie miał poważanie. To po co? Dziwne że
          pracują, są ze sobą 6 lat i nie mieszkają razem. Od tego bym zaczął.
          • hanui Re: jakie ma zamiary?co z nami bedzie? 07.01.08, 23:30
            bzdura, sasza ma racje ...
            sa tacy co mieszkaja ze soba tyle lat i dalej S Z U K A J A
            rozumiesz?
            bo ta to nie jest TA KOBIETA
    • cloclo80 Re: jakie ma zamiary?co z nami bedzie? 07.01.08, 23:40
      Trzeba być babą (i to na dodatek niezbyt rozgarniętą), żeby pozwolić wodzić się
      za nos tyle czasu bez żadnych zobowiązań.
      Jak tak dalej pójdzie, to otworzę na forum wątek o optymalnej długości
      narzeczeństwa.
    • fantastyczna Re: jakie ma zamiary?co z nami bedzie? 08.01.08, 09:55
      zgadza sie,za dlugo dalas sie wodzic za nos.uwazam ze juz po 3
      latach powiniien ci sie oswiadczyc.
      ja jestem chyba w podobnej sytuacji.jestesmy ze soba 2 lata i
      planowalismy od poczatku zycie we dwojke ale jak wiadomo slowa nic
      nie kosztuja.w okolicy naszej drugiej rocznicy spontanicznie moj
      chlopak zabral mnie do jubilera zebym zmierzyla sobie palec i
      wybrala pierscionek.no ale do tej pory sie nie oswiadczyl
      (pierscionek bym wybierany w pazdzierniku).gada ze zrobi to w ciagu
      paru tyg ale wiadomo ze moze mnie brac na przetrymanie.dodam ze ma
      26 lat i w tym roku konczy studia.
      tobie radze dac sobie spokoj w tym kolesiem.on sie z toba nie ozeni
    • sadhbh-1 Re: jakie ma zamiary?co z nami bedzie? 10.01.08, 01:12
      hejka znasz sie troche na psychologii??jesli nie to podpowiem ten facet probuje cie obwinic za swoje zachowanie,zeby nie czuc odpowiedzialnosci,zrzuca cala odpowiedzialnosc na ciebie,zeby go sumienie nie bolalo,strassnie jest mi przykro,ze cie to spotkalo,tyle lat z jednym facetem,a tu taki numer,niewarto sie nim przejmowac i robic sobie nadzieje,koles nie zasluguje na to.
      Tak to wlasnie jest z babkami,zaangazuja sie emocjonalnie ,wiaza ogromne nadzieje na przyszlosc,planuja,a facet poczeka na odpowiedni moment i zepsuje wszystko.kazda z nas wiele razy powtarzala sobie ,ze juz wiecej nie dam sie na to nabrac,ze tym razem bede madrzejsza,ze bede sie zachowywac tak jak faceci,zeby sie nie krzywdzic,wewnetrznie,zeby mi tez to tak wszystko splywalo jak po kaczce,tak jak im.ale jestesmy kobietami,urodzilysmy sie niestety z instynktem macierzynskim i zawsze myslimy o innych.Fajnie byloby byc takim egoistycznym facetem i miec wszystko gdzies,nieprzejmowac sie i zyc
Inne wątki na temat:
Pełna wersja