Seks, pierwsze uswiadomienie jego roli...

08.01.08, 10:38
ale bez fałszywości, bez przesadyzmu w szczegółach.
Jak rozmawiać z kilkuletnim dzieckiem (dziewczynką), która zaczyna
sie zastanawiać w szczegółach jak się to robi i co z czego wynika.
Czy możecie mi podpowiedzieć jak mówic, co mówić, w jakich
okolicznościach. Jaka tu może być moja rola? Może jakieś książki
polecicie? Co na luzie, ale bez ściemy, że na wiosnę bociany dzieci
przynoszą? Córka w necie wpisała słowo seks, ale na żadną stronę nie
weszła (przeczytała tylko komunikat, ze musi mieć skończone 18 lat i
zamknęła). Nie chcę jej ściamniac, bo wiem, ze jest ciekawa ale
zupełnie nie wiem jak rozmawiac :o?
N.
    • joda28 Re: Seks, pierwsze uswiadomienie jego roli... 08.01.08, 10:46
      Zupełnie naturalnie,jak sam napisałeś bez fałszowania faktów ale też
      bez nadmiernego epatowania dziecka szczegółami.
      Kilkuletnie?Tzn.,5,8 lat?Zupełnie inaczej będą wygladały wtedy te
      rozmowy.Myslę,że przede wszystkim trzeba naświetlić dziecku właśnie
      rolę seksu.
      • nemo1968 Re: Seks, pierwsze uswiadomienie jego roli... 08.01.08, 10:51
        9 lat.
    • karka831 Re: Seks, pierwsze uswiadomienie jego roli... 08.01.08, 10:53
      Skierowane do rodzicow 6 letnich dzieci,ale moze cos pomoze:)

      www.edziecko.pl/przedszkolak/1,79345,3004597.html
      • nemo1968 Re: Seks, pierwsze uswiadomienie jego roli... 08.01.08, 10:56
        Dziekuję :).
        Tez pomyslałem o jakiejś książce, sama dużo czyta, to sobie to
        przemyśli. Poszukam czegoś i jej kupię.
        Z tym, ze chciałem też poznac tę sprawę od kobiecej strony. Dlatego
        pytam.
        • stedo Re: Seks, pierwsze uswiadomienie jego roli... 08.01.08, 23:08
          Ja nie wiem zupełnie w czym jest problem z uświadamianiem dzieci.Przecież można
          to robić zupełnie naturalnie. Im będzie więcej tej naturalności tym łatwiej
          będzie rozmawiać.Z 9latką to jak zauważysz że ją coś zainteresuje to zapytaj po
          prostu co chciałaby wiedzieć.A dalej odpowiadaj po prostu na pytania.Zacznij
          pobieżnie Np.co to jest seks? -rodzaj miłości między dorosłymi którzy się sobie
          podobają.A np.jak się robi dzieci?Jak pan i pani się kochają to chcą być blisko
          siebie i śpią razem i się przytulają.A jak dwoje dorosłych, kochających ludzi
          się przytula to ich organizmy wydzielają takie substancje ,że gdy te dwie
          substancje się połączą /od tego przytulania/ to wtedy w brzuchu pani zaczyna
          rosnąć dzidziuś.I już. A jak ci się nie będzie chciało wymyślać jak to
          odpowiednio ubrać w słowa to kup książkę, tylko odpowiednią do wieku.Ja jak
          zauważyłam że moją córkę to zaczyna interesować /a było to mniej więcej w
          połowie lat 90tych/ to kupiłam taką serię, nie pamiętam tytułu/tłumaczoną z
          francuskiego z ilustracjami i podziałem na wiek.Przy okazji wręczyłam i nie było
          jakiejś specjalnej ekscytacji i niedomówień.Jak mijał czas i znowu coś chciała
          wiedzieć to odpowiadałam pobieżnie i wręczałam następną książkę z serii.I nigdy
          nie było problemu.
    • misia12347 O dziewczynkach dla dziewcząt 08.01.08, 10:54
      Taki był chyba tytuł książki (mogłam minimalnie przekręcić) jaki
      dostalam od mamy. Nie pamiętam tylko, czy tam było cos o seksie, czy
      tylko była poruszona sfera dojrzewania.
    • shayah Re: Seks, pierwsze uswiadomienie jego roli... 08.01.08, 11:36
      Miałam kiedyś taką książeczkę "Skąd się biorą dzieci". I tam były
      rysunki i mądra Pani tłumaczyła, że jak mamusia przytuli tatusia...;)
      A poważnie, faktycznie, książeczka na początek, a jak się młoda dama
      z tematem zaznajomi to można zagadać, czy jakichś pytań nie ma :)
      • nemo1968 Re: Seks, pierwsze uswiadomienie jego roli... 08.01.08, 11:41
        Ogólnie, to ona już wie, tylko, ze teraz przyszedł czas na szczegóły.
        Po prostu jest dociekliwa :).
        --
        • shayah Re: Seks, pierwsze uswiadomienie jego roli... 08.01.08, 11:43
          No to współczuję i życzę cierpliwości ;)
          Pamiętam, jak kiedyś zapytałam mamę, czym jest "k...as". Miałam lat
          chyba ze 6 :D
          • nemo1968 Re: Seks, pierwsze uswiadomienie jego roli... 08.01.08, 12:06
            Pytałas o znczenie słowa, czy miałaś na mysli kwestue "co to
            dokładnie jest i jak to się je ";).
            I jak mama? Rozmarzyła się, twarz jej rozpromieniała i
            powiedziała ... "Nieważne" :)
            Nieważne, nieważne, nieważne....;))))
            • shayah Re: Seks, pierwsze uswiadomienie jego roli... 08.01.08, 12:22
              Nie pamiętam, ale chyba chodziło o znaczenie pojęcia :)
              Mina mamy-bezcenna :D
              • stedo Re: Seks, pierwsze uswiadomienie jego roli... 08.01.08, 23:15
                No już naprawdę nie rozumiem skąd ta mina.Przecież już dzieci w przedszkolu
                wiedzą że chłopak i dziewczynka czymś się różnią/i nawet sobie to w przedszkolu
                oglądają/.Przecież nie ma tam osobnych toalet dla chłopców i dziewcząt i panie
                też z nimi nie chodzą jak chcą z nich skorzystać. Oj rodzice, jacy wy naiwni
                jesteście.
          • mala_mee Re: Seks, pierwsze uswiadomienie jego roli... 08.01.08, 12:10
            Ja pamietam jak koło 5 klasy biegałam i darłam sie o kimś Zocha
            mineciara. Tato zbladł...
            • nemo1968 Re: Seks, pierwsze uswiadomienie jego roli... 08.01.08, 12:12
              :DDD

              Przegięłaś,...kto teraz będzie ścierał kawę z mojej zaplutej
              klawiatury....:)))))?
              • mala_mee Re: Seks, pierwsze uswiadomienie jego roli... 08.01.08, 12:15
                Możesz sam wylizać :))))
                • nemo1968 Sam ? 08.01.08, 12:18
                  "Pani Zosiu ! Kawa się rozlała na klawiaturę, pomoże mi Pani....;)"
                  • mala_mee Re: Sam ? 08.01.08, 12:26
                    A na "G" i "H" spotkacie się językami :)))
            • stedo Re: Seks, pierwsze uswiadomienie jego roli... 08.01.08, 23:21
              No to już problem.Bo jakby ona na widok miny taty zapytała co to takiego złego a
              tata by nigdy z nią na te tematy nie rozmawiał i nie wiedział do jakiego stopnia
              ona jest w tych sprawach zorientowana to jak nagle 12latce wytłumaczyć słowo
              "mineta"?Dlatego radzę - rozmawiać jak najwcześniej, naturalnie zgodnie ze
              stopniem zainteresowania.
    • joda28 Re: Seks, pierwsze uswiadomienie jego roli... 08.01.08, 12:22
      Mój kuzyn (8lat)zapytał mamę ostatnio kto to jest gej.Więc mama i
      owszem wytłumaczyła dziecku.Następne pytanie brzmiało:mamo czy oni
      też...tak jak kobieta i mężczyzna...?Mama odpowiada,że owszem,tak.Na
      to syn:a jak?Mama:mają swoje sposoby synu...
      • stedo Re: Seks, pierwsze uswiadomienie jego roli... 08.01.08, 23:26
        I co dalej nie dopytał:A jakie? Oj chyba coś wyczuł że to kłopotliwa odpowiedż.
        Nie martw się, dowie się ze swoich żródeł, jak mu nie powiesz.
    • ansag Re: Seks, pierwsze uswiadomienie jego roli... 08.01.08, 19:06
      A Nemo jak zwykle o jednym...
      Zboczuchu! :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja