A mi jakoś smutno dziś :(

13.01.08, 20:56
Niby wszystko OK Jakaś tam stała praca (ale nie szczyt marzeń), mąż,
córka (idealna jak dla mnie) dom, kot, pies a jakoś tak smutno i
czegoś brak.
Popatzyłam sobie na znajomych na naszej-kla** każdy gdzieś był
Egipt, Turcja, Londyn itp.. a my od dnia ślubu w domu siedzimy, bo
dziecko, bo kredyt na 30 lat, bo do domu coś trzeba kupić.

Mam dość tych wszystkich wyrzeczeń. Nawet na kosmetyczkę mi szkoda
kasy.
Wyć mi się chce
    • duchess85 Re: A mi jakoś smutno dziś :( 13.01.08, 21:07
      Spróbuj się wyrwać chociaż na parę godzin z domu, do parku na przykład,
      pospacerować za rękę z mężem albo z mężem i córką i zacząć doceniać, to co masz.
      Pomyśl, że to wszystko co napisałaś to bardzo dużo i nie chodzi mi o to, że masz
      się porównywać do innych i oceniać na ich tle, tylko obiektywnie spojrzeć na
      swoje życie i się zastanowić, czy na pewno aż tak Ci źle... Btw, sporo ludzi na
      NK się po prostu chwali, zamieszczając zdjęcia z wycieczki, na której byli np.
      raz, za pieniądze z kredytu... Ja bym się tym nie kierowała:)
    • monaga Re: A mi jakoś smutno dziś :( 14.01.08, 07:49
      Witaj!
      Ja też jestem w takim nastroju. Nie wiem - może to kwestia pory
      roku, pogody... Mąż (kochany), dziecko (wspaniałe), praca, ale ...
      Jestem zmęczona! Mam dość tego wstawania o 4-ej, wracania po 16-ej,
      chodzenia spać o 21-ej, żeby móc rano wstać i zarobić tę średnią
      krajową. Ten wyścig z czasem jest dobijający! Jestem jak
      sparaliżowana. Szansy na pracę gdzieś bliżej - brak. I jeszcze ta
      nasza "wspaniała" rzeczywistość - wiadomości o podwyżkach cen, brak
      kasy na jakiś wyjazd czy inne szaleństwo. "Cudowny" kraj, w którym
      nigdy nie będzie dobrze.
      Brakuje mi tej dziewczyny, która z optymizmem witała kolejny
      dzień, z nadzieją patrzyła w przyszłość i była oparciem dla innych.
      Przytłacza mnie rzeczywistość. Nie potrafię sobie z tym poradzić, a
      co najgorsze - zły nastrój udziela się rodzinie. Zaczynam martwić
      się o przyszłość mojego dziecka, boję się choroby bliskich... Lęki
      na razie nieuzasadnione, ale mam dość tego wszystkiego!
      Przepraszam, ale tak mi jakoś:-(
      Miłego dnia mimo wszystko!
    • lobuz.z1 Re: A mi jakoś smutno dziś :( 14.01.08, 07:54
      trafilas w idealne miejsce do wycia.
      czasem, jak ktos zlapie lepszy humor, to calkiem z sensem doradzi.
      Wiec siedziec i nierozlaczac sie.
    • modliszka24 Re: A mi jakoś smutno dziś :( 14.01.08, 10:27
      ale takie jest dorosle zycie jak sie bogatym nie urodzilo to trzeba niestety
      zaciskac pasa
    • disa Re: A mi jakoś smutno dziś :( 14.01.08, 10:36
      Jak wracacie do domu to ktoś jest.
      Jak jesteście chore to ma Wam kto podać herbatkę.
      Jak jesteście smutne ma Was kto przytulić.
      Zawsze jest ktoś z kim możecie się śmiać.

      :]
      macie coś wspaniałego....
      codziennie widzicie widoki jakich inni nie widzą :]
      Codziennie możecie nauczyć swoje dziecko cos nowego…
      Ja rozumiem, że czasami jest ciężko, ale z doświadczenia powiem Wam, że straszniej jest mieszkać samej.
      Niby wygodnie, bo nikt Cię nie męczy, nie przeszkadza itd., ale czasami to aż puste mieszkanie straszy…
      • chanel_51 Re: A mi jakoś smutno dziś :( 14.01.08, 19:59
        Dzięki,
        dziś mi już lepiej
        ale tak mnie wnerwili w pracy, że tylko to mam teraz w głowie ehhh...
        • izabellaz1 Re: A mi jakoś smutno dziś :( 14.01.08, 20:09
          chanel_51 napisała:

          > Dzięki,
          > dziś mi już lepiej
          > ale tak mnie wnerwili w pracy, że tylko to mam teraz w głowie ehhh...

          Ja sama siebie wnerwiłam PO pracy więc łączę się w bólu;)
    • izabellaz1 Re: A mi jakoś smutno dziś :( 14.01.08, 20:17
      Olej ten portal przechwałkowiczów (nie wszyscy tacy ale sporo ich).
      Brzucho w ciepełku jeszcze poprażysz:)
Pełna wersja