ach ten telefon.... :]

14.01.08, 11:16
Niesamowite jest, że możecie stresować się czymś takim "zadzwoni, czy nie"

Ja Wam powiem jak JA mam ;D
Mam 2 telefony.
Jeden prywatno-firmowy tu mam wszystkich bliskich/Rodzine..
Drugi zwany „telefon frajerów” :D czyli jak poznaje jakiegoś kolesia daje mu tego tak-tak’a ;]
Fenomen telefonu frajerów polega na tym, że jak się rozładuje to potrafi z 3-4 dni leżeć wyłączony.
Jak go włączam mam sporo nieodebranych i mam zapchana skrzynkę. Odpowiadam na te sms’ czy telefony na które mam ochotę.

Nie mam stresu CZEKANIA bo najnormalniej na świecie telefon zazwyczaj leży w szufladzie
Staram się go w miarę systematycznie sprawdzać.
Jeśli któryś z „frajerów” podoba mi się, zaczyna coś się rozwijać itd. przerzucam go do normalnego telefonu –jeśli nie to tam zostaje i zapominam o nim ;D

I jeszcze jedno…
Jeśli jakiś mężczyzna się Wam podoba –jak najszybciej starajcie się poznać innego bo wtedy Pana numer 1 nie będziecie OSACZAĆ myślami i natrętnymi zachowan :]

ktos ma podobne zachowania?
    • wiarusik Re: ach ten telefon.... :] 14.01.08, 11:22
      Panowie też mogą obrać taką taktykę?
      • disa Re: ach ten telefon.... :] 14.01.08, 11:24
        pewnie mogą ;]
      • tora83 Re: ach ten telefon.... :] 14.01.08, 11:26
        Ja tam "frajerom" w ogole numeru nie daje.
        No bo jak frajer to po jaka ch**?
        • disa Re: ach ten telefon.... :] 14.01.08, 11:42
          Frajer = pieszczotliwie ;]
    • selica Re: ach ten telefon.... :] 14.01.08, 11:24
      No niby dobry sposób, ale takie czekanie na telefon może być fajne,
      zwłaszcza, jak się okaże, że wreszcie zadzwonił :)
      • disa Re: ach ten telefon.... :] 14.01.08, 11:25
        zbędne emocje
        ;]
        • selica Re: ach ten telefon.... :] 14.01.08, 11:30
          Co Ty, ja sie tam czasem lubie podołować, przynajmniej wtedy wiem,
          że mam jakieś ludzie odruchy ;)
          • disa Re: ach ten telefon.... :] 14.01.08, 11:44
            Ja mam doła w momencie gdy jest ohydna pogoda, a ja musze isc biegac z psem ;D
            i to wystarczy ;]
    • happy_time Re: ach ten telefon.... :] 14.01.08, 11:25
      fajny sposób :D

      Ja raczej takim 'frajerom" daje numer gg. Telefon mam niestety tylko jeden, ale
      chyba sie zastnowie nad drugim ;)
      Ja raczej nie mam w zwyczaju czekania na telefon, Jak sie nie odzywa to trudno;)
    • mala_mee Re: ach ten telefon.... :] 14.01.08, 11:25
      Nie bardzo mam tak samo.
      A to co napisałaś troche traca brakiem szacunku do tych facetów.
      • tora83 Re: ach ten telefon.... :] 14.01.08, 11:27
        mala_mee napisała:

        > Nie bardzo mam tak samo.
        > A to co napisałaś troche traca brakiem szacunku do tych facetów.
        True.
        Ale ... nosil wilk razy kilka, poniesli i wilka :)
    • akkknes Re: ach ten telefon.... :] 14.01.08, 11:28
      tez mam 2numery, ale jak z kims nie chce gadac, to albo go zrzucam
      albo nie odbieram...
      poza tym staram sie czasami postawic jednak na miejscu drugiej osoby
      i od razu oczy mi sie otwieraja :)

      jakos nie wystarcza mi rola tej, ktora dzwoni na rozladowany telefon
      z szuflady...
      • disa Re: ach ten telefon.... :] 14.01.08, 11:42
        ja to w ogole nie mam zwyczaju dzwonic do mezczyzn ;]
        ewentualnie do: Brata, Kolegów, swojego Chłopaka(jak mam ;D) ;]
        do tych ktorych poznam, a ktorzy mi się podobaja to nawet sms'ow nie chce mi sie pisac ;]

        może mało miłe, ale WYGODNE ;]
        • akkknes Re: ach ten telefon.... :] 14.01.08, 12:11
          disa bez urazy,
          kiedys ktos mi powiedzial: krowa ktora duzo muczy, malo mleka daje
          jak czytam niektore twoje wpisy to w to wierze...
          • disa Re: ach ten telefon.... :] 14.01.08, 12:17
            wierz... Twoja wola
        • tora83 Re: ach ten telefon.... :] 14.01.08, 12:22
          Disa, to po jaka cholere dajesz numer takim, ktorzy Ci sie nie
          podobaja?
          • disa Re: ach ten telefon.... :] 14.01.08, 12:31
            widzisz określenie "frajer" u mnie wcale nie jest negatywne względem tych mężczyzn -zamiennie określam ich Ciacha/telefon z ciachami ;]

            częściej używam "frajer" bo znikoma część mężczyzn jest odpowiednia, a ja z założenia wychodzę, że mężczyźni: kłamią, oszukują i nudzą ;]
            Jeśli któryś jednak jest inny dostaje mój normalny numer tel.

            Tak-tak ma to do siebie, ze kartę można po prostu WYRZUCIC ;]
            Ja 2 lata temu miałam 1 i go dawałam jak ktoś mi się spodobał.
            Do dzisiaj spotykają mnie jakieś dziwaczne telefony (kilka dni temu) zadzwonił jakiś koleś i pijany bełkotał, że mnie kocha, ze jestem jego ideałem, ze jestem UWAGA "jesteś moja mekka pokoju" AHAHAHAHA –widziałam się z nim 2 razy dwa lata temu…
            OK. miałam ubaw z koleżanka –bo akurat zadzwonił jak pivkowałysmy, ale NIGDY WIĘCEJ
            • mala_mee Re: ach ten telefon.... :] 14.01.08, 12:34
              Powiedz mi po co w ogóle dajesz swój numer (i jest to zupełnie
              nieistotne który) kolesiom z którymi w ogóle nie masz zamiaru ani
              ochoty rozmawiać.
              • tora83 Re: ach ten telefon.... :] 14.01.08, 12:37
                mala_mee napisała:

                > Powiedz mi po co w ogóle dajesz swój numer (i jest to zupełnie
                > nieistotne który) kolesiom z którymi w ogóle nie masz zamiaru ani
                > ochoty rozmawiać.

                No tez mnie to wlasnie zastanawia :) Ale kazdy ma jakis sposob na
                zycie :)
                >
              • disa Re: ach ten telefon.... :] 14.01.08, 12:37
                może mam...
                to raczj jest bardziej przyszłościowe
                Jesli nie spodoba mi sie nie chce zeby pozniej mnie meczyl
                • mala_mee Re: ach ten telefon.... :] 14.01.08, 12:50
                  Może skuteczniejsza selekcja na dzień dobry byłaby lepszym
                  rozwiązaniem :)))
    • 2szarozielone Re: ach ten telefon.... :] 14.01.08, 12:03
      Ja tak miałam jak sobie flirtowałam, przeszło jak sie zakochałam. Na dłuższa
      metę kontakty z facetami, którzy mnie nie obchodzą i nie czekam na ich telefon -
      mnie nudzą. To już lepszy zaden facet niz taki frajer...
      No ale przez chwilę mnie to bawiło.
      • selica Re: ach ten telefon.... :] 14.01.08, 12:10
        Oooo, fajnie, że Cię widzę:) Faktycznie dziś LEPIEJ, oczywiście
        zupełnie bez powodu, tak samo, jak wczoraj bez powodu było GORZEJ.
        Ja chyba nie jestem typem depresyjnym:)
        Pozdrawiam serdecznie.
      • lobuz.z1 Re: ach ten telefon.... :] 14.01.08, 12:38
        "Na dłuższa metę kontakty z facetami, którzy mnie nie obchodzą i nie czekam na
        ich telefon - mnie nudzą.
        To już lepszy zaden facet niz taki frajer..."


        Nie spodziewalem sie takiej opinii od pani. Co za cynizm. -))
        • selica Re: ach ten telefon.... :] 14.01.08, 12:40
          I tu masz, proszę bardzo, dowód na to, że kobiety bywają cyniczne. A
          jakże ;)
          • lobuz.z1 Re: ach ten telefon.... :] 14.01.08, 12:53
            szkoda, bo w innych watkach ona ma glebie. -((
    • zoofka Re: ach ten telefon.... :] 14.01.08, 12:55
      bardzo dobry sposób. Lepszy niż mój niegdysiejszy, kiedy "frajerom" -
      pieszczotliwie po Disowemu - dawałam numer mojego faceta, albo jakiś inny numer
      ze zmienioną ostatnią cyfrą.
      Gdyby nie to, że już jestem mężatką to bym zastosowała :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja