avital84
15.01.08, 11:45
Na naszym pierwszym spotkaniu w miejscu, w którym byliśmy
przy stoliku obok siedziało dwóch przystojnych chłopaków.
Bez przerwy się na nas patrzyli. Czasem łapałam się na tym,
że kiedy on coś opowiadał moje oczy zjechały na sąsiadujący z nami stolik.
Na drugim spotkaniu powiedział, że byli wtedy z lokalu jego koledzy.
Nie powiedział którzy i nic więcej nie mówił. Już nie pamiętam apropos czego o
tym w ogóle wspomniał. ;D W każdym razie z nikim się wtedy nie witał, nie
rozmawiał.
Ale czy fakt, że lukałam często być może na jego kumpli mógł zaważyć na
przyszłości naszej znajomości. ;D:D:D
A tak dla luźniejszego podejścia do tematu randek. ;D