555milena
15.01.08, 14:56
Po prawie 9 miesiącach bycia w trójkącie, po przyznaniu się męża, że od kilku
miesięcy nie było w jego sercu miejsca dla mnie, słyszę jego prośby o to, bym
została z nim. Słyszę zapewnienia, że jednak tylko ja się liczę . Tymczasem
ciągle znjduję w jego tel. smsy do niej ze słowami miłości. Gdy pokazuję wtedy
taki sms mężowi twierdzi, że owszem, że jest łajdakiem, ale że tym razem jest
to już ostatni sms i więcej nie napisze. Pracuja razem. Jest ponad 20 lat
młodsza. Nie mam siły na nic. Także na zycie. Kocham go i to jest najgorsze.
Tak bardzo cierpię. Co mam robić?????????? Byłam u lekarza ale to nic nie
dało. Zaczęłam pić wino, zażywam coraz więcej relanium. Odcinam się wtedy od
świata i tak jest dobrze. Wiem, że to droga do nikąd, wiem, że źle robię ale
nie potrafię inaczej. Patrzy w moje oczy, zapewnia, że właśnie od 2 dni nic do
niej nie czuje, że sam nie wie, jak mógł być taki okropny i głupi. 2 godz. po
słowach wielkiej jednak miłości (nowonarodzonej do mnie) znajduję kolejnego
smsa do niej. Tak jest od kilku miesięcy. Za każdym razem twierdzi, że od tej
chwili będzie już szczery wobec mnie..... Brak mi słów! Jestem całkowicie
uzależniona finansowo od męża (spore pożyczki zaciągnięte na moje nazwisko
itp). Proszę o Wasze opinie. Jak mam żyć? Czy czekać, aż zapomni o niej
aż się opamięta?????