citezin
17.01.08, 13:55
Po krótce moja historia.
Jestem rozwiedzionym facetem, rozwód już jakiś czas temu i chyba
oswojony.
Jednak mam nadal problemy w relacjach z kobietami. Tzn. nie sprawia
mi trudności poznanie kogoś nowego. Problemem jest to, że pakuję się
w jakieś dziwne związki.
Ostatnio spotykam się z mężatką. Oczywiście w układ typowo romansowy
bym się nie pakował, ale...
Ta kobieta nie mieszka od pewnego czasu ze swoim mężem. Ich związek
przechodził wieloletni kryzys, który jakiś czas temu zakończył się
rozstaniem, ale jak na razie nieformalnym.
Oczywiście istotne jest to, że jest to moja wieloletnia znajoma,
intensywność znajomości na przestrzeni lat zmieniała się. Czasem
znikaliśmy sobie z oczu nawet na kilka lat, czasem spotykaliśmy się
jeszcze jako małżeństwa.
Chyba zawsze oboje zadawaliśmy sobie pytanie: "co by było gdyby?"
Teraz częściowo poznaliśmy odpowiedź. Dla mnie jest niesamowicie,
ale...
Ona ukrywa ten związek przed swoim mężem. On po chwilowym uniesieniu
się ambicją teraz chce powrotu i kolejnej szansy dla nich. Ona nie
zgadza się na jego powrót, ale też nie stawia sprawy całkowicie
jednoznacznie. Twierdzi, że tak jej dobrze i nie chce tego zmieniać.
Liczy, że on z czasem odpuści. Niestety mimo uływu miesięcy jakoś
tego nie widać. Ostatnio nawet wydaje mi się, że jego zrobiło się w
jej życiu jakby więcej. Pojawia się u niej ostatnio bardzo często,
pretekstem są spotkania z córką.
Coraz bardziej zaczynam się czuć w tej sytuacji jak kochanek, a ta
rola niespecjalnie mi odpowiada, bo zacząłem się w ten związek
angażować emocjonalnie. Na dodatek ostatnio wyczułem taki dystans,
który pojawił się w naszych relacjach. Ona zapewnia, że nic się nie
zmieniło, że jest przemęczona (rzeczywiście ostatni okres był dla
niej trudny zawodowo) itp.
Sam nie wiem jak się zachować. Naciskać jej nie chcę, zrezygnować
też mi trudno. Czekanie na rozwój wypadków mnie męczy. Pewnie jakieś
kroki bedę musiał poczynić, ale daję sobie jeszcze czas.
Liczę na komentarze pań w tej kwestii. Jak czuje się kobieta w
takiej sytuacji? Co nią kieruje?