densmore81
20.01.08, 17:58
Witam, moja przyjaciolka niedawno oznajmila mi ze wychodzi za maz za swojego wieloletniego przyjaciela, nie byloby w tym dla mnie nic dziwnego gdyby nie to ze jesli ja spytac o tzw milosc, odpowie ze go nie kocha, nie maja wspolnych zainteresowan i nawet czesto sie zupelnie nie rozumieja.. mimo to decyduje sie wyjsc za niego bo przy nim czuje sie bezpieczna, znaja sie na tyle dobrze ze wiedza o sobie niemalze wszystko.. czy jest moze tu ktos kto pobral sie ze swoim przyjacielem/przyjaciolka z piaskownicy, wiedzac ze to nie jest milosc ale mimo wszystko malzenstwo to jest szczesliwe? jesli tak to bardzo prosze o wasze historie, uwagi, opinie o takim podejsciu do malzenstwa..