przyjaciolka wychodzi za faceta ktorego nie kocha

20.01.08, 17:58
Witam, moja przyjaciolka niedawno oznajmila mi ze wychodzi za maz za swojego wieloletniego przyjaciela, nie byloby w tym dla mnie nic dziwnego gdyby nie to ze jesli ja spytac o tzw milosc, odpowie ze go nie kocha, nie maja wspolnych zainteresowan i nawet czesto sie zupelnie nie rozumieja.. mimo to decyduje sie wyjsc za niego bo przy nim czuje sie bezpieczna, znaja sie na tyle dobrze ze wiedza o sobie niemalze wszystko.. czy jest moze tu ktos kto pobral sie ze swoim przyjacielem/przyjaciolka z piaskownicy, wiedzac ze to nie jest milosc ale mimo wszystko malzenstwo to jest szczesliwe? jesli tak to bardzo prosze o wasze historie, uwagi, opinie o takim podejsciu do malzenstwa..
    • iberia.pl Re: przyjaciolka wychodzi za faceta ktorego nie k 20.01.08, 18:09
      typowy zwiazek z rozsadku, pytanie czy Ow wybranek wie jakie ma
      podejscie i brak uczucia wybranka?Jesli oboje sie na to godza-to
      czemu nie.Lecz pewnie predzej czy pozniej przynajmniej jedno z nich
      spotka Milosc i bedzie lament.
    • kochanica-francuza Re: przyjaciolka wychodzi za faceta ktorego nie k 20.01.08, 18:17
      Małżeństwa z rozsądku często są całkiem dobre. Nasza kultura ma jakąś obsesję,
      że za mąż to koniecznie z miłości. Oczywiście nie wiem, jakie będą losy Twojej
      przyjaciółki i co ją spotka, ale założenie samo w sobie nie jest złe.
      • golfstrom Re: przyjaciolka wychodzi za faceta ktorego nie k 20.01.08, 19:15
        Nic dodać, nic ująć.
    • soulshunter Re: przyjaciolka wychodzi za faceta ktorego nie k 20.01.08, 18:57
      > znaja sie na tyle dobrze ze wiedza o sobie niemalze wszystko..

      hehe wlasnie, po za tym drobnym szczegolem iz on nie wie, ze ona jego nie kocha?
      • kochanica-francuza Re: przyjaciolka wychodzi za faceta ktorego nie k 20.01.08, 19:01
        soulshunter napisał:

        > > znaja sie na tyle dobrze ze wiedza o sobie niemalze wszystko..
        >
        > hehe wlasnie, po za tym drobnym szczegolem iz on nie wie, ze ona jego nie kocha
        > ?
        Może wie?
    • mary_an Moja wyszla za faceta, ktorego kocha 20.01.08, 19:11
      a moze kochala. W kazdym razie po slubie zaczal ja bic, terroryzowac, wyzywac
      sie na niej, z milej ladnej dziewczyny zrobil wrak czlowieka. To byla (jest)
      milosc z wzajemnoscia. Urwal mi sie z nia kontakt, bo wyjechalam do innego
      kraju, a ona unika wszystkich dawnych znajomych, nie odpisuje na maile, nie chce
      sie kontaktowac, wiec nie wiem, co z nia dalej, czy sie rozwiedli, czy moze
      jakos inaczej to sie skonczylo.

      Sama milosc to jeszcze nie wszystko.
      • iberia.pl Re: Moja wyszla za faceta, ktorego kocha 20.01.08, 19:26
        bo to byla slepa milosc....nie ma co popadac ze skrajnosci w
        skrajnosc.
    • nom73 Re: przyjaciolka wychodzi za faceta ktorego nie k 20.01.08, 19:37
      Większość ludzi bierze ślub bez miłości, a Twoja koleżanka jest o tyle w dobrej
      sytuacji, że jest tego świadoma. :-)
      Często ludzie zakochują się w wyobrażeniu swojego partnera a nie w rzeczywistej
      osobie i jak po ślubie przejrzą na oczy i okaże się, że ich wyobrażenie nie
      pasuje do rzeczywistości to są nieszczęśliwi, że ich partner się zmienił. :-)
      Żeby kogoś pokochać to trzeba go najpierw dobrze poznać, również od strony
      fizycznej, a dla niektórych seks bez ślubu nie istnieje. :-)
    • enith Re: przyjaciolka wychodzi za faceta ktorego nie k 20.01.08, 19:47
      Ślub z rozsądku - jak najbardziej, pod warunkiem, że OBIE strony o tym wiedzą i się na to godzą. Co jednak się stanie, gdy któreś (już po ślubie) spotka miłość swojego życia? Bo ja uważam, że wtedy ten cały rozsądek będzie sobie można potłuc o kant wiadomo czego. Ja chyba nie byłabym w stanie DOBROWOLNIE zdecydować się na życie bez miłości do partnera, ale jeśli przyjaciółce ten układ pasuje, to czemu nie?
    • sorrento_8 Re: przyjaciolka wychodzi za faceta ktorego nie k 20.01.08, 20:08
      Coś mi tu nie pasuje, OK przyjaciel - którego nie kocha, ale nie mają
      wspólnych zainteresowań i czasami zupełnie się nie rozumieją i
      wychodzi za niego za mąż? Będą żyć obok siebie? Bez zrozumienia a
      dodatkowo bez miłości?
      Jeszcze pytanie jakie zadała większość, czy on wie, że nie ma miłości?
      I czy pytałaś jej, co zrobi jak spotka za za miesiąc, za rok, za 10
      lat kogoś kogo pokocha z wzajemnością?

      Nie znam takiej historii, ale wiem, że ja na chwilę obecną nie
      zdecydowałabym się na coś takiego.
    • spragnienie zdarza sie... 20.01.08, 20:11
      przykre, ale to jej wybor. Ja Tobie radze sie nie mieszac, to jej
      zycie i to ona musi je przezyc naj najlepiej... Ty masz swoje
      wlasne. Wiem, ze boli, gdy bliska osoba robi cos, co dla nas wydaje
      sie niewlasciwe... Z drugiej strony kazdy ma inne priorytety.
    • qw994 Re: przyjaciolka wychodzi za faceta ktorego nie k 20.01.08, 21:18
      Myślę, że takie małżeństwo ma dużo większe szanse przetrwania, niż
      małżeństwo z miłości :)
      • figgin1 Re: przyjaciolka wychodzi za faceta ktorego nie k 21.01.08, 00:43
        Z facetem, który cytuję "nie mają wspólnych zainteresowań, często się nie
        rozumieją"?
        O tak, wróże długi, zajebisty związek.
    • lupus76 Ot, taki przykład 21.01.08, 00:12
      codziennego wyrachowania...
    • yagiennka No zaraz 21.01.08, 00:58
      Jak można przyjaźnić się z kimś, z kim nie ma się zadnych wspólnych
      zainteresowań czy porozumienia? Sorry ale to jest niedorzeczność. Coś sobie
      chyba dopowiadasz. To że czasami się sprzeczają czy nie rozumieją nie znaczy, że
      nie mają nic wspólnego.
      Co do miłości to ona niejedno ma imię. Przywiązanie i bliskość to też rodzaj
      miłości. Moze twoja koleżanka nie ma takiej z Harlequina ale to można między
      bajki włożyc (w dodatku takie wielkie "Miłości" czasami zamieniają się w wielkie
      nienawiści albo szybko kończą). Skoro tyle czasu jest z tym facetem to coś musi
      być na rzeczy.
Pełna wersja