Milosc- problem do rozwiazania. POmocy!

21.01.08, 16:11
Mam nielada problem...3,5roku temu rozstalem sie z dziewczyna,
bylismy ze soba prawie 3lata..Przez pierwsze 2 bylo idealnie, bajka
jednym slowem..Pozniej, zaczelo sie cos psuc-pelono w nim bylo
zazdrosci,zlosci itd. Wiem, ze zrobilem jej duzo zlego, ale ona tez
nie byla bez winy..Rozstawalismy i wracalismy do siebie mnostwo
razy..az nastapil koniec - skonczylem to,potrzebowalem odpoczac od
tego wszystkiego.. Ona znalazla sobie kogos innego i od tamtej pory
jest z nim..Ja rowniez jestem z kims, ale nie moge o niej zapomniec,
caly czas ja kocham. W aktualnym zwiazku nie czuje sie tak dobrze
jak wtedy kiedy bylem z Nia, ale mimo wszystko jest mi dobrze,
inaczej.. Jestem pewien,ze to Ona byla miloscia mojego zycia.
Zaluje,ze sie rozstalismy-glownie z mojej winy.. Niedawno
odnowilismy kontakt..Jest dziwnie, caly czas o niej mysle.
Zastanawiam sie, czy nie zerwac tego wszystkiego i zyc dalej-bez
niej..Czy moze warto znowu zawalczyc i wrocic do siebie. Wiem,ze ona
tez nie jest w 100% obojetna wobec mnie. Mysle tez, ze wciaz mnie
kocha, chociaz wprost nie chce sie do tego przyznac,ale jak sie
czasami spotykamy to widze w jej oczach "to cos"..Co zrobic ? Czy
ktos z Was mial taka sytuacje? Co zrobiliscie ? Jak sie Wasze
historie zakonczyly ?? Czekam na rady, bo juz nie wiem co mam
robic :| Z jednej strony chce do niej wrocic,chce byc z nia cale
zycie, z drugiej-boje sie,ze juz nie bedzie tak dobrze jak
kiedys..Moze warto sprobowac ??


    • modliszka24 Re: Milosc- problem do rozwiazania. POmocy! 21.01.08, 17:12
      nigdy dwa razy nie wchodzi się do tej samej wody nie widzę tego dobrze
    • shics Re: Milosc- problem do rozwiazania. POmocy! 21.01.08, 17:53
      To sie zwykle dobrze nie konczy. Bo co jak będziesz o tym myslal latami?

      Zapisz sie na siłownie, potrenuj siłowo raz w tygodniu. Pocierp za kare i
      uderzaj do byłej. Tylko pamiętaj - jak ona tobie powie NIE i powtórzy ze dwa
      razy, to znikasz.


    • bruxa_magdalena Re: Milosc- problem do rozwiazania. POmocy! 21.01.08, 23:23
      Skoro sie rozstaliscie to byl tego powod, prawda ?! Ja sie kiedys zeszlam z moim
      bylym po jakism czasie i bylo po prostu ZLE, jeszcze gorzej niz wczesniej.
      Wypominanie sobie win przy kazdej okazji i co najwazniejsze bardzo szybko zdalam
      sobie sprawe z tego ze jednak go nie kocham, ze w sumie nigdy nie kochalam i
      troche mnie to zrozpaczylo. Tez juz bylam z kims i zostawilam takiego fajnego
      chlopaka zeby wrocic do tamtego :/ Pierwszy i ostatni raz w zyciu. Podobno nie
      wchodzi sie do tej samej rzeki...Teraz to wiem.
    • misia_beauty Re: Milosc- problem do rozwiazania. POmocy! 21.01.08, 23:29
      Moim zdaniem nie ma to sensu, związek z byłym jest jak odgrzewany kotlet, nie da się tak poprostu zacząc wszystkiego od nowa. Nie psuj sobie tego związku w którym teraz jesteś, możesz i tego kiedyś żałować. Życzę Ci dużo szczęścia:*
    • sanik1 Re: Milosc- problem do rozwiazania. POmocy! 22.01.08, 00:01
      wiekszosc ludzi mowi mi to samo - nie wchodzi sie 2 razy do tej
      samej rzeki, inni z kolei- nie sprobujesz, to nie bedziesz wiedzial
      jak bedzie ...Rozstalismy sie z mojej winy, po prostu nie bylem
      gotowy do tak powaznego zwiazku, ona chciala czegos wiecej niz
      tylko "chodzenia ze soba".Teraz jestem juz troche starszy i z
      perspektywy czasu inaczej na to patrze-to ona we wszystkim miala
      racje..Jak jestesmy ze soba to bardzo rzadko wracamy do tego co
      bylo, wiec moze z czasem daloby sie o tym wszystkim zapomniec..Co do
      odgrzewanego kotleta-zdaje sobie sprawe, ze nie da sie wszystkiego
      zaczac od nowa, ze nie bedzie tak jak dawniej-ale moze bedzie
      jeszcze lepiej ;)
Pełna wersja