Rozmowa kwalifikacyjna - bez makijazu?

22.01.08, 09:43
Byl watek o tym, czy chodzicie bez makijazu do pracy. Czesc kobiet zarzekala
sie, ze tak, bo przeciez zawsze wygladaja pieknie :)

A jak to jest podczas rozmowy o prace z przyszlym pracodawca? Czy wypadas isc
bez makijazu?
    • karka831 Re: Rozmowa kwalifikacyjna - bez makijazu? 22.01.08, 09:47
      Wydaje mi sie,ze nie wypada... Nawet piekna buzia-bez makijazy wyglada malo
      wyraznie. Nie mowie,ze trzeba nalozyc na siebie tapete,ale chociaz lekko
      podkreslic urode tuszem do rzes i blyszczykiem.
    • avital84 Re: Rozmowa kwalifikacyjna - bez makijazu? 22.01.08, 09:47
      Ja uważam, że gustowny makijaż zawsze powinien być.
      Ale nie mocny...wieczorowy, pandy itd.
      Jednak lekki podkład, podkreślone tuszem rzęsy to podstawa.
      Wydaje mi się, że zupełnie inaczej się wtedy wygląda.
      Zależne to jest oczywiście od wieku, typu urody.
      Ale większości kobiet tylko wydaje się, że wyglądają dobrze
      bez makijażu.
      Moja mama przyjmując ludzi do pracy u siebie w firmie zwraca uwagę również na
      aparycję. Pierwsze wrażenie jest ważne. Nie chodzi o to by się nie wiem jak
      odstawić, ale by wyglądać stosownie do okoliczności.
      Lekki makijaż jest raczej stosowny niż niestosowny. Świadczy o elegancji. A
      pracownik to wizerunek firmy i powinien zawsze wyglądać dobrze.
      • kitek_maly Re: Rozmowa kwalifikacyjna - bez makijazu? 22.01.08, 12:51

        > pandy itd.

        w sensie, że się maluje takie duże kółka wokół oczu i uszy na
        czarno? ;-)
        • avital84 Re: Rozmowa kwalifikacyjna - bez makijazu? 22.01.08, 13:54
          No na punka. ;)
    • polcia85 Re: Rozmowa kwalifikacyjna - bez makijazu? 22.01.08, 09:53

      To zależy od tego, jaką masz cerę. Ja mam rozszerzone naczynka i
      często zaczerwienioną cerę, więc bez makijażu czuję się
      niekomfortowo.
    • angazetka Re: Rozmowa kwalifikacyjna - bez makijazu? 22.01.08, 09:53
      Moim zdaniem pójście na rozmowę kwalifikacyjną bez makijażu jest
      dziwne. Źle bym się czuła ze świecącym nosem i niewyraźnymi oczkami
      (mam szkła minusowe, które zmniejszają optycznie oczy), po prostu.
    • cioccolato_bianco Re: Rozmowa kwalifikacyjna - bez makijazu? 22.01.08, 09:58
      sa takie szczesciary, ktore maja absolutnie zdrowa i piekna cere,
      ktora sie nie swieci, nie przetluszcza, nie jest przesuszona,
      wrazliwa na pogode etc etc + ciemna oprawe oczu i piekne usta
      (trzeba spelniac wszystkie w/w) i nie musza sie malowac. w
      pozostalych przypadkach odpowiedni do sytuacji makijaz, tak jak
      wyprasowana koszula, swiadczy o zadbaniu i schludnosci.

      byl kiedys na urodzie (chyba) watek dziewczyny, ktora stwierdzila,
      ze nie bedzie uzywac zadnych dezodorantow, bo jakoby sie nie poci i
      nie 'pachnie' :)
    • sir.vimes Zależy na jakie stanowisko 22.01.08, 10:21
      Jeżeli chodzi o pracę hostessy to raczej trzeba z makijażem. Jeżeli jednak
      szukasz pracy jako nauczycielka, informatyczka, redaktorka, tłumaczka itd - to
      nie musisz.

      Makijaż nie jest obowiązkową częścią schludnego stroju. A pięknie wytuszowane
      rzęsy raczej nie powinny być kluczową kwalifikacją...
      • sabriel Re: Zależy na jakie stanowisko 22.01.08, 11:24
        Nie jest obowiązkowy, ale wskazany.Przecież chcemy pokazać się z jak
        najlepszej strony.Lekki makijaż nie zaszkodzi przecież,a pomóc
        może,zwłaszcza jak ktoś nie ma wyrazistej urody.
        Aparycja też się liczy.Na pewno nie jest to główne kryterium
        wyboru ,ale lepiej tego nie lekceważyć.
        • sir.vimes Re: Zależy na jakie stanowisko 22.01.08, 12:41
          Aparycja - to niekoniecznie uroda.

          Warto starać się wygladać na osobę kompetentną, sympatyczną, pogodną (bo te
          cechy mają znaczeie dla pracodawcy- szczególnie jeżeli ma sie zamiar pracować w
          jaimś zespole czy w obsłudze klienta) - niekoniecznie zjawiskowo piękną.

          Jasne, że dla własnego komfortu warto zatuszować np. brzydką cerę. Ale dla
          dobrego pracodawcy uroda nie ma znaczenia - sekretarka z dłuzszymi rzęsami czy
          głębszą czerwienią ust nie staje się lepiej zorganizowana...
    • lacido Re: Rozmowa kwalifikacyjna - bez makijazu? 22.01.08, 11:19
      dla mnie makijaż to tylko "zrobione" oczy i na rozmowę na pewno bym je umalowała :)
      • dzika.locha Re: Rozmowa kwalifikacyjna - bez makijazu? 22.01.08, 11:31
        Nie uażam się za piękną, brzydką też nie jestem, ale delikatny makijaż uważam
        jednak za konieczny. Tzn.mówi się, że niby bardzo pięknym kobietom, teoretycznie
        makijaż niby potrzebny nie jest, ale do końca się nie zgodzę, bez makijażu każdy
        wygląda surowo i bez wyrazu. Delikatny makijaż pozwala urodę wydobyć, podkreślić
        itd. Ja nie ruszam się z domu bez umalowanych rzęs, czasem dodam delikatniutki
        bezbarwny błyszczyk dla połysku ust i to wszystko. Nigdy nie maluję się ostro, a
        fluidów wręcz nie znoszę, bo to wygląda sztucznie, jakby ktoś nałożył maskę,
        potem to się wyciera , kruszy jak za dużo nałożone jest, są zacieki itd. Poza
        tym mi fluid potrzebny nie jest nie mam przebarwień na cerze. Pozdrawiam
    • kamelia04.08.2007 Re: Rozmowa kwalifikacyjna - bez makijazu? 22.01.08, 11:31
      chyba zwariowałas
      nikt ci nie mówi, że nasz sobie zrobic makijaż teatralny.
      Pojscie bez makijazu to przesada, chyba ze chcesz sie pokazac jako
      niechlujna osoba
      • silic Re: Rozmowa kwalifikacyjna - bez makijazu? 22.01.08, 11:50
        Jeśli dla ciebie brak pomalowanej twarzy to niechlujstwo...to ja nie mam już nic
        do dodania.
        Bielcie się wapnem , tak przynajmniej będzie naturalnie.
        • kamelia04.08.2007 zadaj sobie trud czytania 22.01.08, 13:39
          silic napisał:

          > Jeśli dla ciebie brak pomalowanej twarzy to niechlujstwo...to ja
          nie mam już nic do dodania.

          uwazam, że taka kobieta jest zaniedbana. A miedzy twarzą bez
          makijażu a twarza upacykowaną jak Doda na koncert jest jeszcze
          wachlarz mozliwosci (czego nie dostrzegasz).

          masz prawo uważać, że twarz nieskazona makijażem, do tego
          niewyregulowane brwi i włosy nieułożone, to prawdziwe piekno.

          Ja uważam inaczej i tez mam do tego prawo.
          • noelllka Re: zadaj sobie trud czytania 22.01.08, 13:45
            Pytanie, jak wygladasz bez makijazu? ;)
            I pytanie na przyszlosc: jak bedziesz wygladala za 20 lat bez
            makijazu? ;P

            Moja mama ma 50 lat i piekna cere. Nigdy sie nie malowala. Kobiety w
            jej wieku wygladaja jak o wiele starsze potwory... I po prostu jej
            zazdroszcza.
            Ja ide w jej slady ;)
            • avital84 Re: zadaj sobie trud czytania 22.01.08, 13:53
              Moja mama ma 47 lat. Malować się zaczęła późno, ale się jednak maluje, bo w
              pewnym wieku po prostu wygląda się z makijażem zdecydowanie lepiej. Natomiast
              mimo makijażu ma gładką cerę, zero zmarszczek, wygląda na 10 lat mniej niż ma.
              To kwestia genów raczej niż kosmetyków.
              Współczesne kosmetyki nie działają tak destrukcyjnie na cerę. Bywa nawet, że ją
              chronią, bo jeżeli nie mieszka się na wsi to powietrze wcale nie jest świeże i
              nie wpływa na piękną cerę, a wręcz przeciwnie.
              Ja uważam, że nawet piękna kobieta znacznie lepiej wygląda w delikatnym makijażu
              niż bez niego. Nie musi to być makijaż na każdą okazję, ale właśnie w pracy czy
              na wieczór jak dla mnie po prostu wypada. Czasem kobieta wygląda jakby miała
              zero makijażu, ale on jest po prostu zrobiony bardzo dyskretnie.
              Dla mnie zwyczajnie dyskretny makijaż jest jak perfumy, jeden z elementów
              składający się na elegancję.
              • mala_mee Re: zadaj sobie trud czytania 22.01.08, 13:59
                avital84 napisała:
                > Dla mnie zwyczajnie dyskretny makijaż jest jak perfumy, jeden z
                elementów
                > składający się na elegancję.
                I z jednym i z drugim przesadzać nie należy. Jakby do mnie przyszła
                osoba na kilometr podająca perfumami (szczególnie takimi, które mi
                do gustu nie przypadły) to raczej by pozytywnie rozmowy nie
                przeszła. Głównie dlatego, że nie byłabym w stanie nawet słuchac
                tego co mówi bo oduzona tylko bym pragnęła żeby szybko poszła.
                • avital84 Re: zadaj sobie trud czytania 22.01.08, 14:10
                  Nie no jasne. Ale nie napisałam nigdzie o przesadzaniu.
                  Chyba inteligentna osoba wie co dozwolone na dyskotekę
                  a co do pracy. :)
                  Nie można przesadzać. Ale wydaje mi się, że w odpowiednich
                  proporcjach nie zaszkodzi, a może właśnie wpłynąć na dobre wrażenie.
            • kamelia04.08.2007 Re: zadaj sobie trud czytania 22.01.08, 14:09
              mamie gratuluje dobrej cery. to że w wieku 50 lat dobrze wyglda nie
              jest wynikiem tego, ze nie stosowała makijażu, raczej głownie genów,
              potem trybu zycia i pielegnacji.

              Kosmetyki kolorowe te obecne, to nie smoła i maka ziemniaczana,
              tylko kosmetyki, które chronia (np. przed UV) i pielegnują.

              Co do pytania na mój temat: bez makijazu wygladam nijak, a za 20
              lat - prorokiem nie jestem- podejrzewam, że tez nijak.
              Z makijażem - duzo lepiej.
              • noelllka Re: zadaj sobie trud czytania 22.01.08, 14:15
                :)
              • silic Re: zadaj sobie trud czytania 22.01.08, 23:25
                > Kosmetyki kolorowe te obecne, to nie smoła i maka ziemniaczana,
                > tylko kosmetyki, które chronia (np. przed UV) i pielegnują.

                Nie mylcie makijażu ze środkami do pielęgnacji cery - to 2 różne sprawy. Zdaje
                się , że żaden tusz do rzęs, cień do powiek czy kredka nie pielęgnują cery. Co
                najwyżej nie dają negatywnych efektów.
                Więc nazywanie osoby nie stosującej farb do twarzy "niechlujną" uważam za spory
                nietakt.
                • kruche_ciacho Re: zadaj sobie trud czytania 23.01.08, 12:40
                  i tu się mylisz
                  kosmetyki kolorowe nierzadko pielęgnują

                  ale jesteś facetem zatem nie musisz tego wiedzieć
                  • silic Re: zadaj sobie trud czytania 24.01.08, 00:27
                    Skoro nierzadko to możesz podać jakieś przykłady ? Najchętniej tuszu do rzęs i
                    cieni do powiek.
            • polcia85 Re: zadaj sobie trud czytania 22.01.08, 14:27

              Noellka, po pierwsze - nie każda kobieta ma tyle szczęścia, aby mieć
              idealną cerę, której nie potrzeba makijażu.
              Po drugie - związek między zmarszczkami a makijażem nie jest tak
              wielki, jak to sugerujesz. To kwestia genów i trybu życia. Moja mama
              maluje się codziennie, teściowa w ogóle, są w tym samym wieku i na
              ten sam wiek wyglądają.
              • avital84 Re: zadaj sobie trud czytania 22.01.08, 14:29
                Polka Ty masz już męża. To chyba się stało w czasie forumowania?
                Jeżeli tak to gratulacje.
                A tak poza tematem. Pisałaś kiedyś o jakiś problemach zdrowotnych.
                Wszystko się pomyślnie rozwiązało?
                • polcia85 Re: zadaj sobie trud czytania 22.01.08, 14:34
                  Mam konkubenta. ;-)

                  Wszystko ok, pocięli mnie w międzyczasie, ale żyję.
                  Dzięki za pamięć. :-)
                  • avital84 Re: zadaj sobie trud czytania 22.01.08, 14:39
                    No to ok. :)
                    A konkubent. To znaczy, że nie jestem aż tak nie na bieżąco.
                    • polcia85 Re: zadaj sobie trud czytania 22.01.08, 14:41

                      Ale fakt faktem, że dawno mnie tutaj nie było.
                      Na zamążpójście tak czy inaczej się nie zapowiada, bo facet jest po
                      rozwodzie.
                      • avital84 Re: zadaj sobie trud czytania 22.01.08, 14:45
                        No, ale cywilny zawsze może być.
                        Chyba, że jest zrażony.
                        Ostatnio jednak moja przyjaciółka wzięła ślub z rozwodnikiem,
                        który nieco bał się związków i są bardzo szczęśliwi.
                        Także nigdy tego nie przewidzisz. A mój tata również z odzysku
                        stwierdził, że bardzo dobrze zrobiła i będzie szczęśliwa. ;)
          • silic Re: zadaj sobie trud czytania 22.01.08, 23:17
            > masz prawo uważać, że twarz nieskazona makijażem, do tego
            > niewyregulowane brwi i włosy nieułożone, to prawdziwe piekno.

            Bo tak jest.

            > Ja uważam inaczej i tez mam do tego prawo.

            Oczywiście. Piersi też pewnie wolisz silikonowe.
    • nighthrill Re: Rozmowa kwalifikacyjna - bez makijazu? 22.01.08, 12:48
      Mam uczulenie na makijaż, pieką mnie oczy, poza tym ogólnie unikam kupowania
      kosmetyków. Miałam gdzieś puder w kamieniu, ale nie mogę go znaleźć:)
      Bez przesady, kompetencja nie ma nic wspólnego z urodą, a makijaż ze
      schludnością. Pracuję bez makijażu, bo czuję się w nim niekomfortowo (po co komu
      pracownica, która cały czas przeciera oczy, bo jej łzawią?), więc nie mam
      zamiaru w czasie rozmowy udawać, że będę go nosiła na co dzień. To samo tyczy
      się butów na obcasie.
    • noelllka Re: Rozmowa kwalifikacyjna - bez makijazu? 22.01.08, 13:30
      Oczywiscie, ze moze byc bez jak i z. Tylko co by nie byl za mocny.
      Bo to nie bedzie dobrze wplywalo na Twoja rekrutacje :)

      Na kazdej dotychczasowej swojej rozmowie o prace bylam bez makijazu
      i to nijak nie wplawalo na moja kandydature.
    • zoofka Re: Rozmowa kwalifikacyjna - bez makijazu? 22.01.08, 14:12
      wy chyba wszystkie pogłupiałyście.
      Naprawdę uważacie, że pracodawca będzia patrzył akurat na to czy macie makijaż
      na twarzy??
      • avital84 Re: Rozmowa kwalifikacyjna - bez makijazu? 22.01.08, 14:22
        Nie czy mamy makijaż. Ale na niektórych stanowiskach ważne jest to jak się
        człowiek prezentuje. Makijaż jest częścią tego wizerunku. Chyba, że ktoś jest
        tak perfekcyjny, że go nie potrzebuje.
        Oceniamy człowieka w przeciągu kilku pierwszych sekund. Liczy się całokształt. W
        przeciągu tych sekund nie da się zauważyć cieni na powiece, ale można stwierdzić
        czy osoba wygląda ładnie, schludnie, sympatycznie, zadbanie, elegancko.
        • sznytka.pl Re: Rozmowa kwalifikacyjna - bez makijazu? 22.01.08, 14:46
          A to zalezy o jaka robote idzie. Do agencji towarzyskiej zalecam makijaz osty i
          wyrazny. Radczyni prawna- dyskretny i profesjonalny. Opiekunka do dzieci- bez
          makijazu.
    • lacido Re: Rozmowa kwalifikacyjna - bez makijazu? 22.01.08, 16:30
      a najważniejsze to to, czy lubisz być umalowana?Bo jak masz cały czas skupiać
      się na tym żeby oka nie potrzeć bo się rozmażesz czy coś takiego to chyba lepiej
      bez.
      Czasem lubię się umalować zwłaszcza jak idę do banku albo urzędu, wyglądam wtedy
      poważniej i czuję się pewniej a normalnie do pracy to raczej rzadko
    • akkknes Re: Rozmowa kwalifikacyjna - bez makijazu? 22.01.08, 16:37
      tu nie chodzi chyba o 'pieknosc'... przyszly UCZCIWY pracodawca
      powinien patrzec raczej na nasze kompetencje, kwalifikacje,
      umietnosci, praktyce...
      dla mnie osobiscie akcja nie do przejscia, ale ja bez tuszu na
      rzesach czuje sie 'bez oczu' :)
      ale w zeszlym roku szef zatrudnial nowa laske, babka pod 40tke, i na
      rozmowie byla bez makijazu, do pracy tez sie zreszta nie maluje (bo
      dostala sie)
      w sumie to ktos, kto sie nie maluje z zasay, pewnie dziwnie by sie
      czul z tymi wszystkimi tuszami, cieniami, kredkami, rozami, pudrami
      i pomadkami - tak mi sie wydaje.
      np taka trenerka fitness - co z tego, ze bedzie ladnie umalowana na
      rozmowie? ja bym sobie od razu zwizualizowala ja jak jest po
      treningu, spocona, zdyszana, czerowna z wysilku... z zaciekami z
      pudru, rozmazana kredka pod okiem :D

      nie, wydaje mi sie ze jednak WYPADA :)
    • modliszka24 Re: Rozmowa kwalifikacyjna - bez makijazu? 22.01.08, 20:35
      bzdura idzie się tak jak zawsze jeżeli się malujesz to pomaluj jeżeli nie to nie
    • waszunia Re: Rozmowa kwalifikacyjna - bez makijazu? 22.01.08, 20:46
      Moim zdaniem każda dziewczyna powinna na codzien choc troszke sie "podmalowac", a na rozmowe kwalifikacyjna to juz koniecznie, ale oczywiscie bez przesady. Sama maluje sie co dziennie, czasem w weekendy robie sobie "wolne" .Bardzo rzuca mi sie w oko kobieta bez makijazu i wydaje mi sie po prostu niezadbana i zbyt leniwa aby sie umalowac.sorry,ale takie mam odczucia;/ Tak samo jak widze wlosy do pasa ktore niby takie piekne sa a tak na serio to mysle ze to czyste wygodnictwo bo nie trzeba chodzic czesto do fryzjera, ich ukladac i czesto myc.Choc bywaja wyjatki...
      • stonoga1000 Re: Rozmowa kwalifikacyjna - bez makijazu? 23.01.08, 09:52
        Tak samo jak widze wlosy
        > do pasa ktore niby takie piekne sa a tak na serio to mysle ze to czyste wygodni
        > ctwo bo nie trzeba chodzic czesto do fryzjera, ich ukladac i czesto myc.Choc bywaja wyjatki...

        to już totalna bzdura! ja mam włosy prawie do pasa, baaaardzo gęste do tego falująco-sianowate + gęsta prosta grzywka (blizna na czole). Żeby włosy dobrze wyglądały muszę je myć przynajmniej co drugi dzień, na zmianę maska lub odżywka - jedno i drugie trzymam po pół godziny przed spłukaniem, suszenie włosów trwa minimum 20 minut, a prostowanie to już 40 minut z życiorysu. Do fryzjera chodzę co 3/4 tygodnie (i nie sądzę, żebym była wyjątkiem jeżeli chodzi o staranną pielęgnację długich włosów). Uważam, że moje włosy to mój największy atut i tylko czasem właśnie przez <<wygodnictwo>> myślę o ich ścięciu, na szczęście szybko mi te myśli przechodzą.
        Co do makijażu - ja mam w zasadzie zawsze ( chyba, że zupełnie nikt mnie nie ogląda). Prowadzę małą firmę, osobisty kontakt z kontrahentami mam tylko sporadyczny, jednak makijaż mam zawsze, korektor + jakiś puder bo nie akceptuję swojej cery i tusz. Ale skręca mnie z zazdrości gdy widzę kobiety, które mają czystą cerę i nie muszą jej poprawiać podkładami, te mniej idealne bez makijażu w pełni akceptuję. I drażni mnie, gdy ktoś pisze, że kobiety powinny sie choć trochę <podmalować> a na rozmowę to już <koniecznie>... powinny też być szczupłe i bez celulitu, bo to w końcu też objaw zaniedbania i lenistwa... PS czy jak mam krótkie paznokcie przeciągnięte jedynie bezbarwną odżywką, znaczy jestem leniwa, bo nie chce mi się zapuszczać i piłować długich, a koloru nie używam, żeby nie było konieczności częstego ich malowania? ehhhh
        • szonik1 Re: Rozmowa kwalifikacyjna - bez makijazu? 23.01.08, 10:17
          A ja sie nie maluję-od wielkiego dzwonu błyszczyk i rzęsy,ale nigdy bym nie
          wpadła na to,że taki skromny makijaż to oznaka zaniedbania. I mężczyźni też wolą
          chyba naturalną ładną twarz bez żadnych dodatkowych upiększeń - powodzenie
          mam,wcale nie najmniejsze.
          Dla mnie zaniedbaniem i lenistwem (jak to ktoś napisał)jest "brak" czasu na
          sport i na ogólną pielęgnację ciała (i duszy). Wolę wydać miesięcznie jakąś tam
          sumę na saunę,niż na podkład.
          Do tych co się malują: na nartach,w górach, na żaglach i pod namiotami też?
          Jeśli tak, to podziwiam:)
          pozdrawiam
          • polcia85 Re: Rozmowa kwalifikacyjna - bez makijazu? 23.01.08, 10:46

            > A ja sie nie maluję-od wielkiego dzwonu błyszczyk i rzęsy
            To mogę tylko pozazdrościć idealnej cery, moja bez podkładu wygląda
            słabo.

            > Do tych co się malują: na nartach,w górach, na żaglach i pod >
            namiotami też?
            Na nartach używam specjalnego podkładu ochronnego z wysokim filtrem
            i właściwościami natłuszczającymi. W górach i na żaglach używam
            tylko kremów z filtrem. Pod namiot nie jeżdzę.
    • lilith.b Re: Rozmowa kwalifikacyjna - bez makijazu? 24.01.08, 11:29
      donna23 napisała:

      > Byl watek o tym, czy chodzicie bez makijazu do pracy. Czesc kobiet zarzekala
      > sie, ze tak, bo przeciez zawsze wygladaja pieknie :)
      >
      > A jak to jest podczas rozmowy o prace z przyszlym pracodawca? Czy wypadas isc
      > bez makijazu?

      Ja się nigdy nie maluję. poszłabym więc bez makijażu. Nie makijaż zdobi człowieka.
    • couiza Re: Rozmowa kwalifikacyjna - bez makijazu? 24.01.08, 12:23
      A co rozumiemy przez makijaz? Ja sie nie maluje. Uzycie delikatnego podkladu do
      zatuszowania niedoskonalosci cery nie uwazam za malowanie.

      Czy to znaczy, ze juz jestem zaniedbana wedlug niektorych, bo nie robie nic
      innego poza polozeniem delikatnego podkladu?
      Nie maluje sie na codzien, nie maluje sie na interview. Jedynie kiedy siegam po
      jakis tusz do rzes czy cienie do powiek to jak ide na jakies wesele. Ale takie
      imprezy zdarzaja sie bardzo rzadko. Chociaz to tez zalezy jaka impreza, na
      niektore tez nie maluje sie, np jak ide w garsonce/garniturze. Tylko jak
      zakladam sukienke wieczorowa to wysilam sie na makijaz.
      • waszunia Re: Rozmowa kwalifikacyjna - bez makijazu? 24.01.08, 15:15
        >Tylko jak
        > zakladam sukienke wieczorowa to wysilam sie na makijaz.

        Własnie tak chyba ma duza czesc kobiet. Nie chce im sie! A potem mnostwo takich
        szarych mysz;/ Nie naskakuje na niekogo i nie mowie ze wszystkie musza sie
        malowac. Sama nie maluje sie mocno i podklad blyszczyk i tusz to juz jest bardzo
        ok, ale jest tyle dziewczyn ktore mogly by super wygladac gdyby troche im sie
        chcialo. Na wielki bal idziemy raz w roku a ludzie spotykaja nas co dzien.

        A propo pani ktora opisywala jak dba o dlugie wlosy do pasa-bardzo fajnie, to
        jest jeden z wyjatkow:) Duzo jest dziewczyn, ktore nie dbaja o wlosy, nadal
        trzymaja warkocze do pasa mimo ze ni jak im to pasuje.
        • couiza Re: Rozmowa kwalifikacyjna - bez makijazu? 24.01.08, 18:48
          A po co mialabym sie malowac codziennie jesli nie odczuwam takiej potrzeby?
          Lubie siebie bez makijazu, nigdy nie malowalam sie i nie czuje sie z tego powodu
          szara mysza, ani niezadbana osoba.

          Dbam o to, zeby wygladac czysto, schludnie i porzadnie. Nie sadze, zeby brak
          makijazu odrzucal kogos na moj widok. Ja za to zdyskwalifikuje od razu kogos z
          odrapanymi umalowanymi paznokciami, brodnymi butami czy pognieciona
          marynka/spodnica/koszula itp. To jest dla mnie brak zadbania.

          Znacznie lepiej dbac o siebie calosciowo niz martwic sie o makijaz.
    • doloresa Re: Rozmowa kwalifikacyjna - bez makijazu? 24.01.08, 15:22
      Ja z zasady nie nakładam makijażu - po prostu wolę sobie dłużej
      pospać niż się tym zajmować :) Czasem maźnę oczy tuszem +
      ewentualnie jakiś cień + błyszczyk, to już absolutny max. I tylko
      wtedy, kiedy do pracy mam na drugą zmianę :)
      Na rozmowy kwalifikacyjne chodziłam zawsze ales naturales i nie
      zauważyłam, żeby potencjalni pracodawcy jakoś dziwnie na mnie
      patrzyli. Najważniejsze powinny być kwalifikacje. A do tego pewność
      siebie i uśmiech - powinno wystarczyć.
      No, ale ja nigdy nie starałam się o posadę sekretarki/recepcjonistki
      czy o inną robotę polegającą na stałym kontakcie bezpośrednim z
      różnymi ludźmi. Wtedy może rzeczywiście sprawa inaczej wygląda.

    • spragnienie Re: Rozmowa kwalifikacyjna - bez makijazu? 24.01.08, 15:32
      Jezeli masz sniada cere, naturalnie zarozowione policzki i ciemna
      oprawe oczu - jasne!
      Rudowlose, piegowate tez wygladaja pieknie bez make up`u.
      Ja jestem blondynka, mam jasne oczy, jasne wlosy i potrzebuje
      czegos;-), nie za duzo, ale...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja