pretensje ojca, że córka niezamężna

IP: *.localdomain / 192.168.0.* 16.08.03, 15:43
No i zaczęło się, a myślałam, że mnie to ominie. Że dziś sobota, kościół
niedaleko, a na osiedlu dziś 3 śluby. Mieszkam w dużym mieście, nie w
jakiejś mocno tradycyjnej wiosce, a koledzy mojego ojca dawaj na chwalenie
się czyja córka wcześniej za mąż, a czyja później. Mój ojciec na mnie liczyć
nie może, jaki wstyd dla mnie, więc oczywiście pretensje przypieczętowane
już nie powiem czym bo na to jest paragraf, ale nieistotne, przyzwyczaiłam
się. Więc pytanie, czy Wasi ojcowie też mieli pretensje bo Wy tyle lat, a
jeszcze ani widu ani słychu o ślubie? Ile mieliście lat, jaki był Wasz
status życiowy tj. czy już praca czy jeszcze nie. Ja mam 25 lat i
stwierdzam, że niestety według mojego ojca i całego środowiska,w którym
przyszło mi się urodzić jestem starą panną.
    • straw-berry Re: pretensje ojca, że córka niezamężna 16.08.03, 16:22
      Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

      > No i zaczęło się, a myślałam, że mnie to ominie. Że dziś sobota,

      qurde, a ja myślałam że dzisiaj piątek ! dzięki za oświecenie


      >kościół
      > niedaleko, a na osiedlu dziś 3 śluby. Mieszkam w dużym mieście, nie w
      > jakiejś mocno tradycyjnej wiosce, a koledzy mojego ojca dawaj na chwalenie
      > się czyja córka wcześniej za mąż, a czyja później. Mój ojciec na mnie liczyć
      > nie może, jaki wstyd dla mnie, więc oczywiście pretensje przypieczętowane
      > już nie powiem czym bo na to jest paragraf, ale nieistotne, przyzwyczaiłam
      > się. Więc pytanie, czy Wasi ojcowie też mieli pretensje bo Wy tyle lat, a
      > jeszcze ani widu ani słychu o ślubie? Ile mieliście lat, jaki był Wasz
      > status życiowy tj. czy już praca czy jeszcze nie. Ja mam 25 lat i
      > stwierdzam, że niestety według mojego ojca i całego środowiska,w którym
      > przyszło mi się urodzić jestem starą panną.
    • Gość: ja Re: pretensje ojca, że córka niezamężna IP: *.matrixx / 192.168.0.* 16.08.03, 16:56
      ależ Richelieu, ty? ty się przejmujesz? przecież ty zawsze taka wyszczekana,
      wygadana, w niepaństwowych idioci, wszędzie głąby, ty genialna, wykształcona,
      dwa kierunki, kobieta sukcesu, i ty się przejmujesz ludzkim gadaniem?!!!!!!!!
      czyżbyś nie była tak silna i niezależna, jak o sobie lubisz myśleć?
      kolejne urodziny się zbliżają (22 sierpnia) a tu ani widu ani słychu

      bez pozdrowień
      • Gość: Richelieu* Re: pretensje ojca, że córka niezamężna IP: *.localdomain / 192.168.0.* 16.08.03, 17:10
        Gość portalu: ja napisał(a):

        > ależ Richelieu, ty? ty się przejmujesz? przecież ty zawsze taka wyszczekana,
        > wygadana, w niepaństwowych idioci, wszędzie głąby, ty genialna,
        wykształcona,
        > dwa kierunki, kobieta sukcesu, i ty się przejmujesz ludzkim gadaniem?!!!!!!!!
        > czyżbyś nie była tak silna i niezależna, jak o sobie lubisz myśleć?
        > kolejne urodziny się zbliżają (22 sierpnia) a tu ani widu ani słychu
        >
        > bez pozdrowień



        Ja nie przejmuję się ludzkim gadaniem tylko rodziców gadaniem. Chciaż rodzicom
        daleko do doskonałości to moi rodzice. Druga sprawa, że zdarzyło się to po raz
        pierwszy i to z taką zaciekłością, cóż, po ojcu inaczej nie można się
        spodziewać i dlatego tak mnie to ruszyło.

        ps. chyba starcza skleroza, że nie pamiętam abym mówiła, że 22 sierpnia mam
        urodziny. skąd więc Ty ja to wiesz

        • la_lunia Re: pretensje ojca, że córka niezamężna 17.08.03, 19:25
          nie stresuj sie
          mam prawie 27 lat i przed slubem spotykalam sie 5 lat z chlopakiem (obecnie
          mezem) i codziennie (no prawie) slyszlaam "kiedy slub? kiedy slub? keidy slub?"
          kiedy w koncu slubu sie doczekali, ja sie wyprowadzilam przy akzdej okazji
          slysze zgadnij co?
          "kiedy dziecko? keidy dziecko? kiedy dziecko?"

          jak bedzie dziecko to nie wiem o co beda sie pytac
          pewnie o brata lub siostrzyczke :)

          glowa do gory
    • tradycja1 Re: pretensje ojca, że córka niezamężna 16.08.03, 16:56
      Ja nie mam takiego problemu z rodzicami,wrecz przeciwnie,mimo ze sa zgodnym
      malzenstwem a ja jestem nieco starsza od Ciebie,powtarzaja mi"jeszcze sie tego
      miodu,najesz"A jak jakas dziewczyna kolo 20stki wychodzi za maz to oni niemal
      ja zaluja..."o taka mlodziutka jeszcze by zycia zaznala,co tak sie spieszyc"
      Nie wiem skad u nich takie przekonania sami slub brali majac po 23 lata..

      Za to moja serdeczna przyjciolka ma taki problem jak Ty,ojciec mimo ze
      wyksztalcony facet i nie z jakiejs pipidowki to non -stop czy jest temat czy
      nie mowi jej o mezu i pyta kiedy ona dzieci chce rodzic ,ze po 30stce to
      matolki urodzi,ona to przy kazdej okazji powtarza i szczerze mowiac mam juz
      dosc jej gledzenia....
    • betty-bt Re: pretensje ojca, że córka niezamężna 16.08.03, 16:59
      rodzice do roznych rzeczy sie czepiaja. wymarzona coreczka tez nie jestem.
      w wieku 25-ciu lat malzenstwo mialam juz za soba. no i za rozwod w twarz mi
      sie od matki dostalo ;-) nie tak to sobie zaplanowala i tyle!
      chyba nie sadzisz, ze powinnas brac sobie do serca opinie ojca na temat ozenku?
      nie zawracaj sobie tym glowki. to twoje zycie.

      pozdrawiam

      ps. masz 25 lat??? dalabym sobie reke uciac (lub inne organy), ze jestes
      starsza!
      • Gość: Richelieu* Re: pretensje ojca, że córka niezamężna IP: *.localdomain / 192.168.0.* 16.08.03, 17:13
        betty-bt napisała:

        >
        > ps. masz 25 lat??? dalabym sobie reke uciac (lub inne organy), ze jestes
        > starsza!
        >


        no tak, teraz wyszło zniszczenie psychiczne jak szydło z worka. Na twarzy
        jeszcze pryszcze a w środku nerwica potrójnej rozwódki

        dlaczego myślałaś że jestem starsza?
        • Gość: ja Re: pretensje ojca, że córka niezamężna IP: *.matrixx / 192.168.0.* 16.08.03, 17:21
          ja też powiedziałabym, że jesteś starsza, Richelieu, a nie urodzona 22 sierpnia
          78 r., wiesz dlaczego? z powodu kategoryczności twoich sądów i widzenia świata
          czarno-biało, co sugeruje albo, żeś dzieciak, albo stara sfrustrowana złamana
          życiem
          nie piję teraz do ciebie, nie mówię, że taka jesteś, ale to bije z twoich postów

          a jeśli chodzi o ojca, sama pisałaś, że dobrym ojcem to on za bardzo nie jest,
          poza tym słabo wykształcony z pipidówka, więc żyj własnym życiem (w końcu jest
          twoje) i olej ludzkie gadanie, czyli ojca gadanie (toć przecież też człowiek,
          no nie?)
          • Gość: Richelieu* Re: pretensje ojca, że córka niezamężna IP: *.localdomain / 192.168.0.* 16.08.03, 18:04
            Gość portalu: ja napisał(a):

            > ja też powiedziałabym, że jesteś starsza, Richelieu, a nie urodzona 22
            sierpnia
            >
            > 78 r.,


            (...) 22.08.78 (...) i jak na dłoni, na patelni, na talerzu, na widelcu
            ale jak, gdzie, kiedy ?? bo czuję coś blisko tylko nie wiem z której kuchni
          • straw-berry Re: pretensje ojca, że córka niezamężna 16.08.03, 18:09
            Gość portalu: ja napisał(a):

            > ja też powiedziałabym, że jesteś starsza, Richelieu, a nie urodzona 22
            sierpnia
            >
            > 78 r.,

            dołączam sie do listy wrednych 'komplementów' też myślałam, że jesteś starsza
            tak z 10 lat, co najmniej........ pryncypialna jesteś i nadmiernie
            zdystansowana - dlatego takie odczucia
        • betty-bt Re: pretensje ojca, że córka niezamężna 16.08.03, 17:23
          Gość portalu: Richelieu* napisał(a):


          > no tak, teraz wyszło zniszczenie psychiczne jak szydło z worka. Na twarzy
          > jeszcze pryszcze a w środku nerwica potrójnej rozwódki

          nie przesadzaj :)))


          > dlaczego myślałaś że jestem starsza?

          nie wiem. tzn. nie pamietam. chyba w ktoryms watku (na innym forum) byla o tym
          rozmowa. zle wnioski wyciagnelam.
    • moniorek1 Re: pretensje ojca, że córka niezamężna 16.08.03, 18:03
      Eh ci rodzice. Moi tylko napomykali ,ze ciagle nie mam chlopaka ,a ojciec w
      chwilach szczerosci to mnie pytal czy ja mam w poprzek i moze dlatego zadnen
      mnie nie chce. Najgorzej bylo z dziadkami i ciociami.Oj tako szwarno dziolcha
      a ty jeszcze zodnego synka ni mosz. Dziadkowie bali sie ,ze nie dozyja mojego
      slubu :)
      Mi tam to specjalnie nie przeszkadzalo. Przeciez nie szuka sie meza na sile i
      mialam racje. POznalam fajnego chlopaka i w ciagu dwoch miesiecy bylismy
      malzenstwem. Powiem tylko tyle ,ze cala rodzina byla w szoku :) bo jeszcze
      wyszlam za maz miesiac przed moim kuzynem ,ktory slub planowal juz od roku.
    • ankazz Re: pretensje ojca, że córka niezamężna 16.08.03, 18:08
      Ja takich problemow dzieki Bogu nie mialam,ale szczerze wspolczuje.Mam
      kolezanke,ktora po prostu boi sie chodzic na imprezy rodzinne bo wiadomo,ze w
      koncu padnie to sakramentalne pytanie"KIEDY SLUB" Chociaz ostatnio sie
      wkurzyla i powiedziala im ,ze dopiero jak przyszly pan mlody wezmie rozwod.Co
      sie wtedy dzialo:)))
      • straw-berry Re: pretensje ojca, że córka niezamężna 16.08.03, 18:16
        ankazz napisała:
        >sakramentalne pytanie"KIEDY SLUB" Chociaz ostatnio sie
        > wkurzyla i powiedziala im ,ze dopiero jak przyszly pan mlody wezmie rozwod.Co
        > sie wtedy dzialo:)))

        dobre, kupuje ten tekst

        mnie też sie w kółko czepiają, przedział 25 - 30, więc już na granicy
        absolutnego przeterminowania. średnio mnie to obchodzi, dawno wyprowadziłam się
        z domu, wpadam tam raz na kilka m-cy, jakby nie byli tacy namolni bywałabym
        częściej, a tak mają czego chcieli.
    • nawiedzona_baba Re: pretensje ojca, że córka niezamężna 16.08.03, 18:47
      Re: pretensje ojca, że córka niezamężna
      moniorek1 16-08-2003 18:03
      Eh ci rodzice. Moi tylko napomykali ,ze ciagle nie mam chlopaka ,a ojciec w
      chwilach szczerosci to mnie pytal czy ja mam w poprzek i moze dlatego zadnen
      mnie nie chce.

      no popatrz, a zawsze (?) mówili, że te "co mają w poprzek" to opędzić się od
      chłopów nie mogą :P
      • moniorek1 Re: pretensje ojca, że córka niezamężna 16.08.03, 21:31
        nawiedzona_baba napisała:

        >
        > no popatrz, a zawsze (?) mówili, że te "co mają w poprzek" to opędzić się od
        > chłopów nie mogą :P

        No co ty nie powiesz :)
        Amatorow na cipke w poprzek bylo jak mrowkow tylko zanen zenic sie nie chcial.
        • aankaa Re: pretensje ojca, że córka niezamężna 16.08.03, 21:34
          moniorek1 napisała:

          > No co ty nie powiesz :)
          > Amatorow na cipke w poprzek bylo jak mrowkow tylko zanen zenic sie nie chcial.

          bo oni (amatorzy) nie do żeniaczki
    • Gość: mia Re: pretensje ojca, że córka niezamężna IP: *.local.pl / 192.168.1.* 16.08.03, 23:06
      glowa do gory!!!!
      w tym wieku (i pozniej) niejeden (i niejedna) konczy swe wielkie milosci
      zwerwaniem (albo rozwodem)
      zatem wszystko przed Toba, masz calkiem niezly start!
      jestes mloda, zdolna, teraz troche ponarzekasz, poczekasz, az w koncu znajdzie
      sie ten jedyny
      pisze tak, bo sama na to licze ;-)

      • koklusz Przejdż się zamąż a potem szybko wróć. 17.08.03, 01:56
        Jakiś kolega z pracy,albo ktoś przypadkowy z ulicy i będziesz miała
        spokój.póżniej będą ci ględzić ,że jesteś rozwódką - o tym pomyślimy póżniej i
        wtedy zaradzimy.
    • Gość: moboj Re: pretensje ojca, że córka niezamężna IP: *.magma-net.pl 17.08.03, 19:58
      od 8 lat jestem z moim partnerem, od ponad 6 mieszkamy razem. moi rodzice
      nigdy nie pytali o ślub czy dzieci, bo wychodzą z założenia, że to moja
      prywatna, intymna sprawa. to, żebym zamieszkała z moim facetem to był zresztą
      ich pomysł. za to rodzice mojego partnera dają nam się we znaki i to mocno. są
      o wiele starsi od moich rodziców, biegają co niedzielę i święta do kościoła,
      jednak to nie wiara katolicka kieruje ich postępowaniem, a hasło "co ludzie
      powiedzą". a juz zupełnym absurdem było to, co kiedyś usłyszałam od
      teściowej: "kiedy slub? bo moja rodzina na wsi nie zgadza się, żebyście tak
      bez ślubu mieszkali":):):) dobre, nie? a dodam, że jest to inteligentna,
      dobrze wykształcona kobieta. jej komentarze złoszczą mnie i czasem atmosfera
      jest gorąca. dobrze, że mój partner też nie lubi tego mamusiowego gadania. na
      szczęście też mieszkamy 200 kilometrów od teściowej a do domu jeździmy dwa
      razy do roku. choć nie zdziwię się jak pewnego dnia znajdę w skrzynce
      zaproszenie na mój własny ślub... oj, wtedy to dalibyśmy jej popalić...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja