rozczarowany Krakowem...

26.01.08, 19:44
Wczoraj spędziłem parę godzin w Galerii Krakowskiej i przez ten cały czas nie
zobaczyłem tam żadnej fajnej babki...ZADNEJ!!!
W przeciwieństwie do Wrocławia (mniam), Poznania, Warszawy kobiety z Krakowa
(no z Galerii w piatek) były totalnie zaniedbane, bez makijażu i w
nieciekawych ciuchach...
Z czego to wynika? Moze jakis lokalny zwyczaj że w Małopolsce w piatek staramy
sie wygladać najgorzej jak sie da?
tak wiem - jestem paskudny i w ogóle ale uwielbiam pić kawę w galeriach i
podziwiać piękne widoki (od tego chyba one , galerie, są)
    • cala_w_kwiatkach Re: rozczarowany Krakowem... 26.01.08, 19:58
      a ja spotykam mnostwo pieknych, zadbanych, eleganckich kobiet :)

      tylko gdzie ci mezczyzni?
      • trypel Re: rozczarowany Krakowem... 26.01.08, 20:02
        no to zupełnie inna kwestia ale wiedziałem że kwestai mężczyzn zaraz wylezie :D
        • cala_w_kwiatkach Re: rozczarowany Krakowem... 26.01.08, 20:05
          przyznasz mi racje, bom ja Wrocławianka z krwi i kosci;)

          a w Krakowie przystojniacy jacys?:)
          • kitek_maly Re: rozczarowany Krakowem... 26.01.08, 20:07

            > a w Krakowie przystojniacy jacys?:)

            Właśnie! Też jestem zainteresowana, są fajni faceci w Krakowie? ;-)
            • trypel Re: rozczarowany Krakowem... 26.01.08, 20:18
              Chyba nie.
              Ja już stamtąd wyjechałem :D
              • kitek_maly Re: rozczarowany Krakowem... 28.01.08, 00:13

                > Chyba nie.
                > Ja już stamtąd wyjechałem :D

                A kiedy będziesz następnym razem?... :->
                Cobyś sprawdził, rzecz jasna. Wolę dodać dla jasności, bo mnie
                będzie jaka foremka ścigać. ;-)
            • beau13 Re: rozczarowany Krakowem... 27.01.08, 00:43
              nie ma, wszyscy wyjechali;)
          • mamaadama4 Re: rozczarowany Krakowem... 26.01.08, 20:08
            Bo w Krakowie to się pije kawę w kawiarniach a nie w galeriach...
            • cala_w_kwiatkach Re: rozczarowany Krakowem... 26.01.08, 20:10
              hehehe
              ale we Wrocławiu to Galerie sa po to, aby sie wylansowac w likend,
              dlatego laski chodza odpacykowane jak na swieto jakies;)
            • trypel Re: rozczarowany Krakowem... 26.01.08, 20:19
              mamaadama4 napisała:

              > Bo w Krakowie to się pije kawę w kawiarniach a nie w galeriach...

              no i jasne - te tłumy to były widać przyjezdne babki z Bieszczad
              • 2szarozielone Re: rozczarowany Krakowem... 26.01.08, 20:30
                A bardzo możliwe, bo Galeria Krakowska to przecież przy PKSie jest :))))
              • ewa1125 Re: rozczarowany Krakowem... 04.02.08, 13:44
                Ze Slaska sa.Jak chcesz popatrzec na Krakowianki to przejdz sie na
                Rynek,ale wieczorem.bedziesz mile zasoczony:)
    • dziewczynazbagien Re: rozczarowany Krakowem... 26.01.08, 20:14
      krakowska galeria jest miejscem lasnu 14 letnich siks, nie spotkasz
      tam interesujących kobiet, ja sama wpadam tam tylk kiedy muszę...
      • dziewczynazbagien Re: rozczarowany Krakowem... 26.01.08, 20:15
        moze dlatego tak rzadko się tam pojawiam że intereujących facetow
        tam jak na lekarstwo:-)
        • trypel Re: rozczarowany Krakowem... 26.01.08, 20:17
          za 14latkami to ja sie jeszcze nie oglądam :D
          ale w pozostałych przedziałach wyboru zadnego nie było...
          • dziewczynazbagien Re: rozczarowany Krakowem... 26.01.08, 20:20
            to dlatego, że siedze w domu z infekcją gardła:-)
          • kitek_maly Re: rozczarowany Krakowem... 26.01.08, 20:22

            > ale w pozostałych przedziałach wyboru zadnego nie było...

            No niech tylko for(e)umka zobaczy, że Ty jakiegoś wyboru jeszcze
            szukasz... :->
            • trypel Re: rozczarowany Krakowem... 26.01.08, 20:26
              w menu moge zajrzec bylebym kolacje w domu zjadł :)
              zresztą widzi bo przez ramie zagląda :D
              • kitek_maly Re: rozczarowany Krakowem... 26.01.08, 20:33

                Hmmmm... Czyli zaliczyłeś wypad do Krakowa... A teraz spędzasz czas
                z foremką... :-> Kurde no, wszystko co od jakiegoś czasu czytam
                pasuje do tej osoby, którą obstawiam. :-)
                • trypel Re: rozczarowany Krakowem... 26.01.08, 23:04
                  Czyli że do kogo pasuje bo w Krakowie służbowo byłem :)
      • beau13 Re: rozczarowany Krakowem... 27.01.08, 00:44
        true
    • lacido Re: rozczarowany Krakowem... 27.01.08, 00:05
      to takie galerianki CI się podobają?? :)))))))
      • trypel Re: rozczarowany Krakowem... 27.01.08, 09:13
        podobają mi się zadbane i dobrze ubrane i umalowane kobiety :) a to źle?
        • chooligan Re: rozczarowany Krakowem... 27.01.08, 11:35
          trypel napisał:
          > podobają mi się zadbane i dobrze ubrane i umalowane kobiety :) a to źle?

          Ale czemu nie pójdziesz do jakiejś Biedronki, najlepiej od razu
          na zaplecze. Bony towarowe dostałeś od mamusi, która dostała
          z parafii albo z gminy? Jesteś gitem w biedronce.
        • lacido Re: rozczarowany Krakowem... 27.01.08, 15:53
          galerianki to kobiety które swój wolny czas pożytkują na zwiedzanie galerii :P
          co zapene przyczynia się do tego że są: zadbane i dobrze ubrane i umalowane.
          No cóż skończyłam studia to już nie ma pieknych kobiet w Kraku <rotfl>
    • sorrento_8 Re: rozczarowany Krakowem... 27.01.08, 02:31
      trypel napisał:

      > Wczoraj spędziłem parę godzin w Galerii Krakowskiej i przez ten
      cały czas nie
      > zobaczyłem tam żadnej fajnej babki...ZADNEJ!!!

      Trypel, w Krakowie jest tyle fajnych miejsc, gdzie można się napić
      kawy i patrzeć na co się chce :P a Ty akurat Galerię Krakowską
      wybierasz?
      • trypel Re: rozczarowany Krakowem... 27.01.08, 09:10
        To był przymus. Słuzbowo tam byłem :)
        Tylko we wszystkich miastach jest na czym oko zawiesić a tu nic... :)
        i o to chodziło, w każdym razie podkopało to moje zaufanie do tego miasta
        • sorrento_8 Re: rozczarowany Krakowem... 27.01.08, 09:51
          trypel napisał:

          > To był przymus. Słuzbowo tam byłem :)

          Skoro to był przymus to Ci chyba wybaczamy ;P

          > Tylko we wszystkich miastach jest na czym oko zawiesić a tu nic... :)
          > i o to chodziło, w każdym razie podkopało to moje zaufanie do tego
          miasta

          Ot, przypadek - tylko to mi przychodzi do głowy jako wytłumaczenie tej
          sytuacji. Następnym razem będzie lepiej.
          • trypel Re: rozczarowany Krakowem... 27.01.08, 09:55
            sorrento_8 napisała:

            > Następnym razem będzie lepiej.
            >
            >
            ale już nie w Krakowie, straciłem zaufanie do tego miasta :)
            Kraków stracił swoją szansę...
    • iberia.pl Re: rozczarowany Krakowem...-uffff 27.01.08, 11:26
      dobrze, ze nie Katowicami :-P, tylko dlaczego jakos dawno Cie tu nie
      bylo, he? :-PP
      • trypel Re: rozczarowany Krakowem...-uffff 27.01.08, 11:38
        no byłem w piątek też :)
        ale przejazdem z Krakowa do Wrocka :)
        nawet machałem ;P
        • iberia.pl Re: rozczarowany Krakowem...-uffff 27.01.08, 11:44
          trypel napisał:

          > no byłem w piątek też :)
          > ale przejazdem z Krakowa do Wrocka :)
          > nawet machałem ;P

          qrde tera mi mowisz???:-P, niedobry Ty Tryplu :-P.
          • trypel Re: rozczarowany Krakowem...-uffff 27.01.08, 11:48
            no bo szybko jechałem :) tak żeby w dwie godziny we wrocku być...
            zresztą załamany byłem po tej Galerii Krakowskiej
            • iberia.pl Re: rozczarowany Krakowem...-uffff 27.01.08, 12:34
              trypel napisał:

              > no bo szybko jechałem :) tak żeby w dwie godziny we wrocku być...


              hmmm juz chyba wszystko uklada sie w logiczna calosc:-PPPP
    • lupus76 Trypel, Druhu 27.01.08, 15:08
      - wiankami z Krakowa (czyli Krakowiankami), a nie Krakowem :)
      Zawsze możesz upiększyć miasto przywożąc piękne widoki ze sobą :)
      • simply_z Re: Trypel, Druhu 27.01.08, 15:10
        ostatnio widzialam w Galerii przystojnego ,na oko Włocha hmmm moze
        to Trypel był?:P
        • kitek_maly Re: Trypel, Druhu 27.01.08, 16:30

          No Trypel, nadeszła chwila Twojej prawdy. Przyznaj się, czy jesteś
          włochatym typem. ;-)
          • trypel Re: Trypel, Druhu 27.01.08, 20:50
            zależy od lokalizacji :)
            • kitek_maly Re: Trypel, Druhu 27.01.08, 21:23

              > zależy od lokalizacji :)

              Myślę, że koleżanka widziała lokalizacje tego Włocha takie jak i ja
              widzę lokalizacje mężczyzn spotykanych na ulicy, te najczęściej
              odsłonięte. :-) Zatem jeśli chodzi o takie, to....? ;-)
              • trypel Re: Trypel, Druhu 28.01.08, 22:18
                no łysy nie jestem :)
    • malynaa1 Re: rozczarowany Krakowem... 27.01.08, 16:23
      fatalnie trafiles;) od piatku i przez caly weekend podkrakowskie
      wioski w galeriach rzadza:)))
      • simply_z Re: rozczarowany Krakowem... 27.01.08, 17:37
        miastowa sie odezwala z NH heh...:Dchodzisz ,ze wiesz?:)))
        • malynaa1 Re: rozczarowany Krakowem... 28.01.08, 12:25
          Taaa, chodzę...Do Kazimierza na szybkie zakupy jak juz, mam blizej z
          NH:-P
    • sumire Re: rozczarowany Krakowem... 27.01.08, 18:28
      to dlatego, że ja byłam w GK w sobotę ;))
      a poza tym wszystkim fajne babki mają ciekawsze zajęcia, niż szlajanie się po centrach handlowych, zwłaszcza w piątek, kiedy ma się w perspektywie wieczorne wyjście...
    • 10iwonka10 Re: rozczarowany Krakowem... 27.01.08, 20:12
      Ja niestety mieszkam od kilku lat w UK - i jak wyjezdzalam to
      galerii jeszcze nie bylo w Krakowie.Jak bylam ostatnio to poszlam
      tam raz- niby nowoczesnie wchodzimy do europy- ale dla mnie te
      galerie ( Na Kazimierzu, przy dworcu) to pasuja do Krakowa jak piesc
      do nosa. Butiki- puste- w ktorych ceny sa horrendalne.Kawiarnie-
      oropnie 'zangielszczone' a moze ktos ma ochote na nasza swojska
      napoleonke czy ciasto makowe...?

      Jest duzo ciekawszych miejsc w Krakowie gdzie mozna spotkac ladne
      dziewczyny.
    • butterflymk to wszystko przez to, że mnie tam nie było :p 27.01.08, 20:54
      Trypel następnym razem mów że tam będziesz
      to pojadę specjalnie dla Ciebie :D
    • brunet.biust.fan.22 przyjedz we wakacje 28.01.08, 00:27
      do kryspinowa...
    • zwroclawianka wrocław dziękuje :) 28.01.08, 09:53
      trypel napisał:

      > Wczoraj spędziłem parę godzin w Galerii Krakowskiej i przez ten
      cały czas nie
      > zobaczyłem tam żadnej fajnej babki...ZADNEJ!!!
      > W przeciwieństwie do Wrocławia (mniam), Poznania, Warszawy kobiety
      z Krakowa
      > (no z Galerii w piatek) były totalnie zaniedbane, bez makijażu i w
      > nieciekawych ciuchach...

      a zwroclawianka pozdrawia Trypla :)

      a swoją drogą, ostatnio idąc do jakiejś galerii mój osobisty mąż się
      dziwił, dlaczego się nie stroję i nie chcę się lansować w galerii :)
      może w Krakowie kontestują galeriowy lans :)
      • trypel Re: wrocław dziękuje :) 28.01.08, 22:22
        To niech sobie kontestują...
        w Magnolii już było w niedziele bardzo miło :) wiec Wrocław górą
    • rozczochrany_jelonek Re: rozczarowany Krakowem... 28.01.08, 10:01
      przeczytałem rozczochrany krakowem ;) :P
      • kr_ka_11 Re: rozczarowany Krakowem... 28.01.08, 10:49
        lepszego "środowiska badawczego" sobie znaleźć nie mogłeś? ;)
    • la_vaniglia Re: rozczarowany Krakowem... 29.01.08, 22:27
      kraków to miasto inteligenckie, krakowianki nie szukaja tam wielkich
      przyjazni ani mlosci,z pewnością nie liczą że w damskim sklepie
      spotkają męzczyzne z ktorym mozna by podyskutowac, albo w alejce z
      sokami..hehe dlatego tez nie uwazaja ze taka wyprawa wymaga wielkiej
      oprawy:)szybkie zakupy i powrot do domu,na spotkanie ze znajomymi
      albo na zajęcia. pozdrawiam
      • trypel Re: rozczarowany Krakowem... 29.01.08, 22:41
        a gdzie ja mówie o wielkiej oprawie?
        Chodzi mi o podstawowe sprawy, codzienny makijaż i przyzwoite ciuchy. To jednak
        wyjscie do miasta a nie na półpietro żeby śmieci do zsypu wrzucić :)
        Wrocław jest co najmniej równie "inteligencki" a jednak kobiety wyglądają
        inaczej :) (w takim miejscu oczywiscie)
    • xtrin Re: rozczarowany Krakowem... 04.02.08, 11:48
      trypel napisał:
      > uwielbiam pić kawę w galeriach i podziwiać
      > piękne widoki (od tego chyba one , galerie, są)

      A mnie się wydawało, że centra handlowe (zwane dla niepoznaki "galeriami") są od
      robienia zakupów. A idąc po zakupy nie ma co się stroić.
      • trypel Re: rozczarowany Krakowem... 04.02.08, 12:12
        strojenie to cos zupełnie innego niż dobre wygladanie na co dzień :)
        • xtrin Re: rozczarowany Krakowem... 04.02.08, 13:47
          trypel napisał:
          > strojenie to cos zupełnie innego niż dobre wygladanie na co dzień

          Pisałeś o dobrych ciuchach i makijażu. Jak na centrum handlowe to już
          "strojenie", nie tylko zbędne, ale i czasem przeszkadzające.

          "Galeria" nie jest dla mnie miejscem lansu i baunsu, ale zakupów.
          Wpadam tam głównie po większe zakupy ubraniowe. Najwygodniej wybrać się na
          takowe w ciuchach wygodnych, prostych i "niewyjściowych", bo takie po prostu
          lepiej się nadają do przebieralni - łatwiej się przebrać, nie ma żalu, jak
          spadną na ziemię i się na nie nadepnie.
          Makijaż przed takową wycieczką zmywam, bo zostawianie jego śladów na
          przymierzanych ubraniach jest zwyczajnie niekulturalne.
          • trypel Re: rozczarowany Krakowem... 04.02.08, 13:58
            OK, masz takie argumenty - ja tylko stwierdzam fakt że przez takie własnie
            myslenie było tam mało kobiet dobrze ubranych i zadbanych :)
            No i że wolę miejsca gdzie jednak kobiety nie myślą że im ciuchy w przymierzalni
            na ziemie spadną :)
            • xtrin Re: rozczarowany Krakowem... 04.02.08, 14:06
              trypel napisał:
              > ja tylko stwierdzam fakt że przez takie własnie myslenie
              > było tam mało kobiet dobrze ubranych i zadbanych :)

              Nie wiem czy przez takie czy nie przez takie, jedynie opisuję, jak widzi to
              pewna krakowianka, rzadko zresztą takowe przybytki odwiedzająca.

              Choć moje spostrzeżenia są w zasadzie przeciwne Twoim - widzę tam całe tabuny
              osób, które "galerię" traktują jako miejsce spotkań towarzyskich, odpicowane od
              stóp do głów.
              Niedawno miałam okazję podsłuchać rozmowę dwóch panienek wracających z
              kilkugodzinnej wycieczki do "galerii" - obydwie oczywiście wymalowane, w
              najlepszych swoich ciuchach. Uszy więdły i włos się na głowie jeżył.

              > No i że wolę miejsca gdzie jednak kobiety nie myślą
              > że im ciuchy w przymierzalni na ziemie spadną :)

              To następnym razem mając chwilę w Krakowie wybierz się do jakiejś klimatycznej
              kawiarni w okolicach Rynku, a nie w centrum handlowym.
    • nekomimimode no i dobrze 04.02.08, 13:50
      że krakowianki nie starają się przypodobać komuś makijażem i
      wyglądem -to świadczy o ich inteligencji
      • xtrin Re: no i dobrze 04.02.08, 13:52
        nekomimimode napisała:
        > że krakowianki nie starają się przypodobać komuś makijażem
        > i wyglądem -to świadczy o ich inteligencji

        Szczególnie w "galerii" handlowej :).
      • trypel Re: no i dobrze 04.02.08, 14:00
        Myslałem że kobiety dbają o siebie "dla siebie" a nie żeby sie przypodobac... to
        już rozumiem dlaczego niektóre "żony" wyglądają jak wyglądają... bo niby po co
        sie przypodobybać i komu :)
        • nekomimimode Re: no i dobrze 04.02.08, 14:03
          zależy co to wg. ciebie jest dbanie o siebie -dla mnie to mycie się
          i ruch.Malowańsko to strata czasu i energii no chyba,że złapię fazę
          wtedy robię to naprawdę tylko dla siebie bo mam wenę ale nie na co
          dzień litości ;)
          • xtrin Re: no i dobrze 04.02.08, 14:07
            Malowanie się to wręcz przeciwieństwo "dbania o siebie", starczy popatrzyć na
            Dodę - dwadzieściakilka lat i skóra jak u czterdziestki.
            • nekomimimode Re: no i dobrze 04.02.08, 14:10
              dlatego nigdy nie nakładałam żednych fluidów bo nie miałam powodu,a
              pozatym to zamalowywanie swoich problemów i swojego prawdziwego ja,
              nakładanie maski i poprostu niewygoda ;)
          • trypel Re: no i dobrze 04.02.08, 14:08
            no widzisz :) a ja lubie kobiety z dyskretnym makijażem na codzień :)
            Mycie sie to jednak troche za mało :) ale możesz mieć inne zdanie...
            • nekomimimode Re: no i dobrze 04.02.08, 14:11
              a ty co robisz żeby zadbać o siebie oprócz mycia się (?) i żeby
              podobać się kobietom ;>?
              • trypel Re: no i dobrze 04.02.08, 14:17
                Mówiłem że kwestia męzczyzn i tak wyjdzie w ramach obrony kobiecej :)
                ale nie tego dotyczy temat :)
                Jakbys Ty napisała że w Galerii Mokotów faceci łażą niezadbani itd to mógłbym
                odpowiedzieć ale tak uznaje że pytanie nie ma zwiazku z temetem :D
                • nekomimimode Re: no i dobrze 04.02.08, 14:27
                  W Lublinie jest poprostu masakrycznie pod tym względem chodzą w
                  worach po kartoflach, totalna przepaść między kobietami i
                  facetami ;) (serio dużo jest takich widoków ;/ )
                  • trypel Re: no i dobrze 04.02.08, 14:30
                    znaczy faceci w tych worach??
                    i pewnie białe skarpetki noszą? (bleeeeeeeeee)
                    to też moze sie depresją dla widza skończyc...
                    • nekomimimode Re: no i dobrze 04.02.08, 14:33
                      no faceci, dlatego uważam,że ten świat jest niesprawiedliwie
                      ustawiony
                      • trypel Re: no i dobrze 04.02.08, 14:36
                        to już mam nadzieje rozumiesz jak sie czułem w Krakowie :) po prostu
                        niesprawiedliwość dziejowa aż bolała
                        • nekomimimode Re: no i dobrze 04.02.08, 15:03
                          rozumiem ,że się specjalnie na ta okazję wystroiłeś , czy o to ,że
                          krakowiacy są bardziej zadbani od krakowianek?
Pełna wersja