markus.kembi
27.01.08, 18:41
Lubię przebywać w towarzystwie kobiet, ale jednocześnie drażnią mnie zapachy tych różnych pachnideł. Nie znam się na tym, więc nie potrafię powiedzieć które szczególnie, ale ogólnie mam taką regułę, że im mocniejszy zapach, tym trudniej mi go znieść. A niektóre z pań potrafią być naprawdę mocno wyperfumowane, aż mdli człowieka gdy się do nich zbliży na zapachową odległość (a ta odległość zdarza się, że jest bardzo duża). Wydaje mi się - ale wyprowadźcie mnie proszę z błędu, jeśli się mylę - że moc zapachu idzie to w parze z mocnym makijażem. Czasem nawet odnoszę wrażenie, że takie dziewczyny wolą zaaplikować sobie dodatkową porcję perfum zamiast po prostu wziąć prysznic. Sam stosuję bezzapachowy antyperspirant i jego zapach akurat bardzo mi odpowiada. Zastanawiam się, czy nie wyprodukowano czegoś takiego w wersji dla kobiet. Na pewno jest, musi być, tylko chyba w kulce albo sztyfcie, dobrze kombinuję?
A Wy - teraz zwracam się do forumowych Pań - lubicie skrapiać się perfumami? Muszą być drogie i markowe, czy wystarczy, że zapach jest po prostu przyjemny dla (przynajmniej Waszego - w końcu to perfumy *dla*kobiet*) nosa? Z czego wynika ta potrzeba wydawania nierzadko sporej ilości pieniędzy na ten rodzaj kosmetyków? Pytam i zakładam ten wątek, żeby poznać kobiecy punkt widzenia, co jest mi, przynajmniej w pewnym stopniu, potrzebne żeby zrozumieć takie zachowanie.