Nie potrafię sobie z tym poradzić...

27.01.08, 22:10
pomóżcie mi... pierwszy raz kochałam i pierwszy raz ktoś mnie porzucił, nie
wiem co robić, ja żyć, nic nie wiem:( jest mi niesamowicie źle... nie
sądziłam, że to może aż tak bardzo boleć... ufałam, wierzyłam i kochałam, a on
zostawił... zastanawiam się, czy on w ogóle był ze mną kiedykolwiek szczery,
zapewniając mnie o swoich uczuciach.... ;(;(;( mam dość!......
    • cala_w_kwiatkach Re: Nie potrafię sobie z tym poradzić... 27.01.08, 22:17
      nie pierwsza i nie ostatnia
      poczytaj na tym forum, podobnych watkow jest wiecej
      widocznie tak mialo byc, zrobil miejsce na szczere uczucie
      • misia12347 Re: Nie potrafię sobie z tym poradzić... 27.01.08, 22:24
        > nie pierwsza i nie ostatnia

        Delikatność nie jest chyba Twoją najlepszą cechą :)
        • cala_w_kwiatkach Re: Nie potrafię sobie z tym poradzić... 27.01.08, 22:29
          zle zrozumialas moje intencje;)
          chodzilo mi o to, ze autorka watku nie jest pierwsza ani ostatnia
          kobieta porzucona - to mialo byc na pocieszenie
          mnie tez facet zostawil i jestem mu dzis za to wdzieczna:)

          nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo, ale zeby zrozumiec musi
          uplynac troche czasu
    • sadgirl25 Re: Nie potrafię sobie z tym poradzić... 27.01.08, 22:25
      ja byłam w identycznej sytuacji, też się po zakochałam po raz
      pierwszy w życiu i myślałam że razem spędzimy życie bo byliśmy jak
      dwie połowy, rozumieliśmy się bez słów.Ale niestety on mnie
      odrzucił,powiedział że mnie nie kocha.To było kilka lat temu, na
      początku przez pierwszy rok bardzo bolało,wypłakałam morze łez.Potem
      w miarę jak upływał czas jakoś powoli mi przeszedł ten ból.Z
      doświadczenia co mogę Ci poradzić to Daj sobie czas,tyle ile
      potrzebujesz,nie martw się, może to jeszcze uda się jakoś
      naprawić,jeśli Cię zapewniał że Cię kocha to naprawdę niewiem
      dlaczego Cię zostawił.Trzeba żyć dalej,nie możesz się poddawać
      chociaż to bardzo trudne bo bardzo boli jeśli się kogoś naprawdę
      kocha.Powodzenia, pozdrawiam ciepło.
      • mala_ksiezniczka2 Re: Nie potrafię sobie z tym poradzić... 27.01.08, 22:30
        dziękuję Ci bardzo za te słowa :) mam, nadzieję, że w tym wypadku czas
        rzeczywiście wyleczy rany...
        • jakniewiemco Re: Nie potrafię sobie z tym poradzić... 27.01.08, 23:21
          trzeba wierzyć że leczy. nie ma innej rady. jak wiesz też trochę cierpię.
          popłakać tyle ile trzeba, bez łez się nie obejdzie. wyżalić się trochę bliskim,
          albo tu na forum. ja wierzę że będzie
          dobrforum.gazeta.pl/i/16/forum/podglad.gif
          Podgladze.
    • modliszka24 Re: Nie potrafię sobie z tym poradzić... 28.01.08, 09:13
      życie to nie bajka nie był dla ciebie dobrze że teraz a nie po ślubie
Pełna wersja