polska_potega_swiatowa
28.01.08, 13:16
Non stop czytam watki o domniemanych problemach mezczyzn
potencja...Np tak jak ponizej.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=71318552&a=71318552&t=1201521724621
Mysle ze problem jest "troche" przesadzony, bo mam 34 lata i "moge"
zawsze, i w 99% gdy moja partnerka/zona chce to ja rowniez. Musze
byc naprawde niemilosiernie zmeczony zeby nie chciec uprawiac seksu,
co nie zdarza sie czesto.
Mysle ze problem jest odwrotny, ze to kobiety zwykle maja problem z
potencja, bo czesto maja jakies wymowki, a ze to glowa boli, a ze
musza byc zrelaksowane, a teraz maja jakies problemy naglowie itd.
Dlaczego gdy facet nie moze, to jest wina faceta. Ale gdy kobieta
nie moze, to jest tez wina faceta...ze mysli tylko o jednym?