nie rozumiem...

28.01.08, 13:43
Sąsiad jest z kobietą bardzo puszysta. Kiedy ja poznał, to nie była aż taka
pulchna. Była wtedy na diecie. Ale widac - efekt jo-jo. Żal mi jej, ze musi
sie tak kulać.
Ale nie rozumiem jednego - co facet w niej widzi? On sam nie jest przy kości.
Jest taki w sam raz. Dziwnie razem wyglądają.
Jakieś to gUpie. No.
    • efkoz Re: nie rozumiem... 28.01.08, 13:45
      Pewnie się zakochałaś w sąsiedzie i jesteś zazdrosna! A fe!
      • nuova Re: nie rozumiem... 28.01.08, 13:46
        nie-e, lecę na jego kasę,

        on jest nie pierwszej młodości ;PPP
        • efkoz Re: nie rozumiem... 28.01.08, 13:48
          Sprawa jest prosta w takim razie. Skoro ona jest przy kości (a ty nie jak
          mniemam) możesz z powodzeniem zostać jego kochanką (nie pytać dlaczego! Jakoś
          kochanki dla mnie muszą być szczuplejsze!) a wtedy - dostęp do kasy ułatwiony.
          Powodzonka!
    • disa Re: nie rozumiem... 28.01.08, 13:47
      Może jest dobra w łóżku, albo mądra? ;] to też sie liczy ;]
      Ja ostatnio mówię do mojego:
      "musze iść do fryzjera mam odrost na włosach"
      On "co to jest odrost?"
      ja mu pokazuje, a on "całkiem fajny po co idziesz go zmieniać"
      ...jak ich tu nie kochać? ;]

      Ja ostatnio odkryłam, że ludzie w necie mają UCZUCIA ;D w sensie, że przejmują się tym co im piszesz i potrafią Ci się w @ wypłakać bo Ty coś mimochodem napisałaś do nich NIESAMOWITE

      Świat codziennie potrafi zadziwiać ;]
      • nuova Re: nie rozumiem... 28.01.08, 13:49
        co do przedostatniego, to sie zgodze - w ogole widze, ze mnie ktos czyta, no
        szok! :)
    • prom_do_szwecji Re: nie rozumiem... 28.01.08, 13:48
      ja jestem przy kości, mój chłop chudy jak patyk. C o we mnie widzi?
      Mówi, ze sie zakochał, bo jestem uczciwa. Czyli, ze nie kradnę ;)
      Może ona też nie kradnie ;)))
      • kitek_maly Re: nie rozumiem... 28.01.08, 13:50

        > Mówi, ze sie zakochał, bo jestem uczciwa. Czyli, ze nie kradnę ;)

        Serca? ;-)
        • prom_do_szwecji Re: nie rozumiem... 28.01.08, 13:53
          no...sami dają :)
          • kitek_maly Re: nie rozumiem... 28.01.08, 13:54

            :-)
            Prosto na tacy.
            • prom_do_szwecji Re: nie rozumiem... 28.01.08, 13:56
              posolone i popieprzone żeby smakowało ;)
              • kitek_maly Re: nie rozumiem... 28.01.08, 13:57

                Zwłaszcza popieprzone, żeby się szybko nie przejadło. :-)
    • iberia.pl Re: nie rozumiem...czego nie rozumiesz? 28.01.08, 13:48
      nuova napisała:

      > Sąsiad jest z kobietą bardzo puszysta. Kiedy ja poznał, to nie
      była aż taka pulchna. Była wtedy na diecie. Ale widac - efekt jo-jo.
      Żal mi jej, ze musi sie tak kulać.

      > Ale nie rozumiem jednego - co facet w niej widzi?

      zapytaj jego...rownie dobrze mozna sie zastanawiac co ladna kobieta
      widzi w brzydkim facecie, albo co mlody facet widzi w kobiecie,
      ktora moglaby byc jego matka...

      > On sam nie jest przy kości.
      > Jest taki w sam raz. Dziwnie razem wyglądają.

      rece opadaja, po kim jak po kim ale po tobie takiego watku sie nie
      spodziewalam.
      Czyli co:szczupli beda sie wiazac ze szczuplymi, ci normalnej budowy
      z takimi samymi, a osobyu pulchne tylko z pulchnymi....ale nudy...


      > Jakieś to gUpie. No.
      sorry,ale glupi jest Twoj tok myslenia....
      >
      • nuova Re: nie rozumiem...czego nie rozumiesz? 28.01.08, 13:50
        wiem, mam nie najlepszy dzień do pisania, ale skoro pisanie mi pozostało, to
        będe robić to dalej. Napisałam, ze to gupie, moze ja faktycznie zazdrosna
        jestem... blee
    • mala_mee Re: nie rozumiem... 28.01.08, 13:51
      Może ma cos w sobie. Albo bogate wnetrze.
      Albo fajna po prostu jest.
    • nuova już rozumiem... 28.01.08, 13:52
      i idę sie przejść.
      • kitek_maly Re: już rozumiem... 28.01.08, 13:55

        Wystarczyło 9 min, żebyś to zrozumiała. ;-)
        Dobry czas. ;-)
    • disa Re: nie rozumiem... 28.01.08, 13:58
      Ty się nie śmiej BO (zaraz większość padnie) mój M jest niższy niż ja :D
      Na dodatek ja+szpilki = M. jest malutki :D
      i też się pewnie na nas dziwnie ludzie patrzą :D
      Mnie to nie przeszkadza (M. twierdzi, że jemu też nie) i ja w sumie tego nie widzę bo M widzę inaczej :D
      zawsze ciacha miałam, wysokie, zbudowane.. itd. itp… a tu popatrz :D
      zawsze wszyscy myśleli, że skończę z jakimś obrzydliwie bogatym ciachem, a jestem z M. który dla mnie jest… :] no mogę się na niego godzinami gapić chociaż moi znajomi się drą, ze nie pasuje do mojego image :D
      miłość, miłość, miłość :D
      • spragnienie Re: nie rozumiem... 28.01.08, 15:26
        Ja z nizszym nie moglabym byc... Podobnie jak z facetem, ktory ma
        male dlonie i stopy... Tak juz mam, glupie, wiem, nic na to nie
        poradze...
        Moj maz jest zaprzeczeniem tego, czego zawsze szukalam w facetach
        ;-), nie pod wzgledem fizycznym (no, moze blond czupryny mu
        zabraklo...), tylko tym, co ma tam w srodku... A moze to ulozenie
        watroby, mozgu, serxca i duszy jest wlasnie dla mnie!?!? Ktoz to
        wie;-)...

        Milosc jest miloscia i nie mozna jej zakwestionowac...
    • sabriel Re: nie rozumiem... 28.01.08, 14:47
      Może on właśnie takie pulchne lubi. Znam takich facetów.Nie każdy
      mężczyzna lubi szczupłe kobiety.
    • spragnienie Re: nie rozumiem... 28.01.08, 15:20
      Milosc?!?!
      Kiedys mnie tez to dziwilo... Az sama zakochalam sie na amen, w moim
      facecie nic mi teraz nie przeszakdza. Moze nawet przytyc 20 kilo...
    • modliszka24 Re: nie rozumiem... 28.01.08, 20:07
      ile jest takich par ale widać że się pewnie kochają czy od razu jak z czasem się
      zmieniamy to trzeba rozwodu dziwne te twoje rozumowanie i pytanie
    • nerri Re: nie rozumiem... 28.01.08, 22:44
      No sorry...głupi wątek:P Najwyraźniej widzi w niej więcej niż Ty:P:P

      A tak apropo niektórych odpowiedzi...na Nas dopiero ludzie się gapią...ale nie
      będę wyjaśniać dlaczemu:D:D
    • ansag Jesteś żałosna! 28.01.08, 23:22
      A co Cię to obchodzi?!
      • nuova Re: Jesteś żałosna! 28.01.08, 23:54
        Widzę, ze po 1-sze nie chciało sie pofatygować kilku osobom żeby poczytac
        całość, po 2-gie już wyzej napisałam że ZROZUMIALAM czytaj: temat zakończony dla
        mnie.
        A żałosna moze i jestem, ale powód też jest tej mojej żałości, wiec nie denerwuj
        sie tak.
        • ansag Re: Jesteś żałosna! 28.01.08, 23:57
          No dobra, już przeczytałam, sorry.
          Ale to nie zmienia faktu, że wkurzają mnie takie teksty :P
          • nuova Re: Jesteś żałosna! 29.01.08, 00:08
            Jeśli Cie cos wkurza, to po co udzielasz sie we wkurzajacym wątku?
            Oszczędzisz sobie nerwa, jeśli nie będziesz zabierała udziału w takiej
            "dyskusji". No chyba, ze chciałaś mi dogryźć, to OK, rozumiem.

            Mnie też generalnie wqurzają, ale wczoraj akurat miałam słaby dzień i taki post
            poszedł w eter.
    • butterflymk Re: nie rozumiem... 28.01.08, 23:52
      oj dlaczego?
      właśnie fajnie że on nie patrzy na nią jak na kluskę
      tylko jąkocha nawet pulchną.
      NIe jest powiedziane że musimy być szczuplusie i piękniusie z dużymi cyckami :D

    • carlabruni Re: nie rozumiem... 28.01.08, 23:55
      nuova napisała:

      > Sąsiad jest z kobietą bardzo puszysta. Kiedy ja poznał, to nie
      była aż taka
      > pulchna. Była wtedy na diecie. Ale widac - efekt jo-jo. Żal mi
      jej, ze musi
      > sie tak kulać.
      > Ale nie rozumiem jednego - co facet w niej widzi? On sam nie jest
      przy kości.
      > Jest taki w sam raz. Dziwnie razem wyglądają.
      > Jakieś to gUpie. No.
      > wcale nie. moze poprostu kocha ja taka jaka jest?pozdrawiam
      serdecznie.
    • rozwalmy_ten_watek_hah Re: nie rozumiem... 29.01.08, 13:21
      Nie rozumiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja