toksyczna przyjaźń?

29.01.08, 17:07
Mam bardzo dobrą koleżankę(przyjaciółkę?). Jest ona fajną dziewczyną, lubianą, bardzo ładną, dobrze się uczy, świetna w sporcie, prawie ideał. Ona jest dla mnie miła, zawsze pomocna, możemy pogadać o wszystkim, ale ja jej po prostu tego wszystkiego zazdroszczę. Ja nie mam wielu znajomych, urodą nie grzeszę, w niczym sie nie wyróżniam, taka niżej niż przeciętna, a kiedy jestem z nią w większym towarzystwie czuje sie jeszcze brzydsza, gorsza. Czy warto kontynuować taką znajomość która wpędza mnie w coraz wiekszy dół? Z jednej strony nic jej nie mogę zarzucić, zawsze zachowuje się w stosunku do mnie w porządku, alez drugiej strony.... Co byście zrobili na moim miejscu?
    • kitek_maly Re: toksyczna przyjaźń? 29.01.08, 17:18

      A niby dlaczego określasz to 'toksyczną przyjaźnią'? Uważasz, że ona
      jest taka piękna i rozchwytywana dlatego, żebyś Ty jej zazdrościła??
      • polcia85 Re: toksyczna przyjaźń? 29.01.08, 17:19

        Toksyczna jest dlatego, że autorka wątku się przez to dołuje.
        • sikora01 Re: toksyczna przyjaźń? 29.01.08, 17:20
          Właśnie dlatego tak uważam
    • selica Re: toksyczna przyjaźń? 29.01.08, 17:20
      W mojej opinii to nie jest toksyczna znajomość. Wprost przeciwnie,
      może nauczyłabyś się trochę radości życia od swojej koleżanki.
      Trudno to w ogóle nazwać przyjaźnią, bo przyjaciele raczej sobie nie
      zazdroszczą i życzą sobie jak najlepiej. Straszna zazdrość przez
      Ciebie przemawia, nie może być tak, że ona ma same zalety, a Ty
      wyłącznie wady. Myślę, że gdybyś trochę wyluzowala to zrobiłoby Ci
      się lepiej. Przestań zazdrościć i wpędzać się w kompleksy i doły,
      tylko może spróbuj zrobić coś, co faktycznie poprawi Twoje
      samopoczucie.
      No i dbaj o tą znajomość/przyjaźń, skoro nie narzekasz na nadmiar
      towarzystwa wokół siebie.
      • sikora01 Re: toksyczna przyjaźń? 29.01.08, 17:26
        selica dzięki za rady. Pewnie powinnam zrobić dokładnie tak jak piszesz, ale
        niestety łatwiej napisać niż zrobić (szczególnie że zawsze miałam bardzo niskie
        poczucie własnej wartości) Ale cóż, chba rzeczywiście spróbuje zmienić swoje
        podejście do życia
    • pigwaa Re: toksyczna przyjaźń? 29.01.08, 17:23
      To nie jest toksyczna przyjaźń. Ty po prostu jesteś
      niedowartościowana. Trzeba coś z tym zrobić-nie z twoją przyjaźnia
      tylko z tym, że czujesz się gorsza. Czy chcesz się przyjaźnić tylko
      z tymi, których ty ocenisz jako gorszych od siebie, żeby się
      podbudowywać. Nie na tym przyjaźń polega.
    • naprawdetrzezwy A kto każe ci z nią konkurować? 29.01.08, 17:38
      I dlaczego w ogóle musisz konkurować?

      Nie da się po prostu żyć?
      Ona swoim życiem, ty swoim.

      To, że jesteście razem w jednym miejscu nie oznacza, że musicie walczyć.
      O cokolwiek.

      Na twoim miejscu cieszyłbym się, że mam fajną koleżankę.
      • sikora01 Re: A kto każe ci z nią konkurować? 29.01.08, 18:04
        Nikt mi nie każe ale mam chyba taki charakter że będąc w jej towarzystwie
        automatycznie sie do niej porównuje i niestety zawsze wychodzi na moja
        niekorzyść. Ale dzięki za odpowiedz. Teraz już jestem pewna że nie warto
        zmieniać koleżanek, ale warto zmienić swoje podejście do siebie
        • jakas_kobietka Re: A kto każe ci z nią konkurować? 29.01.08, 19:02
          po pierwsze:

          rozumiem cię. też tak miewam, na szczęście staram się to (uczucie)powstrzymywać.



          po drugie:

          "Każdy potrafi współczuć cierpieniom przyjaciela. Ale cieszenie się jego
          sukcesem wymaga charakteru wysokiej klasy."

          - Oscar Wilde

          bardzo mądry cytat, prawda?;) a pokazuje go dlatego, że jest tu mądre
          stwierdzenie - "charakter wysokiej klasy". bo wg. mnie to jest nawet chyba
          normalne, że zazdrościsz jej po cichu - ja też tak mam, bo moja najlepsza
          kumpela: 1. ma faceta, kiedy ja na razie nie mam 2. ma pełną, kochającą rodzinę,
          podczas gdy ja kochanego tatę widzę 2razy/miesiąc (rozwód) 3. jest
          bajecznie-ekstra-przeładna 4. jest taka dziewczęca, miła, kochająca, istna
          cud-dziewczyna 5. ma świetny gust, ale to akurat mi pomaga, bo go
          'przechwytuje';] 6. ma full znajomych i mnóstwo facetów na nią leci, właśnie
          dlatego, że jest taka boska...hmm.

          powiem tak - ja lepiej się uczę, wybitnie wręcz, dużo wiem o świecie, interesuje
          się wieloma rzeczami, jestem zdaje mi się całkiem ładna i czasami wydaje mi się,
          że mam trochę większe doświadczenie życiowe. więc jakby trochę jej 'dorównuje' w
          innych dziedzinach. ale moje poczucie własnej wartości czasami mi dowala.


          na początku tej przyjaźni wydawało mi się, że chyba coś z tego "charakteru
          wysokiej klasy" mam, ponieważ nie uważałam (i nadal nie uważam) tego , że jest
          popularniejsza itp ode mnie, za powód, żeby z nią zrywać. za długo walczyłam o
          jej przyjaźń. ale wiem, co znaczy mieć takie myśli, bo czasami mnie nachodzą,
          zwłaszcza teraz, kiedy już ją mam - co nie jest dla mie powodem do dumy:/...
          • ja2210 Re: A kto każe ci z nią konkurować? 29.01.08, 19:36
            co to znaczy, ze walczylas o jej przyjazn?
            • jakas_kobietka Re: A kto każe ci z nią konkurować? 29.01.08, 20:00
              bo ona zawsze była taka boska i w ogóle, ja zawsze marzyłam o tym, żeby się z
              nią chociaż kumplować. i w ciągu dwóch lat nasze kupki znajomych tak się
              wymieszały a sytuacje tak wywróciły, że dostałam szansę, żeby pokazać jej, że
              jestem fajna (kiedy prawie cała reszta okazała się głupimi ci..mi) no i
              zakumplowałyśmy się i teraz się przyjaźnimy. rozumiesz już? ;P
              • avital84 Re: A kto każe ci z nią konkurować? 29.01.08, 22:21
                Trochę to jak z jakiegoś amerykańskiego filmu o tamtejszych nastolatkach.
                Hmmm...coś jak te filmiki z Lindey Lohan o chirliderkach.
                Nie zdawałam sobie nawet sprawy, że i u nas tak jest,że się zabiega o czyjąś
                przyjaźń z powodu fajności, popularności danej osoby.
                • jakas_kobietka Re: A kto każe ci z nią konkurować? 29.01.08, 22:27
                  nie zrozumiałaś mnie - ja nie chciałam się z nią kumplować dlatego, że jest
                  popularna, znam w h popularnych ludzi! chodziło mi o to, że jest naprawdę
                  sympatyczna, szczera, miła, przyjacielska, a jednocześnie obie w tej dziwnej
                  sytuacji odsunęłyśmy się od swoich starych, fałszywych "przyjaciółek". a ja
                  zawsze się chciałam z nią kumplować, bo z tej naszej całej paczki ona mi się
                  wydawała najszczersza itp! tu nie chodzi o popularność, nie obrażaj mnie!
    • uhu_an Re: toksyczna przyjaźń? 29.01.08, 22:15
      toksyczna? kto cie pwedza w dol? ona, czy ty sama. sama napisalas,
      ze TY sie czujesz przy niej brzydsza etc. Ale cyz ona to ci mowi?
      napisalas, przeciez, ze zachowuje sie wobec ciewbie w porzadku.
      odpowiedz sobie sama.
      • lilith.b Re: toksyczna przyjaźń? 29.01.08, 22:20
        A może z nia o tym porozmawiaj?
        Jak jesteście przyjaciółkami to powinna Cię wesprzeć i czasem rzucić
        komplementem, lub innym stwierdzeniem, które Cię dowartościuje?
    • widokzmarsa Re: toksyczna przyjaźń? 29.01.08, 23:31
      powinnaś patrzeć odwrotnie:
      być z tymi co się cieszą i bawią, śmieją, są ładni, zamożni(ale nie zmanierowani
      tym), mądrzy. Z tymi co coś planują i realizują. Bywać z młodymi gdy się jest
      starym. Ładować akumulatory energią innych gdy nasza jest zbyt nikła.
    • kalina.tt Re: toksyczna przyjaźń? 30.01.08, 09:48
      A tak w ogóle jak sie czujesz w towarzystwie innych osób? Też czujesz się
      gorsza, czy to tylko ta twoja przyjaciółka wysysa z Ciebie energię?
      Nie wiem jak to wygląda, ale niektórzy egocentrycy z ogromnie wysokim poczuciem
      własnej wartości, tak na innych działają. Zawsze mili, zawsze pomocni, idealni
      bez skazy i zawsze oni.....
      • sikora01 Re: toksyczna przyjaźń? 30.01.08, 10:16
        W towarzystwie innych osób nigdy nie czuje zazdrości, nie czuje się gorsza.
        Widzę, że mimo iż ktoś jest ode mnie np. ładniejszy,to ja np. jestem lepsza od
        niego w jakiejś dziedzinie. Widzę, że to też są ludzie, mają wady i zalety.
        Natomiast przy tej koleżance jest zupełnie inaczej (tak jak opisałam wcześniej)
        • kalina.tt Re: toksyczna przyjaźń? 30.01.08, 10:32
          Stawiam na to, że ta 'przyjaźń' prędzej czy później się rypnie. I dobrze by
          było, bo nie sądzę, żeby coś zmieniło się na lepsze.
          Miałam podobną koleżankę, tzn niezupełnie, ona nie była ode mnie ani mądrzejsza,
          ani ciekawsza, ani ładniejsza, a mimo wszystko czułam się przy niej źle. I
          zawsze zastanawiałam się dlaczego ona mnie tak drażni i dlaczego przy niej czuję
          się gorsza, znajomość się skończyła na szczęście...m.in dlatego.
    • butterflymk Re: toksyczna przyjaźń? 30.01.08, 09:51
      Może zamiast takiego poedjeścia, niech ta przyjaźń będzie dla Ciebie
      czymś korzystnym i wratościowym?
      Bierz z niej wszytsko co najlepsze...
      niech będzie inspiracją do zmian poglądów z pesymistycznych na
      optymistyczne....
    • lajton Re: toksyczna przyjaźń? 30.01.08, 10:02
      Sama dla siebie jesteś toksyczna. Twoja koleżanka nie ma z tym nic wspólnego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja