Nie umiem na nowo zaufać :(

02.02.08, 20:05
Cały czas sprawdzam mu pocztę, telefon. Kocham. Chcę wybaczyć. Nie
umiem. Irytuję się o wszystko. Czuję się brzydka, choć bardzo się
innym podobam. Czuję się do niczego. Nawet nie mam pewności czy
faktycznie mnie nie zdradził. Ah, taki mój optymistyczny ostatni
karnawałowy wieczór.
    • figgin1 Re: Nie umiem na nowo zaufać :( 02.02.08, 20:45
      Rozpaliłaś mą ciekawość, poproszę o smakowite i pikuanktne szczegóły :)))
    • malutka24 Re: Nie umiem na nowo zaufać :( 02.02.08, 23:06
      doskonale Cie rozumiem,wiem ze mozna kochac i bac sie.Doswiadczenie
      sprawia ze ten lek wierci dziure w brzuchu,czasem wrecz
      paralizuje.NIe uzalam sie nad nami,probuje tez z tym walczyc chocby
      dla spokoju zycia u boku kogos najwazniejszego na swiecie.Ale to
      przeszkadza.I nie wiem czy sobie poradze.Wiesz,nie wyobrazam sobie
      by z nim nie byc,ale to jest masakra.Ale w miare mozliwosci
      rozmawamy.Mam to szczescie ze moj chlopak to naprawde madry czlowiek
      wiec mniej lub bardziej zawsze da sie wyjasnic rozne sprawy.Ale jak
      bezgranicznie zaufac? bo to podobno jest jeden z atrybutow
      prawdziwej milosci.Moze to kwestia czasu i przekonania sie ze moze
      rzeczywiscie nie jest tak zle jak nam sie wydaje? wierze w to .I
      robie wszystko by sobie pomoc.Warto.Wiem ze ciezko.Ale badz
      cierpliwa,moze z czasem poznasz go na tyle ze bedziesz wiedziala co
      jest grane,ze mozesz mu zaufac ,ze jest tego wart.Zycze Ci tego .NIe
      dawaj sie.
    • widokzmarsa Re: Nie umiem na nowo zaufać :( 02.02.08, 23:45
      eee. ty kochasz samą siebie i boisz się że stracisz swoją ulubioną zabawkę. Taka
      miłość to po prostu objaw czystego egoizmu.
      • bardzo.grzeczna.dziewczynka Re: Nie umiem na nowo zaufać :( 03.02.08, 08:49
        widokzmarsa napisał:

        > eee. ty kochasz samą siebie i boisz się że stracisz swoją ulubioną
        zabawkę. Tak
        > a
        > miłość to po prostu objaw czystego egoizmu.

        Eee tam, manipulacja. A co, ma byc altruistką i się dzielić?
        Egoizm przy doborze partnera jest bardzo zdrowy.
        • widokzmarsa Re: Nie umiem na nowo zaufać :( 03.02.08, 12:44
          hmm, może i zdrowy ale tu już spowodował chorobę:)
    • qw994 Re: Nie umiem na nowo zaufać :( 02.02.08, 23:47
      Jeśli nie ufasz i czujesz się beznadziejnie, to może lepiej miło się
      pożegnać, zanim go przykujesz za nogę do kaloryfera?
    • panistrusia Re: Nie umiem na nowo zaufać :( 02.02.08, 23:55
      To już jutro jest niedziela popielcowa?
    • menk.a Re: Nie umiem na nowo zaufać :( 03.02.08, 12:32
      cheshca napisała:

      > Cały czas sprawdzam mu pocztę, telefon.

      Poobcinać ręce za coś takiego.

      > Kocham. Chcę wybaczyć.

      Doprawdy?

      Nie
      > umiem. Irytuję się o wszystko. Czuję się brzydka, choć bardzo się
      > innym podobam. Czuję się do niczego. Nawet nie mam pewności czy
      > faktycznie mnie nie zdradził.

      Paranoję da się leczyć.

      Ah, taki mój optymistyczny ostatni
      > karnawałowy wieczór.

      A za chwilę Wielki Post. Tak dla równowagi.;)
    • frankhestain uuuuuuuuu 03.02.08, 13:53
      Kochanienika ty potrzebujesz psychoterapi

      Cały czas sprawdzam mu pocztę, telefon. Kocham.

      Co to za milosc ktora kaze sprawdzac telefon i poczte, az ciarki przechodza
      • cheshca Re: uuuuuuuuu 03.02.08, 14:36
        Kiedyś ufałam. Kiedyś nie sprawdzałam ani telefonu, ani poczty, ani
        żadnej innej jego prywatnej sfery. Dopuki nie dowiedziałam się, że
        ta prywatna sfera to seks rozmowy z innymi panienkami. Był tu już
        jeden taki podobny wątek. Wszyscy napisaliście dziewczynie, że ma
        iść do diabła i się leczyć bo jest głupia. Porno - niech sobie
        ogląda. Ale kiedy w gre wchodzą konkretne osoby, zaczynam się bać i
        czuć zagrożona. A on taki niepozorny :(
    • modliszka24 Re: Nie umiem na nowo zaufać :( 03.02.08, 20:25
      sama się nakręcasz ale wychodzi że straciłaś zaufanie pewnie byl jakiś numer ale
      czas leczy rany spróbuj zaufać
Inne wątki na temat:
Pełna wersja