martinek23
02.02.08, 22:58
hej, mam problem z moja wspollokatorka. Jest nas 3 w mieszkaniu, ja
25 lat, ona 31, i chlopak 23. ona nie ma pracy od 2 miesiecy, siedzi
caly czas w domu, mowila wczesniej, ze nie bedzie miala problemu ze
znalezieniem po tyodniu bo ma mnostwo znajomych i w ogole, ale pracy
nie ma wciaz. ale: nigdy nie usedlismy i porozmawialismy jak trzeba
sprzatac, kto sprzata gdzie itp. (lazienke dziele tylko z nia). Wiec
sie staralam sprzatac jak cos zauwazylam, toalete myje co 2 dni,
itp. A ona w czwartek mi wysyla maila do pracy, ze byla moja kolej
kupoienia papieru toaletowego i nie kupilam i chce ni przypomniec,ze
jest moja kolej jakbym myslala, ze jest jej. Wiec jej napisalam
zgodnie z prawda, ze po prostu nie zauwazylam (pracuje bardzo dlugie
godziny, i ze kupuje jak cos sie skonczy bez liczenia kolejek-
kupowalam ostatio plyn do czyszczenia tolatet 5 x ale mi to nie
przeszkadza). Pozneij kupilam najwieksza paczke jaka moglam znalezc
eby jej pokazac.
A tu w piatek na maila w pracy dluuugi mail ze lazienka zarosla
brudem i trzeba oczyscic kafelki i z instrukcja czyszczenia
dokladnie (zalozyc rekawiczki, wziac plyn do czyszczenia itp.,
szczotke, nalac troszke plynu) Ton rozkazu, niemily i nieuprzejmy.
Napisalam ze email jest w niegrzecznym tonie, i oczywiscie jestem
szczesliwa poczyscic co trzeba, ale moze znajdziemy chwilke zeby
krotko porozmawiac o tym. Ona na to, ze nie bedzie takich rozmow
przeprowadzac bo jestemy dorosli..
Dzisiaj jak byl chlopak tez to ja mowie lekkim tonem milo i
uprzejmie - moze pogadamy o sprzataniu to bedziemy wiedziec. A ona
zaczela na mnie wrzeszczec..
Pozneij myslala, ze ja juz poszlam do pokoju (bylam w lazienkce) i
gadala o tym z chlpoakiem, ze ja nie umiem sprzatac chyba itd.
Dodam, ze koledzy wszyscy w pracy uznali ze jest szalona..
A ja siedze i placze... ze ona mnie tak traktuje... bo powinnismy o
tym porozmawiac , a nie ona mi wysyla mila na email w pracy.. co
myslicie?
Dodam, ze ja zawsze myjenaczynia od razu, i sprzatam kuchnie po
sobie od razu (oni nie)...
No siedze i placze...... :(((