Gość: Lea Re: Czy wybaczyłaś kiedyś zdradę? IP: *.acn.waw.pl 06.10.03, 11:25 Wybaczylam zdrade bo nie wyobrazalam sobie zycia bez tego czlowieka. Teraz wiem, ze moge bez niego zyc i zle zrobilam ze wybaczylam bo zrobil to ponownie. Zwiazek dwojga ludzi jest rzecza dobrowolna i jesli ktos zdradza to znaczy, ze mu nie zalezy. Nie nalezy sie ludzic. Zostaw go zaslugujesz na kogos kto uszanuje twoje uczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marna Graczka Re: Czy wybaczyłaś kiedyś zdradę? IP: *.crowley.pl 09.10.03, 12:25 Odeszłam od razu, gdy tylko się dowiedziałam. Nie histeryzowałam, nie walczyłam, po prostu odeszłam. Nie musiałam czekać na jego wybór, bo nie było żadnych wątpliwości, że chce być ze mną. Stara się...Nawet już mi się wydawało, że potrafię wybaczyć. Ale potrafię też żyć bez niego, potrafię być sama. Potrafię nawet znaleźć dla niego uczucie. Ale jakie? Tylko moje ciepło, którego tyle się nazbierało i po prostu trzeba je komuś oddać czy jest w tym coś z uczuć właściwych tylko jemu? A po takiej chwili wszystko wraca ze zdwojoną siłą...wstyd i strach, by znowu coś takiego mnie nie spotkało. Może stara się za słabo, ale ja już nie mam pomysłów, co mogłoby mnie przekonać by znów zaufać. Kobieca wyobraźnia jest za bogata... Czytam o walkach o mężczyznę, wojnach z tą trzecią stroną. Po co? Może kobieta, która tak walczy boi się usłyszeć...ciszę w sercu. Bo wtedy można usłyszeć, że nie warto walczyć...W sumie o kogo? O mężczyznę, który pozwala sobie na chwilę słabości w imię namiętności, której poza tą chwilą później nie chce? Nikomu nie życzę takich dylematów.... Odpowiedz Link Zgłoś
porzadkowy Re: Czy wybaczyłaś kiedyś zdradę? 09.10.03, 12:50 Gość portalu: Marna Graczka napisał(a): > Odeszłam od razu, gdy tylko się dowiedziałam. Nie histeryzowałam, nie > walczyłam, po prostu odeszłam. Nie musiałam czekać na jego wybór, bo nie było > żadnych wątpliwości, że chce być ze mną. Stara się...Nawet już mi się wydawało, > > że potrafię wybaczyć. Ale potrafię też żyć bez niego, potrafię być sama. > Potrafię nawet znaleźć dla niego uczucie. Ale jakie? Tylko moje ciepło, którego > > tyle się nazbierało i po prostu trzeba je komuś oddać czy jest w tym coś z > uczuć właściwych tylko jemu? A po takiej chwili wszystko wraca ze zdwojoną > siłą...wstyd i strach, by znowu coś takiego mnie nie spotkało. Może stara się > za słabo, ale ja już nie mam pomysłów, co mogłoby mnie przekonać by znów > zaufać. Kobieca wyobraźnia jest za bogata... > Czytam o walkach o mężczyznę, wojnach z tą trzecią stroną. Po co? Może kobieta, > > która tak walczy boi się usłyszeć...ciszę w sercu. Bo wtedy można usłyszeć, że > nie warto walczyć...W sumie o kogo? O mężczyznę, który pozwala sobie na chwilę > słabości w imię namiętności, której poza tą chwilą później nie chce? > Nikomu nie życzę takich dylematów.... A czy Ty nigdy w swoim życiu nie popełniłaś błędu, za który gorąco żałowałaś? Nie chciałabyś by dano Ci szanse na poprawę? p. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marna Graczka Re: Czy wybaczyłaś kiedyś zdradę? IP: *.crowley.pl 09.10.03, 13:01 Drogi Porządkowy, Oczywiście. Każdy popełnia błędy. Ja też nie jestem bez winy. Wzięłam jej część na siebie biorąc pod uwagę to co zaczęło się dziać w naszym dłuuuugoletnim związku. Ale jest pewna granica (jedną z nich jest zdrada - fizyczna niestety), której przekroczenie niszczy za dużo. Ja jej nie przekroczyłam....I nie znam mężczyzny, który odwrotną sytuację potrafiłby zroumieć i wybaczyć. Zwykle kobiety biorą wszystko na swoje barki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marna Graczka na pewno jej nie zapomnę... IP: *.crowley.pl 14.10.03, 10:45 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gościu Re: Czy wybaczyłaś kiedyś zdradę? IP: *.dip.t-dialin.net 14.10.03, 16:33 Mój problem jest podobny,z tym,że jestem facetem zdradzonym. To znaczy, nie mam dowodów na zdradę fizyczną a żona po wykryciu przeze mnie romansu (?) potrafiła się przyznać do spotkań z obcym mężczyzną poza moją wiedzą. Trwało to dość długo, ale ona zaklina się, że chodziło o zwyczajną przyjazń w trakcie której doszło z jego strony do chęci zbliżenia, ale ona, jak twierdzi nie mogła mu tego dać. Nie utrzymuje z nim kontaktu od kilku miesięcy po tym wszystkim, co napawa mnie nadzieją, że tak mogło być w istocie. Teraz, czy wybaczyć zdradę. Wiele zależy od tego, jak długo trwa związek małżeński. Jeśli już po paru miesiącach, czy latach następuje zdrada, to nie ma sobie co robić złudzeń. Nie pasujecie do siebie. Jeśli natomiast małżeństwo jest już dłuższe stażem, to czy na prawdę każdy z nas jest bez skazy? Trzeba spokojnie zastanowić się dlaczego tak się stało i co właściwie zaszło. Jeśli nie masz przekonywujących dowodów, to musisz zdać się na wyjaśnienia współmałżonka i czekać co będzie dalej. Zwykle poważne zaangażowanie, nie pozwoli na zapomnienie o kochanku (kochance).No a wtedy trzeba konsekwentnie rozstać się i nie robić sobie złudzeń. Nie wybaczył bym zdrady fizycznej. Zdrada fizyczna u kobiet idzie zwykle w parze z zaangażowaniem uczuciowym, u mężczyzn jest trochę inaczej. Jeśli jednak nie masz dowodów,poza przypuszczeniami i pewnymi faktami, to po tylu latach małżeństwa głupotą byłoby niszczenie związku opierając się jedynie na przypuszczeniach. Spotykanie się z obcą osobą płci przeciwnej i częste z nią rozmowy, przykładowo, nie są tragedią, a jedynie sygnałem ostrzegawczym, że coś nie funkcjonuje w małżeństwie. Jak się popatrzy jak inni potrafią być zakłamani, jakie robią rzeczy współmałżonkowi, to uważam że tylko ewidentna zdrada fizyczna i uczuciowa może stanowić podstawę do rozstania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Czy wybaczyłaś kiedyś zdradę? IP: *.dami.pl / 172.18.250.* 14.10.03, 18:06 Ja co prawda nie mam męża, ale byłam w zwiazku 4 lata. Rok temu zerwał ze mną i poznał jakąś laskę, po miesiącu wrócił do mnie mówiąc że i tak mnie kocha, nie może żyć beze mnie, że popełnił bład itd. Bardzo go kochałam więc głupia wybaczyłam mu. Niedawno zaręczyliśmy się więc pomyslałam że to chyba dowód że jednak zależy mu. W dniu dzisiejszym czyli wtorek oznajmił mi że w sobotę poznał dziewczynę i tak nagle po 4 latach cały czar jaki był prysł. Powiedział mi że mnie nie kocha tylko nagle na niej mu zależy i jeszcze zeby mnie dobić powiedział że po 2 dniach znajomości spędził z nią noc. Przepłakałam całe popołudnie i nadal mi się chce. Jak ja mogłam być tak głupia i mu wtedy wybaczyć! Jak facet to zrobi raz to prawdopodobnie to powtórzy! Nigdy w życiu już nikomu nic nie wybaczę!!!!!!! Jestem strasznie załamana! Odpowiedz Link Zgłoś