zuza123
11.02.08, 20:25
Witajcie,
Mam nieco ponad 30 lat i w zasadzie od zakończenia studiów pracuję w
zachodniej korporacji. Ciągłe nadgodziny, zmęczenie i delegacje
(teraz od ponad 1,5 roku poza krajem) spowodowały moje wypalenie i
chęc zmiany pracy. Niedawno dostałam ciekawą ofertę, która wydała
się idealna i zakomunikowałam, że odchodzę... Jednak po dłuższym
namyśle, rozmowach z mężem, zmieniłam zdanie (wymagałoby to
relokacji na drugi koniec Polski, porzucenie naszego gniazdka
budowaneo na przedmieściach i w ogóle wielu wyrzeczeń i nadal przez
jakiś czas życia na 2 domy...). Zostaję więc w korporacji ale wiem,
że nie jest to mój sposób na życie, choć zrozumienie tego zajęło mi
więcej niż się spodziewałam :)
Spokojnie będę więc działać dalej, aż trafię na lepsze dla siebie
rozwiązanie. Marzy mi się własny biznes, ale nie widzę finansowych
możliwości na jego zrealizowanie. Nadal mam na głowie kredyt na dom,
a zarobki męża pokrywają tylko jego raty...
Nie oczekuję jakichś konkretnych rad, trochę sie pogubiłam, czuję
się lekko depresyjnie i mam nadzieję, że podzielicie się ze mną
swoimi doświadczeniami. Może któras z Was też miała takie trudne
dezycje do podjęcia i poradziła sobie z nimi lepiej niż ja?
Zuza