Nie dychotomia płci, ale dominacji

12.02.08, 09:07
Co o tym sądzicie:

the614thcs.com/40.1006.0.0.1.0.phtml
Szczególnie o tym fragmencie:

.............

Wspominaliśmy już nie raz, że ze swej natury seksualizm ludzki (zwłaszcza męski) jest wielopostaciowy (polimorficzny). Tora zakazywała homoseksualizmu, zoofilii i wielu form kazirodztwa nie bez realnych przyczyn. Po pierwsze, zjawiska te były u starożytnych ludów powszechne i - po drugie - uniemożliwiały one ukształtowanie się stabilnej rodziny.

Mężczyźni zaspakajali bowiem swoje potrzeby seksualne z kobietami, ale również – prawdopodobnie nie mniej powszechnie – z chłopcami, zwierzętami, innymi mężczyznami, krewnymi obu płci. Dlatego właśnie kobiety w wielu kulturach miały status niewolnic przeznaczonych wyłącznie do “produkcji” potomstwa, ale prawdziwą satysfakcję seksualną dostarczały nie kontakty z nimi, ale np. związki homoseksualne z młodymi mężczyznami lub chłopcami (Grecja).

Judaizm jako pierwszy uczynił ze związku mężczyzny z kobietą (i tylko z takiego związku!) realizację nakazu religijnego. Pierwszy nadał temu związkowi absolutną wyłączność – nie zezwalając na jakiekolwiek inne formy kontaktów seksualnych.

W starożytności, w wielu kulturach, sfera ludzkiej seksualności nie podlegała wcale przede wszystkim dychotomii opartej na płci (męska/żeńska), która dziś wydaje nam się zupełnie naturalna, ale - co zaskakujące dla nas - przede wszystkim dychotomii opartej na dominacji (penetrujący/penetrowany).

.............

S.
    • trypel Re: Nie dychotomia płci, ale dominacji 12.02.08, 09:15
      ale w jakim sensie co sądzimy?
      Tradycyjna dla pseudoreligijnych tekstów manipulacja faktami i wybieranie tych
      "wygodnych" zeby potwierdzić tezę i przypadkowe omijanie innych mogacych ja obalic.
    • rosa_de_vratislavia Re: Nie dychotomia płci, ale dominacji 12.02.08, 09:18
      softgel napisał:

      > Co o tym sądzicie:
      >> Szczególnie o tym fragmencie:
      > Wspominaliśmy już nie raz, że ze swej natury seksualizm ludzki
      (zwłaszcza męski
      > ) jest wielopostaciowy (polimorficzny). Tora zakazywała
      homoseksualizmu, zoofil
      > ii i wielu form kazirodztwa nie bez realnych przyczyn. Po
      pierwsze, zjawiska te
      > były u starożytnych ludów powszechne.

      Teza nie do udowodnienia. Seksualizm ludzki zawsze był skierowany
      przede wszystkim na rozmnażanie, więc dotyczył relacji mężczyna
      kobieta.
      W każdym "stadzie" są osobniki, któe nie dązą tylko do przekazania
      genów (np. homoseksualizm u gupików, praktyki seksualne służace
      wyłacznie przyjemności u małp).
      Jednak stwierdzenie,że "inne" praktyki seksualne były traktowane w
      większości kultur jako norma jest przesadą. W większości kultur były
      potępiane, ajko naruszające struktury społeczne.
    • funny_game Re: Nie dychotomia płci, ale dominacji 12.02.08, 09:22
      softgel napisał:



      > W starożytności, w wielu kulturach, sfera ludzkiej seksualności nie podlegała w
      > cale przede wszystkim dychotomii opartej na płci (męska/żeńska), która dziś wyd
      > aje nam się zupełnie naturalna, ale - co zaskakujące dla nas - przede wszystkim
      > dychotomii opartej na dominacji (penetrujący/penetrowany).
      >
      > .............
      >
      > S.

      Sądzę, że dychotomia penetrujący/penetrowany nie musi być oparta na założeniu
      dominacji jednej strony nad drugą. Ale w tej cholernej teorii, qrde, zawsze jest :/
    • modliszka24 Re: Nie dychotomia płci, ale dominacji 12.02.08, 10:17
      ja sie w ogole nad tym nie zastanawiam bo mi szkoda czasu
Pełna wersja