Bycie w zwiazku ale kochanie innej osoby

12.02.08, 09:53
Jestem w stalym zwiazku od 3 lat. Od lat kocham sie w innym mezczyznie, ktory
jest dla mnie z roznych przyczyn nieosiagalny. W przeszlosci niewiele
brakowalo, ale nie wyszlo. Mojego partnera tez kocham na swoj sposob, jest mi
z nim dobrze. On nic nie wie o obiekcie moich westchnien. Mysle, ze
zostawilabym mojego partnera, gdyby tylko tamten drugi palcem kiwnal. A czy wy
byliscie w takiej sytuacji? Jak byscie postapili? Czy zostawilibyscie partnera
i podazali za wlasnym szczesciem, gdybyscie mogli byc z osoba, w ktorej zawsze
byliscie zakochani??
    • modliszka24 Re: Bycie w zwiazku ale kochanie innej osoby 12.02.08, 10:01
      oszukujesz swojego obecnego p[artnera pewnie on jest zaangazowany a Ty tylko
      czekasz na skinienie tamtego zrob cos z tym bo po co masz kiedys kogos zranic
    • bupu Re: Bycie w zwiazku ale kochanie innej osoby 12.02.08, 10:04
      Chciałam tylko dyplomatycznie zauważyć że Twój obecny partner też ma uczucia...
    • kitek_maly Re: Bycie w zwiazku ale kochanie innej osoby 12.02.08, 10:17

      kiwnal. A czy wy
      > byliscie w takiej sytuacji? Jak byscie postapili? Czy
      zostawilibyscie partnera
      > i podazali za wlasnym szczesciem, gdybyscie mogli byc z osoba, w
      ktorej zawsze
      > byliscie zakochani??

      Współczuję Twojemu obecnemu partnerowi. Nie uważasz, że należy mu
      się szczerość?? Zostaw go i 'podążaj za własnym szczęściem', szkoda
      jego życia.
      • helllena Re: Bycie w zwiazku ale kochanie innej osoby 12.02.08, 10:19
        Ja tez kocham mojego partnera na swoj sposob. To ze nie mozna byc z osoba ktorej
        sie pragnie nie oznacza chyba, ze trzeba isc do klasztoru.
        • urszula.slo Re: Bycie w zwiazku ale kochanie innej osoby 12.02.08, 10:28
          Mówisz, że z tamtym nie wyszło i że wiesz, iż jest nieosiągalny ... Tyle samo energii, ile teraz pochłoniają twoje marzenia (o tamtym), musiałabyś skierować na zapomnienie go.
          Wewnętrzne rozdarcie donikąd nie prowadzi.
          Zaangażuj się w tym, co masz i co kochaś "na swój sposób". Może w końcu z tego wyjdzie prawdziwa miłość.
          No i o to przecież chodzi - o miłość, o "być w stanie kochać" (nie tylko "na swój sposób").
          Rzucisz jałowe marzenia, jeżeli tylko zechcesz. Wszystko zależy od ciebie.
          Powodzenia
        • kitek_maly Re: Bycie w zwiazku ale kochanie innej osoby 12.02.08, 10:28

          Oczywiście, że tego nie oznacza.
          Ale w związku NALEŻY być szczerym. Twój partner powinien wiedzieć,
          że wystarczy jedno skinienie Twojego wymarzonego faceta i jesteś w
          stanie przekreślić to, co razem razem budujecie.
      • agaoki Re: Bycie w zwiazku ale kochanie innej osoby 12.02.08, 10:26
        a jesteś na 100% pewna, że rzuciłabyś obecnego, jeśli tamten byłby osiągalny?
        a jak dobrze znasz tamtego? może przy bliższym poznaniu wcale nie byłby taki
        cudowny? jesteś pewna, że to ktoś na całe życie?
        jeśli z jakiegoś powodu nie jesteście razem, to może jednak to nie to, może nie
        jest ci pisany.
        a co stoi na przeszkodzie, żebyś to ty kiwnęła palcem zamiast czekać na jego
        kiwnięcie?
        bycie z obecnym partnerem to taki rodzaj asekuracji. trochę to nieuczciwe, ale
        ja cię nie potępiam, takie jest życie. ale to ty sama najbardziej się z tym
        męczysz i dla samej siebie powinnaś podjąć ostateczną decyzję.
        • wielo-kropek Re: Bycie w zwiazku ale kochanie innej osoby 12.02.08, 22:51
          agaoki napisała:



          > a co stoi na przeszkodzie, żebyś to ty kiwnęła palcem zamiast
          czekać na jego
          > kiwnięcie?

          Jej kiwniecie niczego nie zmieni. Facet sie na niej poznal, dlatego
          jest dla niej nieosiagalny. Mam nadzieje ze ten obecny na niej z
          czasem sie tez pozna i dolaczy do grupy tych nieosiagalnych dla
          niej.
    • widokzmarsa Re: Bycie w zwiazku ale kochanie innej osoby 12.02.08, 10:33
      a mój kolega cały czas mi powtarza że prostytutka jest tańsza i bardziej szczera
      niż żona...
      Nie krytykuję twoich uczuć, takie jest życie
    • funny_game Re: Bycie w zwiazku ale kochanie innej osoby 12.02.08, 10:34
      Wybacz, może źle coś zrozumiałam, ale wydaje mi się to wszystko takie
      wyrachowane. Gdyby tamten był osiągalny, tego kopnęłabyś w tyłek, ale skoro nie
      jest, to tkwisz z obecnym partnerem w związku, żeby tylko być z kimś czy jak?
      Nie wierzę w "kocham na swój sposób". Albo kocham albo nie, reszta to mydlenie ócz.
      • kitek_maly Re: Bycie w zwiazku ale kochanie innej osoby 12.02.08, 10:49

        To mnie się podoba. :-)
    • amoniak777 Re: Bycie w zwiazku ale kochanie innej osoby 12.02.08, 11:01
      "stajesz sie odpowiedzialny na zawsze za to,co oswoiłeś". Znane, banalne ale
      jakże prawdziwe. Egoizm, wygodnictwo czy wyrachowania? co sprawia ze tak
      traktujesz drugiego człowieka? Tam jest ktoś, kto myśli o Tobie cały czas, kocha
      Cię, mógłby skoczyć za Toba w ogień, tęskni i w dodatku myśli ze otrzymuje od
      Ciebie to samo, ze Ty czujesz tak samo, wierzy w WAS. Jak można kogoś tak
      oszukiwać? to coś gorszego niż zdrada. Kazdy ma prawo szukać swojego szczęścia
      ale również niech pozwoli to zrobić innym. Kochać na swój sposób? To kochać
      tylko siebie....
      • wielo-kropek Re: Bycie w zwiazku ale kochanie innej osoby 12.02.08, 22:56
        amoniak777 napisała:

        Kochać na swój sposób? To kochać
        > tylko siebie....
        Tez mi sie tak wydaje. Doloze do tego jeszcze - i wmawiac komus
        swoja nieszczera milosc jako szczera, prawdziwa.
    • ela.buu Re: Bycie w zwiazku ale kochanie innej osoby 12.02.08, 16:42
      Czy zostawilibyscie partnerai podazali za wlasnym szczesciem, gdybyscie mogli
      byc z osoba, w ktorej zawsze byliscie zakochani??

      W tym pytaniu napisalas wszytsko "zakochani"
      zakochanie to nie milosc to ulotne uczucie zycie wyobrazeniem danej osoby a nie
      nia taka jaka ona jest

      byma w takiej sytuacji kochalam a nie bylam zakochana i zdecydowalam sie budowac
      i pracowac nad zwiazkiem ktory byl na codzien a nie wzdychac do ulotnych chwil z
      przeszlosci i nierealnych planow ze swoich snow Nie byla to latwa decyzja zajela
      czas ale teraz juz wiem ze jestem tylko z jednym a tamtemu zycze szczescia w
      nowym zwiazku
      zycze jasnosci w sercu
    • hsirk z calym szacunkiem 12.02.08, 21:15
      ale nie wiesz o czym piszesz. tzw. milosc to cos nieco innego od
      hamburgera z duzymi frytkami. nawet od big maca. nie kochasz ani
      jednego ani drugiego. to co czujesz to tylko strach ze zle
      wybierzesz w zyciu. milosc ma jedna ceche:
      niepodzielnosc/wylacznosc. wiec nie deprecjonuj skadinad zacnego
      pojecia.


      a tera ide rzygnac.
      • la-panthera Re: z calym szacunkiem 12.02.08, 23:01
        Nie krępuj się
        • hsirk Re: z calym szacunkiem 12.02.08, 23:10
          juz rzyglem
          • helllena Re: z calym szacunkiem 13.02.08, 07:30
            Biedny chlopczyk, jak bardzo musial zostac skrzywdzony w przeszlosci przez
            kobiety, teraz reaguje tak emocjonalnie na przypadki, gdzie inny mezczyzna moze
            byc zraniony przez kobiete. A wszyskie kobiety jakze sa okrutne.
    • triss_merigold6 Re: Bycie w zwiazku ale kochanie innej osoby 12.02.08, 21:24
      Jeśli masz więcej niż 14 lat to najwyższy czas dorosnąć i przestać
      karmić iluzję o zakochaniu w nieosiągalnym.
      • wielo-kropek Re: Bycie w zwiazku ale kochanie innej osoby 12.02.08, 22:46
        Nie wiem co wg ciebie oznacza kochac na swoj sposob. Nawet pojecia
        o tym nie mam. Nazywasz to miloscia, ale na skiniecie palcem bys
        zostawila te swoja milosc. Ladnie kochasz. Pewnie z wiatrem milosc
        przychodzi i z nim odchodzi.
    • eleni80 Re: Bycie w zwiazku ale kochanie innej osoby 12.02.08, 23:48
      nie byłabym z kimś kogo nie kocham aż 3 lata!!
      • wielo-kropek Re: Bycie w zwiazku ale kochanie innej osoby 13.02.08, 00:02
        No dobrze, trzy lata to dlugo. Rozumiem ze nie moglabys byc tak
        dlugo. Jak dlugo ty bys byla czy moglabys byc z kims kogo bys
        nie kochala?
      • helllena Re: Bycie w zwiazku ale kochanie innej osoby 13.02.08, 07:33
        eleni80 napisała:

        > nie byłabym z kimś kogo nie kocham aż 3 lata!!

        Ja tez nie. Gdybym nie kochala partnera nie bylabym z nim, nie sypialabym z nim
        itd. Dlatego gdyby przyszlo mi wybierac i zostawic go, byloby to dla mnie bardzo
        trudne i wiazaloby sie z duzym cierpieniem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja