czas wolny, pieniądze, praca, marzenia

13.02.08, 16:13
na wakacjach nie byłam od 3 lat ( w tym roku dopiero sie wybieram ), pracuje w
cholerę dużo ( weekendy także ), ciągle mi brakuje na coś czasu, jak to jest u
Was? wyrabiacie się ze swoimi sprawami? wczoraj znajoma powiedziała niby
banalny tekst, ze chcąc coś osiągnąć w życiu niestety trzeba bardzo ciężko
pracować - na okrągło, a ja ostatnio zadaje sobie pytanie czy pieniądze dają
szczęście, bo jakoś mam wrażenie, że Ci co maja ich mniej jakoś lepiej żyją (
a może po prostu źle sobie ten czas organizuje;/), mają tego czasu więcej dla
siebie, nie piszę tego w ramach użalania się nad sobą czy prośby o
pocieszenie, zastanawia mnie czy kto też ma podobne przemyślenia, bo ja czasem
mam ochotę cisnąc to wszystko w kąt iść do pracy od 8-15 i mieć wszystko w
głębokim poważaniu...
    • prom_do_szwecji Re: czas wolny, pieniądze, praca, marzenia 13.02.08, 16:18
      na wakacjach co prawda byłam, ale jestem tak samo zmeczona jak ty. I
      powtarzam mojemu facetowi, że jak tylko uporamy się z wydatkami,
      które nam ostatnio spadły na głowe, to zmieniam prace na mniej
      wyczerpującą
    • markus.kembi Re: czas wolny, pieniądze, praca, marzenia 13.02.08, 16:36
      Między pracą a czasem wolnym muszą być zachowane odpowiednie proporcje. Ja na przykład w ogóle nie pracuję, bo pracodawcy, przynajmniej w moim miejscu zamieszkania, mają wyjątkowo wyśrubowane wymagania. Skutkiem tego zacząłem żyć na mocno zwolnionych obrotach, a bywają takie dni, że mój umysł działa w sposób mocno spowolniony, jak komputer ze słabym procesorem i małą ilością RAM.

      Znam za to osoby, które miały więcej szczęścia niż ja i rzeczywiście, pracują. Tyle że te osoby z kolei postawiły na pracę - przez dłuższy czas nie mogłem się z nimi spotkać, a teraz nie sposób się z nimi w ogóle skontaktować. Ale może po prostu mają swoje środowisko i swoje towarzystwo, z kimś takim jak ja im nie po drodze...

      A najważniejszy jest Horacjański "złoty środek".
      • youruichi Re: czas wolny, pieniądze, praca, marzenia 13.02.08, 18:52
        ha cały szkopuł, ze czasem sie nie da;/
    • kora20 Re: czas wolny, pieniądze, praca, marzenia 13.02.08, 20:04
      też mam czasami ochotę to wszystko cisnąć w kąt, z tym że
      najchętniej zrobiłabym sobie całkowią przerwę od pracy i innych
      obowiązków. marzy mi się cały długi rok bez zobowiązań,bez wstawania
      na gwizdek,bez pośpiesznego wracania z pracy do domu, bez
      przygotowywania posiłków na określoną godzinę itd.
      nie wymyśliłam jeszcze tylko jak to zrobić:)
      • mftk Re: czas wolny, pieniądze, praca, marzenia 13.02.08, 20:59
        o wolnych weekendach może przypomnę sobie latem
        pracuję na okrągło, mam wrażenie, jakbym wpadła w "wir", "bańkę", jakkolwiek by
        tego nie nazwać - nie jest do przyjemne bo ma się poczucie, że świat umyka a ty
        się kręcisz w pracy;)
        na szczęście lubię to co robię
        .
        w czerwcu mam 3 tyg urlopu, jadę realizować swoje marzenie - i to mnie napędza;)
    • uhu_an I tak zle i tak niedobrze 13.02.08, 21:24
      A ja mialam kiedys baaaardzo fajna prace, owszem odpowiedzialna,
      stresujaca, ale za to bardzo ja lubilam i wbrew pozorom, nie trwala
      ona dlugo, poniewaz juz ok 12.30 bylam "wolna". ;) mialam czas,
      ochote na spotkania ze znajomymi, rozwijania hobby etc, ale...zyc za
      ta kase nie dalo rady. wystarczalo na podstawowe potrzeby i oplaty,
      ale na nic ekstra. liczylam siez kazdym groszem, robilam na paru
      etatach, z ejednej pracy do drugiej, z drugiej do trzeciej i pomimo
      faktu, ze i tak pracowalam mniej niz 40/tydz. to jednak finanse byly
      sporym problemem. ze wzgl. na wolny zawod nigdy nie wiedzialam ile w
      meisiacy zarobie.
      Teraz pracuje w firmie, jestem jakims tam pracownikiem, musze zostac
      po godzinach, urlopy nie zawsze przynaja- wiadomo, a praca nudna,
      glupia, ale pewna i finansowo wystarczajaca. Owszem nie mam tego
      komfortu, ze jade z dnia na dzien byle gdzie, bo mam kaprys,
      zmieniam spotkania raz dwa, bo mam full wolnego czasu. Cale
      szczescie ta robota nie jest jakos baaaardzo odpowiedzialna i
      absorbujaca. Dobre jest tez to, ze bardzo lubie znajomych z pracy.
      Minusem jest to, ze robota glupia i nudna. tez sie zastanawiam czy
      nie "poszukac" czegos kreatywniejszego. Nie wiem.
      i tak zle i tak niedobrze.
Pełna wersja