nie cierpię słodyczy....

14.02.08, 15:41
.. i kurcze jak czytam Wasze rozterki - zjeśc czy nie zjeśc to normalnie aż
skaczę z radości, że ja tego problemu nie mam :))) Dziękuje Wam babeczki, że
mi to uświadomiłyście :)) Bo.... nareszcie mam na prawdę niepodważalny powód
do radości i nie ma tu żadnego "ale" :)
Ale chociaż.....
:):):):)
    • mnop2 Re: nie cierpię słodyczy.... 14.02.08, 15:44
      Jestem w toksycznym związku z batonem iczekoladą. Ratunku! Pomocy!
      • nutopia Re: nie cierpię słodyczy.... 14.02.08, 15:50
        mnop2 napisała:

        > Jestem w toksycznym związku z batonem iczekoladą. Ratunku! Pomocy!


        lepiej to niż z czekoladowym batonem
        • mnop2 Re: nie cierpię słodyczy.... 14.02.08, 15:53
          mówisz? tzn piszesz
          • markotka33 Re: nie cierpię słodyczy.... 14.02.08, 21:01
            a słyszałyście, że ananas wyszedł z puszki i ubił śmietanę??
            • mnop2 Re: nie cierpię słodyczy.... 14.02.08, 21:12
              za 6 kilo proszku do prania!
    • mary_an Re: nie cierpię słodyczy.... 14.02.08, 15:44
      Ja tez nie lubie slodyczy, ale potrafie wciagnac 2 paczki paluszkow, albo 2 sery
      camembert zamiast tabliczki czekolady. Zamiast coli pije najtlustsze mleko jakie
      jest, wiec co z tego, ze nie jem cukierkow ani ciasta, jak i tak zawsze znajdzie
      sie cos niezdrowego do zjedzenia..
    • dita.von.teese Re: nie cierpię słodyczy.... 14.02.08, 15:45
      no niby ta pokusa odpada, ale pomysl ile przyjemnosci cie omija;]
      • markotka33 Re: nie cierpię słodyczy.... 14.02.08, 15:53
        dita.von.teese napisała:

        > no niby ta pokusa odpada, ale pomysl ile przyjemnosci cie omija;]


        Skoro ich nie lubię to raczej nie są dla mnie pokusą i nie sprawiły by mi
        przyjemności w ogóle ale za to jestem niewolnicą wszelkiego rodzaju mięsa.... a
        juz doprawione surowe mięso na kotlety mielone.. temu się nie oprę :)) Zawsze
        lwia częśc takiego mięska wędruje do mojego brzuszka jeszcze przed usmażeniem ;))))
        • dita.von.teese Re: nie cierpię słodyczy.... 14.02.08, 16:00
          no fakt, jak juz napisalam to, co napisalam to wydalo mi sie nielogiczne, ale
          mialam nadzieje ze nikt nie zauwazy;]
          skoro rzeczywiscie nie lubisz slodyczy to musisz mi uwierzyc na slowo, ze moga
          dac duzo przyjemnosci(oczywiscie tym, ktorzy je lubia)ale o tym pewnie wiesz;)
    • avital84 Re: nie cierpię słodyczy.... 14.02.08, 15:47
      No to zazdroszczę. Ja kocham, ale nie mam nawet wyrzutów sumienia.
      Słodyczom nie mówię nie. ;P
    • iberia.pl Re: nie cierpię słodyczy....-wspolczuje 14.02.08, 15:52
      ja za to uwielbiam czekolade :-)
      • markotka33 Re: nie cierpię słodyczy....-wspolczuje 14.02.08, 15:56
        yy wiesz, ja nie potrzebuje współczucia, przerzuc to uczucie raczej na swoje
        zęby :)))
        • iberia.pl Re: nie cierpię słodyczy....-wspolczuje 14.02.08, 18:02
          markotka33 napisała:

          > yy wiesz, ja nie potrzebuje współczucia, przerzuc to uczucie
          raczej na swoje zęby :)))

          moje zabki maja sie dobrze.Jesli wierzysz, ze slodycze psuja zeby
          to...faktycznie masz marne argumenty.Wlasnie pochlaniam Lindorki:-P
          • markotka33 Re: nie cierpię słodyczy....-wspolczuje 14.02.08, 20:56
            nie ja w to nie wierzę :) Po prostu pracuje w gabinecie stomatologicznym :))
            Dobrze iberia, jedz na zdrowie to nie moja sprawa, tylko nie potrzebne to
            współczucie i poczułam się, jakbys chciała mi dogryźc, bez powodu :)) I po co
            mam miec argumenty jakiekolwiek? Czy ja komuś zabraniam jedzenia słodyczy?>
            Nawet nie skrytykowałam fanatyków słodkości. Napisałam tylko, że ja ich nie
            cierpię, po prostu mnie mdlą.
            Ale widac to Ciebie bardzo ubodło więc przepraszam Cię Iberio, że nie lubię
            słodyczy ;) Może tak byc?
            • dita.von.teese Re: nie cierpię słodyczy....-wspolczuje 14.02.08, 21:01
              matko boska zaraz o slodycze nawet sie pozabijaja;P
              • markotka33 Re: nie cierpię słodyczy....-wspolczuje 14.02.08, 21:05
                słodkie jesteśmy no nie? :)))))
              • mala_mee Re: nie cierpię słodyczy....-wspolczuje 14.02.08, 21:09
                Komu kibicujesz???
                Ja mogę zbierać zakłady :)))
                • dita.von.teese Re: nie cierpię słodyczy....-wspolczuje 14.02.08, 21:19
                  jeszcze nie wiem:)
            • iberia.pl Re: nie cierpię słodyczy....-wspolczuje 14.02.08, 21:11
              markotka33 napisała:

              > nie ja w to nie wierzę :) Po prostu pracuje w gabinecie
              stomatologicznym :))

              analogicznie:czy wg barmana kazdy pijacy piwo to alkoholik:-)?

              > Dobrze iberia, jedz na zdrowie to nie moja sprawa, tylko nie
              potrzebne to współczucie i poczułam się, jakbys chciała mi dogryźc,
              bez powodu :))

              brawo!

              > I po co mam miec argumenty jakiekolwiek?

              myslalam, ze takowe moga byc elementem dyskusji, ale co tam-ja sie
              nie znam.

              > Czy ja komuś zabraniam jedzenia słodyczy?

              no jeszcze czego :-)

              > Nawet nie skrytykowałam fanatyków słodkości.

              laskawczyni:-P

              > Napisałam tylko, że ja ich nie cierpię, po prostu mnie mdlą.

              jestes chyba pierwsza osoba, ktora tak kategorycznie reaguje na
              slodycze:-)

              > Ale widac to Ciebie bardzo ubodło więc przepraszam Cię Iberio, że
              nie lubię słodyczy ;) Może tak byc?

              i jeszcze 3 poklony poprosze:-DDD, zart taki oczywiscie.
              • markotka33 Re: nie cierpię słodyczy....-wspolczuje 14.02.08, 21:16
                wiesz co?... wybacz, nie będe się do tego odnosic..:)) nie chce mi się :> jwedz
                na zdrowie a ja nast razem jak będe chciała się przyznac, ze czegoś nie lubię -
                zapytam Ciebie czy moge to napisac na forum ok? :>
                • iberia.pl Re: nie cierpię słodyczy....-wspolczuje 14.02.08, 21:25
                  markotka33 napisała:

                  > wiesz co?... wybacz, nie będe się do tego odnosic..:)) nie chce mi
                  się :> jwedz na zdrowie a ja nast razem jak będe chciała się
                  przyznac, ze czegoś nie lubię -
                  zapytam Ciebie czy moge to napisac na forum ok? :>

                  a widzialas ta ilosc emotkow w poprzednim poscie....?
                  i wszystko w temacie....
              • markotka33 Re: nie cierpię słodyczy....-wspolczuje 14.02.08, 21:23
                iberia.pl napisała:

                > markotka33 napisała:
                >
                > > nie ja w to nie wierzę :) Po prostu pracuje w gabinecie
                > stomatologicznym :))
                >
                > analogicznie:czy wg barmana kazdy pijacy piwo to alkoholik:-)?


                A tylko jedno pytanie - to barmani mają możliwośc oceny stanu organów
                wewnetrznych klientów, jak równiez robią profil psychologiczny przy barze żeby
                takie wnioski mogli wysuwac odnośnie potencjalnego alkoholizmu? Bo w gabinecie
                np wszystko widac, jak zęby wyglądają a wywiad potwierdza spozywanie dużych
                ilości słodyczy.
                Ale jesli teraz barman ma RTG w oczach i od razu to może stwierdzic to zacznę
                pic wyłącznie w zaciszu domowym :)))
                A miedzy innymi dlatego zrezygnowałam z pracy w tym gabinecie, bo oglądanie
                takich spustoszeń zniechęca do jedzenia czegokolwiek :)))
                • iberia.pl Re: nie cierpię słodyczy....-wspolczuje 14.02.08, 21:29
                  markotka33 napisała:

                  > A tylko jedno pytanie - to barmani mają możliwośc oceny stanu
                  organów wewnetrznych klientów, jak równiez robią profil
                  psychologiczny przy barze żeby takie wnioski mogli wysuwac odnośnie
                  potencjalnego alkoholizmu?

                  z tym profilem to wlasnie trafilas, no chyba, ze nie wiesz na czym
                  polega praca barmana.Jesli ktos czesto bywa w barze:czytaj np. co
                  drugi dzien i pije piwo, dwa....to do alkoholizmu chyba krotka
                  droga, prawda?

                  > Bo w gabinecie np wszystko widac, jak zęby wyglądają a wywiad
                  potwierdza spozywanie dużych ilości słodyczy.

                  no patrz, to jakas dziwna jestem:slodyczy sobie nie zaluje, a jak
                  jestem co pol roku na kontroli to dentystka nie ma co robic bo
                  wszystko jest OK.Jak widac spozywanie duzej ilosci slodyczy to raz,
                  dwa to odpowiednia higiena jamy ustnej+ predyspozycje genetyczne,
                  czy sie myle?

                  > A miedzy innymi dlatego zrezygnowałam z pracy w tym gabinecie, bo
                  oglądanie takich spustoszeń zniechęca do jedzenia czegokolwiek :)))

                  a w innym sa lepsze widoki?To znaczy sa pacjenci o mniejszych
                  ubytkach :-)))??
    • funny_game Re: nie cierpię słodyczy.... 14.02.08, 15:54
      Uwielbiam słodkości :)
      I lubię jak do mnie M. mówi: dziewczynko, lubisz słodkie? :>
    • nutopia Re: nie cierpię słodyczy.... 14.02.08, 16:01
      jesteś niedobrym człowiekiem!
      ty w ogóle nie jesteś człowiekiem!!
      • markotka33 Re: nie cierpię słodyczy.... 14.02.08, 16:12
        a która kobieta jest człowiekiem?? :>> Ktoś widział człowieka, który krwawi 5
        dni i nie umiera?? :D:D:D:D
        • nutopia Re: nie cierpię słodyczy.... 14.02.08, 21:07
          markotka33 napisała:

          > a która kobieta jest człowiekiem?? :>> Ktoś widział człowieka,
          który kr
          > wawi 5
          > dni i nie umiera?? :D:D:D:D

          pięc dni?
          to szczęściara jakaś
          • markotka33 Re: nie cierpię słodyczy.... 14.02.08, 21:25
            no to taki optymistyczny scenariusz :)) Już nie chciałam wyskakiwac z dekadą bo
            też tak bywa.....
    • aurelia_aurita Re: nie cierpię słodyczy.... 14.02.08, 16:04
      jest jedno ale:
      ale Ci dobrze ;)
    • mala_mee Zazdroszczę!!! (NT) 14.02.08, 16:06

    • prom_do_szwecji Re: nie cierpię słodyczy.... 14.02.08, 16:11
      a mi się chce strasznie serka waniliowego z owocami. A to góra
      cukru, który staram się ograniczać jak moge :(
    • minasz Re: skasowałemn cie paniusiui hehe 14.02.08, 21:01
      • markotka33 to straszne! <załamka> ulżyło?? 14.02.08, 21:08
        • minasz Re:kryptoreklama proszkow nie czytac 14.02.08, 21:09
          • mnop2 jest rozpierduszka 14.02.08, 21:15
            na każdym froncie!
            Jak miło!
            moje dzisiejsze marzenie się spełniło...
            • minasz Re: jest rozpierduszka 14.02.08, 21:17
              a kim ty i dlaczego takie miałes marzenie?
            • markotka33 Re: jest rozpierduszka 14.02.08, 21:17
              a co to znaczy? że co?
              • mnop2 Re: jest rozpierduszka 14.02.08, 21:19
                No właśnie!
                że niby co?

                ...ja kocham dzieła sztuczki...
    • modliszka24 Re: nie cierpię słodyczy.... 14.02.08, 21:23
      oczy wydrapię albo jeszcze co gorszego, jak możesz mnie tak dołować, ja dostaje
      ślinotoku jak widzę słodycze dupa mi rośnie i codziennie rano mówię sobie że już
      koniec nie będę jadła słodyczy,ale tylko mówię
      • markotka33 Re: nie cierpię słodyczy.... 14.02.08, 21:25
        to ja tak mówie o papierosach :)) Ale tez juz przestałam :)))
        • iberia.pl Re: nie cierpię słodyczy.... 14.02.08, 21:38
          markotka33 napisała:

          > to ja tak mówie o papierosach :)) Ale tez juz przestałam :)))

          przestalas mowic czy palic?:-P

          a tak btw:co jest bardziej szkodliwe dla organizmu:slodycze czy
          papierochy? :-P
          • markotka33 Re: nie cierpię słodyczy.... 14.02.08, 21:52
            mówiłyśmy o zębach :))
            więc ja wolę zemrzec na raka niż walczyc z próchnicą :)) może byc? :>
      • mnop2 Re: nie cierpię słodyczy.... 14.02.08, 21:27
        ... i codziennie dzień świstaka z tłustym czwartkiem masz?
    • qw994 Re: nie cierpię słodyczy.... 14.02.08, 21:37
      Ja też nie lubię. Jem słodkości właściwie tylko wtedy, kiedy jestem
      nimi częstowana :) I to też nie zawsze.
      • markotka33 Re: nie cierpię słodyczy.... 14.02.08, 21:51
        oj uważajjjjjjjjj, bo sie też narazisz ;)))
        • qw994 Re: nie cierpię słodyczy.... 14.02.08, 21:53
          Odporna jestem :)
    • eleni80 Re: nie cierpię słodyczy.... 14.02.08, 22:02
      jesteś kosmitką? ludzie mają w genach "lubienie słodyczy" bo w buszu słodkie
      równało się z jadalnym, a gorzkie z trującym ;P
      • markotka33 Re: nie cierpię słodyczy.... 14.02.08, 22:07
        jest jeszcze mięso a słodkie to tylko ludzkie jest takie :)))
        • eleni80 Re: nie cierpię słodyczy.... 14.02.08, 22:11
          sarenka też jest chyba słodka :)
          • mnop2 Re: nie cierpię słodyczy.... 14.02.08, 22:14
            eleni80 napisała:

            > sarenka też jest chyba słodka :)
            i na mrozie nie może
            leśniczy ją głaszcze po udzie

            takie tam haiku
            • eleni80 Re: nie cierpię słodyczy.... 14.02.08, 22:17
              mnop2 napisała:

              > eleni80 napisała:
              >
              > > sarenka też jest chyba słodka :)
              > i na mrozie nie może
              > leśniczy ją głaszcze po udzie
              >
              > takie tam haiku


              i stwierdza, że lepsza jednak koza
              ;))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja