takjakmam
14.02.08, 20:29
Byliśmy z sobą od prawie 6 lat i prawie od razu zamieszkaliśmy
razem. W nowym domyu mieszkamy od 4 lat, nasz synek ma niecałe 3 :).
No i stało sie... Dom oczywiscie jego... moje pienadze włożone w
budowę, urzadzanie... rachunki na niego, nie myslałam o żadnych
zabezpieczeniech... przecież mieliśmy byc razem do starości, kochać
się... :( . Co w tej sytuacji? czy prawnie jest to jakos
uregulowane? czy musze liczyć na jego "dobre" serce ?