Rozstanie

14.02.08, 20:29
Byliśmy z sobą od prawie 6 lat i prawie od razu zamieszkaliśmy
razem. W nowym domyu mieszkamy od 4 lat, nasz synek ma niecałe 3 :).
No i stało sie... Dom oczywiscie jego... moje pienadze włożone w
budowę, urzadzanie... rachunki na niego, nie myslałam o żadnych
zabezpieczeniech... przecież mieliśmy byc razem do starości, kochać
się... :( . Co w tej sytuacji? czy prawnie jest to jakos
uregulowane? czy musze liczyć na jego "dobre" serce ?
    • lookbill Re: Rozstanie 15.02.08, 14:09
      Skutki życia w konkubinacie.
      W tej sytuacji na nic już nie licz.
      Przykro mi
      • de_la_hoya Re: Rozstanie 15.02.08, 17:22
        Nie mieszkaj dziewczynie w głowie.
        Możesz odzyskać co włożyłaś w mieszkanie.
        Mają tu zastosowanie przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu (oczywiście
        konkubenta, co wiąże się z wysokim podatkiem).
        Najlepiej iść do prawnika, żeby napisał pozew do sądu, podpowiedział najlepsze
        możliwości. Sama możesz sobie nie dać rady w sądzie.
        • iridia Re: Rozstanie 16.01.09, 09:40
          Z tego co wiem, mozna wystapic o podzial majatku nabytegow trakcie trwania
          konkubinatu. Tak postapil moj znajomy.. sprawa w w toku..
          • agusia322 Re: Rozstanie 12.06.14, 23:05
            Jestem w podobnej sytuacji. Wspólne mieszkanie, kredyt, wszystko jego...
    • lucyy3 Re: Rozstanie 12.04.16, 10:34
      jeśli nie podpisywaliście żadnych umów, nie ma żadnych dokumentów potwierdzające Twój wkład to nic z tego. Niestety ale tak to jest w związkach nieformalnych, że ciężko jest cokolwiek odzyskać bo nie ma się na to papierka.
Pełna wersja