Kocham OJCA mojego Dziecka

15.02.08, 02:26
Jestem mezatka od dwoch lat,maz za mna szaleje!Natomiast ja nie
potrafie mu tego wszystkiego odwzajemnic,gdyz nadal kocham swojego
poprzedniego partnera!!myslalam,ze wychodzac za maz za obecnego
partnera,tamte uczucie do bylego wygasnie..ale tak sie nie stalo!
Nadal kocham bylego,pomimo tego wszystkiego co bylo nie dobrego
miedzy nami.Jest to ciezkie dla mnie i nie tylko dla mnie.Kochamy
sie oboje,wlasciwie we troje-bo mamy ze soba dziecko(ktore chce byc
z mama i tata) Moj maz jest wspanialym facetem,idealnym kandydatem
na meza!zupelne przeciwienstwo do bylego a ja mimo to nie potrafie
sie tym cieszyc,stale mysle o bylym!Teraz jeszcze bardziej gdy po
dluzszej przerwie zaczelismy rozmawiac ze soba(czestrze
tel.spotkania,bajery)Dzieciak szczesliwy gdy jestesmy razem.Ale co z
mezem???TAK NIE MOZNA!Ten facet niczym sobie nie zasluzyl by go
krzywdzic.LUDZIE<CO Z ROBIC Z TAKIM FANTEM??CZY KTOS BYL W PODOBNEJ
SYTUACJI?pomoszcie.. Z obecnym mezem wiaze mnie tylko lojalnosc
malzenska i wspolne plany na przyszlosc a z bylym partnerem
wszystko..Dziecko,w koncu bylismy 7 lat w zwiazku.No i co ja mam
biedna poczac..NIE CHCE NIKOGO SKRZYWDZIC!
    • f_emmefatale Re: Kocham OJCA mojego Dziecka 15.02.08, 02:29
      Uhuhu...długo u nie byłam,ale to chyba źle,że napisałaś akurat na tym forum,bo
      Cię zjedzą.

      Co do mojej rady - postępuj tak byś była szczęśliwa,ale by bylo to jak
      najmniejszym kosztem innych.
      Przemyśl wszystkie za i przeciw i postąp jak podpowiada Ci serce.
    • modliszka24 Re: Kocham OJCA mojego Dziecka 15.02.08, 08:15
      a może ty tę miłość tak sobie mocno wmówiłaś, bo jest dziecko jednak żeby z kimś
      się związać to jakieś uczucie było /chodzi o obecnego męża /wiesz że tamten
      człowiek był nie dobry nie wiem co wywijał tylko pamiętaj że on na pewno się nie
      zmienił ,i jak już będzie cię miał a ty sobie życie skopiesz to będzie taki sam
      jak był Facet jest zdobywcą i jak ktoś zabiera jego łup to jest to dla niego
      obraza.Dla dobra siebie i dziecka wybierz ale ty sama co jest najlepsze
      pozdrawiam /ja bym została z obecnym facetem co MNIE kocha/
    • dziewice ja nadal lubie swoj ex laptop 15.02.08, 08:20
      mimo ze od tamtego czasu mialem jeszcze kilka to jego delikatna i slodka
      klawiatura sprawiala ze plywalem choc wszyscy mowili, ze to dno i najgorsze
      badziewie to ja go naprawialem, matryce mu zmienilem (nie sam w serwisie), cos
      tam jeszcze polecialo, pozniej zle wilki i skonczyla sie nasza przygoda.

      tak to juz jest w zyciu :)
      • eluch_a Re: ja nadal lubie swoj ex laptop 15.02.08, 10:38
        Ja też. I ZABIŁAM GO! Spadł ze stołu, pękła matryca, a informatyk
        powiedział, że lepiej trochę dopłacić do nowego, niż naprawiać
        stary. I KILLED HIM.
    • diabel-tasmasnki Re: Kocham OJCA mojego Dziecka 15.02.08, 08:26
      dziecko idź odrabiać lekcje. poczytaj jakąś książkę np słownik ortograficzny.
      • mnop2 Re: Kocham OJCA mojego Dziecka 15.02.08, 10:42
        o! słownik też należy wliczyć w koszty wychowania dziecka
        nieplanowane wydatki co krok!
    • a.b1 Re: Kocham OJCA mojego Dziecka 15.02.08, 10:55
      w Twojej sytuacji zawsze będzie ktoś skrzywdzony...
      sama musisz zmierzyć się z decyzją...
      co spowodowało, że rozstałaś się z pierwszym partnerem?
    • irin77 Re: Kocham OJCA mojego Dziecka 15.02.08, 11:00
      Witam!Jakbym czytała o sobie rozumiem cię doskonale z ta różnicą że
      to jeszcze nie mąż.Sama nie wiem jak najlepiej podobno dziecko jest
      szczęsliwe jak matka jest szczęśliwa:) drugi facet cię kocha ale czy
      ty jego(wiem jak czasem trudno to odwzajemnić) czy taki związek z
      rozsądku ma sens?Pozdrawiam serdecznie.Jak chcesz pisz na gazete@
    • karollcia_k Re: Kocham OJCA mojego Dziecka 15.02.08, 11:31
      przepraszam, ale napisze z innej perspektywy. Niedawno opowiadalam na forum krotko moja historie- jestem z mezczyzna, ktory by w 7letnim malzenstwie. I pytalam forumowiczek co robic, gdyz czuje sie w naszym zwiazku niepewna, mam wrazenie, ze on pamieta (czy rozpamietuje) swa byla. Wiec potrafie sie doskonale wczuc...w role Twego meza! On jest TWOIM MEZEM! Czlowiekiem, z ktrym postanowils spedzic terazniejszosc, przyszlosc, on Cie kocha, a Ty to piekne uczucie dajesz komus, dla kogo drzwi twego obecnego zycia powinny byc zamkniete! Cos co bylo, minelo, teraz jest cos innego (dziekuje Marcie, od ktorej nauczylam sie tak mowic!), cos nowego! Nie ran wszystkich. Nie ran siebie, nie ran przede wszystkim meza, on na to nie zasluzyl! Przyjal Cie taka, jaka jestes, z Twoja przeszloscia, ale i z nadzieja na szczesliwe, pelne milosci zycie z Toba. Nie niszcz tego!
      • martucha90 Re: Kocham OJCA mojego Dziecka 15.02.08, 12:33
        Różnica jest taka, karollcia_k, że Ty kochasz swojego faceta i on
        Cię kocha :-) a tu autorka wątku mówi, że nie kocha. A pewnie ma na
        myśli, że nie jest już "zakochana". Niektórzy jak małolaci mieszają
        zakochanie z miłością. Zakochanie (motylki w brzuchu, brak apetytu,
        ciągłe myślenie o danej osobie, szalejące hormony) mylą z miłością
        (stabilne uczucie rozwijające się latami). To irytujące. O miłość
        trzeba dbać, a niektórym się "nie chce", mija zakochanie i chcą iść
        do supermarketu i kupić nowe.
    • optym-alna Re: Kocham OJCA mojego Dziecka 15.02.08, 15:43
      DZIEKUJE WSZYSTKIM ZA WYMIANE POGLADOW.A WIEC RACZEJ WIEKSZOSC
      MYSLI,ZE DWA RAZY NIE WCHODZI SIE DO TEJ SAMEJ RZEKI..
    • ela.buu Re: Kocham OJCA mojego Dziecka 15.02.08, 17:22
      Mialam tak ja ty tylko bez dziecka dlam sobie czas na uswiadomienie sobie ze
      poprzedni zwiazek rozpadl sie nie bez powodu
      i ze lepiej jesli kocham go edac z innym
      leiej dla mnie i dla niego
      wytrwalosci i daj sobie czas na milosc do meza
    • nowy771 Re: Kocham OJCA mojego Dziecka 15.02.08, 22:09
      zapraszam na str. www.kobieceserca.pl
      • optym-alna Re: Kocham OJCA mojego Dziecka 15.02.08, 23:46
        Dziekuje za zaproszenie,skorzystalam.Kiedys czytalam ksiazke na ten
        temat. Chyba naleze do tych kobiet(raczej napewno) bynajmiej na to
        wskazuje wynik testu.
Pełna wersja