Współżycie...........

15.02.08, 17:12
Jestem z moim chłopakiem już kilka lat. Dobrze nam się układa i
planujemy wspólną przyszłość, ale jedna rzecz mi nie daje spokoju...
Ogólnie jest nam ze sobą dobrze jeżeli chodzi o współżycie, ale
czasem podczas stosunku on nagle opada. Nie mam pojęcia czemu tak
jest.... Wiadomo odrazu podejrzewam, że to moja wina, że mu się nie
podobam,że nie jest mu dobrze albo coś w tym stylu, ale gdyby tak
było to zawsze tak by się działo nie tylko czasami. Czy ktoś ma lub
miał podobną sytuację???
    • simon_r Re: Współżycie........... 15.02.08, 17:15
      Ot monotonia jednej kobiety ;)

      -------------------
      SuDoKu... wciąga :)
      Trochę myślenia
      • mandy20 Re: Współżycie........... 15.02.08, 17:17
        Idiota. Nie wiem po co tacy ludzie wogóle się wypowiadają. Nie masz
        nic ciekawego do powiedzenia to nie mów NIC!!!

        Proszę o poważne odpowiedzi!!!
        • simon_r Re: Współżycie........... 15.02.08, 17:20
          Dlaczego zaraz idiota???
          Moja odpowiedź jest absolutnie poważna... i mógłbym co najwyżej odpowiedzieć, że
          sama jesteś idiotką jeśli tego nie rozumiesz.

          Chcesz więcej tłumaczenia??... czy może jednak posiadasz odrobinę wyobraźni???

          -------------------
          SuDoKu... wciąga :)
          Trochę myślenia
          • mandy20 Re: Współżycie........... 15.02.08, 17:27
            Gdyby to była wina monotoni to nawet by nie zaczynał, a nie
            przerywał w połowie... Rozumiem,, że według Ciebie w każdym dłużej
            trawjącym związku tak jest?
            • simon_r Re: Współżycie........... 15.02.08, 17:33
              Owszem, w każdym związku nadchodzi kiedyś monotonia... jest to NIEUNIKNIONE.
              I nie jest bynajmniej prawdą że
              "...> Gdyby to była wina monotoni to nawet by nie zaczynał, a nie
              > przerywał w połowie..."

              otóż facet tak ma, że czasem potrafi zacząć ale w tzw. międzyczasie z powodu
              kolejnego jednakowego razu zaczyna mu się myśleć np. o zepsutym akumuletorze w
              samochodzie i cała chuć mija...

              -------------------
              SuDoKu... wciąga :)
              Trochę myślenia
    • boruta_wwa Re: Współżycie........... 15.02.08, 19:41
      nie ma sie czym przejmować!
      b.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja