smutno..dziwni ludzie..

16.02.08, 23:40
Witajcie! Piszę, bo od dłuższego czasu coś mnie gryzie.. Chodzi o
moich znajomych i o ich wieczny brak czasu.. Mam już dość pisania do
koleżanek, które wiecznie nie mają czasu, wiecznie pracują lub się
uczą...Jasne, rozumiem - praca, szkoła etc. ale czy nawet jeden
wieczór nie można poświęcić na spotkanie z koleżanką? Smutno mi, że
to ja zawsze muszę walczyć o to:( Teraz mam ferie,fajnie byłoby
wyskoczyć z koleżankami na pogaduchy, a tu cisza..Pytałam,
proponowałam,ale wiadomo - praca, nauka... i tak w kółko.. Czasem
czuję, że dziewczyny są po prostu zazdrosne, że mam fantastycznego
Chłopaka, a one są singlami.. Ehh..Nie mam się przed kim wygadać.
Wiadomo, że Facetowi nie będę się żaliła, że mam takie koleżanki..
Pomóżcie, poradźcie coś. Będę bardzo wdzięczna. Dobranoc..
    • forumowicz_pospolity Re: smutno..dziwni ludzie.. 16.02.08, 23:42
      dobranoc;))
      • literka102 Re: smutno..dziwni ludzie.. 16.02.08, 23:43
        I miłych snów.;0)I trzymaj się - nie ma lekarstwa na dziwnych ludzi -
        niestety;0)
        • vanilla5 Re: smutno..dziwni ludzie.. 16.02.08, 23:44
          Hmm... musi być.... Naprawdę nie pisze tego na żarty.
          • forumowicz_pospolity Re: smutno..dziwni ludzie.. 17.02.08, 00:11
            vanilla5 napisała:

            > Hmm... musi być.... Naprawdę nie pisze tego na żarty.

            takie permanentne niemanie czasu swiadczy najczesciej o kiepskiej organizacji
            czasu - to wariant optymistyczny

            w pesymistycznym to chyba by wynikało ze z jakichs powodów
            cie nie lubią ale zazdrosc o faceta chyba tym powodem raczej nie jest
    • poecia1 Re: smutno..dziwni ludzie.. 16.02.08, 23:45
      Pewnie masz rację, że są zazdrosne, sama kiedyś coś podobnego
      przeżyłam i niestety nie mam innej rady jak, żeby poszukać nowych
      znajomych.
      • avital84 Re: smutno..dziwni ludzie.. 17.02.08, 00:00
        Oj nie koniecznie tak jest. Ja na przykład jako singielka zawsze mam czas na
        spotkanie z tymi ludźmi, z którymi chce się spotkać. Nieważne czy te osoby mają
        fantastycznych facetów czy nie. Moja najlepsza przyjaciółka ma świetnego
        narzeczonego i uwielbiam się z nią spotykać.
        Mam jednak dwie koleżanki z podstawówki jeszcze, które były kiedyś moimi
        przyjaciółkami. Chyba one mnie nadal uważają za przyjaciółkę. Ja nieco inaczej
        to definiuję. Obie są podobne, bo są siostrami. Mogły by również tłumaczyć moje
        obecne zachowanie tym, że nie mam faceta, a one mają chłopaka i męża.
        Rzeczywiście prawie zawsze, kiedy proponują spotkanie ja odmawiam. Zazwyczaj
        rzeczywiście nie mam wtedy czasu. Teraz dlaczego... One mają skłonność do tego,
        że uważają, że to one mają najwięcej na głowie i zawsze tak było. Teraz dochodzą
        do tego faceci, więc czasowo zawsze się dostosować do nich. Poza tym potrafią
        się nie odzywać kilka miesięcy nawet, a potem zadzwonić, kiedy czegoś
        potrzebują. Wcześniej się jakoś dostosowywałam. Już nie mam ochoty.
        Nie zawsze chodzi o zazdrość. Nieraz bywa tak, że ludzie po prostu nie chcą
        tracić czasu na spotkanie z kimś kto akurat się nudził, ale i tak nie będzie nas
        słuchał.
        Nie twierdzę, że tak jest w przypadku autorki. Ale sam fakt zrzucania winy na
        zazdrość koleżanek singielek jest dla mnie co najmniej dziwny. Jest to chyba
        możliwe tylko w takim wypadku, w którym Ty podczas spotkania mówisz tylko o
        jednym czyli o nim i w dodatku nie słuchasz drugiej strony. Lub, gdy tak jak
        pisałam sama 99% czasu poświęcasz Twojemu związkowi, a kiedy akurat chłopak jest
        gdzieś daleko, na meczu lub w delegacji Tobie zachciewa się spotkania z koleżankami.
        Też piszę całkiem serio. :)
        • 2szarozielone Re: smutno..dziwni ludzie.. 17.02.08, 00:02
          Też mi to do głowy przyszło. Bo z kolei nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby
          uważać związek z facetem za coś wynoszącego mnie nad inne niewiasty i będącego
          powodem do zazdrości.
          • avital84 Re: smutno..dziwni ludzie.. 17.02.08, 00:16
            Właśnie. Różnie się ludziom układa i różne ludzie mają powody takiego lub innego
            stylu życia, ale kwestia związku lub jego braku nie wartościuje w żaden sposób
            ludzi i sądzę,że nie jest powodem zazdrości. Człowiek może być smutny, że jest
            sam, ale zazwyczaj szczęściem innym po prostu się cieszy lub jest mu ono
            obojętne. W zależności pewnie od relacji jakie są miedzy poszczególnymi osobami.
            Ale wydaje mi się, że tok myślenia sprowadzający wszystko do zazdrości jest
            raczej błędnym
            Bardziej bym była przy tym, że rzeczywiście często jest tak, że single robią
            wiele rzeczy na raz i nie starcza im na nic czasu. Bywają zapracowani, bo w ten
            sposób zapełniają sobie pustkę i rekompensują pewne braki w swoim życiu. Ludzie
            teraz są bardzo zabiegani. Świat jest bardzo szybki, każdego dnia gna do przodu.
            Nie twierdzę, że tak powinno być, ale to jest powszechne zjawisko.
    • self-inflicted Re: smutno..dziwni ludzie.. 17.02.08, 00:02
      jaaasne, oczywiście zazdrosne o faceta, no bo jak, w życiu kobiety
      najważniejszy jest facet...eh... o ile mogę się zgodzic, że unikanie
      spotkań ze strony przyjaciółek jest przykre, to myślę, że diagnoza
      przyczyny jest błędna... czasami jest tak, że naprawdę nie ma sie
      czasu - sama wiem jak to jest, też pracuję i studiuję i naprawde nie
      ma lekko, a o czymś takim jak ferie to mogę tylko pomarzyc...z
      niektórymi znajomymi spotykam się raz na 2 miesiące i czasami też
      mnie to boli, że to wygląda właśnie tak; rzeczywiście jeden wieczór
      raz na jakiś czas to nie jest super wysiłek...myślę, że ważne jest
      osiągnięcie złotego środka - musisz sama wyczuc, czy nie spotykają
      się z braku czasu czy może rzeczywiście z niechęci i to są tylko
      wykręty... spróbuj zrozumiec, ze czasem jest tak, że jak ma się ten
      jeden wieczór wolny w tygodniu to jedyne na co ma sie chec to zostac
      w łóżku - taka prawda. Ja pracuję jakies 9 godzin dzienni +
      dojazdy..zakuwanie do sesji trwa już u mnie od połowy grudnia,
      mieszkam sama, wiec wszystkie obowiazki domowe tez sa na mojej
      glowie.. lekko nie ma, ale tak jak mowisz, jesli bardzo mi zalezy na
      spotkaniu z kimś, to czas sie znajdzie - polecam przyjrzenie się
      znajomościom. A tak z drugiej strony - związek to nie kwintesencja
      zycia i wyczuwam lekka pogarde - ja mam ekstra faceta, a one nie :-))
      I tez, nie rozumiem czemu nie możesz się wyżalic facetowi na
      koleżanki, dziwne....
      • vanilla5 Re: smutno..dziwni ludzie.. 17.02.08, 00:19
        Dziękuję bardzo za Wasze opinie! Być może moja diagnoza była
        błędna, jednak nie świadczy to bynajmniej o tym, że chcę się
        wywyższać lub coś w tym stylu. Chodzi o to, że jedna z moich
        koleżanek zawsze odpowiada coś w stylu - "ale Ty masz jego".
        Owszem,to fakt i jestem bardzo szczęśliwa, jednak ważne są dla mnie
        także kontakty z innymi ludźmi, choć sama studiuję i pracuję, to
        zawsze staram się znaleźć czas dla znajomych. To fakt, że czasem
        fajnie poleniuchować w domku:D Ale to człowiek człowiekowi jest
        najbardziej potrzebny do szczęścia, czyż nie? Wiem, że nie ma co się
        pchać tam, gdzie nie jest się mile widzianym.. Jednak bardzo mi
        przykro, że po 16 latach znajomości koleżanka z tego samego osiedla
        nie ma nawet godziny w miesiącu na pogaduchy:(
        Jeśli chodzi o mojego Chłopaka, to mówiłam Mu o tym, jednak On ma
        dobrych przyjaciół i wydaję mi się, że troszkę ciężej jest MU to
        zrozumieć.Mówił, żebym pogadała z koleżankami. Eh tylko to nic nie
        daje...:(
    • figgin1 Re: smutno..dziwni ludzie.. 17.02.08, 06:51
      vanilla5 napisała:
      Czasem
      > czuję, że dziewczyny są po prostu zazdrosne, że mam fantastycznego
      > Chłopaka, a one są singlami..

      Chyba wiem czemu cię olewają. Nikt nie lubi zadawać się z idiotkami.
      • vanilla5 Re: smutno..dziwni ludzie.. 17.02.08, 11:14
        To przykre i zarazem żałosne, że po jednym zdaniu wnioskujesz, że
        jestem idiotką. Jeśli nie masz nic sensownego do powiedzenia, to
        daruj sobie te żałosne komentarze. Tylko idioci mówią, że inni są
        idiotami - to się nazywa "projekcja" - coś Ci mówi to słowo, czy za
        trudne jest?
        • kozica111 Re: smutno..dziwni ludzie.. 17.02.08, 11:59
          Vanilla, oczywiscie ze to smutne.A moze kolezanki czuja sie nieswojo w twoim
          towarzystwie?Ciagle rzucasz żargonem pseudo psychologicznym>Moze robisz to
          nieswiadomie ale gadka tego typu brzmi nudno i napuszenie.Moze jak sie z nimi
          spotykasz to je takie szkolne teksty nudza??Badz bardziej naturalna, otwarta a
          wszyscy beda lgnac do Ciebie.
          • vanilla5 Re: smutno..dziwni ludzie.. 17.02.08, 12:41
            Dziękuję za komentarz. Tamta odpowiedź była wyłącznie do osoby,
            która bezpodstawnie mnie obraziła. Stąd odniesienie do mechanizmu
            psychologicznego.
            Jeśli chodzi o znajomych, to w ich towarzystwie jestem spontaniczna
            i naturalna. Zawsze jestem sobą, nie staram się udawać kim nie
            jestem. Zawsze miałam wielu znajomych, tylko teraz tak pusto...:(
            • figgin1 Re: smutno..dziwni ludzie.. 18.02.08, 10:33
              Kicia, wcale nie bezpodstawnie. Może krzynkę przesadziłam, bo w końcu jedna
              wypowiedź to za mało, ale to stwierdzenie o zazdrości było idiotyczne.
    • aasb Re: smutno..dziwni ludzie.. 17.02.08, 13:18
      Powiem tak, pracuję bardzo dużo, dodatkowo chodzę na dwa kursy językowe,
      prowadzę dom, ale zawsze jakoś udaje mi się znaleźć czas dla znajomych. Raz
      spotykamy się ze wspólnymi znajomymi (tzn moimi i męża), raz osobno każde z nas
      ze swoimi.
      I też tak miałam z kilkoma osobami, że to ja zawsze organizowałam spotkania,
      dopasowywałam się itd. wszystkie imprezy, wyjścia do kina, teatru, knajpy,
      wakacje zawsze były organizowane przeze mnie. I nawet jak byłam pewna, że
      znajomi nie są zainteresowani danym typem rozrywki to i tak dzwoniłam, żeby
      później nie było głupio, że coś się działo, a Oni nie wiedzieli. I tak trwało to
      ze trzy lata, aż któregoś razu stwierdziłam, że chyba mi się znudziło być
      wieczną organizatorką, szczególnie po tym jak się dowiedziałam, że owi znajomi
      gdzieś tam sobie byli (zaznaczę, że nie była to jakaś zamknięta impreza) i nawet
      nie pofatygowali się żeby zapytać czy czasem my nie mamy ochoty. I nagle się
      skończyło. Tzn. wspólne wyjścia, nie słyszałam i nie widziałam ich już chyba z
      półtora miesiąca (przekonując się, że jak ja się nie odezwę to oni też nie).
      Trudno. Na szczęście mam masę innych znajomych, gdzie wszyscy pamiętają o sobie
      nawzajem i jak tylko się coś dzieje to cała ekipa o tym wie i każdy podejmuję
      decyzję czy ma na coś ochotę czy nie. Mało tego potrafimy się do siebie
      dopasowywać i jest naprawdę fajnie.
      Kończąc powiem tylko, że nieprawdą jest, że ogrom obowiązków nie pozwala na
      spotkania ze znajomymi to przede wszystkim kwestia chęci i dobrej organizacji.
      Dla mnie potwierdzeniem tych słów jest to, że znajomi o których napisałam wyżej
      nie mieli nawału obowiązków, bo jedynie pracę od 8 do 16 (później siedzenie w
      domu przed kompem lub tv), ani dzieci.
      • vanilla5 Re: smutno..dziwni ludzie.. 17.02.08, 15:42
        Dziękuję za Twoją wypowiedź:) Ja mam podobnie - teraz organizuję
        spotkania klasowe, w zeszłym roku to ja zaproponowałam koleżankom
        wspólnego drinka w Dzień Kobiet. I rzeczywiście już
        starczy...Szkoda, że tak się kończą znajomości:( Cieszę się, że Ty
        masz to fajne grono znajomych,którym chce się chcieć. Bo wydaje mi
        się, że tego brakuje moim znajomym.. Jestem pod wrażeniem, że
        potrafisz sobie tak czas rozplanować, żeby na wszystko był czas. No
        cóz.. Będę się nadal starać tam gdzie ludzie także będą się starać!
        Pozdrawiam serdecznie:)
        P.S. Powodzenia na kursach:)
        • aasb Re: smutno..dziwni ludzie.. 17.02.08, 17:55
          Nie ma za co :)
          tak po prostu jest.
          Zaraz np wychodzę do teatru na przedstawienie gdzie gra mój znajomy :)
          i tak wciąż coś się dzieje i wspólnie sobie nawzajem organizujemy czas :)
          na tym chyba polega bycie w kręgu znajomych.
          A co do organizacji czasu, hmm nie zawsze tak było, ale zauważyłam, że im więcej
          człowiek ma obowiązków tym lepiej się organizuje :)
          i dla znajomych znajdzie czas.
          Z moich obserwacji wynika, że Ci którzy spędzają najwięcej czasu na jego
          tracenie nie znajdują go np dla znajomych. Są tak apatyczni i zniechęceni, że
          nie chce im się nawet dobrze bawić, ja już się przestałam tym przejmować :)
          niech sami się sobą martwią, a ja cóż cieszę się każdą chwilą :)

          Pozdr

          p.s. dzięki:) Tobie też powodzenia w realizacji planów :)
    • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: smutno..dziwni ludzie.. 17.02.08, 14:16
      nie narzucaj się ludzim, bo to przyniesie odwrotny skutek od zamierzonego. i
      mierz siły na zamiary a zamiary podłóg sił
    • fergie18 Re: smutno..dziwni ludzie.. 17.02.08, 14:18
      jak jesteś z wrocka to ja mogę się z Toba spotkać, mam ten sam problem i poza
      facetem to ciągle jestem samotna ;(
      • nekomimimode Re: smutno..dziwni ludzie.. 17.02.08, 14:44
        eh ja odkąd przeniosłam się do Lublina mam podobnie
      • vanilla5 Re: smutno..dziwni ludzie.. 17.02.08, 15:37
        Kurcze niestety nie jestem z Wrocławia:( Miejmy nadzieję, że będzie
        lepiej:) Pozdrawiam serdecznie!
    • burza4 Re: smutno..dziwni ludzie.. 17.02.08, 15:47
      prawda jest taka, że większość osób jest obecnie zabiegana.
      Naturalnie część z nich w ramach relaksu znajduje czas dla
      przyjaciół, bo jest to jakaś forma odprężenia i oderwania od
      obowiązków.

      rzecz w tym, czy obie strony mają równe ciśnienie na podtrzymywanie
      znajomości i równie dużą frajdę mają z takich kontaktów. Są osoby,
      dla których czas znajduję niezależnie od okoliczności, ale są i
      takie, które odstawiam trochę na boczny tor, bo zwyczajnie niektórzy
      nie są aż tak interesujący, żeby dla nich poświęcać resztki czasu
      wolnego. Po prostu - zamiast słuchać czyjejś paplaniny wolę poczytać
      sobie książkę i wymawiam się ze spotkań brakiem czasu.

      często jest tak, że drogi przyjaciół się w jakimś momencie rozchodzą
      i kontakty słabną. Inne sprawy, inne problemy, inne podejście do
      życia. Taki lajf.
    • gondra Re: smutno..dziwni ludzie.. 17.02.08, 15:59
      Wiesz, ten Twój tekst o zazdrości z powodu posiadania faceta trochę zabrzmiał
      jak wywyższanie sie i podejście typu "mieć faceta to podstawa". Mam dwie
      koleżanki, które uważają, że poznając swoich facetów złapały Pana Boga za nogi,
      a ja ani jednego ani drugiego z nich nie chciałabym z dopłatą. I nie chodzi o
      to, że mamy inne gusta czy upodobania, po prostu to naprawdę nieciekawi ludzie.
      Ale to historia na inny temat bo one "wreszcie" maja facetów, więc niestety
      wiele tolerują. Nie twierdzę, że w Twoim przypadku jest tak samo, ale takie
      przekonanie o własnej wyjątkowości powodującej czyjaś zazdrość często bywa błędne.

      Też mam takich znajomych z którymi rozluźniłam bądź też nawet urwałam kontakt.
      Jedną koleżankę znam już 18 lat, kiedyś trzymałyśmy sie razem, chociaż zawsze
      byłyśmy różne. Niestety im jesteśmy starsze tym mniej mamy ze sobą wspólnego i
      tym mniej chce mi sie utrzymywać znajomość, jej chyba też. Widzimy sie raz na
      jakieś dwa miesiące i to wystarcza. Niestety czasami tak bywa, że drogi ludzi
      sie rozchodzą.

      Aha - sama ostatnio bywam zajęta i uziemiona przed kompem, ale jak mam na coś
      ochotę to da sie rozplanować czas tak żeby sie znalazła wolna chwila.
    • sumire Re: smutno..dziwni ludzie.. 17.02.08, 18:05
      nie zapominaj dawać im regularnie do zrozumienia, że masz fantastycznego
      Chłopaka, a one są singlami. na pewno będą chciały często się spotykać.
      • vanilla5 Re: smutno..dziwni ludzie.. 17.02.08, 20:21
        Źle odebraliście moje słowa - ja wcale nie chcę się wywyższać, bo
        mam Chłopaka. Jestem szczęśliwa i jak któraś z koleżanek pyta, co
        tam u mnie to mówię jej o swoim szczęściu. Nie ma w tym nic
        dziwnego. Ja tylko przypuszczam, że ten fakt może być przyczyną
        rozluźnienia kontaktów - nie wiem jak jest naprawdę, ale czasem
        odnoszę takie wrażenie. Być może mylne, nie wiem. Jedno jest pewne -
        nigdy nikomu nie chciałam dać odczuć, że jestem lepsza bądź
        atrakcyjniejsza tlyko dlatego, że mam chłopaka. To koleżanki chwalą
        się na prawo i lewo ilu facetów ostatnio poznały itd.
    • akkknes Re: smutno..dziwni ludzie.. 17.02.08, 22:22
      vanilla5 napisała: Teraz mam ferie,fajnie byłoby

      no wlasnie TY masz ferie.
      jak nie zauwazylas jest LUTY - sesje (na roznych uczelniach wypadaja
      w roznym terminach...), praca (bo pozamykalo sie zeszly rok i czas
      ogarmac jakies plany czy projekty na ten rok...), czy nawet ferie (a
      moze maja juz zorganizowane jakos te wolne dni od szkoly?) a moze
      wlasnie sie zakochaloy i wcale ci nie zazdroszcza??

      mam fantastycznego
      > Chłopaka, a one są singlami.. Ehh..Nie mam się przed kim wygadać.

      to w koncu masz fajnego chlopaka czy nie masz sie przed kim
      wygadac?? bo ja rozumiem, ze nie zawsze da sie pogadac o wszystkim z
      facetem (np o nim:) ale zeby juz sie nie wygadac??

      > Wiadomo, że Facetowi nie będę się żaliła, że mam takie koleżanki..

      bo jeszcze logicznie stwierdzi, ze sie narzucasz i wpychasz tam
      gdzie cie nie chca??

      na moje oko i tak troche 'z zycia wziete' to ja moge zrozumiec cala
      sytuacje przez miesiac, dwa - ale WIECZNIE?? moze oni sie juz od
      ciebie odcieli?? a moze im powiedzialas, ze oni sa zazdrosni o
      twojego fantastycznego chlopaka? bo ja wtedy bankowo bym sie odciela
      od takiej znajomej :D
    • eleni80 Re: smutno..dziwni ludzie.. 18.02.08, 00:22
      może czas zmienić znajomych? P
    • modliszka24 Re: smutno..dziwni ludzie.. 18.02.08, 11:39
      moze poprostu cos sie konczy i czas ogladnac sie za nowymi znajomymy.nie ma co
      sie smucic masz faceta wiec zcas poswiecaj mu:0
      • vanilla5 Re: smutno..dziwni ludzie.. 18.02.08, 16:02
        Dokładnie tak zrobię:) Dzięki serdeczne za Waszą szczerość i słowa
        otuchy:) Pozdrawiam ciepło Wszystkich!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja